-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Wszystko zależy od tego jak intensywne jest te prześladowanie jeśli ryba jest poszarpana i przelekniona to trzymanie jej jest ryzykiem w pewnym momencie całe stado przejedzie sie po niej i w najlepszym wypadku zostanie ci bojka bez płetw w gorszym ryba zginie. Jeżeli jednak ryba nie jest poszarpana to mozesz ją zostawić może z czasem nadrobi nawet zaległości i znowu zawalczy o rewir.
-
Akwarium 1900 litrów (300x98x65wys) - obsada
harisimi odpowiedział(a) na barian temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Twój projekt jest 2x przesadzony zarówno pod względem ilosciowym jak i gatunkowym. Byłby to typowy dworzec kolejowy. Bez sensu ryby będą umiarkowanie ubarwione zagubione i pływajace bez celu zamiast piękna będziesz miał wielki zbiornik wystawowy. Nie lepiej zrobić super mikro malawi. W takim akwa raczej napewno potrzebny byłby tępiciel narybku a więc idealny Sciaenochromis fryeri, celem urozmaicenia i zagospodarowania potencjalnej piskowej łachy jeden góra 2 gatunki aulonocar ( też funkcja narybkojadów poza tym swietnie czyszczą dno z opadłergo pokarmu ) raczej dobrze by było aby były to wiesze aulonki ale nie koniecznie. Otopharynx lithobates jako kałojad i służba sanitarna. Na upartego jeszcze jakaś ryba z utaka np copidochromis. Resztę uzupełnić średioagresywnymi i łagodnym oraz wszystko i mięsożernymi mbuna w ilości 4-5 gatunków dobre ryby to np. L. careuleus, c. afra cobwe, m. cyaneorhabdos, m. estherae to z ryb które wymieniłeś. Choć osobiście bazowałbym jednak na rybach większych, łagodnych lub średnioagresynych oraz wszystko lub mięsożernych np. m. estherae, m. chipokae, m. parallelus, m. barlowi, m. callainos, m. msobo, p. acei, p. ndumbi gold, p. williamsi. Wielkość odgrywa tu rolę bo mniejsze ryby w takim zbiorniku trochę nikną. Jest jescze opcja czysto mbunowa ale i tam nie przekraczałbym 10 gatunków. Zresztą opcji jest że ho ho ale już bolą mnie paluchy wiec narazie poczekam jak sie odniesiesz do redukcji gatunków i przebudowy dworca na zwykłe akwarium . -
Pisząc o dwóch gatunkach raczej zakładałem, że będziesz miał msobo i red - red-y. Pomyśl jednak o tym aby do sporej wielkości msobo dołożyć 2 gatunki mniejsze i nie koniecznie łagodne, mogą być i średnioagresywne. O dwóch samcach msobo raczej bym w tym baniaku nie myślał a może i myślał ale w katergorii nadziei nie planu. Jeżeli będa to dwa gatunki szansa na to jest wieksza niż przy trzech ( tzn msobo i 2 mniejsze ). Dlatego mam dla ciebie dwie koncepcje. Dwa gatunki spore i silne tj msobo + : 1) m. estherae ( niekoniecznie red red-y ) 2) m. parallelus 3) P. "ndumbi gold" wyrzucając duży gatunek jakim były red redy można pokusić się o 3 gatunek i w takiej sytuacji proponowałbym msobo + : 1) elongatus mphanga lub chewere + m. cyaneorhabdos 2) l. sp mbamba + p.socolofi 3) p. perspicax + m. johannii Możliwosci jest jescze sporo bo zostawiając msobo możesz jeszcze pomieszać pomiedzy tmi gatunkami które wymieniłem pozostaje kwestia gustu. W przypadku 2 gatunków kup po około 10 młodych ryb i próbuj moze w którymś z 2 gatunków uda ci się miec 2 samce przynajmniej przez jakiś dłuższy czas. Przy trzech gatunkach musisz 2 samce odpuscić sobie przy msobo bo 2 -gi zajmie miejsce któremuś z mniejszych gatunków a 3 rewiry w twoim akwa to max. Przy trzech gatunkach raczej na pewno powinieneś zostać przy układach 1 + 3-4. Chyba ze któryś z mniejszych gatunków uda się ułozyć z 2 samcami.
