Mjunszajn
Użytkownik-
Postów
652 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Mjunszajn
-
Polecilabym go naszej, osiedlowej sprzataczce, wlascicielom Cichlid Press, Melisy 69, Czlonkom Rady Miasta Sosnowiec i Zarzadowi Drog i Autostrad. Ponadto ludziom odpowiedzialnym za strategie marketingowe Fiata, mojemu proboszczowi i pani d polskiego co chciala mnie uwalic w podstawowce. Reasumujac- jest godny polecenia.
-
Piasek z morskiego w malawi
Mjunszajn odpowiedział(a) na greghor temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Nie chce spamowac, ale u nas jest piasek koralowy. Sama go uzywam i moge pokazac jak wyglada w zbiorniku. Co do stabilizacji... IMO stabilizuje, ale raczej nie podwyzsza w sposob radykalny. Woda to rostwor chemiczny i na bufor wody dziala wiele czynnikow. Gdybysmy zalozyli, ze jedynym czynnikiem rozpuszczania weglanu wapnia zawartego w skalach wapiennych jest wysokosc PH, to mozna by wysnuc wniosek, ze wsypujemy do zbiornika np. 500 litrow z niskim ph kilo zwiru dolomitowego i... abo ph sie podnosi, albo zwir zupelnie, na naszych oczach sie rozpuszcza. Jezeli faktycznie istnieje powazny problem z utrzymaniem alkalicznosci wody, to IMO metody oparte na uzyciu wapienia raczej zawioda. Nie zmienia to faktu, z jest na rynku sporo wydajnych srodkow stabilizujacych wysokie Ph. Milc kiedys wspominal o hydrocarbonacie- przy okazji stosowania reduktorow siarkowych. Mom zdaniem to znacznie wydajniejszy i w ogolnym rozrachunku tanszy srodek niz zwir koralowy. Oczywiscie zakladajac, ze problem faktycznie istnieje. -
Jak nazwa wskazuje- odmiana geograficzna. Poszukam fotek, ale będa pewnie wyłącznie młodych egzemplarzy.
-
U nas bywa cyklicznie w sprzedaży. Odmiana compre.
-
Sa zbyt male na granulat OSI. No i wybor pokarmu nienajszczesliwszy. Trzeba bylo kupic plateki np. Cichlid OSI, Vivid Colour OSI lb nawet jako dodatek Shrimp OSI. Jezeli koniecznie chciales granulat OSI to lepszy bylby RTB- jest drobniejszy [przznaczony dla np. apistogramma, papiliochromis, nannochromis czy dicrosus lub malych ryb morskich].
-
Oczywiscie, ze wewnetrzny bedzie robil wiekszy wir niz kubel. CP 250 ma przeplyw nominalny cos 700 litrow na godzine na glowicy. Po obciazeniu wkladami i wypompowaniu na metr przeplyw spada do jakis 150-200 litrow maksymalnie.
-
Jebao sa podobne, a nie identyczne z Eheimem. Sa nizsze i maja bardziej masywne pojemniki na wklady. Nawiasem mowiac- sa to najnizsze filtry w danych klasach, nie liczac Sery. Co do JBLa- po kilku latach sprzedazy- najgorszy filtr na rynku. Ze szczegolnym uwzglednieniem CP250. Wada oski wirnika cay czas wystepuje i dotyczy ogromnego odsetku tych filtrow. Do tego dramatyczny spadek przeplywu po kilku miesiacach pracy. Filtr jest tani i latwy w obsludze- na tym koncza sie jego zalety. W tej samej ceni sa podobne produkty Atmana i Tetry- bez rewelacji ale i tak bija na glowe JBLa. Nie wspomne o Jebao/AquaNova- ktory jest tanszy i na dzien dzisiejszy wyglada na to, ze lepszy. Jak pracuje JBL 250 po kilku wymianach wirnika i oski- zapraszam posluchac do mnie. Normalnie industrial pelna geba.
