Skocz do zawartości

MateuszT

Użytkownik
  • Postów

    1 823
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MateuszT

  1. MateuszT

    spawacz?

    Czy w Luboniu może być :?: Mój stelaż spawał mi ślusarz właśnie z Lubonia, musiałbym poszukać wizytówki. Był dużo tańszy od innych, a robotę wykonał na prawdę solidnie. Jak znajdę namiary, to prześlę na pw.
  2. Romek, godzina, czy dwie, to jednak nie osiem . To po pierwsze. Po drugie, gdyby to było takie proste, to ludzie nie mieliby problemu z nadmiarem glonów - wystarczyłoby spuścić na kilka godzin wodę i byłoby kilka miesięcy spokoju . Szmaty to dobry patent, polecam.
  3. Polecać jakieś rozwiązanie możesz, gdy uznasz, że działa lepiej, niż inne. Nie sądzę, żeby połączenie raka z pyszczakami działało lepiej niż jego chów w osobnym akwarium. Jako eksperyment ok, ale raczej nie jest eksperymentem wpuszczenie żywego stworzenia do akwarium, w którym tak na prawdę trudno obiektywnie stwierdzić, czy ofiar nie było. Jeden rak na 50, czy więcej ryb raczej jest kiepskim eksperymentem... Trudno tu o jakiekolwiek wnioski, bo co by nie powiedzieć, nie obserwujesz oddziaływania na siebie konkretnych organizmów. Widzisz raczej jednostkowe zachowania. Zapewniam Cię, że zupełnie inaczej wyglądałby chów raka i piszczaków w nieprzerybionym akwarium, które stwarza znacznie lepsze warunki do obserwacji. Poza tym, mimo, że rozumiem problem przeżywalności narybku, to samo zagęszczenie ryb nie jest godne polecenia.
  4. Może jeszcze ośmiornicę :?:
  5. Średnio trafiony pomysł z wierceniem otworów i silikonowaniem. Masa kłopotów, jeśli uznamy, że pomysł nie funkcjonuje tak, jak powinien. Nie jestem zwolennikiem robienia czegoś na stałe. Zazwyczaj praktyka szybko weryfikuje nasze pomysły. W dodatku, co, jak grzałka zdechnie :?: Przecież to AquaEl...
  6. Też mogę trochę oddać... Ale na wysyłanie nie mam czasu, więc raczej tylko miejscowym .
  7. Ja znam takiego, co zrobiłby jednogatunkowe .
  8. Zapewne wszystko po trochu. Zauważ, że jak przemieszasz podłoże, to jednak ich osiadłość zostaje zawahana . Chlor jest wg mnie też raczej niewielkim problemem. O ile wodociągi nie używają chloraminy, to raczej bym się nie obawiał jakiś konsekwencji ze strony użytych odkażalników. Związki chloru w kranówce są bardzo nietrwałe wiec chlor szybko się z wody ulotni. Poza tym, jak ktoś jest ostrożny, to zawsze użyje jakiegoś antychloru. Na szczęście też coraz częściej woda zamiast chlorowana jest ozonowana. Ozon jest o wiele mniej szkodliwy od chloru, więc jeśli ktoś ma to szczęście, to tym bardziej nie powinien narobić sobie problemów większą podmianą. Jedyny problem jaki widzę przy dużych podmianach, to wahania parametrów fizyko-chemicznych. Nagła zmiana temperatury, ph, czy twardości, może być niebezpieczna, więc jeśli woda w akwarium ma zdecydowanie inne parametry niż kranówka, to tak, jak pisze yaro, lepiej częściej, a mniej.
  9. Yaro, źle mnie zrozumiałeś. Nie polecałem nikomu podmian 50%, tylko napisałem, że takie u mnie nie powodowały żadnych problemów ze stabilnością parametrów. Nie raz i nie dwa takie robiłem, z początku monitorowałem parametry bardzo skrupulatnie, z częstotliwością kilkugodzinną (bo tak duża podmiana była wynikiem roztargnienia i zapomnienia o tym, że wąż cały czas jest w akwarium ) i zapewniam Cię, że żadnego skoku nie było. Możesz też być pewien, że nie napisałbym niczego, czego nie byłbym w 100% pewien. Pamiętaj, że bakterie nitryfikacyjne nie występują tylko w wodzie. Są na kamieniach, w filtrze, a przede wszystkim w piasku. Przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności, bakterie, które zostaną w akwa po wylaniu z niego 50% wody "uciągną" filtrację bez żadnego problemu. Ja za to nie rozumiem, jak doświadczony akwarysta (tu prztyczek w Twoją stronę Yaro ) może polecać dużą podmianę mającą na celu obniżenie NO2. Problemy, które mogły być skutkiem dużej podmiany wody, to właśnie zakłócenie nitryfikacji. Jeśli występuje problem z NO2, to należy właśnie robić częste, niewielkie podmiany (a jeszcze lepiej nie robić ich w ogóle - jeśli ryb jeszcze nie ma w akwa, lub jest możliwość ich przeniesienia), aby cały proces nitr. mógł się ustabilizować. Zakłócanie dojrzewania filtracji (co ma miejsce również po "katastrofach", nie tylko przy starcie zbiornika) dużą podmianą dla mnie jest bez sensu. Napiszę krótko, im dłużej zajmuję się akwarystyką, tym częściej zdarza mi się przekonywać, że to, co mówią doświadczeni akwaryści nie zawsze jest prawdą. Nie da się przewidzieć, jak dany zbiornik zareaguje na jakieś nasze działanie. U jednego podmiana 30% zabiję całą obsadę, inny podmieni 50% i nie zauważy żadnego negatywnego jej wpływu. Dlatego ja jestem przeciwny wprowadzaniu jakichkolwiek "żelaznych" reguł. Pewnie w ciągu tych Twoich długich lat, jak masz w domu akwarium, nie raz zbiornik Cię zaskoczył. PS. nie uważam się za doświadczonego akwarystę, więc może faktycznie popełniam błąd. Nie wiem. Jeśli kiedyś na moim błędzie się sparzę, będę potrafił się przyznać.
  10. MateuszT

