mars
Członek Honorowy-
Postów
2 490 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez mars
-
makok i mi się wydaje że na to co masz to jest bdb tyle że fota ciut przyciemna ale to poprosty mała moc błysku na wczesniejszych fotach miałes to lepiej doświetlone ale tam miałeś kosmiczne iso i robiłes na f2,8 wiec logicznie że było jaśniej. Przy tej focie skoro robiłes ją na iso 200 to możesz ją w PS rozjąśnić bez większej straty jakości jeśli miałbym tu coś pisać co do tych parametrów to iso ok 200 jest bdb na 400 też mozna poróbować, domknołes przesłone na f 9 w ten sposób praktycznie uzyskałeś max ostrość tego szkła, imho tylko czas z krótki bo 1/100 tez by była ok Jeśli miałbym coś poeksperymentowac i pozmieiać to bym ustawił aparat w tryb manual i iso bym zostawił na 200 czas bym zrobił 1/100 bo najczęściej wystarczy jak ryba jest w miarę spokojna czasem robie nawet na 1/80 do tego przesłona w przedziale 6 do 8 i tyle, bo jak na wbudowna lampę to ta fota i tak dobrze wyszła.
-
Tak sobie czytam i czytam i ..... żeby nie było ze się mądrze to małe referencje bo z Galerii mnie nie znacie bo tam nic nie wstawiam bo moim "twórczy dzieckiem" jest Klubowy Album i nie przesadzę jak napiszę że chyba cos koło połowy fot w nim zawartych w dziale ryby jest moich, choć chyba sobie w galerii konto założe coby album poreklamować i jakieś zajawki tam dawać bo Galerie ślędzi kupa ludzi a do albumu dodałem ostanio co nieco i 0 wyswietleń co wcześniejszych twierdzeń jakie się pojawiły to: - statyw może się przydać ja focimy całe akwa, natomiast do focenia ryb jest całkowicie zbędny - szanse na zrobienie dobrej foty kompaktem nawet dobrym są dużo mniejsze niż lustrzanką nawet słabą - oczywiście to fotograf robi zdjęcie ale w przypadku fotografi akwariowej lub np makro to sprzet ma duże znaczenie, większe ni np w reporterce ulicznej gdzie decyduje oko i refleks fotografa lub np w portrecie czy krajobrazie gdzie trzeba mieć zmysł a nie tylko aparat - system nie jest zbyt ważny, ja akurat mam Nikona, po prostu dzisiaj różniec pomiędzy sprzetami są tak niewielkie ze dyskutowć można w nieskończoność a w dodatku ciągle wychodzi coś nowego z nowymi parametrami, jak choćby gdzieś powyżej ktoś coś napisał o szumach ze w Canonie mniejsze a przeciez miesiąc temu Nikon wypuścił D300 gdzie szumy sa porównywalne z Canonowymi a w nowym Nikonie D3 tak pojechali że Canon musi teraz gonić Nikona i zapewne z pare miesięcy dogoni albo przegoni i tak w kółko więc dyskusja czy Canon czy Nikon czy Sony itd mijają się z celem co do moich wniosków dotyczacych focenia to tak brutalnie mówiąć bez dobrej lampy zewnetrznej za dużo nie zdziałasz, ponieważ jak masz tylko wbudowaną to: -musisz podnieść iso i to bardzo a wtedy wyłazi szum a ja z lampa robie foty na iso 100 do 200 -musisz dać przesłone 2,8 jak masz jasne szkło lub większą cyferkę jak masz kita a praktycznie mało które szkło na takich przesłonach uzyskuje max swojej ostrosci bo najczęściej super ostrość zwłaszzca w bardziej ekonomicznych szkłach uzyskujesz w okolicach f 8 w dodatku na 2,8 masz strasznie małą GO -dodatkowa lampa pozwala łądnie modelowac światłem i tego nic nie zastąpi w dodatku idealnym rozwiązaniem jest mieć lampe zdalnie wyzwalaną [powyżej ktoś napisał ze mu się nie sprawdza, u mnie nawet z HQI jest oki] lub na kabelku [to jest mimo wszystko pewniejsze] bo wtedy nie musimy oświetlać na wprost tylko z góry z boku itd a daje to fajne efekty np: inny aspekt to optyka, akurat Nikon kiedyś dawał dobre kity, teraz daje takie samo g jak wszyscy, i owszem tu róznica pomiędzy kitem i czyms lepszym bedzie ale bym zaryzykował stwierdzenie ze nie jakaś powalającą, o wiele większe efekty da stałka i ekonomicznym rozwiązaniem bedzie np w Nikone 50 mm f 1,8 gdzie nowy kosztuje koło 500 zł a uzywke w dobrym stanie za poowe ceny się kupi zresztą w Canonie jest podoby obiektyw w podobnej