-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Placidochromis phenochilus (Mdoka) i P. sp."Phenochilus Gissel", opis i spostrzeżenia
harisimi odpowiedział(a) na tom77 temat w Chów pyszczaków
Jak widać opisywanie swoich doświadczeń z Plackami idzie Ci bardzo dobrze a monografia może okazać się bardzo przydatna bo wiedzy na temat obu gatunków jak na lekarstwo. Wraz z ogromną popularnością, która w naszym gronie zyskały Mdoki robisz pożyteczną robotę . Wiedzy książkowej nie ma dużo jedyną ciekawostką z „habitatu” jest chyba tylko to, że Edek wspomina o tym, że nawet 6 cm rybki wykazują ubarwienie dorosłych osobników w wariancie Mdoka a nie jest tak z pozostałymi wariantami geograficznymi phenochilus a więc Chesese i Chirwa Island. Może stąd wzięła się popularność „Naszego” hiciora i brak ryb z innych rejonów. Po prostu wybrano najpiękniejszy wariant. Przyznam szczerze, że Placidochromis raczej omijałem i to całkiem nieświadomie i nie ze względu na jakiekolwiek uprzedzenia … ot tak po prostu wyszło. Otarłem się o nie tylko w 2 przypadkach. W akwarium 150x50x60 cm kolega postanowił mieć 2 gatunki ryb. Chciał coś żółtego i coś niebieskiego. Wymyśliłem Placidochromis i Labidochromis caeruleus "yellow". Było to w czasach przedtanmalowych a w sklepie Malawi, który był topowym w tamtych czasach na pewno wybór wśród Placków był mały i praktycznie ograniczał się do Placidochromis electra. Była to jedna z mniej udanych misji bo zanim ryby podrosły w 450 baniaku do wspomnianych gatunków kolega kupił chyba wszystko co mu się podobało w sklepie w tym lombardoi, auratus, maingano. Nazwał to kontrolowanym przerybieniem ( nie wiem ale grubo ponad 30 ryb tam pływało no i teraz ... ma holendra . W tym dworcowym klimacie relatywnie delikatne placki nie dały sobie rady. Było ich na początku 8 a po jakimś roku zostały 2 ryby. Generalnie kolega był antymalawistom. Piszę o tym aby zasygnalizować nonsensownośc takich pomysłów. Druga przygoda była fajniejsza. Zainspirowany Seemanem dawnym Klubowiczem, który w czasach gdy każdy miał 4-5 gatunków pielęgnował w swoim akwarium wodę z kilkoma Placidochromis electra ( chyba 7 sztuk ) w znacznej wielkości zbiorniku ( na te czasy było to chyba 160 cm ). Bardzo zachwalał takie rozwiązanie i jako, że tym razem do malawistyki namówiłem człowieka, który zawsze miał ryby jednogatunkowo ( wcześniej SA ) wskazałem mu Placki jako jedne z potencjalnych stadnych ryb. W akwarium o nietypowych rozmiarach 165 x 50x 55 zapodał sobie 12 sztuk Placidochromis electra. Ładnie to wyglądało a nasze nieliczne spotkania utwierdziły mnie w przekonaniu, że ryby te są spokojne ale jednak ciekawe. Ich walki nie były krwawe ( podobnie jak u Lethrinops ), gdyż 4 samce żyły w baniaku w pewnego rodzaju równowadze. Biły się ale głównie poto aby pokazać kto jest szefem. Samice już zupełnie nie wykazywały jakiś form agresji ale w akwarium i tak jak to u pyszczków bywa coś sie działo. Dlatego uważam, że jest to ryba bardzo fajna do komponowania obsady z innymi non - Mbuna. Mają ogromny plus w postaci ładnych samic a u samic phenochilus Mdoka jest szczytowym osiągnięciem bo nie odbiegają one urodą od samców ( w sumie ciężko je rozpoznać ). Ich spokojny charakter to następny plus, gdy np w obsadzie mamy agresywniejsze Protomelas czy Copadichromis borleyi Kadango uzupełnienie obsady takim łagodniejszymi rybami to strzał w 10 kę. Ich przywiązanie do dna czyni z nich fajną rybę także w Miksie w którym widzę go z wszystkożernymi Mbuna takimi jak yellow