-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Ja też miałem wątpliwości bo te moje sinice są ładne ... są zielone wpadające w niebieskawy ... ale to prawie na pewno sinice bo glony tak nie rosną, one pokrywają wszystko nie działają na to antyglony i są ślizgie odpadają wielkimi płatami ... rosną tylko w zbiornikach z zasadową wodą, wszędzie gdzie woda była modyfikowana osmozą nie ma ich śladu. U muszlowców jednak nie chcę zmiękczać wody i stąd mój problem. Woda jest regularnie podmieniana co tydzień 25 % ryby są zadbane i jest to 7 małych muszlaków na 60 litrów. Nie zachodzą wiec jakieś zaniedbania. Po prostu w kranówce jest coś co im bardzo odpowiada.
-
nie to nie jest hard core, byłby jakbyś kupił sobie sam odłów i agresywne gatunki w tym układzie będzie OK, flavi może się ostro trzepać z afrą ale jeśli ta się zaaklimatyzuje to powinny się jakoś podzielić bo na odłów wielosamcowo to raczej nie licz dla nich to jednak szklanka i samiec zagoni samca, red-red to krówsko i na pewno nie da się skrzywdzić. Powodzenia.
-
W podwieszanym kotniku musisz jakoś zabezpieczyć dno inaczej młode i tak moga zginąć ... stres jest podobny i w podwieszanym i w osobnym ... osobiście polecam osobny. W 30tce możesz pozwolić wypuścić młode i podchować młode przez 2 -3 tygodnie ale później musisz kombinować coś większego
-
Ja ciągle mam Nieśmiertelnego czyli Cierniooczka khula który ma już kilkanaście lat też czuje do niego sentyment
-
Hmm Dark a jeśli u mnie widać już tylko kawałki dna i to ładne zielone coś porasta głazy, filtr, żwir muszle do tego stopnia że muszlowce muszą się przez to przebijać, a gdy pójdzie na to strumień wody to odrywają się płaty tak np 10 x 10 cm zaciemnienie nie pomogło, to na co mam jeszcze czekać ... aż wyjdą z baniaka . Aglovec nie zadziałał to mam robić jeszcze analize czy już mogę walić tą erytro i czy aby bez zaciemnienia się uda ? A z tym mikroskopem to mi się jakoś kojarzy taki żart ... idzie dwóch facetów i patrzą leży coś na chodniku, jeden mówi to psia kupa a drugi że to nie psia kupa, no to jeden powąchał i nadal twierdzi że psia kupa a drugi obstaje przy swoim ... wreszcie wzięli i po umoczeniu w tym palca zrobili test smakowy ... po czym obaj stwierdzili że to jednak psia kupa Nie wszystko trzeba badać aż tak wnikliwie żeby wiedzieć opierając się na własnym doświadczeniu co czym jest IMHO of kors.
-
To zamiast red-red-a lime a zamiast flavusa coś nieterytorialnego np Metriaclima livingstonii lub jasny i lub maingano ( terytorialny inaczej
-
afra hai reef+red-red+flavus to imho lepsze rozwiązanie ... bo pelviki są faktycznie zbyt podobne ... jednak może coś z fajniejszymi samicami a może na wielką wodę i kuzyna daktari Pseudotropheus sp lime Nkhomo jest w ofercie F1 w sensownej cenie. Może samiec trochę brzydszy niż samiec flavusa ale o niebo ładniejsze samice
-
Hmm szkoda msobo to była podstawa ... prześpij się z nową ofertą i trza znowu myśleć
-
Dla mnie bajka ... śliczna rzadko spotykana ryba już bym chciał mieć obie i afre hai reef ( w kniżce u Spreinata wyglądajeszce lepiej) i tą mbambke ale ja to ja. Jednak razem być nie powinny bo to bliskie ryby i mogłyby być mezaliansy. No i odłów ... myśl bidoku bo to twoja decyzja i twoje ryzyko jednak ryby piękne. Msobo któraś z nich i ... chyba jednak bezpieczniej red-redy bo melano może je nadmiernie stresować a przy odłowie mniej stresu mniej problemów
-
Widziałem wszystkie na fotach poza mbambą luwino yellow head ... a ten żółty łeb właśnie akurat mnie by kusił. Mój typ byłby z tych co obejrzałem na pewno na Hai Reef ( świetna afra ) i szkoda ze nie ma tego lumbira dwupłciowo bo też ładna afra. Daj namiar na tą mbambe luwino jeśli ją znalazłeś. Moje typy jednak mogą się nijak mieć do twoich . Afra to afra a mbamba to mbamba pod względem zachowania są generalnie odmiany wewnątrz tych gatunków są bardzo do siebie podobne. Co do płciowości odłowu ... są to dorosłe ryby i rozróżnienie płci jest wykonalne ale w dużej mierze zależne od wyglądu ryb przykładowo aulonki czy ryby typu elongatus luhuchi dadzą ci na 100 % pewność ale z aframi jakiś margines błędu będzie istniał. Poza samcem czy samcami pewnymi będzie ryzyko ze jakiś ukryty zdominowaniec się przemyci. Jeśli weźmiesz jeednak więcej samic to większość samicami będzie
