-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Można im zapewnić dobre warunki i bez korzenia nie jest on niezbędny np przy procesie trawiennym tych ryb i z powodzeniem wielu akwarystów prowadzi chów bez tego elementu. Jednakże wcale nie byłoby głupie taki korzeń im podarować, szczególnie jeśli wie się na pewno ze nie wpływa on jakoś radykalnie na odczyn wody.
-
Moje samce najdłużej wybarwiały się ponad rok, ale jednak sytuacja byłą nieporównywalna bo raz że pływał w akwa ich dużo większy pobratymiec, to do tego 20 większych bądź co najmniej równych ryb innych gatunków. W twoim przypadku akwa jednogatunkowego przynajmniej dominująca rybka powinna być niebieska lub prawie niebieska. Wydaje mi się ze blokuje to dominująca samica, samiec po prostu będąc od niej słabszy nie czuje pełnego komfortu i wtedy być może jeszcze dość długo nie zmienić barwy. Podobnie bywa w przypadku rewiru. O rewir trzeba zawalczyć a być może twój samiec nie czuje się jeszcze na siłach. Mój drugi samiec socolofi też będąc słabszym od samic nie obrał rewiru dopiero gdy potrafił z nimi zawalczyć wyznaczał go najpierw czasowo a następnie na stałe. Nie obserwowałem zachowania twojej samicy ale domniemam że to ona onieśmiela twoje ryby. IMHO uzbrój się w cierpliwość i nie kombinuj z obsadą bo usunięcie samicy może proces wybarwiania by przyspieszyło ale nie na pewno.
-
pytania o obsade do 240l
harisimi odpowiedział(a) na bartek3430 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Na pewno nie jest jednakowa a więc i idealne menu nie jest do końca realne. Mimo tego nie uważam żeby mieszanie wszystkożerców z rybami bardziej mięsożernymi drastycznie odbiło się na ich kondycji. Kompromisowa dieta jest tu jak najbardziej możliwa. Od kilku lat hoduje ryby z tych dwóch grup razem i nie mam jakichkolwiek problemów z dietą ryb. W przypadku sytuacji skrajnych tj np ryb ściśle roślinożernych i mięsożernych nie byłbym jednak takim optymistą. -
pytania o obsade do 240l
harisimi odpowiedział(a) na bartek3430 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Możesz ale ... nie polecam tego początkującym. Po przeczytaniu tego artikla zastanów się czy czujesz się na siłach łączyć mbuna z non mbuna. http://www.klub-malawi.pl/artykuly_klub ... mbuna.html -
ja sie boje że niedługo tez tak bedzie bo juz mam nerwowe reakcje gdy ktos mówi przymnie wyrazy podobne do pyszczak czy Malawi
-
Odnośnie EB nie wypowiem się bo nie stosowałem, więc w ogóle nie powinienem się wypowiadać bo o to pytał Kiss ... ale ... zablokowana potrzeba wypowiedzenia się mogłaby mnie udusić . W kwestii wynalazków i chemii to moja historia jest podobna do Milc-a tyle, że skończyła się mniejszym drenażem kieszeni bo w czasach kiedy mi przeszło jeszcze mało było do wypróbowania . Pozostał mi tylko fanatyzm pokarmowy i najchętniej miałbym 100 pokarmów ... z tymi 5 spirulinami to choć jest w tym dużo prawdy to jednak moja wyobraźnia podsuwa mi wizje, że to dla moich pupili jednak istnieje różnica ale polegająca na urozmaiceniu dla urozmaicenia a nie dla wartości odżywczych . Ostatnim pomysłem technicznym był nitratreduktor i ... kupiłem wąż i robie za to urządzenie w kilka minut robiąc podmianę ( NO3 w kranówce bliskie 0, woda prosto z kranu od zawsze ). Tknęło mnie jeszcze jedno w tym wątku. Niepohamowana chęć przekazania wiedzy w bardzo rozbudowanej formie przez Milc-a i Mars-a. Sam też często sie łapie na tym, że ktoś mnie przykładowo pyta. "Słuchaj Wojtek, czy pyszczaki to fajne ryby ?" No i pech rozmówcy ... jeśli nie ucieknie to dostanie od razu wykład .
