Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
27 minut temu, darianus napisał(a):

Ile gęstości ppi ma ta gąbka? Zapchania bym się nie obawiał, przy takich rozmiarach z 5 lat wytrzyma :) No chyba że jest gęstość jest ppi 40 np. to wtedy szybciej się zapcha. 

20 ppi

2 godziny temu, KapitanCzysty napisał(a):

Ile ten wałek ma wysokości i szerokości? Masz może zdjęcie z góry jak to wygląda? To leci na całej długości bezpośrednio przy tle? 
 

Ja mam obawy co do ilości miejsca ile to zajmuje, ale może niepotrzebnie?

15 x15 cm i przez całą dl. akwa. Coś tam zajmuje, ale tak to już jest z hamburgami. Nie mam piachu, wszystkie moduły puste i otwarte z tyłu, więc w sumie na jakąś stratę sobie mogę pozwolić. Ale za to żadnych już mechaników, cyrkulatorow itp.  No i jeżeli sprawdzi się tak jak ten, z którego brałem wzór to temat kompletnie bezobsługowy i co dla mnie szczególnie ważne dość bezpieczny. Bardzo często mam kilkudniowe wyjazdy, a tutaj awaria jednej pompy nie stanowi wielkiego problemu. Nadal działają dwie i filtracja pracuje.

Opublikowano (edytowane)

Dobra, jestem wstępnie przekonany i zaintrygowany… 😉

Czekam na relacje z dalszych postępów 👍 i co parę dni biorę metr i coś tam probuje mierzyć u siebie na ścianie, to długość akwarium, to wysokość tv, odległość od szafy. Nie wiem po co, ale to już syndrom choroby zakaźnej i przewlekłej 🤣 

Edytowane przez KapitanCzysty
  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Parę fotek moich ostatnich zdobyczy. Ciągle jeszcze nie wiem do końca co gdzie będzie pływać, ale jakoś to będzie

Membe deep

IMG_20230329_2323052.thumb.jpg.9b7fe3cdd2b902d6ddc838a59563f007.jpg

IMG_20230329_2153142.thumb.jpg.105a8f23bbac91fdfea9b116ae0c8127.jpg

Estherae Minos Ref

IMG_20230329_2229502.thumb.jpg.a9471820370a388bdd989b972c8f6893.jpg

IMG_20230329_2236532.thumb.jpg.da1c170309ee12da0d684ed2805c8683.jpg

IMG_20230329_2136272.thumb.jpg.7db375e28029a3dddd843ece67709500.jpg

IMG_20230329_2149582.thumb.jpg.f2de5b01731abd77ce0dbe89960cccea.jpg

Kulfony

IMG_20230329_2152232.thumb.jpg.8f72dbb31edf5cb9a3e894ac42f78529.jpg

IMG_20230329_2148292.thumb.jpg.e6b082ab6dcf63f5e164df15ceb7de37.jpg

IMG_20230329_2136482.thumb.jpg.7e13f2a70503aa7c94e86a1f23f19f90.jpg

IMG_20230329_2137402.thumb.jpg.bb3c72bc41db222445263d0d442136f1.jpg

Edytowane przez Bartek_De
  • Lubię to 5
Opublikowano (edytowane)

W 240 pierwsze zieloności się pojawiły.