czy Astatotilapia. Nie polecam ich do agresywniejszych ryb z Mbuna bo mogą zostać zagonione. Jestem ciekawy ich relacji z drapieznikami. I coś typowo nieplackowatego ... bardzo podobają mi się bowiem walki Placidochromis . Ryby te uważane przez niektórych za totalne ciapki przepychają się bardzo widowiskowo, łapią za mordki, wachlują ciałem i pięknie się przy tyy prezentują. Ich walki choć nie ustawione to w porównaniu do walk innych pysków można określić jako walki wreslerów względem walk zawodników MMA lub bokserów. Kupa efektownych fajerwerków ale krew się nie leje . Nie czynią tego w tak niebezpieczny sposób jak choćby Aulonocara czy Copadichromis, które bodą się jak byki kalecząc często przy tym oczy. 2 nowe dla mnie gatunki, które opisuje Tom są jak najbardziej godne polecenia. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że gdy nieśliśmy Mdoki Nabego w workach z Zoobotaniki do samochodu to niebieski kolor tych ryb urzekał. Myślę, że wydobycie go w akwarium jest osiągalne i HQI dające neutralne światło lekko z przodu da niesamowity efekt. Nabe ma nad tym pracować . No i tyle mojego. Może wkrótce będę miał więcej do powiedzenia bo Mdoki raczej na pewno trafią do zbiornika w Klubie … -
No i stało się START mojej wanienki
harisimi odpowiedział(a) na harisimi temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Nie. Rama jest konstrukcją pod znajdującym się nad akwarium odkrywalnym blatem ( barkiem ) oraz stelażem dla przyklejonych kamieni. Akwarium jest standardowe ... tyle że dość duże . Odległość ramy od szyby to około 2-3 cm. -
Ja spędzam sporo czasu przed baniakiem po prostu w niego patrząc w przeciwieństwie do Krzyśka uważam, że zawsze się tam coś dzieje . Trudno to określić nieraz jest to 2x po 10 minut ale czasem łącząc obserwacje u mnie i w klubie ponad 2 godziny dziennie. Zaznaczyłem pomiędzy 2 a 3 godzinami bo ja akurat baniak też mam na wprost gdy siedzę przy kompie i wtedy prowadzę tak zwane mikroobserwacje, to samo robię gdy rozmawiam z żoną a nawet znajomymi więc trochę sie tego nazbiera . Jak miałem baniaki u znajomych ( teraz praktycznie ostał się tylko jeden ;( ) było tego jeszcze więcej nie mówiąc już o kotnikach, których teraz nie mam. Podobnie jak inicjatora tego wątku bardzo mnie to uspokaja no i bardzo to lubię . Łącząc obserwację z mikobserwacjami myślę ze pod te 2 h podejdę
-
No i stało się START mojej wanienki
harisimi odpowiedział(a) na harisimi temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
No buja się buja wyobraź sobię w tym szkle: http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=11090 sporo więcej ryb . Jest to najlepsze co zrobiłem w sumie nie mam nic do roboty poza czyszczeniem szyb ( co 2 tygodnie ) tła ( co pół roku ) i narurowca ( co 2 tygodnie ). Sump jest ogromny i nie trzeba go czyścić zbyt często ( czyściłem pierwszy raz po ponad 2 latach ). Karmię i oglądam. Minusem mógłbym określić zamontowanie zbyt słabej pompy na mechaniku ( narurowcu ) mam jednak w domu 3 pompy tego typu więc jak jedna zdechnie kupię już mocniejszą. Drugim minusem jest kolor tła ... jednak lepszy byłby szaroniebieski bo u kolegi ten kolor dawał wrażenie, że akwarium sie nie kończy a jednak czerń zbyt wyraźnie zamyka przestrzeń. -
Nie dawaj za dużo bo jeśli przesadzisz odłoży ci się to na szybach i przedmiotach jako kreda a to mało atrakcyjnie wygląda. Jednak 2 łyżeczki przy tak niskim KH to zbyt ostrożny minimalizm spokojnie możesz dać kilka łyżeczek od herbaty 5 na początek powinno być OK.