-
Nie. Są to zbyt duże ryby. Abstrahując od tego że nie wiem czy w ogóle gdziekolwiek dostaniesz te ryby.
-
W takim razie zostaw te 4 gatunki a gdyby było im za ciasno będziesz musiał jeden zredukować tak jak powiedziała Adi lepiej by było jakby były 3 ale 4 jeszcze tego baniaka nie zabiją .
-
Lenku ja w przeciwieństwie do Snocho raczej Cię lubie niż nie lubie. Piszesz czasami bzdety czasami mniej lub bardziej ciekawe rzeczy. Walczysz się motasz i odkrywasz prawdy dawno odkryte. Szukasz wiedzy choć robisz to w bardzo prowokujący sposób. Myśle ze wprowadzasz też na Forum pewne ożywienie. Dostajesz non stop riposty ale jak lubisz to Twoja sprawa. Dla mnie jako nadworny prowokator jestes czasem nawet zabawny i na pewno cię nie zastrzele .Jednak przemyśl zawsze co piszesz bo pisanie dla pisania będzie z Forum bezwzględnie wyrzucane. Kwestia tego watku. Biotop rozumiany jak w definicji Yaro własnie jest przez nas odtwarzany. To czy definicja jest słuszna ... hmm ... definicje sa poto aby coś zsystematyzować opisać i finalnie pozwolić na łatwiejsze określenie. IMHO każda definicja w akwarystyce stworzona w mniej lub bardziej dopuszczalny sposób obowiązuje wewnątrz kręgu osób zajmujących sie tym hobby. Biotop rozumiany tak jak u Yaro jest jednak obowiązujący i dopuszczalny a już na pewno najczęściej tak rozumiany, gdy ktoś w galerii mówi o zbiorniku biotopowym. Ty jeśli o tym nie wiedziałeś to własnie się dowiedziałeś i ani ja ani wiekszosć ludzi nie zamierza nagle trudzić się jak to określić i robić rozprawy naukowej tylko dlatego że u Lenka pojawiły się wątpliwości. Ja próbuje zbliżac warunkiw akwarium do tych z jeziora Malawi ale nie poróbuje stworzyć w domu Jeziora Malawi bo raczej mam na to za małe mieszkanie .
-
IMHO jest wystarczająco tylko rozszyfruj mi P.E. yellow tail, czy to petrotilapia czy elongatus ???? Jakoś słabne z dnia na dzień i nie chce mi sie myśleć co to ?
-
Sision ten kawałek jest prawie komplementem "sision fajnie, ze stawiasz ryby wyzej od czlowieka. myslisz, ze ja sie nie denerwuje jak widze, ze cos sie z ryba dzieje ?? :/ nie moglem spac przez to.potrafilem budzic sie co godzine, ze sprawdzic czy wszystko jest dobrze. dziwny jestes." Tak poważnie to Pablo postępuje tak jakby ktoś włożył szczeniaka do 3 litrowego słoika i słysząc jego pisk płakał razem z nim i nadal go w tym słoiku trzymał. Osoby chociby lekko lubiące swoje ryby nigdy nie pwoinny kierować sie tylko swoim chciejstwem. Nie mam kasy czy warunków mieszkaniowych to nie mam pyszczaków, narazie trzymam bojowniki, małe żyworódki czy muszlowce i czekam aż to się zmieni. A raczej się zmieni na lepsze bo ceny akwa i osprzętu będa malały względem dochodów i kiedyś marzenie sie spełni. Taki optymista jestem po przemówieniu premiera
-
Również otrzymałem list o podobnej treści. Sprawę uważam za zamkniętą. Dzięki koledzy za zmasowany atak .
