-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Polecam jednogatunkowo zwłaszcza w twoim baniaku. Nie sa skomplikowane w hodowli w necie znajdziesz artikle na ich temat.
-
Tysiące półmilimetrowych białych robaczków...
harisimi odpowiedział(a) na antipathiQue temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Wydaje mi się że sa to służące za pokarm nicienie mikro, nie będzie z nimi problemu i zostaną zjedzone. -
Osobiście do trewków dołożyłbym raczej napewno Hongi lub Demasoni, wybór ryb jest jednak spory bo trewki to silne ryby dla których nie są zagrożeniem jakiekolwiek średnioagresywne pyszczaki a nawet bardziej agresywne. Z pyszczaków roślinożernych interesujące są jak dla mnie jeszcze dwa dostępne gatunki melanochromis, auratus i interruptus. Nic nie stoi na przszkodzie żeby połączyć je z wszystkożercami odpowiednio dużymi i silnymi typu socolofi, elongatus czy labidochromis sp mbamba.
-
Dla twojej obecnej obsady nie ma dobrej diety większe akwarium nic tu nie zmieni. Pozdrawiam.
-
Bardziej chodzi tu o dobór ryb pod wzgledem preferencji pokarmowych bo inna jest "dobra dieta" dla kulfonów a inna dla yellow i za nic nie da się wyjść tu z jakimś kompromisem bo potrzeby pokarmowe tych gatunków są odmienne. Maingano jako wszystkożerca dostosuje się i do kompromisowego menu dla yellow i dla trewków ale dla tych dwóch cięzko wymyślić cokolwiek dobrego. Dlatego najlepiej zmienic obsadę i zdecydować się albo na yellow + maingano + ewentualnie coś jeszcze bądź na wyrzucenie tylko kulfonów i pozostawienie tych dwóch gatunków a wtedy można myśleć o dobrej diecie dla twoich pyszczaków. Czy ty masz 8 samców yellow ?
-
Obsada zła. Wyeliminowałbym na Twoim miejscu kulfony raz jest ich za mało, dwa baniak za mały, trzy nie ma dobrej diety dla mięso i roślinożerców.
-
Snocho czyżby zawiodły zwyczajne formy windykacji i firma zakupiła sobie skuteczny straszak na nierzetelnych płatników ( czytaj potencjalną karmę ).
-
Nowe nazwy przy saulosi pojawiają się coraz częściej coral, gold, diamond i moze to nie koniec. Najwięcej na temat wygladu mogą powiedzieć ci co je widzieli jako dorosłe i młode, natomiast o pochodzeniu ludzie, którzy je do naszego kraju wyeksportowali. Tylko w jednym przypadku pokusiłbym się o ich mieszanie z tzw zwykłymi saulosi mianowicie gdybym miał pewność że padłem ofiarą oszustwa i że te inne to poprostu zwykłe saulosi. W pozostałych przypadkach na pewno nie mieszałbym odmian. Nie ważne czy są to odmiany sztuczne czy pochodzące z natury.
-
Dlatego też ciężko się wypowiedzieć czym będą maluchy bo jeżeli coral to wynalazek naszych żółtych braci to młode z saulosi coral mieszanych ze zwykłymi saulosi mogą być szare i nie przypominające saulosi w ogóle a o coralu już nie wspomne. Natomiast jeżeli są to dwie odmiany barwne swobodnie sie krzyżujace to istnieje możliwość że część młodych będzie po rodzicu coral a część będzie zwyczajna.
-
Radek nie stresuj się wejdź w naszą skórę ty chcesz pogadać o saulosi coral po raz pierwszy a my gadamy już o wielu rzeczach po 3 lata nieraz więc jeden poczeka na drugiego i myśląc że tamten ktoś już coś powiedział temat lekko lekceważy i wychodzi jak u ciebie w tym wątku. No a solniczka ho ho to jest temat który u większości powoduje drżenie łydek do tego Daniel dorzucił wizje akwa wielkości kawalerki i dlatego tam jest ruch . Ale do rzeczy ... pochodzenie saulosi coral jest niepewne jak czytałeś w cytowanym wątku są trzy hipotezy. Sprawa nie jest więc jednoznacznie rozstrzygnięta a zważywszy na to, że hipotezy sa skrainie inne z twoimi młodymi po takim zabiegu jak mieszanie dwóch odmian barwnych też może byc różne. Generalnie poleciłbym ci jednak zdobyc corale, lepiej żeby w zbiorniku była jedna odmiana. Miałeś pecha ze swoimi rybami jak ja przy maingano na 10 ryb miałem 8 samców, jeżeli masz jedną samiczkę to już szczyt ale atrapa i obrzeżenie płetw jeszcze o niczym nie świadczy. Pozostaje ci pytać w sklepach internetowych i ponownie kupić te ryby.
