-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Znalazłem przyczynę obiekcji Mjunszajn i mimo, że nie chodzi tu o artykuł w NA a o wątek zawarty w artiklu na naszym serwisie w Okiem Hodowcy, to dla uściślenia chciałbym sie ponownie do tego odnieść. Faktycznie niefortunny skrót myślowy spowodował polemikę na innym Forum, gdzie Mjunszajn została poturbowana słownie w związku z moim artiklem. Saulosi nie jest rozlinożerne w sensie dosłownym ale tylko relatywnie w stosunku do ryb wszystkożernych a tym bardziej mięsożernych ( w sumie tez w potocznym tego słowa znaczeniu ). W związku z powyższym dokonałem zmian w treści artykułu aby to co miałem ochotę przekazać zostało zrozumiane w taki sposób jak powinno. Za uwagi Mjunszajn dziękuje i jestem otwarty na wszelkie uwagi, gdyż nic tak nie uczy jak rozmowa z innymi ludźmi którzy maja coś do powiedzenia.
-
Niestety nic ci w tej gesti nie poradzę. Mój synek kiedyś zbierał wadliwe genetycznie pysie ale gdy miał ich już 5 następne musiałem uśmiercać bo zbieranie ich to droga do nikąd. Tak samo jest z bastardami. Ryby dorosłej już bym nie zabił. Dlatego gdybym juz miał taką rybę to bym miał do końca chyba że dałbym znajomemu tak jak zrobiłem ze swoimi dziwolągami ( kolezanka trzyma 4 iodotropheusy z wadami wiedziała jakie są ale je chciała bo są sympatyczne i zabawne ). Dlatego aby pozbyć się takich problemów wadliwe rybki uśmiercam.
-
Nie dodawaj nic. Kiedyś też nie wyobrażałem sobie akwa bez sanitariuszy ale IMHO szkoda nawet opancerzonych zbroinków niebieskich, gdyz zwłaszcza w mniejszych zbiornikach mają z pysiami ciężko. Ewentualnie tylko zbroinik przychodzi mi do głowy i to spory, najlepiej pełnowymiarowy.
-
Niestety dylemat taki jest trudny do bezkrwawego rozwiązania. Nie ma możliwości rozwiązac tego inaczej niż przez radykalne posunięcia. Musisz uśmiercić wszystkie młode albo pozwolić aby zrobiły to za ciebie ryby albo poprostu skazac się na hodowle bastardów. W żadnym wypadku nie powinieneś ryb sprzedawać jedyne co wydaje sie dopuszczalne to oddanie rybek które przeżyły komuś kto ma akwarium ozdobne z pysiami i nie rozmanaża ich. IMHO najlepiej daj wypuścić młode w akwa dorosłe najprawdopodoniej sobie poradzą z tym problemem.
-
obsada[120x40x40] prosze o rady
harisimi odpowiedział(a) na yarocki temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Odnośnie obserwacji pewnych zachowań to w 100 % się z tobą zgodzę. O wiele atrakcyjniej wygladaja utarczki, wywabiania samic i inne zachowania pomiędzy samcami tych samych gatunków niż utarczki z innymi gatunkami. Oczywiście mój maingano stawia sie do wszystkich innych samców ale jak narazie jako, że jest mniejszy nie ma szans z socolofi, yellow czy nawet z większym z saulosi ( większy znaczy ok. 12 cm z ogonem ). Komicznie wyglada jak walczy z aulonocarą, która jest od niego 3x wyższa i sporo dłuższa ma ryjek taki że od biedy gdyby sie szczepiły mogłaby mu wziąść do pyska pół głowy a jednak dzielny czarnuch walczy jak lew. W czasie walki o rewir walczy z dominujacym obecnie socolofi który ma 14 cm i do 8-8,5 cm maingano wygląda jak olbrzym. Ma temperament i myśłe że z czasem będzie rządził on, ewentualnie będzie ustępował socolofi. Chciałem mieć 2 samce ale sie nie udało a worków treningowych nie zamierzam trzymać . -