-
I zgodnie z sugestią yaro watek zamykam bo jaki jest sens męczenia Lenka . Nagrabił sobie chłopina więc go "przejechano" zostawiam ten wątek jako ostrzeżenie dla ludzi Lenkowi podobnych ale faktycznie co wszyscy mieli do powiedzenia powiedzieli.
-
Osobiście doniczkowca nie hodowałem i nie będe bo jak chcę dac rybą kluchy to daje makaron fajną sprawą jest hodowla artemii tyle że trzeba trochę koło tego poskakać a przy wychowie postaci dorosłej nabrac pewnego doświadczenia i kupić odpowiednie pokarmy.
-
Od czasu do czasu mógłbyś je podać jako urozmaicenie ale bardzo rzadko więc ich hodowla raczej mija się z celem. Doniczkowce stanowią bardzo ciężki i kaloryczny pokarm i nawet dla innych ryb niż pyszczaki zalecają umiar w ich dawkowaniu.
-
He he Panie Harisimi jak to brzmi wystarczy Harisimi Yellow nie jest rybą optymalna pod względem żywieniowym ( podobnie zresztą jak perllmut wg niektórych źródeł ) wielką zaletą tej ryby jest jednak brak terytorializmu. Czy jednak nie będzie zbyt żółto skoro msobo ma być na bank. Mbamba jest może i bardziej żywiołowa i waleczna od elongatusa wiec to by nic nie zmieniło. Tak sobie myślę ze fajny byłby zebroides ale jego łagodny charakter jest jednak wątpliwy ( choć myślę ze msobo i red red-y to jednak za mocni przeciwnicy ) a dostępnośc znikoma. Tak wiec albo yellow albo perllmut albo sprengaerae ewentualnie zebroides. Jakoś nic innego mi nie przychodzi do głowy. Jeśli nie one to raczej zostań przy 2 gatunkach ... IMHO oczywiście. Chyba że postawisz na jedną kartę i dasz trzy podobne siłą gatunki jednak mniejsze niż red red-y czy msobo.
-
No to sie będzie działo
-
Z żalem zauważyłem utratę naszego doradcy na rzecz tych łobuzów z Tanganiki . Powodzenia Lenek ... mimo wszystko . Nie zapominaj jednak, ze to forum Malawi i teraz Tanga bedzie poprostu eliminowana bo to nie te forum .
-
Hmm ... 3 gatunki w tym litrazu nie były by jakąś rażącym przegięciem ... tylko ta długość zbiornika ;(. Osobiście przedkładam koloryt i zróżnicowanie nad jednogatunkowość. Zazwyczaj i tak kończy sie jednym samcem bo nawet w moich baniakach 2 rewiry dla samców tego samego gatunku zazwyczaj sa czasowe. Red redy sa rybami w mirę spokojnymi i nie trzymającymi sie ściśle skał pozostałe 2 gatunki to raczej terytorialiści. Musisz wiec zakładać że wielosamcowość moze spowodować że któryś z samców może zostać bez rewiru a na jego barwy i piękno wpłynie to raczej destrukcyjnie. Przykładowo elongatus z rewirem to ryba bajeczna a bez tylko przeciętna lub ładna. Dlatego raczej na pewno musiałbyś zostać z 1 samcem w każdym gatunku. To jednak też nie zagwarantuje ci równowagi pomiedzy gatunkami. Brak równowagi równa się blady samiec któegoś z gatunków. Oczywiscie kupując 3 stada rybek tych 3 gatunków nie wiesz co bedziesz miał. Czas pokaże jak układa sie zycie w zbiorniku. Może byc tak że przez jakis czas będziesz miał np dominujące 3 red redy i zdominowane msobo i elongatusy zwłaszcza ze red red-y są najcześciej w sprzedaży już dosć duże. Z czasem to jednak ryby tamtych gatunków przebiją sie na szczyt. Scenariusze moga być rózne, najcześciej jednak dominanci wewnątrzgatunkowi wyeliminują słabsze samce i i tak w takim małym zbiorniku zostaną same, nieraz porzez jakis czas mogą być nawet 3 samce które nie zamierzają ustapić w