-
Postów
9 399 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Wideoteka
Treść opublikowana przez harisimi
-
W związku z tym, ze masz obsadę mieszaną: saulosi - peryfiton mphanga - peryfiton, fitoplankton maingano - peryfiton + plankton yellow - bezkręgowce Fire Fish - nikt tego nie wie do końca potrzebujesz diety kompromisowej. Yellow nie jest typowym mięsożercą jak wyspecjalizowane drapieżniki czy ryby z grupy Utaka. Dlatego jest bardziej elastyczny i można go połączyć z peryfitonożercami ale już nie z typowymi roślinożercami ( demasoni, trewki itp ). Dieta kompromisowa musi zawrzeć się pomiędzy minimalnymi potrzebami yellow a maksymalnymi saulosi czy mphanga. Generalnie yellow karmiłbym 80 do 20 na rzecz mięska a saulosi 40 na 60 na rzecz roślin. Proponowałbym dac diete 50 na 50 i pogodzić się z tym, że yellow będzie rósł wolniej. 60 na 40 można dać co 2-3 tygodnie i będzie grało. Yellow u mnie pielęgnowany z peryfitonożercami miał piękną sylwetkę ( foty w galerii ) i finalnie osiągnął maksymalne rozmiary. Takie kompromisy w kierunku roślin bardzo uderzały np w Copadichromis gdzie ryby rozwijały się źle.
-
Myślę, ze nie masz racji choć mogę się mylić ... aukcja jest nietypowa bo opiera się na rozreklamowaniu jej poza Allegro na Forach naszym i Tanganikańskim. Dotyczy produktu niszowego a cena samego Albumu wzrasta dzięki autografowi głównie w naszych zamkniętych relatywnie kręgach bo dla przeciętnego zjadacza chleba Ad Konings jest anonimowy. Zobaczymy jaki będzie wynik aukcji ja jestem dobrej myśli . Gdy sprzedawałem ryby czy inne rzeczy zawsze jakiekolwiek zainteresowanie pojawiało się w ostatnich 3-4 dniach. Nie chcę tego sztucznie wydłużać.
-
Przechodzimy do następnego etapu naszej Akcji charytatywnej. W dniu dzisiejszym na Allegro na koncie z moim Nickiem zostaną wystawione 3 przedmioty. Książka„Celebrating Cichlids from Lakes Malawi and Tanganika” , którą przekazał mi Ad Konings. Jej wartość jest dużo wyższa, gdyż została ona okraszona autografem tego autora. Jest to gratka zarówno dla miłośników ryb z jeziora Malawi jak i Tanganika a każdy miłośnik afrykańskich pielęgnic z ogromną przyjemnością zarówno poczyta jak i poogląda pozycję. Książka jest w języku angielskim ale obecnie nie jest to chyba aż tak ogromny problem. http://allegro.pl/show_item.php?item=3989577372 Drugą rzeczą jest koszulka klubowa w rozmiarze XL koloru czarnego, która jest atrakcyjnym gadżetem dla Klubowiczów, zwłaszcza tych, którzy przystąpili do nas ostatnio i nie mieli szans jej kupić. http://allegro.pl/show_item.php?item=3989625147 Trzecim przedmiotem a raczej zespołem przedmiotów jest „Niezbędnik Prawdziwego Malawisty” na który składają się podkładka pod myszkę ( stosowana przez niektórych jako podkładka pod piwo ), długopis z logo Klubowym oraz nalepka z tym logo. Dzięki za wszystko temu Klubowicz ma szanse niesamowicie ozdobić swój pojazd, napisać coś mądrego i nie porysować stołu . http://allegro.pl/show_item.php?item=3989703989 Wszystkie środki uzyskane z licytacji zasilą naszą aukcje charytatywną i zostaną przekazane na konto Funduszu Ochrony Pielęgnic im. Stuarta M. Granta. O tym tutaj: http://www.klub-malawi.pl/16-artykuly-klubowiczow/wiadomosci-ogolne/427-dzialalnosc-charytatywna-klubu-malawi.html Aukcje to jeden ze sposobów pozyskiwania środków. Poza tym, każda osoba, która chcę zasilić naszą Akcje, ma możliwość przelania na nasze stare konto techniczne jakąkolwiek kwotę. Każdy grosz jest ważny bo ziarnko do ziarnka a zbierze się miarka. Podsumowanie akcji będzie stanowił przelew środków do Funduszu i rozliczenie jako skan z tego konta, gdzie będziemy mogli na życzenie osób pragnących anonimowości taką wpłatę pozostawić bez danych darczyńcy. Numer konta to: WBK 63 1090 2835 0000 0001 2100 4753 Odbiorca: F.O.P. W przelewie można wpisać Nick, którym posługujecie się w Klubie i napisać słowo „datek”. Ostatnią formą wsparcia mogłyby być gadżety jednakże musiałby to być jakieś rzeczy wartościowy, gdyż koszt przesyłki do mnie w przypadku mniejszych rzeczy czyniłby cały zabieg wątpliwym pod względem ekonomicznym. W tych i innych sprawach kontaktujcie się ze mną na maila ostwind@wp.pl
-
Prawie na pewno się nie uda ale czasowo się uda .