    Bordowy/krwisty glon ?

    Oj, jeszcze nie widziałeś krwisto czerwonych glonów. Kiedyś były takowe w poznańskiej palmiarni, skąd szczepkę dostał mój znajomy. Ich krwista czerwień była o wiele bardziej krwista, niż ta, na Twoich kamieniach. One wręcz świeciły. Nie są szkodliwe, a ich hodowla jest dość trudna i rosną strasznie wolno. Twoich glonów bym się póki co nie obawiał. Jeśli nie ma plagi, to podejdź do sprawy spokojnie.
  11. Kurde, jak ludzie mogą chwalić się takim bajzlem w szafce... Czy szafka wytrzyma, to zależy od jej "pleców". Jeśli są sztywne, z wiórówki lub innego mdfu, to spokojnie wytrzyma. Jeśli jest tam płyta kartonowa, to bym się nieco obwiał...
  12. MateuszT

    śmierdząca woda

    Że ryby pływające w takiej zasadzie jeszcze się nie rozpuściły .
  13. MFC absolutnie się nie leje. Straszne świństwo. Ja leje wężem podłączonym do kranu w łazience, bez żadnego odstawania wody, czekania, czy innych ceregieli . Jak mam, wleje antychlor, jak nie mam, to nie leje . Podmieniam nierzadko i 40-50% wody i wszystko ok.
  14. MateuszT

