Skocz do zawartości

MateuszT

Użytkownik
  • Postów

    1 823
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez MateuszT

  1. Piękny, ale z niego taka mbuna, jak z MarSowego rostratusa .
  2. MateuszT

    Aparat fotograficzny

    Uniwersalnego aparatu nie znajdziesz i co najważniejsze, to nie aparat robi zdjęcia . Musisz trochę konkretniej określić, jakiego typu fotografia Cię interesuje. Jeśli macro, to zwróć uwagę, od jakiej odległości aparat ostrzy. Im mniejsza, tym lepsza. Poza tym rynek jest na tyle przepełniony sprzętem, że trudno wybrać jeden najlepszy w swojej klasie aparat. Zwłaszcza wśród aparatów średniej klasy, gdzie poszczególne modele różnią się głównie designem .
  3. Link nie działa...
  4. A mi trójkątne nawet by pasiło. Z tego, co jakiś czas temu ktoś na forum wrzucił, nie wiem, czy to nie był pryma aprilis, ale mniejsza z tym, ryby potrafią liczyć do 4, więc raczej powierzchni dna nie będą sobie obliczać . Niewielu miało narożne, a zdolność pyszczaków do obierania rewirów coraz bardziej mnie zadziwia, więc ja bym spróbował. Oczywiście drugie, asekuracyjne akwa jest jak najbardziej wskazane, ale eksperyment mógłby być ciekawy. Pomijam estetykę, mi narożne się akurat podobają, nie wszystkim muszą .
  5. Tu raczej chodziło o jednogatunkowe akwa . Jak nie demasony, to moze aulony .
  6. Aulonki raczej jako argument do kupienia większego akwa. Jak będą młode, będzie ok, ale szybko przekonasz się, że i dla nich i dla Ciebie będzie lepiej, jak zaopatrzysz się w większe szkło .
  7. Mi też się szukać nei chce, ale o ile dobrze pamiętam, corner to 1/4 koła, a delta to trójkątne z profilowaną szybą .
  8. Świetlówki aktynicznej :?: -Arcadia Marine Blue -Sylvania CoralStar (na pewno t5, t8 zdaje się też) -Philips Actinic
  9. To jest czysto teoretyczne rozważanie. W praktyce rzadko bywa, żeby ktoś sprzedawał ryby, co do których płci jest pewien. I nie chodzi tu tylko o demasony. Jest to jednak jedyne (oprócz zakupu ryb z odłowu) wyjście, kiedy jesteśmy pewien, że potomstwo nie będzie po spokrewnionych rodzicach. Owszem, przy demasoni jest to trudne, ale jak ktoś się uprze... .
  10. Ja aktynicznej nie polecam. Ryby podobno widzą znacznie więcej jej światła, niż my i może to wpływać na nie "stresogennie". Miałem u siebie przez jakiś czas aktyniczną i faktycznie, mimo, że świeciła obok normalnej, ryby non stop w kamieniach. Dla uściślenia, nie każda świetlówka blue to aktynik .
  11. MateuszT

    Od ogólnego do malawi...