-
Oczywiście że odwracalne czasem jednak to trwa dłużej a czasem krócej za dużo czynników o tym decyduje aby odpowiedzieć kiedy biologia sie podniesie w warunkach quasi laboratoryjnych wygląda to tak: http://forum.klub-malawi.pl/biostartery-mity-fakty-t21956.html?&highlight=fakty+i+mity jednak u Ciebie są ryby a decyduje ich ilość stopień zapaści we florze bakteryjnej czy moc filtracji.
-
No to zaczynaj tak jak uważasz za stosowne ... rybki które podałeś są bez wątpienia piękne a dla kogoś kto ich jeszcze nie miał nie są ostukane .
-
Nie tylko w juwelu tak jest ale w większości pokryw aluminiowych przynajmniej tych, które widziałem. Od zawsze mam na silikon. Korona w niczym nie przeszkadza a są nawet do tego przystosowane rowki. Silikon to nie idiotyzm ale normalne logiczne rozwiązanie. Większym problemem są szklane belki poprzeczne ale nigdy nie korona która pozostaje po wyjęciu wszystkiego z góry. Chcesz poczyścić szybę zdejmujesz pokrywki z przodu, pobuszować w całym baniaku zdejmujesz wszystko. Pokrywa alu trochę waży, jakbym miał zdejmować każdorazowo koronę dla zabiegów pielęgnacyjnych z 200 cm baniaka to wtedy uznałbym projektanta z gamonia .
-
205x75x60- pomoc w obsadzie
harisimi odpowiedział(a) na Balbek temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Masz fajne szkło więc warto pomyśleć o urozmaiceniu twojej non-Mbuny poza Aulonocara masz jeszcze sporo fajnych ryb . Sztucznego Fire Fish zamień na Protomelas taeniolatus Boadzulu Red lub Namalenje. Zamiast morii możesz dać Placidochromis phenochilus Mdoka lub tanzania. Którego Copadichromis borleyi planujesz ... Kadango ? -
Wybrałeś dość standardowe ( aczkolwiek piękne gatunki ) w tym szkiełku można już poszaleć z Mbunikami, więc przemyśl wybór posiłkując się galerią.
-
Nie do końca jest to takie fajne. Samica co prawda inkubuje ale nie jest to bez wpływu na jej życie poza tym znaczna wiekszość coś tam z toni chwyci więc te niejedzenie nie jest 100 %. Nie byłbym wiec takim entuzjastą długotrwałej głodówki a już na pewno nie dla wszystkich ryb i nie we wszystkich zbiornikch. Roślino, wszystko i peryfitonożerne Mbuna w baniaku ze znaczną ilością glonów faktycznie w ciągu 2 tygodni na pewno nie ucierpią, ucierpią roślinki o ile takowe przy nich przetrwały. W przypadku ryb planktonożernych czy drapieżników ( np. Utaka i większość Predatorków ) nie jest to już takie jednoznaczne. Nawet w akwarium z glonami nie poszaleją i choć powinny przeżyć na pewno dobrze im to nie zrobi a ryby słabsze mogą się już z tej przymusowej głodówki nie podnieść. W sterylnym baniaku bez glonów i roślin nawet Mbuna ucierpi. Tyle ogólnie a w odniesieniu do pytającego ... nie powinno się im nic stać w 6-7 dni w twoim glonowym baniaku
-
Nie do końca o to w mojej inicjatywie chodzi tu bardziej będzie chodziło o zebranie środków tak wiec arta możesz stukać .
-
Tak w moich baniakach zawsze dużo większy niż jaskrawe światło.
-
Napisz lepiej jakim systemem doświetlasz po ile godzin dziennie czy jest to światło włączane nieregularnie czy elektronicznym włącznikiem.