-
Flavus jest dynamiczny i agresywniejszy co wcale nie znaczy że będzie szeryfem bo jest relatywnie mały... gdy trafi na mocnego red-reda nie będzie miał szans, podobnie jak z parallelusem ( tu w ogóle nie dałbym mu większych szans ) z msobo, afrą czy longpelvickiem na dwoje babka wróżyła choć tu na pewno nie byłby bez szans. Red redy jednak rosną nie ma co tego ukrywać 15 cm byki też się zdarzają a 13-14 cm w przypadku samca to raczej norma. Ich plus to np wzbudzanie respektu u mniejszych agresorów oraz oderwanie od skał a minus właśnie wielkość. Jednak w układzie jednosamcowym można pokusić się o nie w takiej przerośniętej 120tce nawet z 2 dodatkowymi gatunkami. Jeśli flavus to właśnie z krówkami. W 2 i 4 miałby temperówki w postaci parallelusów i red- redów, choć lepiej jednak żeby przy zawadiace była ryba bardziej cierpliwa czyli red-red. Melono mogłyby puszczać nerwy i mógłby totalnie zdominować flavusa a to oznacza albo słabe barwy albo nawet zagonienie. Tak więc lepsza wydaje się 4-ka. Jeśli bez flavusa to najbezpieczniejsza i najciekawsza wydaje się 1ka. Jednak wszystkie cztery są do przełknięcia. Co do dostępnych afr i mbamb to oglądam i szukam . Wypowiem sie za jakiś czas bo nazwy handlowe to dżungla
-
Analizy łusek oczywiście nie robiłem ale powiem Ci szczerze żę to widać ryby starsze wyglądają zdrowo ale są brzydsze, mniej barwne i jakby sfilcowane . Nie pozwoli to oczywiście na ocenę wieku ale np kupując odłów lub ryby dorosłe wiesz że ryba jest stara już po krótkiej analizie jej wyglądu.
-
To chociaż dajcie mi jakiś sensowny przepis na mord nie widzę się przez 10 dni żonglującym wokół jednego akwarium z podmianami zaciemnianiami itp
-
No i stało się. Spodziewałem się, że mój staruszek http://galeria.klub-malawi.pl/details.php?image_id=8065 będzie miał wielki problem z godnym życiem w akwa z tyloma silnymi młodymi pyskami. Powoli się degradował w czym bardzo pomagał mu jego pierworodny syn. Ostatnio zaczął chudnąć i dostał lekkiej psychozy lękowej. Postanowiłem skrócić jego cierpienia. Żył u mnie prawie 6 lat, do tego miał od 4 do 6 miesięcy gdy go kupiłem. Zmierzyłem go i miał 10,8 cm z ogonem i 8,6 cm do nasady ogona. Było mi żal tego wojownika ( oj nawojował się w życiu ), gdy ganiały go już nawet samice. Myślę ze jeszcze trochę by pożył. Gdyby była inna sytuacja w baniaku może i nawet spory czas. To jak na razie rekordzista pod względem wieku z pyszczaków prawie 6,5 roku życia to godny wiek ale nadal myślę że i 8 letnie Mbuna czasem mogą się zdarzyć. Nie wiele młodsze samice socolofi ( około 6 lat i 2 miesiące ) jeszcze są wycierane ( coraz rzadziej ale jednak ) i tylko jedna z nich wykazuje objawy starzenia. Rekordy być może zanotuje bo trzymam gatunek do czasu gdy zdechnie ostatni samiec a samice wydaje znajomym. Ciekawostką jest jednak to że gdy straciłem 2 braci tej ryby prawie 4 lata temu to miały 9,8 cm z ogonem. On wtedy był podobnej wielkości tak więc w pierwszych 2 latach życie osiągnął prawie 10 cm a od tamtego czasu przez 4 lata tylko centymetr. Na pewno urósł ale czy ryba na pewno rośnie całe życie nie odpowiem bo nie mierzyłem go w pośrednim okresie.
-
Z początku na muszlach i kamieniach ale z czasem objęły w posiadanie cały 60 litrowy baniak z muszlowcami gdy zaczęły porastać żwir zaczęło mi coś świtać ... ale nie było czasu czegoś z tym zrobić, bo mam gromadkę nastolatków na głowie i 720-ke, 200-ke, 2x120, 3x60 i 3x25 do tego hodowle artemii, 2 kotniki i 1 tarliskowe ( o swoich 3 już nie wspomnę ) ... dlatego chciałbym szybko i łatwo z tymi sinicami
-
Nie miałaś kłopotów bo skala zaburzeń w funkcjonowaniu flory nie była aż tak drastyczna, gdybyś mierzyła dokładniejszymi testami widziałabyś że cykl azotowy jednak lekko się zwichrował. U mnie gdy wodociągi dały ciała już podmiana 30 % wody zabiła 1/3 obsady i cała florę, później 25 % co tydzień i zawsze lekkie kłopoty. Teraz woda w kranie się poprawiła i nie mam optycznie jakichkolwiek zmian.
