Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich 🫡

To mój pierwszy post na forum, ale przeglądam je regularnie od lat...

Żeby nie zanudzać, stawiam nowy baniaczek, tym razem dla ryb Malawi. Po długich i burzliwych dyskusjach ze swoją drugą połówką dostałem bana na kolejne akwarium w salonie (miało tam być 1200 litrów malawi), więc ląduję z nowym baniakiem w innym pokoju. Szkiełko będzie miało rozmiar 370x100x65,  z czego 300 długości będzie dla ryb, a pozostałe 70 to panel filtracyjny (praktycznie sump, tyle że doklejony z boku). 

Z uwagi na rozmiar akwarium możliwości obsady są ogromne. Mam pewnych faworytów, jakieś swoje "must have", ale chciałbym zobaczyć jakie Wy widzicie możliwości obsady takiego zbiornika.

Wiem, że jak nie podam żadnych ryb to powiecie że możliwości są ogromne, ciężko doradzić itd. Dlatego powiem,  że chętnie widziałbym w tym akwarium fossorochromis rostratus przekopujący podłoże i np mdoki zjadające resztki z pańskiego stołu 😁

Sklaniam się ku wiekszym rybom, uwazam ze na taki rozmiar akwarium te 5-7 gatunkow o zroznicowanym zachowaniu i wyglądzie powinno w zupelnosci wystarczyc. Mbuna odpada, za duze akwarium na tak niewielkieryby, przewaznie nie te preferencje zywieniowe.

Oczywiście reszta gatunków, które na tą chwilę bym tam widział to żadna tajemnica, ale póki co  chciałbym żebyście popuścili wodze fantazji z tymi propozycjami obsady, taka burza mózgów.

Po ryby mogę spokojnie jechać do 1000 km w jedną stronę, nie trzeba się sugerować dostępnością tylko w PL.

Mam nadzieję, że wywołam jakikolwiek ruch na forum, bo mam wrazenie że niestety czasy ożywionych dyskusji w tej formie minęły 😐

  • Lubię to 5
Opublikowano

U mnie w troszkę większym pływa mbuna, ale to Twoje akwarium, więc ciesz się tym co zapragniesz, bo prawie wszystko może tam pływać.

Opublikowano

Można mbune dodać, np: yellow, crabro.

Must have: rostratus i mdoka, no to do tego coś innego koloru, muszą być naturalne bez hybryd?

Np: venustus, fryeri, buccochromis rhoadessi, copadichromis borley ( ten czerwony kadango się nazywa czy jakoś tak, albo protomelas taeniolatus red empres).

Zamiast fryeri coś większego w ten deseń to np: fusco (nimbochromis fuscotraniatus) albo tyrannochromis nigriventer.

Opublikowano

Cześć :) 

Bardzo lubię takie "rozkminy" dotyczące obsady :D Gdyby to był mój zbiornik to widziałbym go na trzy sposoby.

- Wariant 1 - Predatorium z dużymi rybami 
W składzie obsady zbiornika w takiej wersji widziałbym takie gatunki: Fossorochromis Rostratus 1+3 (skoro jest to Twój must have), Aristochromis Christyi 1+3, Tyrannochromis Macrostoma 1+3, Buccochromis Rhoadesii 1+3.

- Wariant 2 - Predatorium ze średnimi rybami

W skład gatunków wpisałbym takie: Fossorochromis Rostratus 1+3 (żeby Twój must have dalej był :) ), Protomelas Labrosus Thick Lips Mbenji 1+4 (zakochałem się w tej rybie i żałuję, że nie wziąłem ich więcej a teraz nie mam gdzie ich dokupić :( ), Exochochromis Anagenys 1+3, Nimbochromis Fuscotaeniatus 1+3, Taeniochromis Holotaenia 1+3.

- Wariant 3 - Mbuna - małe ryby wg mnie podkreślają ogrom akwarium :) 

Tutaj postawiłbym na takie gatunki: Chindongo Demasoni 4+10, Metriaclima Msobo Magunga 4+10, Labeotropheus Trewavasae Marmalade Cat 2+6, Chindongo Socolofi 2+6, Cynotilapia Zebroides Red Top Likoma 2+6.