    Sytuacja podobna to wyniku testu, w którym jak nic wychodzi, że TwW jest wyższa od TwO. TwO to suma TwW i twardości niewęglanowej, więc jeśli niewęglanowa nie spada, a wzrasta TwW, to oczywistym jest wzrost TwO. Testy akwarystyczne nie "wyłapują" wszystkiego, co na twardość wpływa, stad takie kwiatki.
  12. Jak nie pomoże upominanie, to po łapach .
  13. Najlepiej wpuszczanie rozłożyć na kilka etapów, w międzyczasie monitorując parametry i lejąc nitrivec. To, ile ryb wpuszczać na raz, zależy od wielkości ryb, szybkości dojrzewania akwarium, ilości lanego nitriveca itp. Żeby być w 100% pewnym (o ile jest to możliwe w kraju, gdzie importerów można policzyć na palcach jednej ręki i sklepy znajdujące się na 2 krańcach Polski mogą zaopatrywać się u tego samego) musiałbyś brać z co najmniej 2 źródeł - samce z jednego, samice z drugiego. Kupienie w kilku źródłach grup złożonych z samca i kilku samic, nic Ci nie da.
  14. Mogę coś takiego przygotować w Photoshopie i PainShopPro, a jak pobiorę Gimpa, to i w nim .
  15. Jeszcze jedna rzecz, jaka mi się przypomniała. Warto dodawanie sody rozłożyć nieco w czasie, żeby za jednym "strzałem" nie podnieść ph z 7 na 8,2 i twardości z 5 na 15. Pyszczaki to twardziele, ale nawet w ich przypadku gwałtowne skoki parametrów nie są wskazane.
  16. Jak najmniejsze . Dokładnych danych nie znam, bo chemikiem nie jestem, ale na chłopski rozum, zawsze, kiedy te będą obecne w wodzie, to część sody się z nimi zwiąże, tworząc amoniak. Generalnie ja zawsze sodę dodawałem do kranówki, w której testy nie wykrywały ani NO2, ani NO3. Bezpieczniejszego rozwiązania nie ma . Natomiast jako ciekawostka cytat z wikipedii:
  17. Spokojnie spokojnie, to, że ma w domu, nie znaczy, że on sobie kupił. Nie wiemy, czym zajmują się jego rodzice . No, chyba, że ma pirata... ale to inna bajka.
  18. Wniosek taki, że mbuna jest społecznie upośledzona i jej stada potrzebują bodźców zewnętrznych w postaci innych gatunków, żeby coś się działo . Biedni , którzy nie mają możliwości pooglądania jednogatunkowego akwa z nie mbuna .
  19. Generalnie nie gustuje w mbunie, więc o 10 gatunków będzie trudno. Nie mniej, jeśli miałbym jakieś wypunktować, to były by to następujące: 1. Maylandia zebra maisoni reef 2. Labidochromis perlmut 3. Pseudotropheus perspicax 4. Pseudotropheus polit 5. Cynotilapia afra cobue 6. Pseudotropheus membe deep 7. Labidochromis caeruleus (dobrej jakości ) 8. Labeotropheus trewavasae "mpanga red" 9. Pseudotropheus demasoni 10. Labidochromis hongi
  20. Pamiętajcie, żeby sody dodawać po podmianie i tylko wtedy, gdy związki azotowe są w normie. W przeciwnym wypadku narobicie więcej szkody niż pożytku.
  21. Palcente częściowo ma rację. Częściowo, bo podejrzewam, że woda jest tylko pośrednim czynnikiem powodującym problemy. Moim zdaniem, co najmniej jeden niewłaściwy parametr osłabia układ immunologiczny ryb. Zaczyna się od najsłabszych, które nie dają rady w takich warunkach. To tłumaczy, dlaczego PatriciuS stracił jedną z mniejszych ryb ---> ograniczony (przez większe ryby) dostęp do pokarmu, stres związany z obecnością większych i silniejszych ryb, wahające ph (przy takiej twardości wahania są praktycznie nieuniknione), osłabia na tyle rybę, że ta nie potrafi radzić sobie z bakteriami/wirusami/grzybami, które mimo stałej obecności w akwa, przy dobrych warunkach nie stanowią zagrożenia. Dodatkowo ryba mogła gorzej znieść stres związany z nowym akwarium i problemy gotowe. Zazwyczaj w takiej sytuacji pomóc może odseparowanie ryby, dobre karmienie, dodatki witaminowe, a w akwa ogólnym podniesienie twardości (temat sody jest właśnie wałkowany), a więc i ustabilizowanie ph.
  22. Do końca nie wiemy, czy uzasadnione, czy nie, bo niewielu ma jednogatunkowe akwarium wystarczająco duże, żeby sprawdzić jak zachowywać się będą grupy wielosamcowe. 112l jest wg mnie niemiarodajne i co do tego chyba nie ma wątpliwości, bo nawet saulosi w takim akwa mają jak w puszce. Dopiero przy sporym baniaku, gdzie jest możliwość wyznaczenia kilku sporych terytoriów zaczyna się zabawa. Ja w każdym razie mam jednogatunkowe z wyboru, bo z pozostałych gatunków zrezygnowałem z własnej woli i nie żałuję. Zachowanie ryb zupełnie inne, podejrzewam, że u mbuny byłoby podobnie.
  23. Jednogatunkowe akwa to jest to :!: 8) Ryby w wielogatunkowych akwariach, trzymane w stadach z jednym samcem nigdy nie pokażą całego piękna. Dopiero przy dużych grupach liczących kilkanaście osobników jest co oglądać. Ma to oczywiście swoje minusy. Lethrino, odkąd są same w akwa, nie dają mi spać. Samce w nocy nawalają się pod samą szybą nakrywową i czasem aż światło zapalam, żeby zobaczyć, czy ta nadal jest na akwarium w jenym kawałku . Trzaski trwają mniej więcej od 3 do rana. Co ciekawe, mimo, dość ostrych potyczek, tylko raz widziałem Lethrino z lekko nadszarpniętymi łuskami. Na szczęście znalazłem rozwiązanie - zupełna ciemność w nocy. Zasłonięte okna, wyłączony laptop, bo diody co by nie powiedzieć też świecą, nie ma w pokoju praktycznie żadnego źródła światła. Do świtu mogę spać spokojnie . Do jednogatunkowego 240l tylko i wyłącznie wybrałbym demasoni. Wybór na tyle dla mnie prosty i oczywisty, że nie będę nawet uzasadniał.
  24. A to przypadkiem już nie afra, albo przynajmniej Cynotilapia :?:
  25. Drugie akwarium robiące za filtr. Z przegrodami, pompą, wypełnione wkładami, ustawione pod "głównym" zbiornikiem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.