-
Ja mam na myśli to co się potocznie zwie glonojadami ( mylnie ) czyli zbrojniki. Glonojada syjamskiego w życiu do pysków bym nie wpuścił.
-
2+6 byłoby lepiej.
-
Poczekaj z tymi rybami bo ja bym pewności co do płci jeszcze podobnie jak Stan nie orzekł. Poczekaj spokojnie ... swoją drogą też się wkurzyłem jak nie miałem szczęścia. Jednak kupując tyle ryb po prostu wiem że to troszkę loteria czasami trafiali idealnie a czasem nie. Jedyne co chcę Ci tutaj wyłożyć, to jest to, że nie szukaj złej woli u sprzedawcy bo to nie tak.
-
Nie jest to zapewne kwestia rzetelności a troszeczkę szczęścia. Kupując ryby4-5 cm z kilku miotów ryzykujesz nie miła przyodę. Ryb nie rozpoznasz a jeśli już co najwyżej samca. Sam miałem przygodę polegającą na tym że 6 zebra chilumba okazało się samymi samcami. Jednak już gdy kupowałem następną 6kę było 1 samiec na 5 samic. Sprzedając mój przychówek zawsze starałem się brać ryby zróżnicowane wielkościowo ale raz kumpel i tak odstał same samice bo przekombinowałem i dałem mu mniejsze i 2 większe a tu lipa te większe to tez samice. moja sytuacja jest jednak o niebo lepsza. W firmach handlujących rybami po prostu łapie się to co się łapie tam nie ma czasu na żmudne oglądanie rybek. Na pewno wiec trudno zarzucić tutaj handlowcom złą wolę. Niestety może się to zdarzyć. Moje saulosi trafiłem 3 na 5 ale już maingano 7 na 1. Ostatnio biorąc Astato zakładałem że mam 3 na 5 a chyba jest 6 na 2. Moje oczy też mówiły mi 3 na 5 i złapał bym identycznie jak sprzedawca. Dlatego warto jest kupować ryb sporo więcej lub po prostu machnąć paciorek za powodzenie
-
Demasoni bym nie dawał gdyż trzebaby ich dać sporo bo czym więcej tym większa szansa, ze ustala sobie jakiś sensowny układ. Mając silnie terytorialnego magungę i lubiącego skały maingano powinieneś bardziej postarać się o rybę mniej terytorialną. Wg mnie fajnie prezentowałoby sie coś w pionowe pasy a wiec relatywnie mniej terytorialny Labidochromis sp. Mbamba lub elongatus sp. Mphanga.
-
Z glonojadami może być różnie. Na pewno ich nie polecam bo włażą w rewiry i wkurzają pyski. Pielęgnując je z pyszczakami od dzieciaka masz większą szansę, ze się do siebie przyzwyczaja. Osobiście miałem kiedyś gibbicepsy i było fajnie póki były z tymi pyskami z którymi sie wychowały. Gdy szwagier likwidował baniak wziąłem je do moich pysków i 1 zabito drugi stracił oko a trzeci płetwy.