-
czarne plamki: Red Red i Fire Fish
harisimi odpowiedział(a) na scandinavia temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Zostaw mrożonki a zamiast OSI i Tropicala kup jakieś małe 2 pudełka karm nie zawierających spiruliny. Nie musi to być górna półka. 2 tygodniowe przejście na dietę bardziej mięsną nie powinno rybom zaszkodzić bo to wszystkożercy. Trzeba by poczytać skład bo tak z pamięci za cholerkę nie kojarzę w których karmach nie ma spiruliny ( glon morski to zazwyczaj też spirulina ). -
360L Dekoracyjne Malawi - Startuje
harisimi odpowiedział(a) na mlw14 temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Witam W sumie pod non - Mbuna mogłoby być tak jak jest ale nie wiele byś wtedy tam włożył i dekoracyjność byłaby wątpliwa. Mbuniaki przepielą Ci ogródek ale kamieni dla skałogryzów faktycznie trochę mało. -
czarne plamki: Red Red i Fire Fish
harisimi odpowiedział(a) na scandinavia temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Ciekawa koncepcja z tą spiruliną. Jednak chyba jest więcej zależności bo znam ludzi którzy jako podstawowe źródło karmienia swoich ryb stosowali spirulinę ... najczęściej 36kę Tropicala i plamy się nigdy na red redach czy red - blue się nie pokazały. Socolofi sam pielęgnowałem latami i skarmiałem je zarówno spirulinami OSI, JBL czy Tropicala. Nigdy czarnych przebarwień na tych rybach nie miałem. Odpowiem szczerze, że nie zgłębiałem tego problemu ale chyba diagnoza, że to spirulina jest jedyną przyczyną to jednak uproszczenie. Przyczernienia yellow tak je w moich oczach szpecące na pewno nie są zależne od Spiruliny a z dużą dozą prawdopodobieństwa powoduje to chów wsobny którego wpływ jest ostatnio minimalizowany. Chciałbym też zauważyć, ze red - redy jako ryby chyba jedne z najbardziej obstukanych i najczęściej w postaci Fxxxx mogą być narażone na coś na co ryby nie dotknięte chowem wsobnym w ogóle nie reagują. Może być tak, że red - redy lepszej jakości nie reagują "alergicznie" na spiruline lub jakiś składnik karm ją zawierających a inne te które są pielęgnowane od wielu pokoleń w akwariach już mają pewne problemy. Oczywiście to tylko luźny pomysł na tłumaczenie tego, że u jednych ryb karmionych spiruliną czarne plamy występują a u innych nie. Czy jednak odstawienie spiruliny pomaga zawsze tego nie wiem. Fajnie by było aby ktoś kto ma plamiaste redki spróbował odstawić spiruline i potwierdzić lub zaprzeczyć teorii antyspirulinowej -
No i wreszcie się stało ... spore opóźnienie ale woda zalana serca indycze wrzucone i woda się psuje . Test preparatu Tetry wreszcie ruszył. Przepraszam, że tak późno ale już mam wszystko i będę działał .
-
Krzyśku będzie to rosło i piękniało a daleko nie masz
-
Piasek od retne z allegro czy na 100% jest biały ?
