-
Postów
2 165 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez tom77
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 41
-
W moim zbiorniku - z prawej strony tło BTN (beżowy i szary), z lewej strony serpentynit (kolor prawie czarny typowy dla tego kamienia). Dla potrzeb zdjęcia mocniejsze oświetlenie niż zwykle.
-
Moim zdaniem: Aulonocara - 3+5 większa od reszty bo docelowo będzie chyba najniżej w hierarchii no i najwolniej się wybarwia Placidochromis - 15szt Copadichromis i Labidochromis - po 10szt Synodontis njassae - 2szt
-
Wszystko ma swój czas i miejsce Ale zaproponuję jeszcze obsadę z mdokami. Dlaczego? Moim zdaniem bardzo ładne i samce i samice. Na pewno szybko się wybarwiają. Moim zdaniem bardzo ciekawe - "wytrzymałem" z nimi wiele lat, dowód: Korzystając z wielkości zbiornika można pokusić się o dużą grupę Placidochromis phenochilus Mdoka. Z ankiety w wątku o Placidochromisach (post nr 171) wynika, że agresja jest odwrotnie proporcjonalna do wielkości grupy i wielkości zbiornika. Potwierdzają to również moje obserwacje. Przypomnijmy sobie preferencje autora wątku: Moja propozycja: A/ duża grupa Placidochromis phenochilus Mdoka B/ grzebacz (niestety nie kopacz) - jakaś Aulonocara najlepiej z czerwonym akcentem, bo było zapotrzebowanie na sztuczną fire fish C/ toniowiec - Copadichromis trewavasae lub inny Copadichromis najlepiej z tych bardziej asertywnych (celowanie w granat lub czerwień) D/ skalniak - Labidochromis caeruleus (yellow) E/ coś ekstra - Synodontis njassae (2 szt) wpuszczanie - B i C większe od A i D, E - dowolna wielkość ilości - A dużo np 15szt, B,C,D wg uznania, E 2szt Ryzyko jest zawsze, bo to żywe stworzenia, poza tym jak by wszystko było pewne na 100%, to by nie było ciekawie.
-
..... moim zdaniem nie znajdą sobie żadnej enklawy. Zbiornik jeśli ma być dla nich to powinien być "pod nich". Red capy w układzie 6+6 w akwa 200x80x60 - było super (długookresowo). Miałem samca alfa wybarwienie 100% zawsze (nie w dobrym nastroju) , cztery samce 90%(jak były spokojne)-100% (jak się stawiały), ostatni 80%-90% Akceptowalne sprawdzone towarzystwo: niezbyt asertywne Copadichromisy - u mnie grupa C.sp."virginalis kajose" + Synodontis njassae (nie tanganikańskie podróbki, w 300cm bez tła strukturalnego, bez grzałek i filtrów w środku i jeśli mało kamieni to max 2 sztuki, bo dorosłe nie są specjalnie towarzyskie (między sobą, bo żyją w innym świecie - przykładowe ksywki moich: jednooki, wyszarpany, boczniak i piękniś) + Labidochromis careuleus (z własnej selekcji - z innego zbiornika najmniejsze i najbardziej żółte). W sumie wybór Lethrinops sp "red cap" wymaga trochę wyrzeczeń, ale moim zdaniem warto: ..... trzymam ten gatunek nadal ....... w dwóch akwariach ....... i nic nie wskazuje na to bym przestał go trzymać ..... Powodzenia oczywiście nawet jeśli wybierzesz inną koncepcję Pozner - miło Cię słyszeć/widzieć na Forum
-
Sinice moją też dodatkową atrakcję - jeśli kożuszek jest już trochę bardziej "podhodowany", to po jego zdjęciu uwalniają się bąbelki gazu. Zapach perfum Jeszcze jedno - sinice mają najlepsze warunki jak w czasie urlopu rodzina karmi rybki (i oczywiście przekarmia, czasem pod kamieniem zdarzy się dodatkowo niesprzątnięty trupek itp)
- 592 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Tak, to zielone na zdjęciu to sinice. Za kilka dni "kożuszek" będziesz mógł delikatnie (by się nie rozpadł) zdjąć dłonią. Jeśli będzie to "kożuszek" (nawet jeśli bardzo delikatny) to potwierdzi się, że to sinice.
- 592 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
Tego gatunku Placidochromisów nie miałem. Po tych plackach które pływały u mnie mogę powiedzieć, że tempo wybarwiania jest różne - więc analogi z innymi plackami nie ma co szukać. Zdjąć P. electry jest w naszej klubowej galerii całkiem sporo, różnej wielkości samców i samic -więc jakąś z grubsza orientację można uzyskać. Kilka osób z forum miało ten gatunek, więc może coś uszczegółowią.