-
A gdzie efekt niespodzianki
-
Jak zresetować akwarium ok.450l po chorych rybkach
harisimi odpowiedział(a) na jolanta7727 temat w Woda
Kiedy padła ci ostatnia ryba ? Jakie masz parametry wody i czy były one mierzone wcześniej. CO Ci przetrzebiło tak ryby jakie były objawy schodzących ryb ? Jakie zostały Ci ryby ? -
Mnie też zadawala
-
Nie wariuj te ryby urosną zaczną się walki ... u mnie red i rubin red miały przechlapane z socolofi i maingano ale ich nie zabiły. Natomiast samiec reda zdominował yellow i saulosi. Masz kupiłeś teraz popatrz co nawarzyłeś . Szanse ze nie trafi tam callainos są a jak go dodasz jako następnego zaczniesz gotować grochówkę a nie tworzyć Malawkę. Kup se jeszcze ze 2 baniaki a nie ryby chcesz upychać ;-)
-
Fire Fish będzie ostro dość ostro traktowany prze Melanochromisa, technika walki Melano rozbraja statyczne Aulonocara. Oczywiście jestem za pierwszą obsadą. Gdybyś zdecydował się jednak na FF to z ryb wymienionych wybrał bym Mphangę.
-
No to zostań przy Mphanga zamiast afra bo ten drugi jest mocniej terytorialny: Saulosi, Maingano, Yelow, Callainos i Mphanga. Pamiętaj tez o tym, że dieta musi być kompromisowa. No ale o tym pisz w razie czego w odpowiednim wątku.
-
Generalnie tak jednak zwróc uwagę, że będziesz wtedy miał dość ciemno w baniaku bo samice Mphangi są ciemne, sprengi też są ciemne. Moze coś z jasnymi samicami np. elongatus ornatus, elongatus ornatus Tanzania czy membe deep.
-
To odwieczny dylemat każdego z nas
-
KODI ja też nie uważam, żeby 4 gatunki w 375 to bylo przerybienie o ile ryb jest nie więcej niż 20-22 szt. Kolega proponował 30 i więcej gatunków stąd dyskusja. mirsto Poziom agresji socolofi jest zbliżony do callainosa. Obie ryby są średnioagresywane. Proponuje maingano w mniejszej ilości aby zrobić miejsce na pozostałe gatunki a ryb wymienionych tylko Melanochromisy można ewentualnie pielęgnować w parze. Z najnowszych pomysłów w pierwszej osadzie będziesz miał 3 gatunki w pionowe pasy w drugiej za duże ryby. Na twoim miejscu red reda zamieniłbym na daktarii lub inny mniejszy nie terytorialny gatunek.
-
Dla oka atrakcyjniejsze będzie opcja B ... ale to moje oko ... oczywiście czterogatunkowo. Jednak ciekawsza i mniej spotykana jest opcja A a nie wiele tej B ustępuje . Ornatusy podobnie jak inne elongi nie są jakimiś killerami a wg mnie sa ładne ale to moje poczucie piękna Co do callainosa to socolofi dobrej jakości jest fajniejsze moim zdaniem od callainosa, gdyż samice socolofi bardziej przypominają swoich partnerów niż samice callainosa jednak te pierwsze nie powinny być z saulosi. Mozesz wiec pomyśleć jeszcze tak: Socolofi 1+3, maingano 1+1, yellow 1+4, Labidochromis sp. mbamba 1+3/Pseudotropheus sp. elongatus Mphanga i ewentualnie te patricki ... bo o nich nic nie pisałeś czy ci się widzą czy nie.