jednym gatunku ale to jest czasowe póki ryby nie urosną. Wpuszczając brygadę małych rybek musisz czekać aż urosną pojawią sie dymorfizm płciowy i cheć do rozmnażania oraz zwiazana z tym agresja. Eliminacja nadmiarowych samców wewnątrzgatunku to norma ale pozostaje ta pomiedzy gatunkami. IMHO 3 gatunki w tak krótkim baniaku i z tak dużymi i silnymi rybami będą obarczone sporym ryzykiem. Oczywiscie z czasem mozesz pozbyć sie jednego gatunku i zostawić 2 ale to niestety jest przykre. Nadzieję daje to że red redy nie są terytorialne i wtedy samiec msobo i samiec elongatusa uchwyca swoje przyczułki a red red bedzie to lekceważył i pływał w toni. Osobicie jednak w twoim akwarium zostałbym albo przy 2 silnych i duzych gatunkach lub dał 3 ale jeden gatunek nieterytorialny np red red, jeden średnioagresywny terytorialny np elongatus lub msobo i jeden słabszy nieterytorialny lub lekko terytorialny i optycznie różniący sie od średnioagresywnego terytorialisty np labidochromis sp perllmut. Mniejsze ryby o ile nie są zagonione utrzymują swoje rewiry czasowo, ustępujac silnemu terytorialiście a są lekceważone przez gatunek nieterytorialny. Nieterytorialna silna ryba nie ma punktów spornych w akwa z terytorialistą i jakoś to się kreci. Podsumowujac musisz się zdecydować: ryzyko redukcji 1 gatunku i pozostajesz przy swoich rybach, zostawiasz 2 gatunki lub zmieniasz obsadę i dodajesz 3 łagodnieszy gatunek. WYbór jak zwykle jest Twój .
-
Romek bo tak było, wtedy neon czerwony dopiero zaczął być rozmnażany przez akwarystów i był rybą trudną, paletka to był kosmos cenowy a z pyszczaków bywały auratusy, lombardy i johhanii. Oczywiście akwarium tzw ogólne jest tylko wtedy trudne a wręcz bardzo trudne jak bez podstaw i jakiejkolwiek wiedzy ładuje się w takie akwa co sie podoba. Wtedy ryby chorują zdychają i wreszcie wszystkiego ma sie dość. Znajomość ryb i mądre połaczenie ryb o podobnych wymaganiach nie jest trudne, lecz wymaga poznania ich i odpowiedniego dobrania. Literatura jest dość bogata. Malawi czy Tanganika sa jednak pewnego rodzaju segmentem akwarystyki. Ze względu na takich fanatyków jak My dostajesz poprostu wiedzę w pigułce dzięki temu wszystko wydaje sie prostsze i usystematyzowane.
-
Ciężko generalizować ... znam akwarystów którzy mają wiele wiosen zarówno na karku jak i lat licząc posiadanie ryb akwariowych. Nie ma zasady. U nas w klubie też zróżnicowanie jest ogromne. Na pewno łatwiej ma doswiadczony akwarysta ( nie ważny jest przy tym wiek ale lata przygody z akwa ) ale i zaczynający swoją przygodę własnie od pysiaków nieraz mają fajne rezultaty. Sam zaraziłem Malawi 2 osoby nie mające wcześniej kontaktu z rybami, które się sprawdziły ale miałem i 3-4 klęski bo ryby albo się tam kiszą albo już pozdychały.
-
Nie do końca zgodzę sie z tym, ze dla chcącego nic trudnego odnośnie zdobywania gatunków. Ostatnio to przerabiałem i ... szukając nieznanych i niespotykanych stworzonek z grupy Mbuna znalazłem nie wiele. Wiec bardzo wiele nadal pozostaje w sferze marzeń. Nie znam Tangi ale myślę e i tam jest podobnie. Po prostu nieznając Tangi wszystko wydaje sie nowe i nieznane ale jestem prawie pewien, ze nowości nie trafiają tak łatwo na rynek i także skład ryb zamyka się w kilkudziesięciu gatunkach. Niby wiele ale jednak nie do końca.