 

  • Lubię to 2
Opublikowano

Dzięki za odzew 🙂

Nie chce mbuny z kilku względów. Po pierwsze tak jak mówiłem, ciut za duży baniak na tak wiele mniejszych ryb. Lubię się uspokoić przy akwarium po pracy, a mbuna jest taka chaotyczna i dzika że można dostać oczopląsu 😁 Mam wrazenie, ze wszystko w takim akwarium zmienia się jak w kalejdoskopie. 

Robię to akwarium typowo do oglądania z kanapy z przeciwległego końca pokoju, myślę że większe ryby będzie się dobrze oglądało z takiej odległości. 

Mbuny oczywiście nie wykluczam, ale to temat na inny zbiornik. Na szczęście jestem już na takim etapie i hobby i życia, że mogę sobie pozwolić na nowe szkiełko do nowego projektu 😉 także mbuna będzie w przyszłości, taka typowa mbuna roślinożerna z gruzowiskiem skalnym. 

Fossorochromis rostratus z mdoką - takie połączenie wpadło mi kiedyś w oko we wiadomej książce traktującej o tanganice i malawi i chodzi mi to po głowie nieustannie 🙂 dlatego traktuje to jako punkt wyjścia, bo bez sensu robić coś innego i odrazu po założeniu nowego szkiełka myśleć odrazu o kolejnym z takim właśnie połączeniem 🫣

Tomasz78 myślałem początkowo o dodaniu mbuny i właśnie głównie o wspomnianych przez Ciebie gatunkach, ale myślę że taki yellow jest zwyczajnie zbyt mały przy reszcie ryb, boję się że skończy jako kolacja. Wiesz jak to jest, baniak rósł z każdym miesiącem planowania i czym był większy, tym mniej myślałem poważnie żeby dodawać mbune. Jeśli chodzi o hybrydy to nie planuje takich ryb. Motyw przewodni moich akwariów to zawsze na pierwszym miejscu natura. Mam szkiełko z altumami, mesonautami fajne takie osobniki z niskim F, plywaja tez tam dyski red turkusy i doslownie uwazam ze są przaśne i nie pasują do reszty ryb o stonowanych barwach 😅

Z pozostałymi gatunkami też nieźle się wstrzeliłeś, bo buccochromis rhoadesii, nimbochromis venustus i copadichromis borleyi kadango są na mojej liście rozważanych poważnie ryb.

Buccochromis samce podobają mi się 10/10, niestety samice wręcz przeciwnie. Jest to gatunek który traktuje na takiej zasadzie "+1", tzn jak będzie na niego miejsce przy reszcie obsady to się skusze, a jak nie to trudno.

Venustus myślę że tak.

Copadichromis borleyi też jest faworytem do obsady z dwóch względów. Raz barwa, a dwa teoretycznie powinien pływać bliżej skał. Martwię się tylko czy on (i mdoka w sumie tez) nie będą zbyt małe i delikatne przy reszcie ryb).

Dziękuję za podrzucenie nigriventera. Bardzo ciekawa ryba, a samice mi się podobają. Nigdy o niej nie myślałem, a teraz muszę poczytać i pooglądać filmy jak pływa 🙂

 

Vrzechu rozważałem te warianty już wielokrotnie 😄 co do mbuny to już się rozpisałem. Co do "dużych predatorów" to oglądam bardzo dużo filmów na yt i mam takie spostrzeżenia, że takie akwaria są bardzo monotonne. Mam na myśli, że te ryby w gruncie rzeczy mają podobny kształt, często barwy, a w dodatku wszystkie zachowują się dokładnie tak samo, czyli po prostu plywaja od ściany do ściany i tak w kółko 😉 dlatego staram się tak dobrać obsadę, aby była w miarę możliwości zróżnicowana pod względem zachowania. Ideał to kopiący rostratus, pływające za nim i wyjadające mdoki. Jakieś ryby pływające sobie właśnie w kółko i patrolujące teren, a do tego coś żyjące bardziej w skałach 😉 czyli chyba wychodzi wariant nr 2 z wariacjami.