obsada[120x40x40] prosze o rady
harisimi odpowiedział(a) na yarocki temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Osobiście nie uważam żeby układ 1+3 był czyms tragicznym. Oczywiscie czym samic więcej tym lepiej ale 1 na 3 jest pierwszym z dobrych rozwiazań. Faktycznie więc Twój układ ma jak najbardziej racje bytu. Polecałbym jednak spróbować układ z wieloma samcami i to zarówno w jednym jak i drugim gatunku. Być może uda się miec harem 2+4-5 i 2+4-5. Maksymalnie byłoby to 14 ryb, więc w tym baniaku OK. Zarówno z maingano jak i msobo może być też tak, ze zostanie 1+4 czy nawet 1 +3. Polecałbym jednak zakup stadka młodych rybek i próby układu z wieloma samcami. Przykładowo VDR miał to szczęście że trafił na stosunkowo łagodne osobniki maingano ( raczej chodzi tu o to a nie o wystrój, gdyż mój agresywny yellow "zjada" każdego samca w baniaku 150 cm jakbym nie próbował zabudować zbiornika zawsze wyszukał ofiarę i dokańczał dzieła zniszczenia ), ja takiego szczęścia nie miałem i u mnie samiec dominant maingano zdecydowanie zdominował pozostałe egzemplarze. Nie mordował ich ale były zagonione i wyglądały żałośnie zdecydowałem sie wiec na jednego samca. Nikt nie powinien ci wiążąco mówić że będzie źle albo będzie dobrze. Zarówno msobo jak i maingano to nie baranki ale zdarzają sie znaczne różnice w temperamencie o czym świadczy np post VDR-a. Warto spróbowac bo widok dwuch równorzędnych samców rywalizujacych o dominacje czy rewiry to niezapomniane wrażenia. -
Vodziu jakby nie było starałeś sie i jeżeli nie wyjdzie to nie będzie twoja wina, więc nie musi ci być głupio. Mam nadzieje ze chłopaki jeszcze pachną tą partie pare złoty przyda im sie na następną działalność
-
Maluchy walczą od pierwszego dnia ( zastanawiam sie czy nie robią tego w pysku matki ) być może wczasie zażartego boju rybka lekko sie wybarwiła i pokazała paski, jest to możliwe. Oczywiście nie świadczy o płci.
-
Do 2 cm powinny własnie urosnąc w około miesiąc, nie zapomnij o częstych podmianach. Nie wymieniaj zbyt dużo wody gdyż maluchy są mniej odporne.
-
Dobrze im będzie przez góra miesiąc póżniej będziesz musiał znacząco zwiększyc kotnik inaczej ryby ci skarłowacieją.
-
Mariusz Suwalski też zapałcił dzisiaj więc będzie 29. Występuje w jego imieni bo jest wyjechany
-
Młode będa niepokojone zawsze przez drugą samice któa jeszcze inkubuje gdyż próbuje je złapać. Można trzymac 2 samice w kotniku ale jeżeli można tego uniknąć to lepiej to zrobić. Czuja się niepewnie i dłużej pozostaja poza zbiornikiem ogólenym. Poza tym 40 cm to bardzo mały zbiornik
-
Temat omawiany wielkrotnie nie masz szans na taką obsadę i gdybyś miał minimum dobrej woli wiedziałbyś o tym, dlatego też odsyłem do lektury innych watków na ten temat.
