-
Postów
9 399 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Wideoteka
Treść opublikowana przez harisimi
-
Właśnie zamówiłem w Tan - Malu rybki, które bardzo chciałem znowu mieć Lethrinops lethrinus. Przypomniałem sobie przy okazji jakim uroda tych ryb była dla mnie zaskoczeniem, Dość przeciętna uroda ryb na fotografiach na które trafiłem budziła moje mieszane uczucia ale przekonała mnie do nich żona, której podobały się również na fotkach. Przyjechały do mnie i jak samiec zaczął się wybarwiać po prostu mnie rozłożył na łopatki. Fotki, które mu robiłem oddają ułamek jego urody bo to ryba odblaskowa i ciężka do sfocenia bez odpowiedniego oprzyrządowania a i wtedy focoąc bez flesza nie osiagamy tych pobłysków odbłysków . To klejnot który trzeba zobaczyć aby go docenić. Ciekawy jestem jakie były Wasze miłe zaskoczenia i ewentualne rozczarowania. Pytam z ciekawości bo może jakaś rybka której na żywo nie widziałem a na fotach mi się nie podobała okaże się Takim cudeńkiem jak kilka ryb, które miło mnie zaskoczyły. Nr 1 to wspomniany Lethrinops Nr 2 to Buccochromis rhoadesi jego wielkie piękne płetwy i kolorydtyka wręcz nie powtarzalna czynią z tego olbrzyma cudo natury ... na fotach w życiu bym tego nie zobaczył. Nr 3 to Dimidiochromis strigatus samiec tego gatunku ma pełne prawo aby nazywać go "sunset" fotki nigdy tego nie oddadzą to też wina odblaskowości Nr 4 to Pseudotropheus livingstonii bardzo ładny Mbuna który nawet na dobrych fotach nie zbliża się do swojego wyglądu na żywo W sumie ciężko mi wskazać ryby które mnie zawiodły. No może troszeczkę zawiódł mnie wygląd Iodotropheus sprengerae na fotach wydawały mi sie ładniejsze no i samic Melanochromis interruptus ich żółty jednak nie jest tak atrakcyjny jak samic saulosi. A jak to u Was wyglądało ?
-
Pewnego dnia wpadłem na pomysł aby przypomnieć naszemu honorowemu członkowi o Naszym istnieniu i spróbować rozpocząć z nim korespondencję. Tym członkiem jest jak zapewne część z Was wie Ad Konings. W związku z tym, że mój angielski jest co najwyżej średni poprosiłem o pomoc kolegę z Naszego Klubu, który z językiem Szekspira nie ma problemu ( zresztą nie tylko z tym językiem ). Michał ( Michdom74) jeszcze raz bardzo mi pomógł ( tłumaczenie ) i przy okazji rzucił jeszcze jeden pomysł związany z działalnością Koningsa. Mianowicie trafił na inicjatywę tego badacza, autora a prywatnie bardzo ważnego dla mnie popularyzatora biotopu Malawi dotyczącą projektu „Stuart M. Grant Cichlid Conservation Fund” (http://www.cichlidpress.com/smgfund/index.html ). Chcąc przybliżyć idee przyświecające tej inicjatywie zaproponował przetłumaczenie angielskich treści z tym związanych i dlatego obok ciepłych słów w liście postanowiłem poprosić o zgodę autora na przetłumaczenie wskazanych treści na język polski. Prace nad tym trwają i Michał oczywiscie w miarę swoich możliwości przekaże nam tłumaczenie. O inicjatywie jeszcze napiszę, gdyż chciałbym dołożyć Naszą cegiełkę w procesie ratowania tak drogich naszemu sercu ryb ale o tym w innym wątku gdy sytuacja się wykrystalizuje. Stworzyłem maila Michał go przetłumaczył. W mailu zawarłem informację, że żyjemy działamy i pozdrawiamy oraz prosimy o zgodę na tłumaczenie treści dotyczących Fundacji. Nie byłbym oczywiście sobą gdybym nie zapytał o V edycję "Malawi Cichlids in their natural habitat” lub inne związnae z rybami z jeziora Malawi. Nasz honorowy członek odpisał pisząc między innymi: "Dziękuje za list. Cieszę się, że w Polsce istnieje tak silna grupa miłośników pielęgnic z Malawi". Zgodził się również na to abyśmy przetłumaczyli treści i korzystali z fotografii w zakresie związanym z Fundacją i obiecał podesłać jakieś publikacje aby naszą inicjatywę wzmocnić. To czym mnie zmartwił to informacja, że jak na razie nie planuje V edycji "Habitatu" i poprzestaje na eksperymentach z książkami elektronicznymi, jednak akurat to co mnie najbardziej interesuje ( Habitat ) nie zmaterializuje się szybko i w wersji elektronicznej. Tak więc pozostało nam poczekać . Gdy pojawi się coś nowego w niniejszej kwestii oczywiście się tym z Wami podzielę na koniec zacytuje Edka już w oryginale pożegnał mnie słowami: Enjoy your Malawi cichlids! Czuć w nim materiał na dobrego "malawistę" .