-
Załoga do 216L - 3 gat.: Saulosi, Mbamba/Chewere plus co????
harisimi odpowiedział(a) na romekjagoda temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Na początek o wodzie. TWW nie jest za duże bo i tak ulegnie powolnej obniżce. Twardość ogólna o ile nie sięga 30 dGh jest ok. Akwa jest za młode na rybki. To, że nie masz NO2 jest spowodowane tym, że nie ma się ono skąd wziąść bez ryb. W momencie wpuszczenia ryb pojawią się odchody i fabryka produkcji NO3 może nie zadziałać. Zwłaszcza że nie masz filtra zewnętrznego. Moze być też tak, że NO2 nadal będzie bliskie 0 a będziesz miał śmiertelne stężenie NH4. Dlatego warto poczekać niech flora bakteryjna powoli się rozwija i po około miesiącu możesz ryby wpuścić. Ile ma ich być ... hmm ... myśle, ze 10 szt na gatunek powinno wystarczyć. Jedyny raz mi się nie udało gdy na 8 samców miałem 2 samice ( maingano ) dlatego teraz w świeżo wystartowanym zbiorniku mam 12 Neon Spotów. 1+4 to dobry układ a 15 ryb w twoim baniaku nie bedzie jeszce skarajną przesadą zwłaszcza, że samice zazwyczaj sa mniejsze. Odnośnie porad co do dokonanego już wyboru to mam problem ... zamieszałeś w nazwach teraz nie wiem czy Labidochromis Mphanga to Pseudotropheus Elongatus Mphanga czy Labidochromis Mbamba . Zrobiłeś mixa. Chewere to też Pseudotropheus elongatus a nie Melanochromis. Nie to żebym się czepiał ale porządek musi być W sumie w układach które podałeś czy byłby to elongatus mphanga czy labidochromis mbamba to i tak jest dobrze. Johanii jest natomist rybą średnioagresywną i nie odbiega w tym od agresji mphang, mbamb czy interruptusów. Johanii lepiej by tez pasował przy diecie gdyż to wszystkożerca a interruptus roślinożerca ale jak udowadniałem wyżej nie jest to aż tak istotne a jednak interruptus podoba mi sie lepiej ( choć nie sposób pominąć tego, że niektórzy w idzą w nimnic innego jak wariant johanii ). -
Teoria o dwóch (lub więcej) samcach
harisimi odpowiedział(a) na milc temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Ryby rosną całe życie. Patrząc po swoich najstarszych rybach, ( yellow mają ma prawie 4,5 roku ) to już po około 2 latach zaczął rosnąć bardzo wolno. -
Napisałem mu o tym a dosłownie przed chwilą znalazłem to co napisałeś PFPP nie dostałem info o twojej odpowiedzi i teraz dopiero to przeczytałem. Są jednak wakacje chłopak moze być na wyspach kanaryjskich albo w bieszczadach poczekam do rozpoczęcia roku szkolnego nie usunie będe interweniował u władz szkoły.
-
Aż dziwne ze te ryby nie walą główkami w grzałkę . No cóż pewno ten ktoś bardzo się zirytował i ... pomyślał o 4 gatunku ;(.
-
Teoria o dwóch (lub więcej) samcach
harisimi odpowiedział(a) na milc temat w Obsada akwarium z pyszczakami
To zależy od wielu czynników m.in jak duże i w jakim wieku ryby kupowałeś, jaka jest ich pozycja w akwa. Generalnie od wypuszczenia z pyska matki do pierwszego tarła moje ryby przystępowały zazwyczaj w okresie od 8 msc do roku. -
Załoga do 216L - 3 gat.: Saulosi, Mbamba/Chewere plus co????