-
1. Yelow, Maingano, Saulosi, Callainos i co jako 5 gatunek? (nie chce Sprengerae, może Fire Fish - wiem sztuczny wytwór ale ładny, też istota żywa) Dla Aulonki za mocne towarzystwo. A czemu saulosi może spróbuj coś podobnego ale jednak innego np Pseudotropheus sp elongatus ornatus lub ornatus Tanzania. Byłoby: yellow 1+4, maingano 1+1, Callainos 1+3, saulosi 2+5/membe deep/elongatus ornatus/elongatus ornatus Tanzania, Metriaclima sp. patricki 1+3 2. Red-red, Socolofi, Yelow, Maingano i co jako 5 gatunek? Red red i socolofi to duze ryby i tutaj bym nie dał dodatkowego gatunku. 3. Demasoni, Msobo Magunga i co do tego kolorowego roślinnego? tu się też nie podejmę bo rośłinożercy są agresywniejsi i generalnie są to same diabły upchać je można ale to bez sensu. -- dołączony post: Utaka to też non - Mbuna ... każda Utaka to non - Mbuna, nie każda non - Mbuna to Utaka. Utaka zawiera się więc w szerszej grupie non - Mbuna.
-
Jeśli 5 gatunków to w układzie 1 samcowym ( 1+3 ) da to 20 ryb i będzie óżnorodnie. Teraz gatunki ... yellow tutaj nie będzie miał idealnie bo jest jedynym mięsożercą a jako, ze spoty są roślinożerne wg mnie odpada to połączenie. Metriaclima sp elongatus chailosi Pseudotropheus Acei Iodotropheus sprengerae do tego coś z żółtymi samicami aż się prosi o saulosi a jeśli nie one to albo membe deep albo elongatus ornatus Tanzania. Nie napinałbym się na 5ty gatunek.
-
Filtracja zapewne da radę. Malawka pójdzie w złym kierunku i już nie patrząc tylko na kontekst przerybienia dość wyraźny ... u mnie przy stanowisku dość liberalnym 20-22 ryby to max. Można jednak pokombinowac inaczej 5 gatunków to nie dramat ale ilość już dużo za duża trzeba by więc zmniejszyć ilości ryb da Ci to różnorodność ale w rozsądnych granicach. Proponuję wiec kompromis który pozwoli Ci zostać na poziomie akceptowalnym i dołaczyć jakies ryby. Grzechem byłoby kasować układ 3+6 u saulosi 3 lata w takim układzie to super sprawa i profanacją byłoby to skasować, chyba że pozostałe ryby poza wybarwionymi to nie same samice wtedy samce warto kasować. Maingano masz jednego samca a samotniczy tryb życia może dopuszczać zostawienie tych ryb w układzie 1+1 ( postaraj się o samice ). Licznik wynosi 11 ryb. Yellow i mamy 5 szt razem 16 ryb. 2 gatunki hmm strasznie trzeba by to rozciągnąć bo 1+3x2 = 8 razem 24 ryby. No i teraz co dalej ... hmm na pewno nie krówki red redy i to z dwóch powodów raz że to duża ryba dwa że ... czy nie za wiele żółtego/pomarańczowego ? 5 yellow, 6 samic saulosi i jeszcze 3 a w sumie 4 podobne red redy razem na 24 ryb będziesz miał 15 żółtopodobnych. Moim zdaniem to żadna zmiana. Dlatego przewijający się wcześniej callainos to lepszy pomysł zarówno w stosunku do red reda jak i socolofi. Socolofi to ryba która ma identyczne przywiązanie do rewiru jak saulosi i konflikt z saulosi gwarantowany. Tak więc kup 6-8 młodych callainosów i zostaw docelowo 1+3. Upieczesz dwie pieczenie przy jednym ogniu będziesz miał po pierwsze rybkę kształtem przypominającą red redy a kolorem socolofi. Dodaj do tego np nie za duże a inne kolorystycznie Pseudotropheus livingstonii i będziesz miał ciekawy zbiornik -- dołączony post: KODI napisz dlaczego będziesz kibicował ? Co jest takiego ponętnego w przerybionym akwarium aby aż temu kibicować ? Kolory są