-
Z tymi ciekawszymi zachowaniami też bym nie marginalizował Malawi. Nawet w samej Mbuna praktycznie w każdym gatunku występują subtelne różnice. Nie mówiąc już o tym, że takowe są ogromne między Mbuna a nie - mbuna. Robienie z akwarium Dworca kolejowego oczywiście nigdy nie pozwoli dostrzec takich różnic. Piękno pyszczaków z Malawi jest porażające. Trofcie są miłe ale jednak ... musimy się pogodzić, że nie dojdziemy do kompromisu, odczucia pozostana subiektywne. Wyzwaniem są np paletki ale ja nie chcę zostać aptekarzem tylko akwarystą . Nie ma też problemy zeby utrudnić sobie życie i u pysiów z Malawi, odłów już nie jest taki bezobsługowy. Wszystkim Tangolubcom oczywiscie życzę powodzenia ale ja zostanę przy Malawi.
-
IMHO ważne żeby było powyżej 8 a dla bezpieczeństwa około 10. W sumie to zagrożenie pojawia się dopiero w okolicach 4 więc nie musisz utrzymywać aż 14.
-
cos niebieskiego i spokojnego
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Myślę ze nie ale moje zdanie o zebroidesach jako łagodnych pysiach zweryfikował ostatnio kolega Wejde, u niego nie były one łagodne. Z tym jednak musisz się liczyć ryba rybie nie równa więc co byś nie kupiła to mogą nastąpić niespodzianki. Zebroides jest jednak co najwyżej średnioagresywny a więc do przełknięcia. -
Hmm ... jakoś mnie nie przekonuje ta miłość do Tangi jak narazie przeciągnęłem 2 osoby na stronę Malawi . Cóż z tego, że Tanga jest bardziej zróżnicowana pod względem kształtów jak te kształty są zazwyczaj mniej symetryczne i dostojne niż ryb z Malawi. Gdyby nie katastrofa w Wiktorii na pewno własnie ten akwen byłby u mnie konkurentem Malawi. Tanga pociąga mnie w znacznie mniejszym stopniu. Jest jednak jedno małe ale ... już nawet w moim domu moja własna żona ma swoich faworytów także w Tanganice a cóż to dopiero mówić wśród rzeszy akwarystów. Wybór zawsze nalezy do konkretnej osoby ja na obecną chwilę nie mam nawet najmniejszej ochoty na Tangę ale jestem też daleki od dogmatu, że Malawi jest lepsze, piękniejsze i ciekawsze ... jest, ale tylko dla mnie jako konkretnej osoby ... inni musza wybrać za siebie .