harisimi odpowiedział(a) na romekjagoda temat w Obsada akwarium z pyszczakami
No z tym odrobieniem lekcji to chyba nie do końca dokładnie czytałeś bo w tym wątku raczej odradzałem w 240 Mbamby z saulosi niż polecałem a oto cytat z tego wątku: "Mbamba jest żywiołowa i średnioagresywna, walki tych zadzior między sobą są jednak bardzo ostre. U szwagra w 450 l mam je m.in z saulosi i w sumie saulosi jest lekceważone, zachodzi jednak ryzyko, żew twoim mniejszym zbiorniku terytorialne mbamby zaczną prześladowac równie terytorialne saulosi i to ta przyczyna jest głównym hamulcem. Kwestia kolorystyki odgrywa tu mniejszą role choć rozjuszone samce mbamb mogą atakowac kolorystycznie zbliżonego mniejszego przeciwnika. Następnym minusem jest to że samce mbamb są podobne do samców saulosi a samice mbamb do samic iodotropheusa więc optycznie by ci się to rozmywało. Doradzić trudno bo nie wiem jakie sa Twoje gusta. Napewno nie bierz trzeciego silnie terytorialnego a mocniejszego gatunku. Lepiej niech to będzie ryba mało terytorialna albo terytorialna ale zbliżona wagą i stopniem agresji." Kwestia diety to już sprawa sporna. Niektórzy przychylają się nawet do tego aby łączyć ryby ze ścisłą dietą roślinną np Demasoni z rybami mięsożernymi czyli np. "yellow" nie bez racji zauważają że w glonach też są jakieś organizmy zwierzęce których ryba nie wyplówa ale jak się tam znajdą ze samkiem zajada. Wskazując takie rozwiązanie zalecają diete urozmaiconą i kompromisową. Zarówno moim zdaniem jak i raczej większości akwarystó ten kompromis idzie za daleko. Osobiście przychylam się do zdania że można łączyć za pomoca kompromisowej diety ryby wszystkożerne z mięsożernymi oraz roślinożerne z wszystkożernymi. Czy jest to idealne rozwiązanie. Hmm ... na pewno nie. Już nawet w moim większym akwarium gdzie mam takie rozwiązanie obserwuję, że yellow czy aulonki nie rosną w takim tempie jak ryby wszystkożerne. Dotyczy to w szczególności ryb młodych. Finalnie jednak dorastają i tak do rozmiarów znacznie przekraczających rozmiary swoich gatunków wskazywane w literatrurze czy Internecie. W związku z powyższym oraz tym, ze rybcie nie chorują regularnie przystepuja do tarła oraz dają zdrowe silne potomstwo nie odradzam takiego rozwiązania. Idealne byłoby jednak aby ryby wszystkożerne żyły z rybami o tych samych upodobaniach bo jest to rozwiązanie optymalne. Wybór nalezy do Ciebie choć na etapie planowania możesz to wziąść pod uwagę. Odnośnie pokarmó żywych raczej sie ich wystrzegaj zwłaszcza ze sklepów. Miałem 2x bloat i 2x po żywych pokarmach i to z własnego źródła. Teraz jeżeli nawet ten pokarm podaje to bardzo rzadko raz na miesiąc nieraz na 2 miesiące, nigdy to nie jest pokarm ze sklepu. Rybki mięsożerne karm mrożonkami i pokarmami suchymi w serwisie znajdziesz co zalecam więc nie będe się powtarzał . Jeżeli nie chcesz iść na kompromisy ( IMHO słusznie ) to rozważ jeszcze układ mięsożerny taki jak Yellow, Afra i Melanochromis chipokae było by tez pięknie . Za rybami rozejżyj się też po Niemczech moze wcale nie będzie drożej a jeśli z Polski to rekordowo słałem przez 12 godzin i rybki dojechały w komplecie. Worki steropianowe karony tlen do worków i pewny transport. Powinny dojechac i do Ciebie. Moje wedrowały do Kolonii. -
Teoria o dwóch (lub więcej) samcach