-
Testy Saliferta nie są dwa razy droższe niż Sery. Są droższe o 10 do 50% w zależności od testu. Tyle, że np. u nas są głownie dostępne do wody słonej. Oczywiście część testów jest wspólna, ale nie wszystkie. Ja używam Zoolek, Sery, Rataja i JBLa. Osobiście uważam, ze te ostanie maja najlepszą relację ceny do jakości. Do tego maja tanie uzupełnienia. Z tego wiem za najlepsze do akwarystyki słodkowodnej uchodzą testy Dupli- przy czym dostępność jest bliska zeru.
-
I znowu lipa...tym razem grzałka :(
Mjunszajn odpowiedział(a) na slawek gorol temat w Osprzęt do akwarium
Z tanich- Atman lub Weipro. Z drogich- Fluval Tronic, Atman metalowe, Jager. Ludzie chwalą polskiego Skalara- nie mam, nie miałam styczności. -
Poprawiałam jakiś czas temu zbiornik po innej firmie, gdzie cud techniki Unimax 700 wypompował 500 litrów wody. W biurze były panele i... zero śladu.
-
Ja przeciez ironizuje z konkurenci, a nie z Was. Z Waszych slow jestem szczesliwa. ...zreszta ze slow tej Pani rowniez. Znaczy sie zna kobieta realia.
-
Pamietam. Nie macie z Marsem racji. Ot co. My sprzedajemy bo nie mamy kosztow. Cala nasza firma to ja, komputer z netem i ukradzione fotki od dystrybutora. Do tego nie place ZUSu, podatkow, sprzedaje na lewo i w ogole. Popytaj w sklepach- szczegolnie tych mniejszych, gdzie panuje specyficzny zapach ochotki i tubifeksu- juz oni wiedza. Pracuja uczciwie, ciezko od samego rana rozpatrujac reklamacje [choc podobno glownie sprzedaja saszetki... reklamacje saszetek?], dbaja o rybki w 20 litrowych zbiornikach i chomiczki w trocinkach. Prosze- dowod http://www.akwarystyka.com.pl/showthrea ... 997&page=2 . Pomyslcie logcznie- jak to mozliwie, ze ktos sprzedaje pokrywe za polowe ceny? A sklepy przeciez maja upusty- o- upusty! Widac- kant. Mamy w pracy dziewczyne od marketingu- znam Jej bylego. Ona zawsze mowi, ze mial taka przyware, ze jak komus lepiej szlo, jak cos ktos robil lepiej- znaczy szuj. Wiadomo- w Polsce tak jest- mercedes- szuj, ma taniej-szuj, powodzi sie- szuj znaczy. Ciekawa przypadlosc narodowa. ps. a za 290 u nas kupisz 160 litrow z pokrywa i zostanie ci 7 zlotych jeszcze. Ale offkors bez paragonu. Sorry za kryptoreklame.
-
Nie rozumiem... u nas 36W najtańsza kosztuje 14 złotych... Hagen jest drogi ale np. daje gwarancje na 6 miesięcy na swoje świetlówki. Jednemu się nie opłaca, a innemu sie opłaca. Audi A4 z silnikiem TDI, ze skórą, w kombi i full wypasem kosztuje w salonie 140 tysiaków, a takie samo ceed 80 tysięcy. Jeździ tak samo, est solidniejsze, ma większy bagażnik i lepsze wyposażenie... no bywa. Przecież ciężko napisać, że nie warto. Jednemu nie warto, a innemu warto. A jeśli chodzi o Osramy to ja wyposażyłam firme w Osramy we wrześniu- bo tanio było. Do dziś jakieś 70% się spaliło. Czyli zasadniczo są co najwyżej warte tyle ile kosztują.
-
Miesiąc to pestka. Ja czekam na kawałek kabelka w fiacie od grudnia w serwisie. Kabelek pół metra, byle mechanik by naprawił drutem z ogrodzenia, sama bym zrobiła, a kabelek płynie z chińskiej fabryki Fiata. Ponadto podobnie czekam na deklaracje fiata czy i jak naprawią elektryczne lusterka w nowym aucie. Trzeba mieć dystans... trochę się już zraziłam do fiata ale dystans trzeba mieć.