-
Mi moja sytauacja zawodowa pozwala na branie urlopu raz a dobrze czyli na 4 tygodnie i inaczej sobie nie wyobrażam . Do tego pod moja nieobecnośc domem opiekuje sie teściowa i pomimo tłumaczeń że za duzo pokarmu to brudna woda itp teściowa poprostu by nie wytrzymała jakby widziała te bidulki nie najedzone . Mam u niej kotnik 240 litrowy a i tak walcze cały czas o dobrą wodę . Teściowa mimo ze akwarystą nie jest to treserem rybek mozna śmiało ja nazwać. Rybki gdy tylko ją zobaczą to pływają całym stadem przy szybie tam gdzie sie ruszy, najchętniej płynęly by za nią nawet do toalety mimo że są najedzone ( o ile przy pysiach tak można powiedzieć ). Perspektywy na solniczkę więc są ale lekko odsunięte w czasie. W sumie jednak mnie to nie martwi mam jeszcze ponad 600 pysi do poznania a od kiedy poznałem 76 letniego staruszka ( teraz ma o 10 więcej ) który robił w tym wieku oczko wodne o wymiarach mniej wiecej 80 na 15 m jednocześnie pracując nad 2 nowymi odmianami szparagów i zawsze mówił ze ma sporo czasu to i wiek emerytalny mnie nie przeraża. Zresztą czy jest lepsza śmierć niż z pokarmem dla ryb w dłoni
-
Generalnie też sprzedawałem je do akwarystyka ale mam też znajomą która ma same samce w 5 gatunkach po jednym i tylko aulonki w zwykłych proporcjach 2+5. Gdy zaczynała to miała 3 samce w tym 2 beanshi w 200 litrowym baniaku po katakliźmie który spotkał jej baniak. Teraz ma ryb 12 i akwarium mimo herezji w postaci samych samców jest ono ozdobne i stabilne szkoda mi tylko tych samczyków w wersji klasztornej. Tam pływają własnie moje 4 samce.
-
Powodzenia w słonych klimatach .... ja nie mam zamiaru narazie z tym startować zbyt długo nie bywam w domu w wakacje a jak widze jak moja rodzina dokarmia pysie to bardzo mało daje nadziei na utrzymanie równowagi w tak subtelnym zbiorniku jak zbiornik morski ... plany mam a dotyczą wieku emerytalnego
-
he he no toś mnie ustrzelił :oops: , dzięki za info a swoją drogą to o wiele lepszy skład pokarmu niż Malawi-mix z Ochotką ... jedno jest pewne że Maciek trafi do serca pysiaków przez żołądek
-
W sumie jest Ok ale nie musisz im dawać tego zawsze w tej samej kolejności, możesz to dowolnie modyfikować np po 2 tygadniach zmienić kolejność. I skąd ty weźmiesz mbuna-mix bo ja widziałem tylko Malawi-Mix .
-
jeszcze raz prośba o rade
harisimi odpowiedział(a) na marjedr temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Ma to być zwykła soda spożywcza. Co do wsypywania to jest to robine przeze mnie na oko , wsyp ze 3 łyżeczki od herbaty do świeżej wody dobrze rozpuść i wlej do akwa i po 3 dniach zbadaj wode jak będzie OK tj około 10 dKh to już nie dawaj jeśłi bedzie mało to zabieg powtórz. -
W takim razie zrozumiałem cię opacznie ja karmie 1 dzień pokarm A (powiedzmy suchy spirulinowy forte 36% ), Drugi pokarm B ( mrożonka np mysis ); dzień 3 C ( pokarm domowy kasza manna ); dzień 4 D ( pokarm nie spirulinowy np vipan ); dzień 5 E ( pokarm mrożony np artemia ); dzień 6 F ( pokarm spirulinowy np OSI ); dzień 7 głodówka dzień 8 G ( pokarm spirulinowy np Malawi ); dzień 9 H ( mrożonka np wodzeń itd itd ... aż do czasu kiedy wszystko przelece . W mrożonkach widze ile zeszło kostek i stąd wiem co dawałem, w przypadku pokarmów suchych wiem co dawałem w poniedziałęm i nie dam tego w piątek w sumie proste
-
Osobiście bliżej mi menu nr 2 ale i 1 i 3 nie jest zły.