-
Moduły BTN mają dużą wyporność, więc trzeba je przykleić. Mam w akwa 200cm wklejone tło w jednym kawałku i kilka modułów (kupiłem z rezerwą by sobie poprzymierzać). Jeden został niewykorzystany (w drugim akwarium mam tło innej firmy i niezbyt by tam pasował) relatywnie mały i dość płaski. Wkleiłem go na dno (większą powierzchnią styku) i do ściany bocznej (znacznie mniejszą powierzchnią). Myślałem, że woda mi do niego nie wpłynie, bo został wklejony po całym obwodzie, ale zauważyłem po kilku dniach przez boczną szybę, że wpłynęła (w sumie to mi jest wszystko jedno). Mam w akwa dużo piachu (bo nie lubię ograniczać kreatywności ryb, zbiorniki bez piasku - brrrr!! - to nie dla mnie), więc na co dzień widać tylko górną powierzchnię tego "dennego" modułu. Teraz, od około miesiąca, Lethrinops obok modułu ma swój rewir, więc piasek całkiem go zakrył. Czy bym specjalnie kupił BTN by go wkleić na dno - nie bo za drogo. Czy jestem zadowolony w tego że u mnie jest wklejony - tak
-
Mój pogląd na sprawę dobrze oddaje ostatni mój post w wątku "Artykuł "wybór obsady non-mbuna do akwarium 150 lub 160cm"". Zacytuję fragment dotyczący Mdok: "Dla Placidochromisów (A3 i A4) – też obsada tylko dwugatunkowa bo wynika to z konieczności zwiększenia liczebności grupy – co z kolei wynika to z kompleksowej ankiety opublikowanej 12.03.2016 w poście nr 171 w wątku o Placidochromisach (agresja jest odwrotnie proporcjonalna do wielkości zbiornika i liczebności grupy) " Dodatkowo należy uwzględnić, że masz zbiornik 150cm z głęboko wyrzeźbionym tłem strukturalnym, które zajmuje dużo miejsca. Ale powrócę do cytowania samego siebie (forma cytatu wynika z tego, że wątek źródłowy jest już zakończony i zablokowany) "Kluczowa jest kilkusamcowa grupa ryb „A” do której dobieramy harem lub haremy ryb „B” i „C" "A3 (Placidochromis phenochilus Mdoka) lub A4 (Placidochromis sp.„phenochilus Gissel”) można połączyć dwugatunkowo z : - B1 Sciaenochromis fryeri - B3 Otopharynx lithobates Zimbawe Rock - B4 Copadichromis trewavasae – u mnie się nie sprawdziło - B5 Copadichromis azureus - C1 Labidochromis caeruleus – kolorystycznie super - C4 Protomelas sp.”johnstoni solo”" Są to moje propozycje spośród gatunków występujących w cytowanym wątku. Większość tych ryb miałem u siebie. Z gatunków, które wymieniłeś w swoim poście - Protomelasy i C.borleyi są wg mnie za duże do Twojego zbiornika. Z ryb które ja wymieniłem, B1 i C4 moim zdaniem mogą być w 150cm (miałem je u siebie), ale jest to dla nich absolutne minimum. Wielkość pozostałych gatunków OK, z tym że B4 u mnie był zbyt honorowy i nie akceptował zbytniego ustępowania A3. Podobne ryzyko może wystąpić także w przypadku B1. Ale ryzyka są zawsze i wszędzie. Mdoki uważam za gatunek bardzo fajny - miałem go wiele lat; zdjęcie mojego dziadka: https://forum.klub-malawi.pl/gallery/image/17922-placidochromis-phenochilus-mdoka/?context=new Osobiście wybrałbym standard - grupkę mdok + akcent w postaci haremu yellow
-
A mnie zwykłe trawki (widoczne z tyłu akwarium przy tle) się podobają. Mogłyby się tam rozrosnąć, ale chyba mają na to niewielkie szanse.
-
-
Znalazłem zdjęcie mojego samca Placidochromis phenochilus jak miał ponad 7 lat. Pożył jeszcze około roku. Dałby radę jeszcze dłużej, ale wydaje mi się, że malawijskie ryby by dożyć powiedzmy 15 lat potrzebują dużo szczęścia: brak istotnych chorób w zbiorniku, akwarysty który nie zmienia obsady jak rękawiczek, na stare lata lepiej coś w rodzaju "domu spokojnej starości" niż w pełni "konkurencyjnego zbiornika". Z inych ryb - ponad 8 lat przekroczyła u mnie jeszcze samica yellowka, a z innych biotopów - zbrojnik niebieski ("całusek" był superrekordzistą, na stare lata (jak zacząłem erę malawi) miał swoje oddzielne akwarium 60cm, był ulubieńcem całej rodziny, wykończyła go dopiero awaria grzałki)
-
oraz w przypadku tła strukturalnego - dociągnięcie wzmocnienia wzdłużnego tylniej ściany zbiornika aż do ścian bocznych niepotrzebnie utrudnia dostęp do przestrzeni za tłem.
-
-
Taeniolethrinops praeorbitalis jest rybą relatywnie delikatną. Moim zdaniem nie ma najmniejszych szans na przeżycie z dużymi drapieżnikami i asertywną mbuną. Poza tym moje Taeniolethrinopsy nawet nie otarły się o granicę 30cm. Nawet w akwa czterometrowym przy swojej gamoniowatości w pobieraniu pokarmu nie sądzę by osiągnęły 30cm (nawet przy częstym wciskaniu pokarmu w piach, gdzie nie mają konkurencji).