harisimi odpowiedział(a) na pmiz temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Ja mam piasek z tej firmy zarówno we własnym akwarium jak i części klubowych i jest ślicznie biały i był czysty ... nie pyli nie zapycha mechanika. Choć brzmi to jak reklama to na prawdę nie mam tam rodziny . Nie pamiętam gradacji ale mam chyba taką jak Andrzej. -
Właśnie zamówiłem w Tan - Malu rybki, które bardzo chciałem znowu mieć Lethrinops lethrinus. Przypomniałem sobie przy okazji jakim uroda tych ryb była dla mnie zaskoczeniem, Dość przeciętna uroda ryb na fotografiach na które trafiłem budziła moje mieszane uczucia ale przekonała mnie do nich żona, której podobały się również na fotkach. Przyjechały do mnie i jak samiec zaczął się wybarwiać po prostu mnie rozłożył na łopatki. Fotki, które mu robiłem oddają ułamek jego urody bo to ryba odblaskowa i ciężka do sfocenia bez odpowiedniego oprzyrządowania a i wtedy focoąc bez flesza nie osiagamy tych pobłysków odbłysków . To klejnot który trzeba zobaczyć aby go docenić. Ciekawy jestem jakie były Wasze miłe zaskoczenia i ewentualne rozczarowania. Pytam z ciekawości bo może jakaś rybka której na żywo nie widziałem a na fotach mi się nie podobała okaże się Takim cudeńkiem jak kilka ryb, które miło mnie zaskoczyły. Nr 1 to wspomniany Lethrinops Nr 2 to Buccochromis rhoadesi jego wielkie piękne płetwy i kolorydtyka wręcz nie powtarzalna czynią z tego olbrzyma cudo natury ... na fotach w życiu bym tego nie zobaczył. Nr 3 to Dimidiochromis strigatus samiec tego gatunku ma pełne prawo aby nazywać go "sunset" fotki nigdy tego nie oddadzą to też wina odblaskowości Nr 4 to Pseudotropheus livingstonii bardzo ładny Mbuna który nawet na dobrych fotach nie zbliża się do swojego wyglądu na żywo W sumie ciężko mi wskazać ryby które mnie zawiodły. No może troszeczkę zawiódł mnie wygląd Iodotropheus sprengerae na fotach wydawały mi sie ładniejsze no i samic Melanochromis interruptus ich żółty jednak nie jest tak atrakcyjny jak samic saulosi. A jak to u Was wyglądało ?
-
Pewnego dnia wpadłem na pomysł aby przypomnieć naszemu honorowemu członkowi o Naszym istnieniu i spróbować rozpocząć z nim korespondencję. Tym członkiem jest jak zapewne część z Was wie Ad Konings. W związku z tym, że mój angielski jest co najwyżej średni poprosiłem o pomoc kolegę z Naszego Klubu, który z językiem Szekspira nie ma problemu ( zresztą nie tylko z tym językiem ). Michał ( Michdom74) jeszcze raz bardzo mi pomógł ( tłumaczenie ) i przy okazji rzucił jeszcze jeden pomysł związany z działalnością Koningsa. Mianowicie trafił na inicjatywę tego badacza, autora a prywatnie bardzo ważnego dla mnie popularyzatora biotopu Malawi dotyczącą projektu „Stuart M. Grant Cichlid Conservation Fund” (http://www.cichlidpress.com/smgfund/index.html ). Chcąc przybliżyć idee przyświecające tej inicjatywie zaproponował przetłumaczenie angielskich treści z tym związanych i dlatego obok ciepłych słów w liście postanowiłem poprosić o zgodę autora na przetłumaczenie wskazanych treści na język polski. Prace nad tym trwają i Michał oczywiscie w miarę swoich możliwości przekaże nam tłumaczenie. O inicjatywie jeszcze napiszę, gdyż chciałbym dołożyć Naszą cegiełkę w procesie ratowania tak drogich naszemu sercu ryb ale o tym w innym wątku gdy sytuacja się wykrystalizuje. Stworzyłem maila Michał go przetłumaczył. W mailu zawarłem informację, że żyjemy działamy i pozdrawiamy oraz prosimy o zgodę na tłumaczenie treści dotyczących Fundacji. Nie byłbym oczywiście sobą gdybym nie zapytał o V edycję "Malawi Cichlids in their natural habitat” lub inne związnae z rybami z jeziora Malawi. Nasz honorowy członek odpisał pisząc między innymi: "Dziękuje za list. Cieszę się, że w Polsce istnieje tak silna grupa miłośników pielęgnic z Malawi". Zgodził się również na to abyśmy przetłumaczyli treści i korzystali z fotografii w zakresie związanym z Fundacją i obiecał podesłać jakieś publikacje aby naszą inicjatywę wzmocnić. To czym mnie zmartwił to informacja, że jak na razie nie planuje V edycji "Habitatu" i poprzestaje na eksperymentach z książkami elektronicznymi, jednak akurat to co mnie najbardziej interesuje ( Habitat ) nie zmaterializuje się szybko i w wersji elektronicznej. Tak więc pozostało nam poczekać . Gdy pojawi się coś nowego w niniejszej kwestii oczywiście się tym z Wami podzielę na koniec zacytuje Edka już w oryginale pożegnał mnie słowami: Enjoy your Malawi cichlids! Czuć w nim materiał na dobrego "malawistę" .
