Skoro wiem, że moje ryby nie trawią wszystkich mrożonek, to po co mam dawać mixa, skoro mogę dać jeden z kilku pokarmów jednorodnych, co do których mam pewność? Różnorodność jest zachowana, ale równoczesnie wiem czym karmię.
Ale czy nie rozumiecie ze w takim wypadku winą moze byc podanie mix'a, a nie słaby jakościowo mix?
Prosze was nie piszcie ze to syf bo tego nie wiecie. Ja tu nie bronie kartinex'a ale nie mozna pisac takich rzeczy gdy nawet sie produkcji nie widzialo. Skąd wiesz czy np kryll nie jest o wiele większym syfem z gorszych produktów? Dla mnie to domniemania bez prawdziwych dowodów.