Taeniochromis Holotaenia całkiem ciekawa i nieznana mi bliżej ryba, muszę zgłębić temat. 

Nimbo fusco tez w zasadzie fajny, myślałem bardziej o venustusie, ale kto wie 🙂

Exochochromis anagenys jest również w mojej topce z uwagi na barwę i średni rozmiar myślę że ostatecznie zawita do obsady.

O protomelasach nie myślałem nigdy poważniej z uwagi na dietę.

Protomelas Labrosus Thick Lips Mbenji patrzyłeś czy jest może na cichlidenstadel?

  • Lubię to 1
Opublikowano

Wspomniałeś o Fosso i mdokach, ale czy będziesz im zakopywać regularnie żarcie pod piaskiem? Na początku pewnie będzie Cię to kręcić, ale jak szybko Ci się to znudzi?

Ale do rzeczy.

1...podstawa to stado Pseudotropheus sp. acei lub Pseudotropheus elegans itungi lub Pseudotropheus elegans ngara. Jakieś 30-40 szt. To ryba toniowa, stadna, bardzo efektowna w dużej grupie. Do wystroju mógłbyś dodać gałęzie. Reszta bez skał, tylko piasek, ewentualnie z drobnymi kamieniami.

Część akwarium powinno być wypełnione skałami i tam mogłaby pływać ta bardziej skalna mbuna, ale ta dość łagodna. Np. Pseudotropheus interruptus.

 

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, Tomek_F napisał(a):

Buccochromis samce podobają mi się 10/10, niestety samice wręcz przeciwnie.

No tu mnie zaskoczyłeś, nie sądziłem że samice z żółtym brzuchem i ciemnym pasem wzdłuż ciała bedą dla Ciebie mało atrakcyjne.

3 godziny temu, Tomek_F napisał(a):

Copadichromis borleyi też jest faworytem do obsady z dwóch względów. Raz barwa, a dwa teoretycznie powinien pływać bliżej skał. Martwię się tylko czy on (i mdoka w sumie tez) nie będą zbyt małe i delikatne przy reszcie ryb).

Małe to raczej nie są, napewno są tu właściciele tych gatunków to może się wypowiedzą co do wielkości i delikatności, ale z tego co wiem to kadango samiec ze 20 cm osiągnie a przy tym jest to ryba mocno wygrzbiecona także to spore rybsko, mdoka samiec pewnie też coś koło tych 20 cm może mieć.

Na tej stronie podane są rozmiary ryb jakie osiągaja w naturze a jakie co nas najbardziej interesuje w akwarium http://www.onzemalawicichliden.eu/Bestanden vissendatabase eng/vissendatabase eng.html

3 godziny temu, Tomek_F napisał(a):

Nimbo fusco tez w zasadzie fajny, myślałem bardziej o venustusie, ale kto wie

Co do fusco to należy zwrócić uwagę że ryba jest mocno agresywna jak na non-mbune, może rozstawiać wszystkich po kątach, zamiast niego zastanowiłbym się właśnie nad tyrano nigriventer lub fryeri lub dimidiochromis compressiceps zwłaszcza ta odmiana gold tylko nie wiem czy samce też są żółte czy tylko samice...https://www.malawi.si/Malawi/Haplochromises/Dimidiochromis/Dimidiochromis compressiceps/slides/Dimidiochromis compressiceps 'Machili Island'.html

Venustus zwany pyszczakiem wspaniałym ładna ryba, brałbym.

Fajne też nimbo livingstoni.

Z ciekawszych gatunków zwróciłbym uwagę też na placidochromis sp. 'phenochilus tanzania' - samiec ubarwienie bajeczne, placidochromis milomo 

Edytowane przez Tomasz78
Opublikowano (edytowane)

Zobacz film z „kopaczami” i „wyjadaczami” z youtube

Moim Taeniolethrinops praeorbitalis zakopywałem 3mm granulat zamiast mrożonych kawałków ryb. Zakopywać najlepiej dosyć głęboko w „zgrupowaniach”, bo sam fakt zakopywania już wzbudza zainteresowanie danym rejonem akwarium (i rozniesie tam trochę zapachu jedzenia). Jeśli zakopie się płycej lub kopanie Taenio nie sprowadzi się do jednego sztychu w piasek i chapsnięcia, to po „wytrenowaniu” (w takich zwyczajach) mdoki i yellow też włączają się do akcji. I taki zestaw gatunków bym Ci polecał.