-
To co napisłes potwierdza moją opinię na temat demasoni- ta ryba, jak żadna inna z mbuny nadaje się do jednogatunkowego i czym więcej ryb, tym lepiej. Do tego faktyczne, lekkie przerybienie nie zaszkodzi.
-
Co proponujecie do P.Demasona???
Mjunszajn odpowiedział(a) na Mati1271 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Do 240 proponuje 18 sztuk demasoni. Może to i mały gatunek ale IMO nie da się zrobić roslinożernej, wielogatunkowej obsady w 240 litrach. Zbiorniki o podstawach 150x50 to absolutne minimum dla komfortowego łączenia gatunków stricte roślinożernych. W takich polecałabym ci łączenie z L. hongi. Te, dwa gatunki świetnie ze soba korelują i uzupełniaja się- zarówno wyglądem, kolorystyką, jak i sposobem obierania rewirów. Oczywiście możesz je próbowac łaczyć w swoim akwa i samo połaczenie wydaje się najbardziej sensowne w sensie gatunków, ale przemyśl poważnie jednogatunkowe. -
Oj tak burzliwej dyskusji na tym forum dawno nie bylo Wynik młodego konsupcionizmu polskiego:P:P Sprzedawca, gdy kupujemy to nas chce oszukać i sprzedać bubla. My jesteśmy uczciwi, pracujemy w elektrowni i nikt do nas nie ma pretensji. Kupujemy duzo, co nie przeszkadza nam jawic sobie w wyobrażni sprzedawcy jako głownej postaci polskiej demonologii. Oszust, cham, nam miłościw sprzedający i krwiopijca. Ostanio napisałam cierpkiego maila sprzedawcy płyt na allegro bo czekałam miesiac na płytę... odpisał, ze wpłaciłam za jedną, a kupiłam dwie... kurcze zapomniałam, a juz go chciałam zbesztać- tego oszusta i krwiopijce. Do sądu bym go podała... teraz go ładnie przeproszę chyba. Porozumieć się w miłej atmosferze... to jest coś:)
-
Jeżeli klient koniecznie będzie robił wszystko aby załatwić sprawę inaczej niż z obopulnym zyskiem to pewnie się tak stanie. Nie chodzi tu o zbywanie klienta- ja myśle, ze zakładnie zlej woli sprzedawcy, bo towar ma lub rzekomo ma drobną wadę to zupełne nieporozumienie. Ja wymieniłabym ten zbiornik i z chęcią partycypowała w kosztach ale jeżeli klient odbierał sam zbiornik- to zasadniczo mógł go dokładnie obejrzeć- nic by się nie stało. Natomiast pęcherzyk powietrza nie jest wadą w rozumieniu technicznym i nie wpływa ujemnie na jakość eksploatowanego zbiornika- Bidzi- jeżeli byś w tym przypadku próbował załatwić sprawę na swój sposób, przegrasz, zapłacisz koszta transportu, magazynowania, rzeczoznawcy i ewentualne sądowe.