- 6 odpowiedzi
-
- 12
-
-
Pseudotropheus Demasoni- opis i spostrzeżenia okiem hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Pseudotropheus demasoni to bardzo ciekawe stworzonko. Bez wątpienia to piękny pyszczak a "demasonarium" to jakby nie patrzyć już dość często używany termin. Nie jest to jednak ryba łatwa w pielęgnacji o ile chce sie posiadać duże stadko tych rybek. W naturze to samotnik i dlatego najbardziej racjonalnym byłoby pielęgnowanie tych ryb pojedynczo jako dodatek do innych ryb i czasowo wpuszczać im z innego zbiornika partnerkę no drugą opcją jest zakup pomieszczenia i zalanie go wodą . Dlatego łamiemy u nich naturalne zachowania i czynimy z nich rybę stadną. Przyznam bez bicia, że nigdy osobiście tych ryb nie posiadałem, gdyż uważam że sens ich pielęgnacji jest w zbiorniku jednogatunkowym a ja nie lubię jednogatunkowców . Odradzałem też tą rybę wielu osobom ale skoro się uparły to one rządziły w baniaku i decydowały o obsadzie. Trzykrotnie zgodnie z moją radą zapuściły do baniaka stadko raz 10 szt dwa razy po 15. Pierwszy z baniaków - 450 kaw której pływały kulfony, interruptusy, red - redy oraz demonki wyglądało to fajnie jakieś 7-8 miesięcy. Później zaczęły się ostre walki i przez około 4 następne miesiące kolega wybierał od czasu do czasu trupki zagonionych ryb. Zatrzymało się na 3 sztukach i miał tak przynajmniej rok później wpuścił z 20 ryb zrobił dworzec i przestałem być zainteresowany jego akwarium. Raczej były tam 2 samce i ryby nigdy się nie wytarły wiec myślę ze i ten 3 to samiec. Drugie akwarium to jednogatunkowiec 240 litrowy wpuszczono tam 15 małych demonków. Rybki docierały się dość mocno w chwili osiągnięcia dojrzałości płciowej ale skalny zbiornik wydaje się fajnym rozwiązaniem bo ryb zginęło 3 przez ponad dwa lata akwarium cieszyło ludzkie i moje oko. Ostatnio widziałem je jednak ponad rok temu. jak odwiedzę kolegę to zdam relację . Ostatni przykład to 15 demasoni w akwarium 720 litrowym ... zostało 7 po około 1,5 roku. Akwarium widziałem jednak ponad 2 lat temu i raczej się tam już nie pojawię. Przykładem czegoś dramatycznego jest opowieść starego malawisty w starych czasach o ile pamiętam był to SIEMION. Miał demasonarium stanowczo za małe 100x40x40 a w nim 12 demonków. Została jedna samica. Demasoni jest więc pewną loterią a zwiększając szanse w loterii bierzemy więcej ryb -
Najważniejszą rzeczą jest poziom NO3 bo nie wyobrażam sobie aby mógł być amoniak czy azotyny. Jeśli będziesz miał zerowe NO3 to PH sobie podciągniesz ale zmierz parametry kranówki kupując testy kropelkowe lub dowiedz się parametrów w wodociągach. Wg mnie i tak powinieneś kupić podstawowe testy.