3 godziny temu, pozner napisał(a):

ale czy będziesz im zakopywać regularnie żarcie pod piaskiem? Na początku pewnie będzie Cię to kręcić, ale jak szybko Ci się to znudzi?

😀 Pozner zawsze był pesymistą 😀 ale trochę prawdy w tym jest. Jeśli wysokość zbiornika byłaby wyższa niż 65cm, to koncepcja moim zdaniem staje się niepraktyczna.

Powodzenia w szukaniu swojej malawijskiej drogi 😀

PS.  Na filmie "kopacze" są młodsze od "wyjadaczy". Optymalniej jest jak staną się większe od mdok i delfinków, a ponieważ są łagodniejsze od nich, to nie będą robiły im krzywdy.

Edytowane przez tom77
Opublikowano

@Tomek_F a o co chodzi z dietą Protomelasów że nie rozważałeś ich do tej pory? Ja swoje Protki Labrosusy zakupiłem w Tanganika Konin. Niestety odkąd je kupiłem nie mogę doczekać chwili w której ponownie będą dostępne a niefortunnie jedna z dwóch samic straciła żywot i pozostał mi układ 1+1. Ta ryba tak mi się spodobała że gdybym ponownie ją kupował to byłby to główny gatunek w moim baniaku. W Cichlidenstadel kiedyś były ale teraz nie wiem.

Opublikowano

Bardzo dobrze, że Pozner się pojawił, bo takie całkowicie odmienne propozycje są bardzo cenne. Właśnie o to chodzi, żeby dyskutować, przedstawiać różne punkty widzenia i odmienne wizje. Gdyby wszyscy mieli taki sam punkt widzenia, to po co w ogóle rozmawiac, można tylko kiwać głowami 😉

Pewien kolega, który bardziej siedzi w aquascapingu od lat namawia mnie na malawi z drewnem. Jeszcze mu się to nie udało, ale w przyszłości kto wie 😉 napewno jest to ciekawy kierunek, taki nieoczywisty. Większa grupa ryb, które w dodatku pływają w grupie zawsze wygląda dobrze, wręcz hipnotyzująco. już biore ksiazke do reki i odpalam yt zeby popatrzec na wskazane gatunki👍

Miałem gdzieś zapisanych kilka takich "drewnianych" aranżacji malawi w folderze z akwarystycznymi inspiracjami, chciałem je znaleźć i tu wrzucic, ale oczywiscie jak jest potrzebne to nie można znaleźć.

Co do zakopywania pokarmu, nie ma o co się martwić... kto miał młode dyski albo altumy i karmił je praktycznie z zegarkiem w ręku co 2 godziny aby wyrosły, ten wie o czym mówię 😉 zakopanie czegoś pęsetą raz dziennie to wręcz rekreacja 😁

Generalnie może narażę się niektórym osobom tym co teraz powiem, ale akwarium z rybami w porównaniu z typowym roślinnym albo aquascapingiem wymaga bardzo mało pracy od akwarysty. Wyobraźcie sobie serwis akwarium gdzie trzeba co tydzień ciąć rośliny i formować kopułki, a w zbiorniku jest np 12 gatunków roślin, a jedna tylko kępka ma 500 łodyg... a wygląda to tak że wyrywa się wszystko, tnie się w odpowiednie długości, doły wyrzuca a topy sadzi w kopułkę z aptekarską precyzją 😄

W każdym razie, dzień w którym odechce mi się karmienia ryb w sposób w jaki należy je karmić, będzie to ostatni dzień mojego hobby. Wstępnie myślałem o zakopywaniu tabletek ebo dla mięsożernych zbrojnikow. Dobry pokarm i mam go jeszcze sporo, wszystko na tym rośnie jak dzikie.

