-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Tubifex ( rurecznik ) i Chironomus ( ochotka ) ... języka naszych zachodnich sasiadów nie znaju .
-
cos niebieskiego i spokojnego
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Nie wiem co to za Labidochromis zebra to nie jest prawidłowa nazwa. Chyba chodzi o zebroidesa lub mbambe ale czort wie jak kto ma ochote odłacinić nazwę miewa rózne ciekawe pomysły. Jeśli chodzi o zebroidesa to niebieskie w czarne pasy sa tylko samce, samice sa raczej szare. U mbamb wygląda to podobnie ( smaice brunatne ) natomiast maingano i socolofi to ryby o mniej zaznaczonym dymorfiźmie co musisz wziaść pod uwagę. Radzę wejść na galerie, opisy gatunków w album i zdecydować co chcesz mieć, na inne strony w necie oczywiście też. Poza tym pozwoli ci to być może odkryć co to za labidochromis zebra ... a może pseudotropheus zebra ? -
przeprowadzka pirata - potrzebna burza mozgow ;-)
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Chów pyszczaków
Oczywiści większa ilość skał szczególnie nieregulasrnie rozłożonych da sporo kryjówek czym ich wiecej tym lepiej. Pysiak bez oka miewa w akwarium rózne chwile. U szwagra socolofi bez oka już nie żyje w znacznie przerybionym zbiorniku pomimo jego znacznej pojemnosci ( 450 litrów ) został dobity. Mój sprengerae do końca rządził wśród iodotropheusów ( miał bielmo na oku ale chyba jednak widział ), obecnie jednooki jest rubin red ( mam nadzieje że czasowo ) i nie jest mu lekko, samica aulonocary została po uszkodzeniu oka zabita. Analizując te sytuacje uważam, ze uszkodzone oka na pewno rybie nie pomaga. Jeżeli zostaniecie przy tych 3 haramach i twój pirat faktycznie jest samcem to gdy dołaczy do niego stadko młodych ryb jego gatunku oraz młode pozostałych 2 to bardzo długo własnie on może rzadzić w baniaku mimo defektu. To pozwoli mu nauczyć sie z tym żyć. Kobiety u pyszczaków biora się za najsilniejszego więc twój pirat ma szanse na potomków oczywiście nie będących piraciątkami . Zupełnie inna sytuacja byłaby gdybyście kupili ryby dorosłe wtedy mogłyby szybko zdominowac rybę kalekę ale nie koniecznie przy duzej ilości kryjówek by go zabiły, mógłby żyć bardzo długo. Najgorzej byłoby gdyby wpuszczono go do przerybionego akwarium z dużymi i silnymi pyszczakami z małą ilością kryjówek wtedy jego los byłby raczej przesądzony. W planowanym zbiorniku ryba miałaby się dobrze i nawet gdyby z czasem spadła w hierarchii nie byłoby to dla niej wyrokiem śmierci. Rózne generacje to nie problem i ryby i tak sie ułożą. Pozdrawiam -
cos niebieskiego i spokojnego
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Nie znajdziesz ryb o niebieskiej tonacji bardziej łagodnych od maingano. Rybami o podobnym temperamencie a błękicie w dosłownym tego słowa znaczeniu też jest nie wiele ale łatwo dostępny, piękny i zazwyczaj stosunkowo łagodny jest Pseudotropheus socolofi. Perllmuty, yellow i socolofi nie byłyby złym rozwiązaniem. Zresztą maingano też nie jest killerem i tez się nadaje. Acei jest trochę za duży, lividusa nie widziałem w sprzedaży a za kingsize nie ręczę gdyż nie znam ich zachowań. -
Pyszczak jest zabiedzony i jest pyszczakiem . Apetyt będzie mu dopisywał i cały dzień będzie wcinał choć z minimalnie mniejszym zaangażowaniem również jak dojdzie do siebie. Musisz uważać i go nie przekarmiać. Ryby te robią wrażenie wiecznie głodnych są jednak bardzo podatne na otłuszczenie i choroby przewodu pokarmowego. Karm go wiec z umiarem i unikaj pokarmów ciężkich tj. pochodzących od zwierząt ciepłokrwistych i pokarmów mogących posiadać w sobie toksyny tj. np ochotka czy rurecznik.