-
W moim przypadku 60 litrów na dobę daje nie całe 3 litry na godzinę które wlewają się do ponad 1000 litrów wodociągi musieliby chyba zaatakować talibowie i coś tam dosypać aby rybom zaszkodziło ... wyższość stałej podmiany również w tym daje znaki. Wlewając 25 % wody w ciągu godziny ryzykujesz wlewając w ciągu tej godzimy ułamek procenta nie ma siły żebyś zaszkodził rybom. Węgiel jest moim zdaniem niepotrzebny. Oczywiście uwaga o wysokim NO3 w kranówce jak najbardziej słuszna ... taką sytuację miałem tylko raz w życiu u jednego kolegi i ciągle zapominam o tym, ze czasem takie coś dziwnego płynie z kranu.
-
U mnie spływa woda już wymieszana jednak w twojej konstrukcji będzie ona wodą brudną. Teoretycznie więc jest to za dużo. Jednak musisz to ustawić troszkę na zasadzie badania zbiornika większe zarybienie to większa ilość wody do podmiany mniejsza to i mniejsza ilość. U mnie mam około 60 litrów jednak mam dzięki temu do 10mg/l a miałem przy 25% podmianach w 450 litrach powyżej 25mg/l. Musisz po prostu spróbować metodą prób i błędów jak już będziesz miał zarybiony baniak.
-
Około 40- 50 litrów powinno wystarczyć ... czym masz grzaną wodę w instalacji domowej ?
-
To przez syfon wystarczy. Ciepłą wodę ? Rozwiń co masz na myśli.
-
Jak chcesz rozwiązać ten przelew ? Masz komin czy chcesz wiercić otwór ? Jeśli sam otwór to chyba zawór nie potrzebny jednak konieczny jest syfon abyś nie miał kanalizy zapachowej . Takie proste rozwiązanie tyle przy odprowadzeniu wody kominem bez zaworu sie nie da bo wtedy głośno to funkcjonuje, zawór utrzymuje poziom wody i wtedy jest cichutko. Gdy dobrze to rozwiążesz stała podmiana nie ma wad to najlepsze co mnie spotkało. Woda jest czysta NO3 na poziomie do 10 mg/l ... może idzie wiecej wody ale nie jest to dramatyczne cenowo. Podmieniając 25 % wody raz w tygodniu w ciągu miesiącamiałbym stracone od 1,0 do 1,2 m3 stałą podmianą tracę około 1,8 m3. Dozowanie wody jest nieinwazyjne ryby tego nie czują delikatnie bez strasu ... słowem bajka .
-
Napisałem długiego posta ale usunąłem bo stwierdziłem, że to bicie głową w ścianę jest moda i minie jak wszystko i wielo osób teraz zachwycających się korzeniami będzie wyśmiewało korzenie za parę lat ... tak jak teraz wyśmiewa łupki które wcześniej miało w szkiełkach ;). Pod baniakiem Zbyszka zawieszam krucjatę [URL="http://forum.klub-malawi.pl/galeria/images/smilies/icon_wink.gif"]:D[/URL].
-
Pomoc przy obsadzie dla 450 litrowego baniaczka
harisimi odpowiedział(a) na wasiu temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Aulonocara to dostojna ryba i daje sobie rade ale z relatywnie łagodnymi i niezbyt szybkimi gatunkami. melanochromis to dynamit ryba bardzo szybka i bardzo uciążliwa dla Aulonocara. Auloncara fire fish jest odmianą nie występująca w jeziorze czyli w skrócie myślowym mówiąc sztuczną, stworzoną przez człowieka. Tak acei możesz wybrać dowolnie -
Pomoc przy obsadzie dla 450 litrowego baniaczka
harisimi odpowiedział(a) na wasiu temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Zamiast sztucznych fire którym będzie ciężko przy dynamicznych maingano dałbym łatwo dostępne acei. -
No to tym bardziej kupię .