-
jeszcze raz prośba o rade
harisimi odpowiedział(a) na marjedr temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Faktycznie sam sie dziwię że nie zwróciłem uwagi na te 5 ale myślałem że to 50 jeszce chciałem sie powymądrzać że jakie to jest niskie i byłaby skucha . Starość nie radość a i oczy słabsze. Uwagi mjunszajn sa jak najbardziej na miejscu i NH4 faktycznie jest grożna a przy tak niskim NO3 wielce prawdopodobna. Drugą rzeczą jest to, że w moim akwarystyku istnieje filtracja biologiczna zapewniają to bardzo duże gąbki nałożone na pompy. Badaliśmy wtedy parametry wody małym chemikiem sery i będe sie upierał że ryby zabiło PH i to nie sama wysokość ale skok tego parametru. Odnośnie ospy to nie wykluczam że rytby mogą ją mieć jednakże moje doświadczenia z tą chorobą u innych ryb bo u pysi jej nie miałem, wskazuje raczej na co najmniej długi okres walki i jednak bardzo wyraźne objawy choroby. Watek wskazuje że zejścia sa raczej bezobjawowe. Bardziej bym sie jednak przychylał do chemii wody i raczej NH4 niż PH w tym konkretnym przypadku of kors . -
Ważne jest aby jadłospis podlegał jakiejś zasadzie tj jak karmie pokarmem spirulinowym to nie mieszam go z pokarmami które nie sa przeznaczone ściśle dla ryb z Malawi. Staram się też nie podawać więcej niż jeden pokarm w danym dniu, gdy daje wiecej to raczej bardzo podobnych albo tozsamych w składzie a innych pod względem sposobu wykonania np granulat spirulinowy i spirulina flakes z Tropicala. Nie mam rozpiski ale generalnie powtażalność pokarmów jest bardzo mała. Możesz swoim wybrankom podawać mrożonki tak jak ja 2x w tygodniu.
-
Jak najbardziej nie powinienes karmić systemem co mi wpadnie do rąk gdyż wtedy gdy pokarmisz 4x tym samym co to będzie za urozmaicenie. Wtedy faktycznie nadmiar będzie niebezpieczny bo z przodu w szafce bedą tylko 2 i cały czas będą dostawały ten sam pokarm .
-
Nie zgodze się z tokiem myślenia Mjunszajn gdyż z góry zakłada że nie pamięta się co się podawało rybą a to wcale nie jest skomplikowane osobiście gdy w dni spirulinowe podaje np osi, sera czy tetra w jednym dniu tygodnia to już w drugim dniu spirulinowym dostaja zestaw tropicala. Jakbym to obrazowo ujął jednym razem dostają kotleta z piersi kurczaka a innym razem pieczone udko niby podobne ale jednak troche inne . Nigdy nie ma chaosu jeśli coś robi się wg jakiegoś systemu i nie zgodzę sie że nadmiar pokarmów jest szkodliwy, staje sie tak tylko wtedy gdy własciciel ryb ma problemy z zapamiętaniem co kiedy rybą dawał a to chyba raczej rzadziej niż czesciej.