IMG_20230401_232414.thumb.jpg.7a6bade0c2beaa60dc4dbcdc607310f1.jpg

Tyle na plus. Dwie przerzucone inkubujące samice wypuściły młode i narybku po kokardę. Pływa jak po swoim, chowa się symbolicznie, nikt go nie atakuje. Będzie akcja sprzedam/rozdam. Niestety został w baniaku jeden samiec. Po ok. tygodniu względnego spokoju powtórka z rozrywki. Czyli wieczorem szorstka przyjaźń między dwoma pozostałymi samcami, a rano palcami wyjąłem ledwo żywy kadłubek bez ogona i zresztą płetw w szczątkach. Szef zbiornika nawet zadrapania nie ma. Pierwszy pobity samiec, przerzucony do 400 odszedł do krainy wiecznej spiruliny. Drugi, też przerzucony do 400 chyba się wyliże, bo po kilku słabych dniach zaczął pływać po baniaku. Inne ryby go ignorują, więc szansa jest. Czyli straciłem na tej operacji dwa dorosłe, trzyletnie samce.  Jako że z jednym będzie nudno, przygarnąłem od znajomego podbarwiającego się młodzika. Na razie pływa i szef zbiornika go ignoruje, mimo że młody stroszy się i panny goni. Zobaczymy co będzie. Jak ten pobity się wyliże, to zrobię jeszcze jakieś podejście do podłączenia do ekipy. Może parę dni w pułapce, albo za jakąś przegrodą z pleksi. Ale na pełnej czujności. Jak będzie draka, to idzie do ludzi. Co ciekawe w jednogatunkowym baniaku samice nadzwyczaj spokojne. Jak mieszkały w wielogatunkowej 400 to się tłukły france, a tu spokój zupełny. Za to samce, które  tam się  tolerowały, tutaj odpaliły dramat.Nie wiem o co chodzi, bo się nie znam. Ot ta spokojna mbuna dla początkujących 😉.

Edytowane przez pulpet
  • Lubię to 5
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Może sprzedaj stare stado, a zostaw młodzież? Druga myśl to zostawić same samice z młodymi? Stary pewnie będzie bezwzględny i przy tarle znowu może być problem. Wiadomo, że zachowanie ich to jak wróżenie z fusów, ale u mnie w standardowej stodwunastce (80 cm) nie było problemu z 3 samcami i 5 samicami (kupiłem ok. 3 cm i miałem to szczęście, że z ośmiu kupionych ryb taki układzik wyszedł). Miałem dwa piękne samce i trzeciego, który czasami ładnie się wybarwiał. Nigdy między nimi nie dochodziło do większych bójek. U Ciebie też w sumie było podobnie, bo póki nic nie robiłeś to harem funkcjonował. Stąd moje takie dwa pomysły.

  • Lubię to 2
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

No i coś tam zaczęło pływać w 720 w końcu. 

IMG_20230421_233659.thumb.jpg.b949b33ae73bf6bf3775151103cdd7bf.jpg

Jeszcze będzie kręcenie kamieniami i kombinowanie ze światłem, ale to już na spokojnie.  Najważniejsze, że odpalone, bo wlokło się niemożliwie 

  • Lubię to 7
Opublikowano

Kulfony bardzo urokliwe, piękna kolorystyka, ile mają cm tak na oko? 

Jak sytuacja z Saulosi? Robiłeś próbę z odratowany samcem?

720 prezentuje się świetnie, szczególnie te moduły robią wrażenie, nie pogardziłbym takimi u siebie.Tyle tego wyszło spod Twoich rąk jakbyś miał taśmę produkcyjną… 😅

Stadko Acei już sporych rozmiarów, pływają razem?

Ze światłem i ostatecznym układem „skał” trochę pewnie zejdzie, ale teraz już sama przyjemność w siedzeniu i kombinowaniu.

 

Opublikowano
10 godzin temu, KapitanCzysty napisał(a):

Kulfony bardzo urokliwe, piękna kolorystyka, ile mają cm tak na oko? 

Jak sytuacja z Saulosi? Robiłeś próbę z odratowany samcem?

720 prezentuje się świetnie, szczególnie te moduły robią wrażenie, nie pogardziłbym takimi u siebie.Tyle tego wyszło spod Twoich rąk jakbyś miał taśmę produkcyjną… 😅

Stadko Acei już sporych rozmiarów, pływają razem?

Ze światłem i ostatecznym układem „skał” trochę pewnie zejdzie, ale teraz już sama przyjemność w siedzeniu i kombinowaniu.

 

Kulfony maluchy, takie pod 5 cm.

Saulosi na razie zostawiłem jak jest, tylko młodego barwiącegi się sam a dołożyłem. Na razie spokój. Ten pobity, zanim mu ogon odrośnie to jeszcze długo.  Poobgryzany  był strasznie.