-
Powoli. Reklamacje odsylamy zgodnie z prawem na swoj koszt, chyba, ze sprzedawca zgodzi sie na inne rozwiazanie. Jezeli gwarant [ nie sprzedawca] uznaje nasza reklamacje za zasadna, sprzedawca lub gwarant, zwracaja nam koszty wysylki. To kwestia gwarancji okreslonych prawem i ewentualnie warunkami gwarancji. Regulaminy sklepow moga to precyzowac inaczej, ale zasadniczo nie stoja one ponad pewnymi okresleniami prawnymi i nie musza byc wiazace. Jezeli gwarant/sprzedawca nie uzna nam wady- moze odmowic wysylki na swoj koszt lub/i zarzadac od nas pokryca kosztow dostarczenia towaru- dlatego warto reklamowac to co faktycznie jest warte reklamowania. Co wiecej-jezeli wada nie ma miejsca, sprzedawca poniosl koszty- usimy mu je zwrocic, ma tez prawo do okreslenia kosztow magazynowania, jezeli nie odebralismy towaru w okreslonym czasie. W przypadku, gdy zawarlismy transakje za posrednictwem netu i nie moglismy sie zapoznac z towarem, lub odebralismy towar w opakowaniu uniemozliwiajacym zapoznanie sie towarem [np. Ikea], mamy prawo do oddania towaru w terminie 10 dni od dostarczenia nam towaru, bez wyjasnien. Towar musi byc nieuzywany, w orginalnym opakowaniu i oddajemy go na wlasny koszt. Nie ma czegos takiego jak rekojmia od ponad roku- w obracie innym niz pomiedzy firmami. Nie ma czegos takiego jak zwrot w przypadku kupna w sklepie stacjonarnym. Warunki gwarancji okresla gwarant. To co jest wada i podlega gwarancji okresla gwarant lub rzeczoznawca, a nie kupujacy. IMO w tym przypadku- na 99% nie peknie to akwa. Gwarant moze oddalic zgloszenie, podeprzec sie ocena rzeczoznawcy i technologa. Mozesz z tym isc do sadu ale masz 50/50. Ja bym nieposzla. Licz na dobra wole sprzedawcy, ze przyjmie, a jak sie nie zgodzi to zwroc towar bez podania przyczyny, na swoj koszt, jezeli nie minelo 10dni i jezeli uwazasz, ze ta ''wada'' zagraza prawdlowemu uzytkowani zbiornika. Generalnie zawsze lepiej sie ogadac niz isc na noze.
-
To ci żle polecano. Pokarmy JBL są wyjatkowo kiepskie właśnie pod względem strawności- mają bardzo niską strawność. Z tanich pokarmów wybierz Tetrę i kilka pokarmów Tropicala. Z droższych dostępne są pełne gamy Hikari czy O.S.I. - jest w czym wybierać.
-
Jebao przeciwko sprawdzonym konstrukcjom
Mjunszajn odpowiedział(a) na sision temat w Osprzęt do akwarium
Nie mielismy zwrotow do tej pory. -
Jebao przeciwko sprawdzonym konstrukcjom
Mjunszajn odpowiedział(a) na sision temat w Osprzęt do akwarium
Aqua Nova i Jebao to ten sam filtr. Jezeli sa rozne dane- tak bywa- Chinczycy potrafia na dwoch seriach tego samego filtra, tylko zapakowanych w rozne pudelka, co innego napisac. -
No bo jakaś część z nich jest dobra. Ja, mimo zapowiedzi importera, nie widzę poprawy. Osobiście gdybym miała kupić tani filtr wybrałabym jednak Atmana- większy wybór kubełków, lepsza jakość materałów. Wadą, ale pozorną jest brak wkładów. Tyle, że co warte są gąbki w zewnętrznym... Tetra też nie jest zły- z tym, że trzeba się liczyć z tym, że podobnie jak Atman, Hailea, JBL to też tani, chiński filtr i cymesu się nie można spodziewać. Miłym zaskoczeniem są Jebao/AquaNova- poza kwestią, że są strugane siekierką... nie psują się i są tanie. Fluval- mam sentyment bo używam- ale fluvale są małe i trzeba zawsze kupować większy niż podaje producent. W rzeczywistości ich cena wcale nie jest duzo niższa niż Eheima. Sera- bardzo małe, kijowy importer- same filtry ok- ale nie wiem czy to w ogóle ma jakis serwis. Na zepsuty karmnik czekałam 2 miesiące, zresztą firma Ziarko słynie z odpałów. Summa summarum- nie kupiłabym dla siebie.
-
alez Ty dokładna , jak by nie patrzeć to Nature, Low-tech i inne zielone wynalazki mają wspólne korzenie w holendrach z których wyszły te jakby odłamy specjalistyczne Wydaje mi się, ze jednak mają korzenie w japońskiej sztuce projektowania ogrodów.
-
To nie jest holender. Taka mała uwaga.