cenie, ja osobiście postawiłem na inne szkło 60 mm f 2,8 micro które mogę polecić [ canon też takie ma] bo jest niesamowicie ostre a w dodatku mam małą odległość ostrzenia, w kicie czy innym nawet profi zoomie minimalna odległość ostrzenia to jest co najmniet powyżej 30 cm, no czasem dwadzieścia pare natomiast w obiektywach typu micro jest to 3 do 7 cm w zalezności od modelu, wtedy możemy focić praktycznie z obiektywem przyklejonym do szyby nawet jak ryba jest blisko niej po drugiej stronie oczywście , dzięki temu można uzyskać lepsze zbliżenia a co najważniejsze jak uzywamy lampy wbudowanej lub zewnetrznej ale na sankach w aparacie to unikamu powstania na focie odblasków świetlnych jakie moga się pojawić kiedy odsuwamu obiektyw od szkła. przykładowa fota z mojej 60 - jest to wycinek foty - pełen crop 100% narazie na tyle jak cos mi wpdanie do głowy to jeszcze napiszę
-
Ojjjj nie dacie mi odpuścic tematu :? Cały czas piszę o tym ze temat cyrkulacji i napowietrzania traktuje oddzielnie :!: , oczywiście oba te aspekty się w pewnym stopniu zazebiają i musza w akwa wystepować, ale ............ napowietrzanie uzyskuje sie poprzez wzburzenie tafli wody to jest chyba oczywiste, natomiast wzburzenie tafli wody nie jest jednoznaczne z cyrkulacją bo: 1. bezproblemowo można zrobić w akwa dużą cyrkulacje wody w jego środkowej i dennej części a sama tafla wody będzie spokojna i nie będzie napowietrzania mimo cyrkulacji. 2. można i odwrotnie połączyc cyrkulację z napowierzaniem kiedy poprzez cyrkulację wzburzamy taflę wody ale na przykładzie pierwszym widać że silna cyrkulacja i napowietrzanie wcale nie muszą iśc w parze.
-
ja na to patrze troche inaczej - bo oddzielnie, ale to są szczegóły i obaj wiemy o co chodzi
-
Dokładnie się z Twoimi wnioskami makok zgadzam i do dł 120 cm nie polecam przy 150 do zastanowienia powyżej jak najbardziej i główny powód waga takie akwa do 240 l jak spuścisz 2/3 - 3/4 wody wyciągniesz kamienie i masz "standardowe" tło to możesz z szafka przesunąć przenieść itd a czasem moze to być konieczne w dodatku takie do 240 postawisz na prawie że normalnej szawce a jak już tworzy się cos koło 720 l + sum to i tak trzeba ekstra szafkę i tak całości nie ruszysz z miejsca to tew kilogramy nie robią już różnicy
-
ale my pisaliśmy o napowietrzaniu co do cyrkulacji to odwrotnie - tu potrzebujesz zwarty strumień o komretnej sile wiec bez deszczownicy cyrkulacja będzie lepsza.
-
jak obniżysz grzebień to więcej wody do komina będzie lecieć tylko przez chwile aż poziom wody w akwa się ustabilizuje, po prostu woda przez grzebień się przelewa i zawsze będzie się jej przelewać tyle samo [na takich samych nastawach pompy oczywiście] obojętnie czy grzebień bedzie wyżej czy niżej jest dokładnie tak jak napisałe czyli zalwamy akwa zalewamy sump i jazda, z sumpa woda jest tłoczona do akwa tam przelewa się do komina przez grzebień którym to możemy co najwyżej troche poregulować poziom wody w akwa ale w łuzszym okresie czasu ilość wody przelanej jest stała, dlaej z komina woda leci do sumpa i tak w kółko to o czym pisze norbitek to to ze dobrze jest jaęsli w kominie jest troche wody nie za duzo ale jest i tu jest taki bajer że jak zawóe odpływowy z komina do sumpa masz otwarty na max to cała woda z komna zlatuje do sumpa [tzn tyle ile do akwa pompa wody z sumpa podała tyle samo spłynie] ale w komnie masz poziom wody 0 jesli chcesz mieć jakis tam poziom to zawór na dopływie wody z komina do sumpa lekko przykręcasz w ten sopsów w zależności od stopnia przykręcenia ustalisz sobie poziom wody w kominie co śmieszniejsze wody z komina do suma dalej bedzie leciało tyle samo co wczesniej przy całkowicie otwartym zaworze bo po prostu przy całkowicie otwartym zaworze woda leciała swobodnie natomiast przy przykręconym zaworze i pewnym pozoimie wody w kominie wod leci pod pewnym cisnieniem wić przepływ posoataje niezmienny.