-
Mbuna to bardzo szerokie pojącie bo ile z mięskiem super ostrożnie przy demasoni czy trewkach o tyle przy iodkach i saulosi już nie tak ostrożnie a przy yellow czy perllmutach prawie nieostrożnie . Pozostałe oczywiście, jak najbardziej . Karmienie małymi porcjami w ciągu dnia pomimo ze stosuje to tylko przy suchych pokarmach, ma wielką zaletę ... nie ma szans aby coś zostało w baniaku a wiec super dla wody. 4 x w ciągu dnia to jednak małe porcje. Żarłoczne pysie zjedza to w kilka sekund. Niestety jest i wada jeżeli w zbiorniku są mniejsze rybki to są zdominowane a jak są zdominowane to są zazwyczaj albo ukryte albo gdzieś z dala od miejsca gdzie podaje sie karmę bo to miejsce jest zazwyczaj hiciorem wśród silnych ryb, które wiedza gdzie dobrze . Powoduje to że małe ryby są nie dozywione, to powoduje coraz większą róznicę miedzy silnymi a słabszymi a w skrainych przypadkach nawet zgony. Jednokrotne karmienie ryzyko ( większe porcje ) to eliminuje, ale naraza wodę na to ze gdzieś resztki się ostaną i zepsują. Dlatego też chociaż ja karmie róznorako polecam wziąść to pod uwagę bo o ile ktoś mając 6 ryb jednej wielkości w 112 nie ma czego sie obawiać to już ten kto ma 450-tke i 25 ryb w tym jeden gatunek młody i mniejszy musi dawać większe porcje. Osobiście mam w zbiorniku aulonocary które robia za kiryski , przesiewają dno i wyczyszczą je do zera w szczelinach są małe dzikuski ( młode które się uchowały ) i one też wyjedzą co zostanie bo to jedyna dla nich szansa na papu. Dlatego też nie boję się ze pokarm zostanie, poza tym doswiadczenie też jest niezbędne wiem ile sypac aby było OK.
-
jeszcze raz prośba o rade
harisimi odpowiedział(a) na marjedr temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Moje rybcie przy temperaturze 28 - 29 stopni która zdarza mi się w upały czasami są jakby przybite ale nie zdychają, polecam obniżyć temperature a jeżlei się nie da dac bardzo intensywne napowietrzanie któe bardzo pomaga w te cięzkie dni. -
jeszcze raz prośba o rade
harisimi odpowiedział(a) na marjedr temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Często zdarza się ze najsłabsze rybki odpadają ale nie w takich ilościach. Poczatki bywają trudne, zwłaszcza gdy ryby są brane od hodowcy, który sprzedaje ryby okazjonalnie. Najczesciej mają tam dobre warunki bo stara się aby rybki rosły szybko i miały jak najlepiej a to w konfrontacji ze świeżą wodą kończy się tragicznie. Dlatego trzeba mierzyć parametry wody, także tej z worka w którym ryby sa przyniesione. Duża różnica parametrów moze ryby zabić. Nie musi to zdarzyć się tego samego dnia. Walki o rewiry to strata 1 czy 2 rybek a nie 5 czy 10 zwłaszcza u łagodnych saulosi. Mimo że w ciągu ostatnich 3 lat dokładałem 3 gatunki padła mi 1 ryba w sumie bez przyczymowo a druga padłaby gdybym ją zostawił bo była workiem terningowym dla 9 maingano. Zwróciłbym jednak uwagę na Twardość węglanową pomimo tego że wartośc 6 raczej wydaje się bezpieczną to jednak sa testy i testy. Pryzpominam że już wartośc 4 pozwala na gwałtowne skoki PH nocą i te 7,5 może w nocy być 6,5 i najbardziej delikatne saulosi idą do krainy wiecznych łowów. Kiedyś gdy utrzymywałem parametry wody w kotniku 6 dGH 12 dKh i PH 8,4 i sprzedałem ryby w zoologu wpusciliśmy je do akwa i ... 20 szt na drugi dzień było martwe. Sprzedawca mi ufał bo znał moje ryby ale ja mu nie ufałem i okazało się ze woda miała tylko 2 dKh a Ph w dzień utrzymywało się na poziomie 7,0 - 7,5 ale już noca było nawet około 6, moje rybcie trzymane we wzorcowych warunkach poprostu tego nie przeżyły. O tej pory staram sie aby rybki miały parametry wody kranowej ok 7,5 dGh 18 dKh 13 i takich zajśc już nie miałem. Dlatego też TWW polecam utrzymywac na poziomie przynajmniej 10 wtedy skoków nie będzie na pewno. Nie wiem czy marjedr ma to samo ale ja bym dodał sody naprawde nie zaszkodzi, stosuje ją 4 lata.