 

Tomasz78 naprawdę nie wiem o co mi chodzi z tymi samicami buccochromis rhoadesii. Masz rację, ta ryba ma wszystko żeby się podobać. To nie jest racjonalne, ale coś mnie odrzuca od tych konkretnych samic 😅 mam w głowie jakieś takie dziwne ujęcia tych ryb. Doslownie kojarzą mi się z... uwaga.... kijanką 😂 myślę że to temat dla jakiegoś specjalisty od głowy 🤪

 

Co do rozmiarów mdoka i borleyi powiem szczerze że sugerowałem się danymi z książki. Generalnie o samce się nie martwię, tylko tam podają z tego co pamiętam zdaje się 15 dla samicy mdoki i 13 dla borleyi. Jeżeli rosną większe to tym lepiej dla mnie 🙂 problem bylby z głowy i chętnie widziałbym trochę koloru, albo przynajmniej odcienia czerwonego.

Spojrzałem szybko na podaną przez Ciebie stronę. Fajny adres, dużo dobrych zdjęć ryb, ciekawe dane. Dodaje do ulubionych 👍Oni znowu podają 14 cm dla samicy borleyi w akwarium.

Właśnie zacząłem myśleć nad tym tyrano nigriventerem od kiedy kolega wyżej o nim wspomniał. Samce mnie urzekły, a samice mają coś w sobie.

Dimidochromis z tego linku wygląda wręcz kosmicznie, ciekawe czy to kwestia ujęć czy naprawdę może tak wyglądać w zbiorniku.

Co do Dimidochromisa, to bardzo chodzi mi po głowie strigatus. Ma fajne czerwone końcówki, a w dodatku wiele osób wspomina że ta ryba ma w sobie coś takiego, czego nie da się uchwycić aparatem i na żywo robi mega robotę.

Livingstoni bardzo mi się podoba, problem w tym że venustus podoba mi się bardzo +1 😄 Livingstoni narysowała mi kiedyś córka, ale aż taki sentymentalny nie będę 😉

Jeśli chodzi o placki masz rację, tanzania samce przepiękne. Jednak mdoka wygrywa głównie samicami, a po części białymi ustami.

Milomo sam nie wiem, dostępne są takie zdjęcia ze nie wiadomo czy to wygląd ryby, magia światła czy inicjatywa własna fotografa w obróbce 😎

 

Tom77 dzięki za filmik, zaraz go wrzucam na tv do kolacji 😎

Dziękuję za cenne rady odnośnie zakopywania. Tego akurat nigdy nie musiałem robić, jestem zielony w temacie. A te ryby szybko łapią o co chodzi? Bo wiadomo na hodowli nikt się nie bawi, raczej nie mają okazji szukać tak pokarmu póki nie trafią do docelowego akwarium. Teoretycznie powinny mieć to w genach, ale kto to wie 😉

Jak już będzie bliżej zarybiania to pogadamy szczegółowo co, ile, jak często itp.

Baniak nie może być wyzszy właśnie z kilku względów. O ile obsługę mógłbym jeszcze przeżyć z tymi 5 czy 10 cm wysokości więcej, to szklarz powiedział że to już maks przy tej długości 😑 jak to mówią push it to the limit 😄 obecnie mam szerokość x wysokość 80x65 i jest spoko. Zestaw pęset na każdą okazję jest bardzo pomocny. 

Miałem kiedyś szkiełko 80x80 i to już wbrew pozorom była ogromna różnica.

 

Vgrzechu z dietą protomelasow chodzi o to, że dotychczas zawsze jak o nich myślałem, to okazywało się że karma roślinna albo przewaga roślinnej. A tu niespodzianka! Okazuje się, że ten którego polecasz akurat gustuje w mięsku 😁 do tego odpowiednie i rozmiar, "biotop skalisty, strefa przejsciowa". Zaczyna wyrastać na czarnego konia obsady...

Rozmawiałem z Panem z Konina. Jest to jedna z opcji, ma dużo plusów. Ryby bardzo, ale naprawdę bardzo ładne i nie tak daleko. Niestety głównie większe osobniki, a ja mam dużo przyjemności w obserwowaniu jak ryby rosną i rozwijają się od małego.

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.