-
M_sobo deszczownia może osiągać lepszy efekt poprzez większą powierzchnie na jaką działa innym plusem deszczownicy jest to że jest cichsza, bo aby uzyskać podobny efekt na samej rurce to trzeba ją ciut wystawić nad pow wody a to może powodować chlupot
-
ciężko mi powiedziec na teraz bo ostatni raz takie tło robiłem ponad dwa lata temu wtedy za tło 196/60 zapłaciłem coś koło 400,- zł zamówiłe je w czterech kawałkach bo całosć ważyła coś ze 120-150 kilo materiła to granit.
-
To nie złudzenie, sama rurka daje strumień bardziej skupiony, na wylocie jest bardziej intensywny, silniejszy strumień, deszczownica to rozprasza tzn strumień jest słabszy ale za to działa n większej powiezchni tafli wody
-
Więc jeśli musisz już coś dopuścisz to tez bym obstawiał F1 bo i taniej i łatwiej kupić i ryzyko mniejsze/
-
Przy tej okazji bym poruszył inny aspekt problemy zakupów. większości wydaje się ze najładniejszy będzie odłów, potem jeszcze ładny bedzie F1 a im większa liczba F tym gorsz/brzydsza ryba, a z tym zdecydowanie się nie zgodzę. Najładniejsze ryby jakie widziałem pochodziły własnie z hodowli, bo to kiedy prowadzi się profesjonalnie hodowlę gdzie jest tak zwany chów selektywny to z tamtąd bedą pochodzić najładniejsze osobnki bo tam po prostu ryby dobiera się pod wzgledem wyglądu a osobniki słabiej wybarwione itd się wywala, potem wśród potomstwa tych najładniejszych przeprowadza sie następną selekcje aby genetycznie utrwalić ten wzór piękna i w ten sposó mamy super piekne ryby które są F ileś tam i śmiem twierdzić że rzadko który odłów jest wstanie dorównac im urodą. W odłowie zbierają to co im wpadnie więc i te ładniejsze ryby i te brzydsze, to tak jak wśród ludzi ilu z nas mogłoby startować w konkursie Miss lub Mister.... niweielu Tak samo F1 jeśli nie było poddawane selekcji to trafią się nam i brzydactwa jak na fotce Jakuba i "Mistery" jak na fotce mojej
-
ja się raczej zgodzę ze snochem, co do Tan-malu tak jak napisał snocho to oni biorą ryby od importera w niemczech i sami nie prowadzą hodowli, sam zresztą byłem z wizytą w tej niemieckiej firmie i nie podejrzewam ich o celowe oszustwo w dodatku maja oni własną stacje odłowową nad malawi + zbiorniki hodowlane wiec teoria michała jest logiczna, zreszta jak znadę chwile to cos o tym napiszę tzn o tym niemieckim importerze i rybach u nich. co do wyżej przedstawionej sztuki to faktycznie jakiś okaz to nie jest, i to nie podlega dyskusji Ja z tan-malu mam prawie wszystkie ryby i u mnie jest ok, jestem bardzo zadowolony, wiec raczej trakty\uję to jako wypadek przy pracy bo choćby nasz forumowy milc dostał od nich przepiekne stadko red-redów krtóre widziałem a i sam własciciel też jest zadowolony zresztą poniżej prezentuje fotkę młodego samczyka zrobioną w zbiorniku kwarantannowym w tan-malu okaz też F1 wieć jak widać moze byc i dobrze myślę ze karzdemu dostawcy możę się coś przytrafić że mu jakaś trefna sztuka się trafi, bo np nasz forumowy harisimi też się nacioł na P.gigas jak widać Jakub tez miał pecha ale i znam wiele osób które z zakupów są tam zadowolone, piszę to bo pierwsze posty były mocno pietnujące a na taka krytyke Tan-mal zdecydownaie nie zasłużył.