-
Moim zdaniem oszustwo. Mogą być nieścisłości i różne rozumienia jak nazywać ryby z hodowli przyjeziorowych, ale jeśli ktoś przywozi/zamawia ryby z Afryki i potem nazywa ryby w drugim lub jeszcze późniejszym pokoleniu terminem "F1" to ewidentnie oszukuje. F1 to tylko pierwsze pokolenie, czyli rodzice z odłowu, tarło w akwarium (w niewoli). Zdaję sobie sprawę, że część sprzedawców może oszukiwać, ale jeżeli my malawiści hobbyści zaczniemy to akceptować wtedy błyskawicznie "pieniądz gorszy wyprze lepszy" i przyzwoitej jakości ryb będzie jak na lekarstwo (patrz los saulosi lub oryginalnego S.fryeri)
-
Na wszelki wypadek napiszę, że możliwa jest sytuacja: korzenie w całości pod wodą + łodyga i liście w całości nad wodą. Oczywiście dotyczy to tylko niektórych roślin i w przypadku że nie są wyjęte z ziemi i wsadzone do wody. Sam tak mam - korzenie są w wodzie za tłem strukturalnym, po to by roślina rosnąca za/nad akwarium wchłaniała z akwarium choć część NO3. Za tłem oczywiście ruch wody (wlot z jednej strony ma dole, wylot do filtra z drugiej strony)
-
-
Obsada - non mbuna - 180x50x60
tom77 odpowiedział(a) na Krzysiek77 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Finalnie (powiedzmy po 2 latach) to moim zdaniem za dużo niemałych ryb i gatunków jak na 540 litrów. Poza tym 2 gatunki sztuczne. Ale to tylko moje zdanie. Na początku tak bym podszedł do tematu (j.w.), ale bez aulonek i trochę inne liczby: mdoki 15szt, yellow 6szt, kadango 6szt. Zestaw dobrze dobrany, by nie było męczenia międzygatunkowego. Ps. I tak jak "Cię najdzie" to sobie powiedzmy za rok coś dokupisz i i tak na 90% będziesz miał za ciasno, więc lepiej teraz nie przesadzać. Życzę powodzenia z Non-mbuną. -
120x40x55 żółty/niebieski i tri-kolor
tom77 odpowiedział(a) na Pamek temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Msobo miałem przez kilka lat w akwarium 160x60x60. Zupełnie ich sobie nie wyobrażam w zbiorniku 120x40x55. A ryby swoją drogą piękne. -
-
Coś może w tym być. Fajne zdjęcia.
-
Obgryzą je. Przynajmniej u mnie tak było.
-
Opisy dwóch nowych "muszlowych" gatunków Metriaclimy
tom77 odpowiedział(a) na tom77 temat w Chów pyszczaków
Gephyrochromis lawsi (od kilku lat nie mogę ich dostać)- przesiewacze piasku nie sprawdziły się u mnie jako towarzystwo dla non-mbuny. Myślę, że "nowe piaskowe Metriaclimy" (mniejsze, a być może łagodniejsze (ale to już spekulacja) od G.lawsi) mogłyby stanowić ciekawe towarzystwo dla Copadichromisów.- 3 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- muszlowce
- nowe gatunki
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
„Świeże bułeczki” z października 2021r to nowo opisane gatunki mbuny bytujące w obszarze otwartych piasków, gdzie puste muszle ślimaków zapewniają im schronienie. Są to oczywiście raczej pseudomuszlowce niż muszlowce w rozumieniu tanganikańskim. Wygląda na to, że ryby te nie będą potrzebowały dużych zbiorników. Może to być także ciekawe urozmaicenie w akwariach "nie do końca zagruzowanych". Jednak na razie chyba niedostępne. Powyższe gatunki opisano naukowo jako nowe: 1/ Metraclima gallireyae - dotychczas nieopisany Metraclima sp.”lanisticola north” wariant geograficzny Gallirea Reef 2/ Metraclima ngarae - dotychczas nieopisany Metraclima sp.”lanisticola north” wariant geograficzny Chitimba Bay Abstrakt (nieidealnie przetłumaczony) artykułu Millera, Koningsa @ Stauffera „Opisy dwóch nowych, żyjących w muszlach gatunków Metriaclima (Cichlidae) z jeziora Malawi w Afryce”: https://www.mapress.com/zt/article/view/zootaxa.5052.3.7 Zdjęcie Metraclima gallireyae ze strony www.ciklid.se: https://www.ciklid.org/artregister/art.php?ID=2700 Zdjęcie Metraclima ngarae ze strony www.ciklid.se: https://www.ciklid.org/artregister/art.php?ID=2890
- 3 odpowiedzi
-
- 7
-
-
-
- muszlowce
- nowe gatunki
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 41