-
przeprowadzka pirata - potrzebna burza mozgow ;-)
harisimi odpowiedział(a) na Perlmuttka temat w Chów pyszczaków
Generalnie paszczak z defektami nie ma lekkiego życia jednakże na pewno lepszym rozwiązaniem jest dla niego rozwiązanie w akwa 350 litrów nawet jako jedyna ryba tego gatunku niż w akwa 40 litrowym. Akwarium 40 litrowe jest za małe nawet na zbiornik separacyjny. Jak najszybciej oddaj pysiaka do większego zbiornika nawet celem jego wyleczenia. -
Jakie sa najciekawsze zachowaniem ryby mbuna
harisimi odpowiedział(a) na lago temat w Chów pyszczaków
Hmm trudne pytanie ... jest ich wiele ale gdybym musiał wybrać 2 najciekawsze to: melanochromis chipokae; Labidochromis sp mbamba. Choć trzeba przyznać że wiele przede mną pooglądałem na żywo kilkanaście gatunków a więc wycinek tego całego bogactwa. -
Oglądałem Twoje zdjęcia na różne sposoby ale 5 samców w pełnych barwach tam nie widziałem . Być może inne sa definicje naszych pełnych barw albo ryby się pochowały. Nie jestem przeciwnikiem akwarium jednogatunkowego ale wydają mi sie za mało zróżnicowane. Nie wydaje mi sie za małe na 2 - 3 gatunki akwarium 240 litrowe. Gdyż większym problemem była i jest agresja wewnątrzgatunkowa niż zewnętrzna. Przykładowo w maleńkim akwa 112 litrowym utrzymanie 2 maksymalnie wybarwinych samców jest trudne a utrzymanie samca saulosi i samca sprengerae w pełni pięknych już ma wielkie sznse na powodzenie. Poza tym twój baniak jest bardzo młody i fajnie będzie jeśli zostaną ci np 3 maksymalnie wybarwione samce w swoich rewirach a dodatkowo nawet 4 blade. Jednogatunkowe liczne stado nie jest jednak panaceum na problemy z agresją i to jeszcze jest najprawdopodobniej przed tobą. Wierz mi że 10-12 cm pełnowymiarowe samce saulosi mają wielkie problemy żeby w 150 cm zbiorniku ustalić 2 niezależne rewiry. Nie do końca jestem wiec przekonany że ty będziesz miał takich rewirów 3 w 120 cm. Oczywiście masz na to szanse bo ja mam zbiornik wielogatunkowy i poza 2 saulosi rewiry mają jeszcze samce innych gatunków. Jednakże w przypadku gdyby ci sie udało, to zamiast 4 bladziaków i kilku nadmiarowych samic wolałbym inny gatunek, skoro cię nie rażą bladziaki i podobają samice to OK twoje akwa twoje ryby. Poza tym twoje akwa jest jednak przerybione i lekko ociera sie o dworzec kolejowy a więc i temperament ryb jest lekko przytłumiony. Irytuje mnie jednak to, że zwolennicy jednogatunkowości rysują wizje bliskości naturze, braku agresji itp. To nie tak, agresja zewnątrzgatunkowa jest relatywnie mniejsza niż wewnętrzna, rozbicie agresji na kilka samców nie działa jak automat, nasze akwaria są bardzo małe i wielkie stado nie ma przestrzeni do tego aby było zbliżone w zachowaniu wielkiego stada w jeziorze. Piękno samców saulosi jest warte próby wielosamcowości ale czy się uda wcale nie zależy od jedno czy wielogatunkowości ale od temperamentu ryb i zwykłego szczęścia ... do tego jest obarczone czasowością a czas nie działa na korzyść akwarysty bo ryby rosną stają sie silniejsze i bardziej zaborcze. Myśle ze stadko 30 saulosi wymagało by już zbiornika którego litraż powinien być 4 a nie 3 cyfrowy wtedy można liczyć na namiastkę natury. Jak tak sobie siedze i patrzę w oczy moich kochanych pasiastych bandytów to sądze że 3 samce być może jeszcze by sie w jednogatunkowcu utrzymały gdyż rewirów nie zajmowały inne ryby pozostałe byłyby albo blade i nieatrakcyjne albo by ich nie było a tak mam 2 saulosi pięknego dominanta socolofi, cudownego yellow fantastycznego maingano i bajecznego aulonka i w życiu nie zamieniłbym ich na te 3 saulosi
-
Chyba jest na dopingu ... a tak powaznie podmieniasz bardzo dużo wody ja w 240 co tydzień podmieniałem 60.