-
He he i jak tu nie wierzyć że bogactwo degraduje umysły :roll:
-
Moje największe nieszczęście to rozbicie zbiornika 60 litrowego z młodymi pysiami. Moja ślubna tak zmywała szafki w kuchni gdzie stało akwa, że niechcąco uderzyła szklaną deską do krojenia w przód baniaka. Poszła rysa na cała wysokość i woda zaczeła stopniowo się wylewać. Akcja ratunkowa wobec rybek sie udała, baniak stracił życie . Rada jest taka albo sie nie bierzcie sobie kobiety do domu albo akwa nie stwaiajcie gdzie się uda tylko w miejscach do tego przeznaczonych
-
Nie jest to banalne pytanie i kwestia długości inkubacji jest troche bardziej złożona niż 20-21 dni. Taka długość inkubacji u tego gatunku byłaby OK, gdyby chodziło o rybę dojrzałą i noszacą młode już po raz nasty. Młode samiczki często nie wytrzymuja głodu i albo wcześniej połykają ikrę albo wypuszczają młode. Za wczesne wyciągnięcie samicy mogłoby skutkować wypuszczeniem młodych z woreczkiem. Najlepiej więc przyspieszyć wyciągnięcie samicy o 4-5 dni czyli około 16-17 dnia.
-
I tak i nie. Ryba ma o wiele większy obszar dzięki temu je znacznie mniej ale napewno nie jest tak, że zjada tylko jeden jedyny rodzaj glonu. Czasem sie uda jej podjeść a czasem nie, ale ryba ma urozmaicone choć skromniejsze ilosciowo pożywienie. Nie mamy możliwości karmić ich jak w naturze więc karmmy umiarkowanie i w sposób urozmaicony. Będziemy mieli wtedy pewność że ryba ma wszystkie niezbędne skłdniki diety i że nie jest przekarmiona. Urośnie oczywiście wieksza niż w naturze ale przecież nie ma w tym nic złego.
-
Nie rozumiem dlaczego niektórzy piszą tu o fanatyźmie. Policzcie sobie ile wy zjadacie rodzajów pokarmów w ciągu tygodnia . Czym więcej pokarmów tym lepiej i nie jest to fanatyzm tylko chęć maksymalnie dobrego opiekowania się swoimi podopiecznymi. Wiadomo, że kupicie tyle ile bedziecie mogli kupić. Osobiście z mrożonkami i kluchami, kaszami itp podaje sporo ponad 20 pokarmów i ciągle coś dodaje i kupuje. Nie jestem zwolennikiem karmienia ryb tylko pokarmami suchymi ale gdybym był napewno postarałbym sie o jak najwięcej wymienionych tu pokarmów. Obecnie mam 14 rodzajów pokarmów suchych i nie uważam żebym był fanatykiem ... a nawet jak jestem to w dobrym tego słowa znaczeniu
-
FORUM jest miejscem dyskusji i nie chodzi tu o cenzurowanie jakichkolwiek treści ( o ile nie sa wulgarne ) tylko o przekonanie do swoich racji. Jeżeli kogoś to nie przekonuje to jego problem i jego akwarium. Mjunszajn bardzo obrazowo wyłożyła tok myślenia ludków których nawet ciągłe bicie czymś ciężkim po głowie nie odwiedzie od psychodelicznych wizji 50 litrowego akwa z lombardoi. Instrukcje są zawarte w artykułach a na Forum mamy rozmawiac a nie cenzurować. Gdyby powiedzmy Pan x uznał za bardziej przekonywujace zdanie Pana y o wspaniałym wpływie kotletów schabowych na tężyzne fizyczną demasoni, niż badania np Ada Koningsa i jednoznaczne dowody rożlinożernosci tych ryb. Co my biedne żuczki możemy zrobić, Pan x wkótce zrozumie, gdy będzie sie głowił co wpuścić zamiast demasoni a my dalej będziemy pisac nasze prawdy licząc, że przynajmniej część uwierzy. Co do mojej przeszłości to juz ją opisywałem. Chciałbym jednak zaznaczyć, że miałem 2 książki i 0 internetu więc uczyłem się wolniej .