-
cos niebieskiego i spokojnego
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Obsada akwarium z pyszczakami
To niestety nie jest już takie jednoznaczne, gdyz niejednoznacznie specjaliści wypowiadają się o diecie zebroidesa. Niektórzy twierdzą że jest roślinożerny inni ze mięsożerny. Przynajmniej jedna osoba którą znam hodowała je z mięsożernymi rybkami i to przez sporo czasu więc pewno prawda stoi po środku . Ja bym zryzykował. -
przeprowadzka pirata - potrzebna burza mozgow ;-)
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Chów pyszczaków
To że twój pysiak przezył kranówkę świadczy tylko o tym, ze nie jest taka zła i o tym, ze ryba jest mimo wszystko w dość dobrej formie. Takie zabiego jak pyszczaki w kranówce nie są jednak dobrym pomysłem i ja w mieszaninie wody starej z akwa i kranowej pozbierałem kiedyś 11 około 3 cm maingano ( reszta przeżyła ), gdy z pewnych względów w trybie pilnym organizowałem akwa. Filtr był na nowej gąbce i nie wystartował pojawiło się NH4 i śmierć. Podobnie moze być u ciebie dochodzi ryzyko zakwitu wody. IMHO akwarystyka to nie loteria typu rosyjska ruletka i warto zadbać o dobry start. Co do metody oczyszczania wody gabką z głowica czy tym bardziej z samym dotleniaczem to nie jestem przekonany ani do estetyki tego rozwiązania jak i do skuteczności. Mechanicznie woda będzie raczej nie doczyszczona a to popsuje efekty wizualne. Nie którzy mają zbroiniki z Malawi osobiście nie jestem tego zwolennikiem ale uważam że jako jedyne sa dopuszczalne. Ja widziałem Malawi nawet z mieczykami i molinezjami w sklepach akwarystycznych mają różne durne pomysły. -
cos niebieskiego i spokojnego
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Oczywiście że miałobyć żółto :oops: dzieciaki goniły mnie od kompa . Wśród mbuna obrona maluchów jest rzadka. Młode zazwyczaj nie sa krzywdzone przez matkę ale już tatuś chętnie je spożywa. Iodotropheus sprengerae ma tylu samo miłośników jak i przeciwników. W skrócie jednym sie podobaja innym nie . -
cos niebieskiego i spokojnego
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Najlepszym ukłądem byłby perllmut, yellow i pseudotropheus saulosi jednak IMHO wyszłoby zbyt niebiesko. Zamiast saulosi mogłyby być iodotropheus sprengerae ale te nie kazdemu podchodzą. Pysiaki sie rozmonożą ale czy im się uda przezyć to już nie takie pewne pyszczaki dość skutecznie wyłapują nowo wypuszczony narybek. -
przeprowadzka pirata - potrzebna burza mozgow ;-)
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Chów pyszczaków
Pewności nie dają atrapy ale duże prawdopodobieństow że przy tej ilości jest to samiec. Perllmuta lepiej wpuścić wcześniej żeby się przyzwyczaił ale nie może to być od razu po założeniu akwa. Nawet przy zastosowaniu biostarterów polecałbym wystartowac zbiornik przez co najmniej 2 - 3 tygodnie. Poczytaj forum a dowiesz sie wszystkiego . Oczywiście że nadal uważam że lepiej aby był w stadzie młodszych pysiaków w akwarium ... niż w słoiku bo za taki przy malawi uchodzi zbiornik 40 czy 60 litrowy. Poza tym pysiaki zazwyczaj preferują towarzystwo. -
Moje pysiaki banany jedzą własnie w mieszance chyba Malawi - Mix gdy podawałem je w stanie surowym nie były zbyt zainteresowane, szpinak jedzą tylko po 2-3 dniowej głodówce, kalafiora im nie dawałem a najchętniej z zielska jedzą spażony liść sałaty.
-
cos niebieskiego i spokojnego
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Dziwne z tymi zebroidesami ... wielokrotnie byłem w sklaepach w Kolonii i nigdy tej ryby tam nie widziałem do tego one chyba nie są niebieskie gdy sa młode. Nie mam pewności gdyż młodych nie widziałem. Wcale bym sie nie zdziwił gdybyś zamiast zebroidesów otrzymała lombardoi. Lepiej uzyskaj pewność zanim kupisze te berlińskie zebroidesy , IMHO jednak optymalne byłoby socolofi lub maingano. Odbiegając od tematu ściśle pyszczakowego. Pielęgnice zebry too faktycznie agresywne rybki ale ... nie byłby aż takie zjadliwe gdyby nie maleńkie akwa w któym sa trzymane. Szczerze mówiac zastanawiałbym sie czy mógłbym trzymac w nim parkę ramirezek ale na pewno nie jest to lokum dla pary czy 2 par zebr. Podstawą sukcesu w przypadku małej ilosci czasu dla ryb jest ułożenie odpowiednich stosunków miedzy nimi. Zasadniczo lepiej wiec miec mniej ryb i własnie łągodniejszych a najlepiej nałagodniejszych. Yellow na pewno do nich należą. Natomiast maingano perllmut czy socolofi to już ryby średnioagresywne wiec lepiej aby był 1 samiec.