-
Wprowadzenie czegośnowego do starej dorosłej i zadomowieonej obsady mimo zachowania tych wszystkich w/w środkó bezpieczeństwa nigdy nie gwarantuje sukcesu. Nowa ryba zawsze jest osłabiona poprzez odławianie transport i po wpuszczeniu poprzez inna chemię wody, jednoczęsnie nowy usułuje sobie znaleść miejsce w akwa, tym bardziej nawet jak wpuścisz duze dorosłe ryby to samiec z miejsca bedzie chciał obrac rewir a tu zonk ... wszystkie zajete wiec trzeba powalczć ... i tu następny zonk bo właściciel rwiru mimo ze moze być mniejszy to raz zna wszystkie zakamarki w akwa a i jest w lepszej kodycji bo nie przezył szoku przeprowadzkowego i wtedy nawet mniejsza teoretycznie łagodniejsza ryba może dać bęcki większemu silniejszemu ale nowemu osobnikowi
-
zależy to jeszce od ustawień wylotów, zarówno i tak i tak mozna uzyskać pożądany efekt
-
napisałem inne więc wyjaśniam, jako ze zarówno moje obecne główne akwa jak i planowane przyszłe akwa mają długość osylującą koło 2 m to w tej kategorii świetnei się sprawdza tzw ofis czyli płyta kamienna z bloku skalnego, dokładnie to do dużych zakładów kamieniarskich przyworzą bloki skalne których krawedzie sa poszarpane, tak je je odłupali. zanim z tego zaczna robić nagrobki to pierwszą wartwę tzreba ściąć i ten sposób otrzymujemy płyte skalną o grubości np 2 do 5 cm gdzie jedna srona jest poszarpana/nierówna a druga idealnie gładka wystarczy zamówić przycięcie tego pod wymiar tylnej szyby, potym podzielić to na np cztery części aby móc to podniesć i tym płaskim przykładamy do szyby, super efekt, stosunkowo niewielki koszt bo kamieniarz traktuje to jako gruz więc głónie skasuje za cięcie, największy minus to waga.
-
W dodatku glonów w ten sosób nie usuniemy z akwa tylko z rośliny więc ... wrócą.
-
Dokładnie, jako uzupełniający moze być
-
w niodpowiedniej wodzie to po paru dniach się moze dosłownie rozpuścić ale bym obstawiał zę go wszamały
-
Z roślinami to jak sam wiesz ciężko, bo większosć mbuny z nimi sobie całkiem dobrze radzi ciągle je pojadając, non-mbuna może wykopać ale ja też od zawsze i to we wszystkich baniakach coś zielonego mam, wiec da rade ale ciężko. Imho oprócz ryb groźne sa glony a Malawi bez glonów są w mniejszości a rośliny "malawijskie" jak aniubiasy które wolną rosną to jak glon je pokryje to padną. U mnie najlepiej się sprawdza [mogą byc błedy w nazwach ale nie chce mi się sprawdzać pisowni] Valisneria bo w jednym akwa rośnie jak oszalała a w drugim też dobrze idzie, padła mi tylko w trzecim ale tam jest Cryptokoryna i to ona wykończyła Valisnerie. Aniubiasy sobie powoli rosna ale trzeba pamietać że jak jakiś glon sobie na nich urośnie to tzreba oczścić liście. Nieźle też daje rade Microsorium i w przypadku tej rośliny trzeba pamietac że ona często praktycznie w pierwszym momecie moze całkiem paść i soatanie taki zabiedzony korzonek a po paru tygodniach odbije więc trzeba jej dac czas. Co do nawozu to niewiele pomagaja ja daje czasami Florene w płynie z Sery oraz też z sery takie tabletki nawozowe do zakopania w grunt
-
przy pomocy grzebienia mozesz ustawić pozim wody w akwa a kolega norbitek ma problem z pozomem wody w kominie a na to już grzebień nie pomoże, tylko zawór na dopływie
-
Po pierwsze to takie "odświerzenie" ma większy sens jeżeli potomstwo sprzedajesz, bo tak dla samej przyjemności i satysfakcji to mozesz z tego powodu mieć więcej kłopotów niż pozytku. Jęsli juz się na to zdecydujesz to imho lepiej F1 niż odłów. Nie pamiętam jak długo M_soba masz akwa, a problem polega na tym że im dłużej akfa funkcjonuje tym gorzej wprowadzić w nim zmiany w tym zmiany obsady szczególnie. W dodatku odłów jest zdecydowanie bardziej podatny na stres niż ryby które w akwa są od urodzenia. W przypadku dodania jakieś ryby/ryb do starej obsady w pierwszych dniach nowi dostają wycisk tak czy inaczej, i z moich obserwacji wynika że odłów znosi to duzo gorzej i sukaces jest mniej prawdopodobny niż w przypadku F1