- 6 odpowiedzi
-
- 12
-
-
Pseudotropheus Demasoni- opis i spostrzeżenia okiem hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Pseudotropheus demasoni to bardzo ciekawe stworzonko. Bez wątpienia to piękny pyszczak a "demasonarium" to jakby nie patrzyć już dość często używany termin. Nie jest to jednak ryba łatwa w pielęgnacji o ile chce sie posiadać duże stadko tych rybek. W naturze to samotnik i dlatego najbardziej racjonalnym byłoby pielęgnowanie tych ryb pojedynczo jako dodatek do innych ryb i czasowo wpuszczać im z innego zbiornika partnerkę no drugą opcją jest zakup pomieszczenia i zalanie go wodą . Dlatego łamiemy u nich naturalne zachowania i czynimy z nich rybę stadną. Przyznam bez bicia, że nigdy osobiście tych ryb nie posiadałem, gdyż uważam że sens ich pielęgnacji jest w zbiorniku jednogatunkowym a ja nie lubię jednogatunkowców . Odradzałem też tą rybę wielu osobom ale skoro się uparły to one rządziły w baniaku i decydowały o obsadzie. Trzykrotnie zgodnie z moją radą zapuściły do baniaka stadko raz 10 szt dwa razy po 15. Pierwszy z baniaków - 450 kaw której pływały kulfony, interruptusy, red - redy oraz demonki wyglądało to fajnie jakieś 7-8 miesięcy. Później zaczęły się ostre walki i przez około 4 następne miesiące kolega wybierał od czasu do czasu trupki zagonionych ryb. Zatrzymało się na 3 sztukach i miał tak przynajmniej rok później wpuścił z 20 ryb zrobił dworzec i przestałem być zainteresowany jego akwarium. Raczej były tam 2 samce i ryby nigdy się nie wytarły wiec myślę ze i ten 3 to samiec. Drugie akwarium to jednogatunkowiec 240 litrowy wpuszczono tam 15 małych demonków. Rybki docierały się dość mocno w chwili osiągnięcia dojrzałości płciowej ale skalny zbiornik wydaje się fajnym rozwiązaniem bo ryb zginęło 3 przez ponad dwa lata akwarium cieszyło ludzkie i moje oko. Ostatnio widziałem je jednak ponad rok temu. jak odwiedzę kolegę to zdam relację . Ostatni przykład to 15 demasoni w akwarium 720 litrowym ... zostało 7 po około 1,5 roku. Akwarium widziałem jednak ponad 2 lat temu i raczej się tam już nie pojawię. Przykładem czegoś dramatycznego jest opowieść starego malawisty w starych czasach o ile pamiętam był to SIEMION. Miał demasonarium stanowczo za małe 100x40x40 a w nim 12 demonków. Została jedna samica. Demasoni jest więc pewną loterią a zwiększając szanse w loterii bierzemy więcej ryb -
Najważniejszą rzeczą jest poziom NO3 bo nie wyobrażam sobie aby mógł być amoniak czy azotyny. Jeśli będziesz miał zerowe NO3 to PH sobie podciągniesz ale zmierz parametry kranówki kupując testy kropelkowe lub dowiedz się parametrów w wodociągach. Wg mnie i tak powinieneś kupić podstawowe testy.
-
W moim przypadku 60 litrów na dobę daje nie całe 3 litry na godzinę które wlewają się do ponad 1000 litrów wodociągi musieliby chyba zaatakować talibowie i coś tam dosypać aby rybom zaszkodziło ... wyższość stałej podmiany również w tym daje znaki. Wlewając 25 % wody w ciągu godziny ryzykujesz wlewając w ciągu tej godzimy ułamek procenta nie ma siły żebyś zaszkodził rybom. Węgiel jest moim zdaniem niepotrzebny. Oczywiście uwaga o wysokim NO3 w kranówce jak najbardziej słuszna ... taką sytuację miałem tylko raz w życiu u jednego kolegi i ciągle zapominam o tym, ze czasem takie coś dziwnego płynie z kranu.