-
Cyrrus07 własnie sie tego spodziewałem. Masz jak najbardziej 5 wybarwionych samców ale nie wybarwionych w równym stopniu. W porywach widzę tam 3 samce wybarwione w pełni 2 są blade. Tak własnie wyglądało w większości zbiorników jednogatunkowych które oglądałem. W pełni wybarwione saulosi jest cięzko utrzymac nawet w jednogatunkowym baniaku. Jest tam pewnego rodzaju gradacja wybarwienia i tymczasowość. Oczywiście jest to normalne i mnie akurat zniechęca do jednogatunkowości, gdyż ta tymczasowość występuje zarówno w skali krótko i długoterminowej, może wystąpić taka sytuacja, że jeszcze trzeci samiec straci ubarwienie a ryby rosną stają sie silniejsze i sprawy sie komplikują. Dlatego wolę mieć 2 samce i inne z innych gatunków. Ale jeden woli blondynki a drugi brunetki ... tak to już jest . Poszperałem i znalazłem bośmy sie już o to spierali http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.p ... highlight= miałeś mieć 7 samców już masz 5 a niewiele czasu minęło typuje ze te 5 może ci zostać ale tylko 2-3 wybarwione maksymalnie.
-
Hmm ... większość stosuje ale ja sygnalizuje, że nie jest to jedyna droga, jeżeli ktoś podobnie jak ja ma alergie na filtry wew. może pójśc moją drogą i nie zrobi błędu.
-
Fakt, ze przy stałej podmianie jeżeli miałoby to być skuteczne i ktoś chciałby zrezygniować ze zbierania "kupek" co tydzień, filtr zewnętrzny musiałby być bardzo silny aby podołał. Ja osobiście zrezygnowałabym z wewnętrznego i spuszczał te 2-3 wiaderka co tydzień a jak zrobiliby inni to ich wybór. Hmm co Yaro to tak czytam i czytam i nie widze czegoś tak absolutnie niegrzecznego aby musiał się kajać zakładać na głowę worek pokutny i na klęczkach ruszać do Częstochowy. Gwarantuje, ze 90 % w ogóle by nie przeprosiło więc Jarek i tak zasługuje na uznanie . Panowie albo jesteśmy kolegami i funkcjonujemy w jakimś tam zakresie na stopie koleżeńskiej albo uważamy na każde słowo i posuwamy sie na Forum jak na polu minowym . Cezar jak chcesz poczytac co to znaczy być nie grzecznym to poczytaj opinie w galerii . Pozdrawiam.
-
Mam 2 kubły od 3 lat, jeden kubeł jako mechaniczno-biologiczny od lat 12-13. Rozwiazanie takie stosuje od zawsze u pyszczaków. Eheim 2213 pełni rolę filtra mechaniczno - bilogicznego, fluval 404 biologiczno - mechanicznego do tego dochodzi ściaganie kupek co tydzień razem z podmianą 25-33 % wody. Wymiana i czyszczenie wkładów we fluvalu co 4-5 miesiecy w eheimie co 3 miesiące. Woda kryształ. Plusy: brak saturatora w środku baniaka , woda kryształ, skutecznośc idealna, brak potrzeby grzebania w baniaku, dużo wieksza estetyka. Minusy: cena, konieczność regularnych podmian ( zastępująca bezwzględną konieczność regularnego czyszczenia filtra wew. i podmian tak wiec nawet nie wiem czy to minus ). Poco otwierać kubeł co tydzień ... wystarczy co 2-3 miesiace. Podmiana wody załatwia kwestię NO3. Można sie kłócić co jest skuteczniejsze. Twierdzenie że nieskuteczny do filtrowania mechanicznego jest filtr kubełkowy jest jednak nie prawdą i ręcze ze nie jestem jedyną osobą nie uzywającą paskudztwa tj filtra wewnętrznego. Pozdrawiam
-
Cyrrus07 rzuć w galerii fotkę z Twoimi 5 wybarwionymi samcami saulosi ... nie żebym ci nie wierzył ale bardzo pragnę to zobaczyć.
-
Co racja to racja MagMar.