-
Teoria imho mylna bo choćby na Twoim przykładzie C moorii nie zamieszkuje w naturze stref skalistych bo tam nie znajdzie pokarmu odpowiedniego dla niej czyli głównie bezkręgowców którymi się żywi w takiej ilości aby zapewnić jej prawidłowy rozwój i dlatego głownie występuje nad terenami gdzie dno jest piaszczyste aby tam takie żyjatka wykopać, strefyskaliste są domeną wielu gatunków głównie mbuny bo ta zywi się w wiekszosci glonami porastającymi skały choć nie pogardzi lepszym "miesnym" jedzonkiem jeśli takie znajdzie. To nie jest tak że w naturze pysie same sobie szukaja odpowiednich pokarmów bo w pewnym senseie są skazane na pewna dietę w zalezności jaka niszę ekologiczna reprezentują. Taki roslinożerny mbuniak nie wybera sobie świadomie że on je glony - po pierwsze to ma niewielki wybór bo orócz glonów w biotopie skalistym niewiele jest innych potraw a dwa na skutek ewolucji przystosował się właśnie do tego rodzaju pokarmu a nie do innego co nie znaczy ze nie bedzie jadł larw skorupiaków bezkręgowców bo takie mu sie też trafiaja ale jako rarytas od czasu do czasu - ja Ty bedziesz mu takie rarytasy serwował na codzień to zapewnam Cię ze taki pysiak nie wypnie sie na nie tylko je zje nie myśląc o tym że w większej ilosci moga mu zaszkodzic. W akwarium zamknietym i jakże niewielkim środowisku to Ty jesteś odpowiedzialny za karmienie i to Ty ustalasz zasady żywieniowe a nie Twoi podopieczni bo oni nie dokonuja wyborów a ni nie maja wpływu na to co im dasz do papu i taka moorii tez zje spiruline oraz inne płatki jak go bedziesz nimi karmił tyle że się będzie słabiej rozwijał tak samo np Trewki będą jesć "mięcho" mimo że może je to zabić i nie licz na to że jak do akwa w tym samym czasie dasz spiruline i np kryla to one się podzielą tzn roślinożerne nie ruszą kryla tylko ładnie zjedzą spiruline a miesożerne odwrotnie.
-
Granit czy sie nadaje i pasuje do malawi?
mars odpowiedział(a) na lechos temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Nie tylko granit ale i większość innych skał/minerałów moze mieć zanieczyszczenia tego rodzaju - oczywiste jest że wybieramy takie które są od nich wolne -
SUMP - alternatywne rozwiązanie filtracji.
mars odpowiedział(a) na starykot temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Hydraulik który mi pomagał to składac do kupy też w pierwotnej wersji chciał montować taki zawór zwrotny na końcówce rury zasysającej ale w kocu sobie odpuściliśmy temat bo nie było to u mnie specjalnie potrzebne Co do zaworu i pompy to zapewniał mnie że jak pompa ruszy to podciśnienie wody jakie powstanie w rurce spokojnie zawór otworzy i bedzie to działać. Zawór ten również w jakiś zanaczący sposób nie zmniejsza przekroju/przepływu Co do stabilnej pracy itd to owszem serwisant Grundfosa bo z takim też rozmawiałem straszył mnie ze pompa w takim układzie akwariowym gdzie praktycznie nie działaja na nią większe cisnienia [bo w układzie CO to tak średnio 1,5-2 atmosfery są] może działać nieprawidłowo tzn wpdać w kawitacje lub się własnie zapowietrzac itd okazało się to nieprawdą bo u mnie pracuje już długo u sysa tez i nic takiego nie wystapiło. Natomiast to wszystko i tak nie zmienia faktu że musisz za pierwszym razem tą pompe jakoś zalać bo na sucho to ona nic nie zaciagnie więc w którum miejscu tej instalacji chyba i tak byłby konieczny trójnik z zaworem aby pierwszy raz wodę nalac chocby butelka z lejkiem - no moze że inni maja inne patenty