do bani, wielość ryb zabija naturalne zachowania ? Nie rozumiem i chętnie popolemizuje no i posłucham ... bo uderzyłeś w sens istnienia podstawowych zasad dystrybuowanych przez KM a jako reprezentant tego Stowarzyszenia chciałbym wiedzieć czemu ludzie chcą czegoś tak skrajnie bezsensowanego z mojego punktu widzenia ? Nie jestem żadnym lobby anty sklepowym ... znam pyszczaki i chętnie dziele się opiniami na ich temat i za cholerkę nigdy żaden "zupolub" nie wskazał mi racjonalnego powodu tzw przerybienia niech nawet będzie kontrolowanego poza ślepą chęcią posiadania większej ilości gatunków i nowych rybek bo tych starych szkoda oddać. Jako osoba która pragnie mieć jak najwięcej gatunków ( do śmierci co najmniej z 50% tych co są na rynku ) oczywiscie byłoby mi na rękę mieć ich jak najwięcej w swoim baniaczku. Idąc więc tropem autora wątku w jego 375 sztuk 30 to w moim 1271 ... hmm ... tak jakoś 100ka wychodzi ... licząc 1+3 to 25 gatunków ... bajera, super ... w 4 zestawy mam 100 gatunków ... aż mam wypieki na twarzy . KODI nie chcę Cię obrażać ale źle robisz kibicując zabijaniu fajnej Malawki ... sorrki jeśli cię uraziłem. Aha a co do filmów z Malawi ... oczywiście, ze ryb jest sporo i są czasem dość gęsto ale musisz wziąć pod uwagę, że kamyk skałka nad którym widać np stado afr ( 50-60 szt ) ma wielkość co najmniej pokoju a nie akwarium w którym ono stoi a ryby pływają tak do wysokości sufitu. Nie mozna tego porównać nawet do największych baniaków.
-
Daniel czekam z niecierpliwością na wodowanie ... technika techniką ale nie ma to jak zobaczyć Twoje nowe rybska
-
Nie ma czegoś takiego jak kontrolowane przerybienie, to jakiś ukuty w przeszłości termin. Tak na prawdę co mamy przez to rozumieć ? To, że ryb jeszcze jest tyle, że filtracja daje radę ? No przecież, że ktoś ma niekontrolowane przerybienie to raczej głośno nie powie. No to jak to jest, te kontrolowane to jak ryby się jeszcze nie duszą we własnej zupie z amoniaku a te niekontrolowane gdy już się duszą ? Ktoś stwierdził, że wpuszczenie kilkakrotnie większej ilości pyszczaków służy im bo się nie gryzą i są łagodniejsze. Niby prawda bo jak mają oczopląsy od samej ilości konkurentów to za bardzo nie wiedzą kogo trafić aby odpędzić z rewiru i ogłupiałe zaczynaja wspólą bezsensowną czynność czyli pływanie wzdłuż przedniej czy bocznej szyby. Tu pojawia się pytanie czy sie komuś podoba zneonkozywanie lub ztęczankowanie pyszczaków. Oczywiście w przypadku Malawisty nie ma opcji albo jestem Malawistą i nie mam przerybienia kontrolowanego vel dworca kolejowego albo mam po prostu kolorowe rybki tzw. pyszczaki. Ukułem swego czasu termin "dworzec kolejowy" bo fajnie oddaje klimat takiego zbiornika gdzie są kolorowe rybki zwane pyszczakami. Jednak, żeby posiadacze małej neonkarni z pyszczakami nie cieszyli się do końca to w realu jednak nie gwarantuje to całkowicie braku agresji czy braku zgonów. Bo wykastrowany emocjonalnie pyszczak, gdy dorośnie czasem poczuje, że mu ciasno i przypomni o tym kim jest i jak to na silną pielęgnice przystało ... trup też się wtedy ściele. Co do znajomości tej ciemnej strony mocy ... znam zbiorniki przerybione, sam czasem je miałem gdy dopracowywałem obsadę. Jest to gorsze od zwykłej Malawki i nigdy dworzec nie będzie tym czym jest prawdziwe Malawi.