    Magazyn akwarium

    Odkąd chcieli mnie oszukać na ładnych pareset złotych, nie kupuje, ale jeszcze jakiś czas temu wychodził koło 10, czasem nawet w połowie miesiąca . Aż tak poczytne chyba nie jest, bo w empiku widzę zawsze po 2 numery - aktualny i z poprzedniego miesiąca.
  15. Niestety, nie można do akwarium lać wody prosto z filtra RO. Jest to woda pozbawiona praktycznie wszystkich substancji odżywczych (membrany wyłapują ponad 90% cząstek przepływających przez nie) i co z tego wynika o praktycznie zerowej twardości. Już na wyjściu z filtra woda łączy się z CO2 zawartym w powietrzu, co powoduje niewielkie obniżenie ph, a jak wiadomo dla pyszczaków ten parametr powinien wynosić co najmniej 7,5 i to przy twardości węglanowej pozwalającej na utrzymanie stabilnego odczynu wody. Stosowanie filtrów RO opłaca się praktycznie tylko wtedy, gdy któryś z parametrów wody kranowej znacząco odbiega od normy. Podobnie uważam, że inwestowanie w RO i dosypywanie specjalnych soli zawierających niezbędne mikro- i makroelementy oraz przystosowujących parametry wody do wymagań pyszczaków, podczas gdy kranówkę mamy całkiem niezłą, jest "małą" nadgorliwością. Zwłaszcza, że czasy syfu płynącego z kranu już minęły i po dodaniu jakiegokolwiek antychloru można wodę lać do akwa.
  16. Przy zmianie akwarium kamienie z glonami miałem poza wodą dobre pół dnia. Też bałem się, że może coś się z nimi stać, więc profilaktycznie wszystko nakryłem mokrymi szmatami. Podejrzewam jednak, że i bez tego nic by się nie stało. Godzina, czy dwie, to nie dużo, więc raczej nie ma się o co martwić.
  17. Jeśli chcesz biały piasek i jasne kamienie, to zdecydowanie mocne oświetlenie nie jest wskazane. Akwarium z takim wystrojem bardzo łatwo prześwietlić, co będzie skutkowało dużą płochliwością ryb. Niebieskiego tła nie będę komentował, bo mimo, że nie jest w moim typie, to wiem że wielu ludziom się podoba (z resztą i oni z czasem zmieniają wystrój na bardziej "biotopowy" ). Więc jeśli wystrój to kwestia przesądzona, to ja wybrałbym opcję 2x36W, ew. 3x36, ale na pewno nie więcej.
  18. Udało się skołować. Midran pożyczy mi wanienkę rzeźnicką na flaki .
  19. Byłoby, ale mam kabinę prysznicową . Niestety brodzik niziutki, pewnie z 5cm...
  20. Witam, piszę niejako w potrzebie. Najprawdopodobniej w weekend będę przenosił akwarium z pokoju do pokoju, no i pojawił się problem. Dysponuję tylko jednym wiadrem i dwoma małymi miskami. Muszę przechować na czas przenosin co najmniej 150l wody. Jako, że w moich zbiorniczkach zmieści się jakieś 35l, zwracam się z prośbą do miejscowych o wypożyczenie baniaków obojętnie jakich, na mleko, wodę destylowaną, czy każdą inną ciecz, która przy ewentualnym zbyt słabym wyczyszczeniu nie narobi problemów. W gruncie rzeczy pożyczę każdy pojemnik, bo i tak wyczyszczę go porządnie . Jeśli ktoś ma możliwość załatwienia i wypożyczenia, ma zapewnione oglądanie premiery nowego wystroju w przeniesionym akwa z pierwszego rzędu siedzeń . Oczywiście wszystko oddam w nienaruszonym stanie, a co więcej nawet czyściutkie .
  21. A to przypadkiem nie jest tak, że P. red empress to nazwa handlowa P. taeniolatus Namalenje, a super red empress to oddzielna odmiana, nie występująca w naturze :?:
  22. Zgadza się, ale dzisiaj już nikt acei nie nazywa Gephyrochromis acei, czy tym bardziej G. moori, a D. compressiceps nikt nie określa mianem Cyrtocara compressiceps, Paratilapia compressiceps lub Haplochromis compressiceps, a synonimizowanie non-mbuna i Utaka jednak jeszcze się zdarza . Tak, masa jest błędów, więc nie odkrywam Ameryki, nie wprowadzam nowości, a jedynie czepiam się tego, co powszechnie wiadome i do czego raczej nie ma wątpliwości . Dlatego też podałem tylko przykłady używanych podziałów, a nie wymyślałem swojego, albo też nie oceniałem, który powinien być obowiązujący .
  23. Niestety nic z tym nie zrobisz... Możesz do nich mówić, ale jako, że to jednokomórkowce, to mogą nie zrozumieć . Trzeba przeczekać .
  24. Tu znajdziesz wszystkie potrzebne informacje. Temat zamykam.
  25. Pyszczaki to na tyle twarde ryby, że musiałaby się wydarzyć na prawdę wielka katastrofa przy startowaniu zbiornika, żeby je zabić. NO2 na poziomie 0,2, czy nawet 0,5 mogą przeżyć, podobnie, jak NO3 dochodzące do 120, jednak wpływ tych parametrów na ryby na pewno jest widoczny. Sam zaobserwowałeś spadek ich aktywności, pobieranie powietrza znad powierzchni itp. objawy, więc kwestia szkodliwości takiego postępowania raczej nie podlega dyskusji. Tu raczej występuje problem traktowania ryb jak zabawki, o czym nie raz już dyskutowano. Zwierzęta to nie przedmioty, ale skoro ludzi nie oduczy się porzucania psów w lesie, czy co gorsza przywiązywania ich do słupów i innych drzew, to na pewno nie nauczy się też odpowiedniej opieki nad rybkami, które jak się znudzą, to spuści się w kiblu. W temacie raczej nie ma już nic więcej do dodania, bo koledzy napisali już wszystko, więc zakładam kłódkę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.