Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

No i stało się! Po czterech latach tyry dostałem upragniony urlop, kobieta cała w skowronkach, pies trochę mniej, ale przeżyje ten okres u wujka, pyski nie mają o niczym pojęcia, a ja poczytałem trochę i nie wiem jak zapewnić im przetrwanie :(


Najpierw szczegóły:

1. Wyjeżdżam na 10 dni.

2. moje pyski to - 4 szt. Yellow (jednoroczne) i 5 szt. Afra Red Dorsal (półroczne). - 240l.

3. Akwarium ma pół roku (yellowki kupione już jako półroczne), wewnątrz trzy pokaźne kryptokoryny.

4. Rybcie karminone solowcem, artemią i kryllem (mrożonki). Od czasu do czasu spiruliną i płatkami Malawi - tropical.

5. Filtry wyczyszczę i wymienię wkłady w dniu wyjazdu.


I już się domyślacie o co chcę spytać.


Po pierwsze: czy to prawda, że istnieją granulaty, które można wrzucić do akwarium i które mogę tam pozostać nawet dwa tygodnie? Rybcie je skubią i nie głodują.

Po drugie: jeśli te granulaty to bujda, to czy przez 10 dni miesążercy przetrwają? Czy jednak powinienem kogoś poprosić, by zajrzał kilka razy i wrzucił kilka kostek "mrożonek" do akwa?Wiadomo, ludzie zabiegani są i głupio tak dorzucać znajomym obowiązki.

Opublikowano

W zasadzie o karmienie nie masz co się martwić gdyz ryby spokojnie 10-14 dni bez karmienia wytrzymają . Twoje zmartwienie to temperatura ( ja jak wyjeżdżam wyłączam oświetlenie ) i dolewanie odparowanej wody .

Zrób większą niż zwykle podmianę wody ( ja robię 40% ), obniż temp jak tylko dasz radę ( ja np. obniżam do 23*C ) + brak oświetlenia i zarówno jedno jak i drugie masz z głowy.

Opublikowano

Mam programator, który automatycznie włącza i wyłącza światło o okreslonych godzinach. Może ewentualnie skrócę czas palenia się światła, żeby kompletnych ciemności nie miały przez ten okres.


Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się problemów, które mi przedstawiłeś. Raczej brałem pod uwagę spadek temperatury w razie ewentualnego braku prądu. Ale wzrost?

podmianę zrobię + sól akwarystyczna. Jeśli to wystarczy, to damy radę :)

Opublikowano

Kup sobie automatyczny karmnik i będziesz mial problem "wyjazdowo-urlopowy" z głowy na teraz i na później.

Na suchym spokojnie ryby wytrzymają , lepiej karmić odrobinę niż nie karmić wcale , tym bardziej że w okresie letnim nie jesteśmy w stanie obniżyć temp. wody.

Jeżeli możesz to zamist wyłączania światła ogranicz jedynie ilość źródeł do 1 i klasyczna podmiana wody.

Sprawdzenie szczelności układu.

To wszystko, nie trzeba demonizowac.

Opublikowano

A nie przyjdzie Ci ktos kwiatkow podlac :?: ... przygotowac porcje na co trzeci czy czwarty dzien, reszte pokarmu schowac zeby nie kusilo podlewajacego ,mechaniki w dzien wyjazdu wyczyscic , podmienic wiecej niz zwykle wody,programator na swiatlo i ...zycze milego wypoczynku :D

Zawsze tak robie ,nie mialem strat w rybkach przez urlop.

pozdrawiam :)

Opublikowano

I pamiętaj - najważniejsze rzeczy w życiu Twojego akwarium mają miejsce podczas Twojego urlopu.

2 lata temu 14 dni urlopu - po powrocie zakwit wody i wybuch glonów, których już nigdy nie opanowałem.

2 tygodnie temu 14 dni urlopu - zalanie mieszkania i 2 pięter pode mną.

Sprawcy nieznani... :-)

Opublikowano

No toś mnie Bart pocieszył!