-
OK w sumie już postanowiłem i kupię 2x40 cm powinno się udać ... swoja drogą, Zbyszek jak wyciągasz takiego znacznych rozmiarów krododyla nie zgina Ci się rączka sitka ... taki stwór już swoje waży .
-
Pomoc przy obsadzie dla 450 litrowego baniaczka
harisimi odpowiedział(a) na wasiu temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Obsady to ogromny zakres materiału zwłaszcza w baniaku 450 litrowym. Nie mając jakiegokolwiek punktu oparcia można by obsad z samymi pyszczakami dostępnymi i popularnym stworzyć bardzo dużo. Myślę, ze kolega powinien poczytać popatrzyć samwyjść z jakimś jednym czy dwoma gatunkami, które mu sie podobają. Wtedy reszta cośby mu dopowiedziała. -
-
Strigatus nie zeżre ci ryb jak urośnie a 8 cm ryba będzie polować na 2 cm. Jednk za skuteczność nie ręczę tak jak wcześniej wspomniałem. Daj foty ryb to ci powiem czy są grube .
-
Najlepsza byłaby chyba Astatotilapia ale wada jest to, ze kolega nie ma już miejsca na następny gatunek a samego samca trochę szkoda. U mnie też frejki nie urosły tak jak powinny i było 60 na 40. Przy większej ilosci miecha natomiast peryfitonożercy już tyją.
-
Najpierw spróbuje źródła Zbyszka a później będę się martwił ale jak on daje rady z krokodylami w swoim baniaku to i ja dam chyba ze zwinniejszymi ale mniejszymi rybami.
-
No i dieta ... karmienie fryeri zieleninką a musisz ją mieć dla pozostałych ryb jest dla nich nie do końca dobre. Żyją i to latami ale nie jest to dla nich najlepsze.
-
-
pomoc w obsadzie 450L 150x50x60
harisimi odpowiedział(a) na wdeszczu temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Moze nie tyle mięsożerca co ryba nadajaca sie do mięsożerców. Do niedawna pokutowała opinia o tym, że Cynotilapie sa miesożerne gdyż są planktonożercami i faktycznie są ale w skład diety wchodzi zarówno zooplankton jak i fitoplankton więc to bardziej wszystko a nie miesożerca. -
Dokładnie zielona woda ale musisz wiedziec że bardzo trudno utrzymac równowagę w baniaku i hodowla obumiera. Osobiście dysponowałem nawet specjalnymi karmami a i tak ciężko nazwac sukcesem to co wychodowałem. jednak próbuj moze znajdziesz jakis patent i nam pomożesz.
-
No to nie mam wiecej pomysłów na rybę drapieżną bo raz strigatus nie jest tak agresywny a dwa pojawiaja sie doniesienia o jedzeniu przez niego zielska. Mam pewne wątpliwosci czy zielsko wygrzebane z ryb podczas badania ich treści żoładkowych, czasem nie znajduje sie tam niejako przypadkowo, gdy ryba bądź chybiając podczas polowania bądź razem z mieskiem wchałnia to do żoładka. Jednak na pewno je bezkręgowce a jak je pobiera z gruntu wciąga przy okazji peryfiton i daje to nadzieję na wieksza tolerancję dietetyczną. Myślę, że podobne zachowania ma venustus równiez polujacy w zielsku i jak mówią doniesienia także wykazujący w baniakach dużą żarłocznosc i elastyczność. Jednak to ryba ze wszchmiar ryzykowana silna i nie ustepujaca temperamentem Mbuniakom a więc zbyt ryzykowana dla Twoich ryb. Następnym pomysłem jest Astatotilapia calliptera ... szkoda tej ryby na takie zabiegi ale jest to ryba bardzo dobrze polujaca na narybek ( również w jeziorze ) mój 9 cm samiec trzasnął jeszce 3,5 cm Copadichromis i jego japka na pradę robi duze wrażenie. Dałbyś samca jako mysliwego i mogłyby spełniać swoją rolę. Samic bym nie dawał bo wtedy stałyby sie terytorialny i zburzyłby porządek w baniaku.
-
A to jeszcze działa ... dzięki.