-
No w sumie dziwne z tymi sinicami ... nigdy w życiu ich nie miałem, przynajmniej tej ładnej odmiany, to co miałem kiedyś jak byłem młodzieńcem to było paskudne ... teraz nawet jak Nabe sygnalizował mi że to sinice to mówiłem że zielenice uwierzyłem jak było ich już bardzooo dużoooo ... może wodociągi nam to pompują ? Erytromecyna wg tego przepisu od Czestera to sporo zabawy zwłaszcza że sinice mam w Klubie w szeregu stojących obok siebie baniaków, problemem jest zaciemnianie i długi cykl ( mam problem z niedzielą i czasem sobotą ). Czy chemicy niczego fajnego nie wymyślili ?
-
Potrzebuje jakiegoś killera na sinice ... zaciemnianie nie pomogło ... erytromecyna raczej odpada ( za dużo zabawy )... chodzi mi o chemie akwarystyczną leje morduje i przynajmniej na pewien czas mam spokój ( cena mniej istotna )... jest coś takiego ?
-
70% wody zaszkodzi biologowi w stopniu zależnym od jakości kranówki ale zawsze będzie to odczuwalne ... po prostu zmieniaj częściej a mniej
-
Panzer Malawi sie szykuje ... najzabawniejsze jest jednak to że jak dupnie i tak Twoja wina
-
NH4 powinno być w porządku ... sprawdź a będziesz wiedział ... gdy masz niestabilności w filtracji bioliogicznej warto wyposażyć się w test ... jeśli hydroponika zamiast redukować produkuje to też może być przyczyną zaburzeń. 70 % podmiana przy złej kranówie na pewno zaburzy równowagę w biologu. Błędy skutkują ... teraz pytanie czym ... jeśli NH4 jest wysokie to amoniak po prostu morduje ryby ale jeśli go nie ma to 0,5 nie powinno zabijać twoich ryb co najwyżej znacznie pogorszyło ich samopoczucie
-
Moje pierwsze hm drugie 200L
harisimi odpowiedział(a) na fhuzbych temat w Obsada akwarium z pyszczakami
to co lepsze dla rybek 100x40x50 proste czy 120x40x50 profil? nie chcę się długo zastanawiać bo pysie zaczynają mieć ciasnawo No niby ta druga, ale w rzeczywistości to jest jak dobrze pamiętam 216l, ja dalej namawiam na proste. Poza tym profile zniekształcają widok i wszystko wygląda nienaturalnie. Zastanów się 2 razy niż miałbyś żałować. Kasia zna kobiety wie, że zawsze jak te mówią NIE to nie do końca znaczy właśnie to co słychać, to zawsze jest takie CHYBA NIE więc warto powalczyć -
Moje pierwsze hm drugie 200L
harisimi odpowiedział(a) na fhuzbych temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Oczywiście że większy baniak jest lepszy choć uwagi o deformacjach wyglądu ryb, trochę mniejszej ilości wody itp sa jak najbardziej słuszne. Jednak kompromis to kompromis . Też to znam jak zmieniałem baniak z 240 na coś większego to chciałem 180x50x60 ale że wtedy było dużo problemu z niestandardowymi szafkami i pokrywami ( cena wzrastała 2x ) musiałem wziąć standard 150x50x60 bo wymogiem drugiej połówki była ładna pokrywa i szafka . W profilu rybkom też będzie fajnie polecam do saulosi neon spoty i jakiegoś melano ... maingano lub dialeptos. -
Precz mi z tymi pomysłami tanganikaninie a tak poważnie dla mnie zebra chilumba bije na głowę frontose, zresztą jak wiele dużych mbuna, no cóż ale o gustach się nie dyskutuje Co do obsad z początku tego wątku obsada nr 2 oczywiście będzie mogła sprawiać problemy to silne duże i co najmniej średnioagresywne rybska. Do zbierania bojek w ramach eliminacji nadmiarowych samców można się jednak przyzwyczajać. Tak to już z pyskami jest. Nie powinno być natomiast większych problemów zewnątrzgatunkowych. Jeśli szukasz obsady gdzie chcesz sie nauczyć to ta: P.socolofi, P. saulosi, M. cyaenorhabdos, P. sp. daktari jest o wiele bezpieczniejsza zresztą ta ta Metriaclima msobo magunga 1-3 x 5-6 Pseudotropheus socolofi 1-3+5-6 Melanochromis cyaneorhabdos 1-3 + 5-6 Ps. Elongatus chewere ( mphanga ) 1-3 + 5-6 też .
-
Oczywiście ze się nadają ... lepiej wyglądałyby ryby większe ale w sumie tutaj możesz nadrobić ilością i dobrze robisz ze startujesz ze spokojniejszego poziomu ... w takim baniaku nie będzie też problemu na linii saulosi - socolofi o ile nie będziesz miał dużo samców.