Acei dorosłe trzyletnie. Samiec szef tak z 17 cm.  Co do pływania ławica, to w 400 próbowały, ale.z racji ciasnoty ciężko im szło. Tutaj specjalnie górę wolna dla nich zostawiam. 

Z zarybianiem trochę przechytrzyłem. Niby wszystko było wzorowo,  podręcznikowo podbicie NO2 i zjazd do zera. Wczoraj za grubo wpuściłem i dzisiaj rano patrzę, a pyski jakieś takie niemrawe i naburmuszone. Test NO2 pokazał tak pod 0,2. Jako, że i tak miałem w planach grubą przebudowę aranżacji, bo to wczoraj to tak raczej wrzucone było, to moduły na zewnątrz i ryby z powrotem do baniaków z których wczoraj wyłowiłem. Po 5 minutach pełna werwa i zero objawów podtrucia, więc jest ok.  Po 8 godzinach bez ryb, bez podmiany i żadnej chemii NO2 znów niewykrywalne, więc biologia jakaś nabudowana jest, tylko za słaba na 40 ryb od razu, zwłaszcza, że Acei i Mphangi to już dorosłe osobniki.  Poukładałem kamole trochę i puściłem 5 szt. Mphanga. Najmniej rano na podtrute wyglądały. Jak jutro nadal będzie 0 to będę stopniowo dokładał po parę ryb dziennie.

  • Lubię to 1
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Taka dobranocka to mi pasuje😜

IMG_20230503_221218.thumb.jpg.4f095d916f9cd59dad5adca29ed5e7c5.jpg

A poważnie 720 powoli pora uznać za gotowe.

IMG_20230503_213853.thumb.jpg.772b1c9f352efc1ac43f71db9b0e78ff.jpg

Wiele lepiej już nie będzie. Parę drobiazgów muszę dorobić, żeby gąbka zniknęła całkowicie, ale to jak już dojdę do ładu z cyrkulacją, bo nie jest źle, ale może być lepiej. Woda też jeszcze nie do końca tak krystaliczna jak bym chciał, ale młoda filtracja, za miesiąc będzie ok. Na razie się cieszę, że w końcu stabilne parametry, bo jak zacząłem zarybiać to mi NO2 skoczyło w pierwszym momencie.

Obsada w komplecie

Chindongo sp. "elongatus mpanga" 4/8

F1  Dorosłe ryby, u mnie ponad dwa lata plus kilka urodzonych u mnie.

Pseudotropheus sp.  "acei" Luwala 2/7

Dorosłe ryby, ponad dwa lata u mnie

Metriaclima sp. "membe deep" Likoma

3/6

F1. Młode, 7 szt. kupione dwa miesiące temu rosną w oczach, zwłaszcza samce. Samce ok. 7 cm. samice 5-6. Dwie samice siłą wydarte z hodowli w zeszłym tygodniu, bo nijak nie chciał łajdus samych samic sprzedać.  Ale po dwóch godzinach marudzenia się udało. Zmęczyłem przeciwnika😉 Te dwie małe 3 cm. Hodowiec miszcz patrzenia pod ogon, więc mam nadzieję że faktycznie dziewczyny

Metriaclima fainzilberi Lupingu 4/4

F1. Młode ryby ok. 8-9 cm.  Od pięciu dni u mnie. Innego układu nie dało się kupić. Miały być Maisony, ale w baniaku jakoś tak niebiesko mi się wydawało, a tu samice OB, więc kolorystycznie będzie weselnej. Samce pływający testosteron. Będzie się działo.

Labeotropheus trewavasae  Tumbi West 3/6

Ryby od dwóch miesięcy u mnie. Maluchy takie 5- 7 cm w tej chwili. Było 3/7 ale jedna samica zaginęła bez wieści. Zwłok nie odnaleziono. Fajne rybska, tylko ten kształt sprawia, że zwłaszcza samice mi się wydają chore jakieś 🤣 Chudzielce takie.

Na dniach spróbuję jakieś zdjęcia porobić poszczególnym rybciom.

Edytowane przez pulpet
  • Lubię to 9

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.