Nic to, mus jednak poprosić kogoś. Tabliczka mrożonego solowca starczy, się powie trzy kosteczki co dwa dni i nie tykaj tych zielonych rurek, a właściwie to nic nie tykaj! Resztę pokarmu się schowa i nie będzie kusić.

Wyjeżdżam dopiero 1 sierpnia, więc mam jeszcze czas by kogoś znaleźć.

Opublikowano

Radziłbym ci jednak dla urlopowego dokarmiacza przygotować małe porcje pokarmu suchego.


A tak na marginesie - "3 kosteczki" to nie za dużo dla 9 ryb?

Opublikowano

ja zostawiłem swoje ryby na 10 dni bez opieki - zeżarły mi co prawda wszytkie glony w akwarium ale nic im się nie stało. Jak pisali przedmówcy: wystarczy że raz na 5 dni ktoś wpadnie i wrzuci suchy pokarm a rybom nic nie będzie.

Opublikowano

Powiem to samo co wyżej przedmówca kup automatyczny podajnik pokarmu ,ale pomimo tego ,zawsze jak ktoś rzuci okiem na to i owo to zapewni większy spokój i urlopik luzik wtedy....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
    • Po śmierci Jarka firma została sprzedana. Ta spirulina to był chyba jakiś "patent" Jarka, on to porcjował i wysyłał, więc po sprzedaży nikt chyba tego nie ciągnął.
    • Sumpa też da się zbudować z zasysem z dna 😉
    • No właśnie... Też mnie to ciekawi, gdybym miał sumpa to musiałbym ręcznie te kupy odmulaczem usuwać, ewentualnie dobrze zagruzować tak że te kupy będą niewidoczne w gruzach się rozkładały.
    • Cześć, Przesiadam się z dotychczasowego akwarium 180x50x50 na nowe 220x70x50 (zmiana z 450 na 770 litrów) i mam dylemat odnośnie filtracji. Do tej pory korzystam z dwóch kubełków Aquael Ultramax 2000 i jestem zadowolony, bo woda klarowna i brak zalegających odchodów na dnie. Oczywiście wiem, że wydajność sumpa byłaby nieporównywalnie większa, ale jak zakładam, nie ma on szans zaciągać odchody ryb z podłoża, a jak wiadomo w Malawi ich produkcja jest na wysokim poziomie Zastanawia mnie więc jak osoby posiadające sumpa radzą sobie w tym aspekcie, aby widok zalegających zwałów rybich kupek na białym piasku/żwirku nie psuł estetyki zbiornika - czy odmulacie dno niemal codziennie, czy dodatkowo stosujecie jakieś filtry zewnętrzne z wlotem zasysającym wodę blisko dna? Ale przy takiej długości nie ma chyba szans, aby jeden taki filtr załatwił całą sprawę, więc dodatkowo jeszcze cyrkulatory...? Ostatnio w swoim obecnym akwa (180 cm długośći), na próbę wlot zasysający wodę jednego filtra przeniosłem z dołu zbiornika do góry pod samo lustro wody, aby zasymulować działanie sumpa, natomiast wlot drugiego filtra pozostał bez zmian przy dnie. I już po pierwszej nocy zobaczyłem na dnie mnóstwo zalegających na piasku odchodów, widok nieobserwowany przeze mnie od dawna. Co dało mi jeszcze więcej do myślenia, jakby to wyglądało, jeśli w dużo dłuższym zbiorniku postawiłbym tylko na sumpa?  Stąd moje pytanie do użytkowników sumpów, jak sobie radzicie z oczyszczaniem dna? 
    • A szkoda, bo moje ryby przepadały za northfin. Kiedyś chyba @BombeL organizował jakiś zakup grupowy pokarmów northfin.
    • Ok dzięki  ale zapytam jeszcze o spirulina z  Fisch Magic jak mogę  ją  zamówić  kontakt  znaleziony w internecie nie aktualny, ktoś  wie?  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.