harisimi odpowiedział(a) na milc temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Teoria dwóch samców jest pewnym uproszczeniem, choć na pewno jest warta rozważenia. W moich akwariach i akwariach znajomych bywało różnie. Sprawa jest jednak o wiele bardziej złożona. Nie wystarczy aby w akwa pływały 2 samce aby pogłebić kolory tych ryb. Nie mam wątpliwości, że na mojego saulosi inne samce mimo że dużo słabsze i zdominowane zadziałały mobilizująco ale gdy był zdominowany przez socolofi nie było to takie proste i był blady pomimo ich obecności. Gdy wygrzebał się z dołka psychicznego przy łagodniejszym socolofi wybarwił się i aby wybić konkurentom ochote do walki taki wybarwiony pływa cały czas. Wcześniej z samymi samicami nie był wybarwiony do końca nawet gdy toczył równorzędną walkę ze starym socolofi i nie był zastraszony. Najpiękniej prezentował się gdy w zbiorniku były poza nim jeszce 2 równorzędne samce i na granicach rewirów praktycznie non stop toczyły bitwy. Tak było w przypadku jednej z ryb. W przypadku socolofi i yellow obecność innych słabszych samców nie miała wpływu na ich wygląd. Jednak yellow gdy był panem akwarium był piękniejszy niż obecnie gdy spadł w hierarchii. U socolofi zadziałało to w odwrotną stronę i to on teraz wyglada najpiękniej, gdyż przejął dominację w zbiorniku. Nie sądze zeby te ryby mogły jeszcze wypięknieć dzięki obecności słabszych samców ale nie mam też wątpliwości że gdyby w akwa były samce równe im siłą byłoby to realne. Nawet najbardziej najarany pysiak przed samica nie pokaże poza momentem tarłem swych najpiękniejszych barw tak jak w czasie walki z równym sobie konkurentem. Samce najpiękniej wyglądają podczas tarła i podzczas długotrwałych walk. Tarło jest wydarzeniem występujacym ale nie trwającym ciągle natomiast walka trwa nieraz bardzo długo. Pozostaje pytanie czy ciągłe napięcie i gotowość bojowa służy naszym podopiecznym. Tutaj miałbym pewne watpliwości. Przez wiele lat hodowałem bojowniki i nie ma gorszego sposobu ich trzymania niż utrzymywanie ich praktycznie non stop w napięciu. Ryba taka jest przez pewien czas przepiękna ale żyje krótko łatwo zapada na choroby i po góra roku jest wrakiem. Sądze, ze analogiczna sytuacja występuje u pyszczaków. Walczące samce są cały czas spięte i cały czas imponują, dla naszych oczu jest to przewspaniałe ale ilość energii i stres powoli osłabiają rybę. Pokonując przeciwnika uzyskuje spokój i ogranicza sie do przeganiania konkurenta, jest może mniej wybarwiony ale i mniej zestresowany a jego kondycja sie poprawia. Pojawia się wiec swoisty konflikt interesów nasze patrzałki czy zdrowie ryb. Kluczowym wydaje się być wielkość zbiornika, w większym akwarium ryby widząc się z daleka zcęsto zajmują rewiry w pewnej odległości i jest możliwy pewny kompromis gdzie i nasze patrzałki są wniebowzięte i napięcie ryb nie jest krytyczne. Samiec A uznaje swój rewir do pewnej odległości od punktu centralnego a samiec B robi to samo w pewnej odległości często w drugim końcu akwa. Równowaga taka niestety nie jest zazwyczaj długotrwała i ciężko przewidzieć ile czasu potrwa. Wtedy to jednak samce sa tak zatroskane o swój rewir a jednocześnie zadowolone z jego rozmiaru, ze walczą bardziej dla zasady często tylko imponując nad swoimi jamkami czy głazami. Napiecie jest o wiele mniejsze ale ryby bardzo czesto wybarwiają się na maksa choć nie trwa to cały czas. Dazenie do takiego układu doradzam wszystkim ale nie jest to łatwe i zależy od szczęścia, wielkości zbiornika i ilości samców potrzebujących rewiru ( w tym samców innych terytorialnych pyszczaków ). W mniejszym baniaku ryby będąc w bliskości będą starały się wyeliminowac konkurenta a nie go odgonić wtedy też będzie trwała walka widowiskowa ale ostateczna. W przypadku pogorszenia warunków to te piękne samce są pierwszymi kandydatami do choroby. I tyle moich przemyśleń. Pozdrawiam. -
Załoga do 216L - 3 gat.: Saulosi, Mbamba/Chewere plus co????
harisimi odpowiedział(a) na romekjagoda temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Nie ma błędu błąd jest w opisie wymiarów podawanych przez sprzedawców ... bo to akwa profilowane. Romek napisz 216 litrów profilowane bo tak zawsze komuś nie będzie pasowało -
Załoga do 216L - 3 gat.: Saulosi, Mbamba/Chewere plus co????