-
pewnie nie będę bardzo oryginalny...
harisimi odpowiedział(a) na bezybezy temat w Obsada akwarium z pyszczakami
He he ja też kiedyś liczyłem i przy którymś tam wiaderku nie byłem pewien ile jest naliczyłem ich 19 lub 20 więc na pewno któryś z nas ma racje -
pewnie nie będę bardzo oryginalny...
harisimi odpowiedział(a) na bezybezy temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Nie przesadzajcie 240 litrowe akwa z kupą kamlotów miało u mnie około 200 litrów więc nie jest to takie małe akwa nawet gdy tak naprawdę odliczać te 40 litrów będziemy od 216 bo chyba tyle ma profil. Trochę miejsca zostanie . -
Wielkie ... stworzysz dobre warunki i ryby będa sie mnożyc jak opętane.
-
pewnie nie będę bardzo oryginalny...
harisimi odpowiedział(a) na bezybezy temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Jarek przeczytaj dobrze post autora pośpiech szkodzi . Czy ja gdziekolwiek komuś radziłem 3 gatunki w 100 litrach . -
pewnie nie będę bardzo oryginalny...
harisimi odpowiedział(a) na bezybezy temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Różnica w zachowaniach gatunków jest nieraz ogromna nieraz bardzo mała. Przykładowo samiec socolofi o ile w zachowaniach terytorialnych jest bardzo bliski samcowi saulosi o tyle ma zupełnie inną technikę walki, samice zachowują się zupełnie inaczej SOCOLOFI to taka kopia samca i jak ma szanse chwyta stały rewir, dążenia samic saulosi do objęcia terytorium sa praktycznie epizodyczne. Yellow to całkiem inny pyszczak. Maingano jeszcze inna. Pamiętaj jednak, że zachowania ryb można oglądac tylko wtedy gdy nie zrobisz w zbiorniku Dworca Kolejowego gdzie ryby w zbyt dużej ilości pływają bez celu po przerybionym akwenie. Zbiornik dla trewka jest za mały. Rubin Redy zazwyczaj kupuje sie już podbarwione do tego akwa dałbym więc 2 samce i 3-4 samice. Gdyby dwa samce sie nie pogodziły zostawiłbym 1 samca z 2 -2 samicami. -
pewnie nie będę bardzo oryginalny...
harisimi odpowiedział(a) na bezybezy temat w Obsada akwarium z pyszczakami
A ja bym coś dodał ... do saulosi w takim baniaku dodał bym jeden lub dwa gatunki. Lepiej aby były to ryby o ograniczonym terytorialiźmie lub o zbliżonej sile do saulosi gdyż różnie moze być w konfrontacji saulosi z silnym terytorialistą, moze to byc jakaś np esterka, l. sp perllmut, szkoda że nie yellow i rdzawy . Możesz też zaryzykować obecnośc jednego gatunku ryb silniej terytorialnych, lecz wtedy ryzykujesz, że całkowicie zdominowany saulosi będzie blady i brzydki. Ewentualnie jako trzeci gatunek możesz pokusić się o Aulonocary. Perllmut, saulosi i aulocnocara rubin red na pewno by się sprawdziły. -
No ... chociaż nasze pysie uratowane
-
Hmm a co w takim razie jadł w tym zimnym klimacie jak nie mięso ... mrożony szpinak ... nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ale zima i wegetarianizm jakoś mi sie nie łączą. Zwłaszcza ze wydatek energetyczny człowieka jest ogromny gdy musi utrzymać temperaturę ciała na mrozie, przy zamarźniętej glebie i braku umiejetności trawienia celulozy. Korzonków nie wykopał, owoców nie zerwał, igieł zielonych drzew nie trawił, jajek nie było bo zima więc nie mają szans na wyklucie ... zbaraniałem, co wiec jadł ten roślinożerny praczłeczyna w 10-20 stopniowym mrozie ? Nie chodzi mi o wymiar geograficzny tylko klimatyczny bo czasowe ocieplenie klimatu i zajecie Europy nie zmienia faktu, ze ludziska musieli sie wycofać, gdy się oziębiło. Nie spotkałem się z dobrym traktowaniem zwierząt przez rolników i o ile nie każdy rolnik to sadysta to jednak zwierze jest traktowane raczej przedmiotowo niż podmiotowo. Nie można się przyjaźnić z przyszłym kotletem czy rosołem, bo wtedy te produkty naprawde stanęły by w gardle. Hmm twój przykład ... a mówią ze za Komuny było lepiej ... a gdzie socjalistyczny duch i współczucie klasowe. Tak powaznie mówiąc to ja nie dzielę ludzi na złych miesożerców i dobrych wegetarian. Śmiem jednak twierdzić że z punktu widzenia zwierząt zazwyczaj to wegetarianie są lepsi. Nie rzutuje to na ocenę człowieka w skali generalnej bo Hitler nie był dobrym człowiekiem a pewno wielu wspaniałych ludzi jadło kotlety. Ja próbuje być i dobrym cżłowiekiem i wegetraianinem a wegatarianizm uważam za pewien objaw ludzkiej wrażliwości. Nie zmnam cię Slavo ale na pewno zanim bym cię ocenił nie zaglądałbym Ci w talerz. Uważam, że jako miłośnik przyrody powinienem nie jeść zwierząt i tyle.