-
Niestety nie tylko z pyszczakami. Dzisiaj widziałem u "akwarysty" zbiornik około 60 litrowy w którym poza około 15 mieczykami pływały, molinezje ( co najmniej 8 ), gupiki ( co najmniej 20 ), kiryski spiżowe ( 5), neon czerwony (1), zbroinik niebieski (2) i jeden około 9 cm gibbiceps. Były tam też kardynałki i żałobniczki po pare sztuk. Do tego mleczna woda, filterek wewnętrzny aqua szut i podwieszanu kotnik z około 50 młodymi mieczykami i gupikami. Jak to człowiek umię dokonac rzeczy nie możliwych z pozoru
-
He he ... Mjunszajn moze tak to mogło być odczytane ale nie chodziło mi o to, że Albe i Tan-Mal są donosicielami tylko, ze są przedsiębiorcami . W sumie też nigdy nie byłem i nie będe donosicielem ale w życiu osobistym jak i zawodowym widziałem wielu porządnych ludzi, którzy zostali zniszczeni przez nieuczciwą konkurencje. Wasza branza jest dosć ściśle wyspecjalizowana i wymaga sporej wiedzy ale już w innych branżach niestety tak nie jest. Nie można wygrać przetargu zatrudniając uczciwie ludzi w konfrontacją z firmą która ma 90 % ludzi na czarno. Ludzie są więc krzywdzeni pozbawieni wszystkiego a przedsiębiorca wygrywa przetarg i jeździ na narty w Alpach. W takich przypadkach czasami głeboko sie zastanawiam czy nasz polski wstręt przed donosicielstwem jest taki super i czy przez te lata poprzedniego systemu nie mamy spaczonego socjopatycznego światopoglądu. Niemiec uważa za złego człowieka tego który oszukuje Państwo i ludzi, Polak tego który próbuje sie bronic przed oszustem ... chyba dlatego My jesteśmy tu gdzie jesteśmy a Niemcy tam gdzie są .
-
Pamiętajcie tylko o tym, że sprzedaży kilkunastu ryb na allegro czy u znajomego akwarysty nikt nie jest w stanie sprawdzić i opodatkować. Mała hodowla wprowadzi na rynek już sporo ryb ( ciekawe jakiej jakosci ) a więc będzie i spory obrót, którym już może zainteresowac się US a w konsekwencji ZUS. Info uzyska od życzliwych lub np z allegro bo już taka akcja miała miejsce. Mówie z punktu widzenia zgodnosci z prawem tejże hodowli ... co do kosztów to polemizywał bym z Bartkiem czy tak tanio by się udało . Co do życzliwych to podejrzewam, ze sam bym był taki życzliwy, gdybym np tak jak Albe czy Tan-Mal miał oficjalną działalność i był poniekąd wypychany z rynku, przez nielegalnych sprzedawców. To tak na marginesie .
-
Osobiście zrezygnowałbym z Acei ta rybka mi sie nie podoba ale są gusta i guściki. Saulosi w takiej obsadzie byłoby napewno workiem do bicia, Mogłoby nawet być tak, ze samce pływałyby niewybarwione a jeden samiec będzie niewybarwiony prawie napewno. Jeżeli chodzi ci w przypadku saulosi o względy estetyczne to w zależnosci od tego czy chodzi ci o pasiaka czy o pomarańczowe samice to poleciłbym Ci albo msobo albo elongatusy mphanga/ labidochromis sp mbamba do wyboru. Może jednak zrezygnujesz z Acei i wtedy Pseudotropheus Socolofi, Greshakei, Msobo i mbamba stworzyłyby przepiękną obsade.
-
Zostaw maksymalnie 5 gatunków najlepiej uzupełnić młodymi te, których masz najwięcej a pojedyńcze ryby oddać lub sprzedać. Gdybym miał taki baniak jak ty i te ryby to zostawiłbym Elongatusy, Maylandia greshakei, Maylandia hajomaylandi, Afry mbenji i Yellow. Pasuja pod wzgledem pokarmowym. Saulosi miałyby w takiej obsadzie ciężko.
-
W związku z tym poza pokarmem musisz rybie zapewnić współtowarzyszy. Ryba będzie wtedy imponowała samicom walczyła o dominacje z innymi samcami swego gtunku i IMHO po słabszym ubarwieniu nie zostanie śladu. Nie ma sensu trzymac osamotnionej ryby. Pyszczak to nie labeo .