harisimi odpowiedział(a) na romekjagoda temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Podstawowe 2 gatunki nie sa zbyt dobre. Nie będzie problemu z dietą ale może byc problem w postaci agresjii żywiołowych mbamb wobec samców saulosi. Poza tym i pod względem estetycznym Mbamba jest trochę tożsama z saulosi choć nie jest tak do końca. Obie ryby są bez wątpienia piękne i szwagier w 450 litrowym akwa trzyma je razem bez zbytnich prześladowań słabszych saulosi. U Ciebie w mnijszym akwa może być jednak inaczej i terytorialny oraz pasiasty Mbamba bedzie sam i może swoją zapalczywośc wyładowywać na w sumie podobnych mu samcach saulosi. Gdybym miał dodawać coś do Mbamb o kolorze zółtym to msobo. Samic jest więcej i są zółte. Mbamba, msobo i socolofi. 3 silne ale nie skrajnie agresywne gatunki na pewno dadzą sobie radę a i uroda akwa będzie niewątpliwa. Pociąga mnie też układ Mbamba, maingano i yellow. Zółtego nie zabraknie a Mbamby i maingano na pewno sie dotrą. Ewentualnie Mbamby, yellow i socolofi. Pod względem diety jest to już rozwiazanie kompromisowe a wiec nie optymalne. Zwróć też uwagę na elongatusy zwłaszcza chewere i mphanga to piękny zastępca dla Mbamby. Mógłbyś spróbowac i z demasoni a wtedy dodać do nich Melanochromis interruptus naprawdę przepiękną rybę z żółtymi samicami i tu bym na tych 2 gatunkach poprzestał bo i tak Demasonki sa tu pewnym ryzykiem. Gdybyś jednak chciał zostać przy P. Saulosi i Mbambach to musisz wziąść pod uwagę to że ryzyko takiego ukałdu jest podobne ( a nawet w zwiazku z pasiastym ubarwieniem większe ) od ryzyka związanego z trzymaniem socolofi z saulosi. Gdybyś zdecydował sie podjać te ryzyko to ponownie mozesz rozważyc układ z saulosi i socolofi. Oczywiście raczej odradzam zarówno mbamby jak i socolofi z saulosi zwłaszcza w takim zbiorniku jak Twój gdyż może Cię spotkac rozczarowanie. Akwarium masz ładne dużo pytasz więc jesteś na dobrej drodze. Filtr zewnętrzny koniecznie i lepiej by było od razu sugestie to Eheim 2213 a jeszcze lepiej 2215 ostatnio przekonałem się też do TetraEx a 700 mogłoby wystarczyć choć lepiej aby to była 1200-ka. -
Maluchy raczej zza tła nie będą chętnie wypływały, poprostu będa sie bały to zrobić. Wszystko zalezy od tego jak dużą szczelinę mają i na ile swobodnie moze odbywac sie ich migracja. Woda za tłem przy bardzo swobodnym przepływie jest taka sama, przy przepływie bardzo ograniczonym gorsza. Szwagrowi wpływały za tło nawet ryby dorosłe i musiał je tam dokarmiać 2 stracił samica socolofi wplątała się w taką siatkę króra okale tła 3d i sie udusiła a jedna saulosi wypłynęła bardzo osłabiona bo szwagier w czasie urlopu nie karmił jej za tłem i po kilku dniach padła. W zalezności od uwarunkowań, kryjówka za tłem może być świetnym kotnikiem albo ciężkim więzieniem. Jeżeli u ciebie jest blizej temu drugiemu to rybcie zostaw jeśli pierwszemu to spróbuj je ratować.
-
Własnie treść merytoryczna zwłaszcza własne fotografie zahamowały mnie od tego, żeby dyskutować o jakimś zezwoeniu bo IMHO to antyreklama a nie reklama.
-
Jakiś dzieciak z Warszawki ukradł mi fotografie z Galerii i umieścił na swojej stronie. Czy istnieją poza prawne środki pozwalające na pozbawienie tego kogoś możliwości ozdabiania swojej strony moim pysiem ? Nie mam na myśli ciężkiego kołka i wizyty w Warszawie tylko np interwencje u własciciela serweru. Dla zainteresowanych http://niemczyk.w.staszic.waw.pl/ tej mordki nie sposób nie poznać chodzi mi oczywiście o mordkę Aulonki .
-
Możesz jeszcze poczekać ale gdybyś zdecydował się na chemie to polecam Aglovec - Sera, po tym nic pysiakom sie nie działo, gdy zastosował to zmęczony zakwitem kolega.