-
Opieranie kamieni o szybę zrysuje szybe ja opieram o tło więc sie nie rysuje ale nie każdy chce miec tło wewnętrzne, w drugim akwa nie mam tła i ustawiłem kamienie tak aby się o szyby nie opierały. Innej alternatywy nie ma, skośny kamień ma prawo stać dopuki nie podkopią go pysie gdy masz dość dużo piasku ale zeby było to pewne to bym nie powiedział.
-
Widzisz Slavo ten kop polegał na tym, iż byliśmy w stanie skolonizować nowe obszary niedostępne dla istot żywiących się roślinami np. tereny gdzie panuje pora zimna i na zbieractwie nie pociągniesz. Czy było to dobre ... hmm nie wiem tak jak nie wiem czy nasza obecna eksansja np w dżungli amazońskiej jest dobra. Raczej nie ale jest jak jest bo gdyby było inaczej może nie byłoby mnie samego. Zawłaszczamy ten świat i pewno sami sobie przygotowujemy apokalipse ale to odrębny temat Od tego czasu minęlo jednak pare lat a to, ze ludzie Tamtej epoki bardziej przejmowali się tym jak zwierze złapać niż dylematami etyczno - moralnymi nie znaczy przecież, że tak mamy postępować i my. Nie chce atakować wsi ale mam wrażenie że życie rytmem natury to bardzo górnolotne określenie , odwrażliwienie ludzi względem zwierząt jest wpisane w żywot wioski i bardzo powszechne a wiąże się z tym, ze czesto już nastolatkowie uczestniczą w tzw. świniobiciu a odrąbywanie łbów rosołowi to chyba już sprawa kilkulatków. Te osoby najczęściej są tak wychowane i w sumie trudno im dostrzec alternatywę. Kiedyś widziałem jak 3 szczeniaki foxów wpadły do gara pełnego gotującego sie jedzenia ( chyba dla psów ), dla mnie było to wstrząsające doznanie dla ich właściciela powód do rzucenia paru baznamiętnych k... i rzucenia dogorywającymi psami o mur aby się nie męczyły. Mało subtelne różnice w tym jak zachowywał się ten człowiek a jak zachowywali sie pozostali obserwatorzy tego zdarzenia po drugiej stronie siatki był równie wstrząsające. Nam było żal szczeniąt ( i nie chodzi tu o moment ich dobijania ale ten kiedy wyjąc cierpiały we wrzątku ) a temu Panu było szkoda 3 przedmiotów które mogły mu przynieść kase. Wypadek spowodowany ludzką głupotą ale pozwalający dostrzec różne a wręcz skrajnie rózne poziomy wrażliwości. Nie chcę tu opisywac innych traumatycznych przeżyć które dotyczą ludzkiego barbarzyństwa bo nie ma to większego sensu. Jednak to że ludzie kiedyś mieli inny poziom wrażliwości i w dobrym tonie była obecność podczas egzekucji nie świadczy chyba o tym, ze teraz powinno być tak nadal. IMHO rozwijamy się i w sferze moralnej i technologicznej. Mam taka nadzieję że nie jesteśmy tylko jedną z wielu istot dążących do dominacji na planecie tylko ludźmi wyposażonymi w sumienie, wrażliwość, dobroć i takie tam ... czyli istotą będcą ssakiem a jednak od pozostałych ssaków całkiem inną.
