Skocz do zawartości

pozner

Klubowicz
  • Postów

    5 907
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez pozner

  1. Paczka fotek moich mbuniaków. W końcu nie musiałem robić ich telefonem. Metriaclima sp. dolphin Thumbi Point Metriaclima estherae Chiofu Labeotropheus trewavasae Thumbi West z samcami OB i samicami O No i udało mi się złapać jednego z Synodontisów petricola DSC_3629.NEF
  2. W naturze samice szukają ustronnego miejsca i tam wypuszczają młode. Przez jakiś czas opiekują się młodymi. j. w. jak to będzie wyglądało w kotniku, tego nie wiem (to nienaturalne warunki), ale obserwuj. Na pewno nie rzuci się na nie.
  3. Pierwsze koty za płoty. już myślałem, że to próba generalna, ale pod koniec faktycznie parę jajeczek wyleciało. Następnym razem będzie lepiej. Gratuluję.
  4. Andrzeju, nie mają znaczącego wpływu. Może gdyby zawalili całe akwarium po brzegi, to jakiś wpływ by miało. A dlaczego mieliby by być zawiedzeni? Mam dolomit, czyli w pewnym sensie odmianę wapienia i nie jestem zawiedzony. Na początku wyglądało tak; a potem i teraz tak; czy wygląda źle?
  5. Warto oddzielić filtrację biologiczną od mechanicznej. Tą drugą trzeba często czyścić. Biologicznej możesz nie ruszać przez pół roku, a nawet rok. Ten kubełek JBL jest ok, ale przydałby się jakiś prefiltr np. HW-602A, albo wewnętrzny mechanik, np. pompa Internal pomp 203...dawniej Atman 203 z gąbką 10-20 ppm.
  6. pozner

    naturefood

    Karmię pokarmami Naturefood i takich kup nie widziałem. Chociaż u maluchów, chowających się w ogólnym, widziałem długie odchody (nie aż tak długie). Ale nie wiem, jaki udział w tym miał pokarm, a jaki glony zjadane z kamieni.
  7. Mam akurat akwarium o szerokości (głębokości) 80cm. i dwa samce Melanochromis loriae obrały rewiry po szerokości. Przy 40 czy 50cm. nie byłoby to możliwe. Każda zmiana na plus jest lepsza, ale 10cm. w tą czy w tą nie ma istotnego znaczenia. 30...40 już tak. Dlatego 120 i 150cm. ma znaczenie.
  8. pozner

    Prewencja przy zarybianiu

    Wadą absorberów jest to, że musisz kontrolować stan tych złóż, czyli sprawdzać NO3. Co jakiś czas trzeba je regenerować, bo przestają działać. Albo trzeba je wymienić. Nie jest to stałe i regulatne, więc stała kontrola jest konieczna. Nie zmienia to faktu, że dużo żadziej, ale trzeba zrobić podmiankę. Dla odświeżenia wody. Zaletą jest klarowanie wody. Przy stałych podmiankach może być to po prostu upierdliwe. Poza tym ustrojstwo może nie wychwycić wszystkich nieporządanych składników wody, więc częsta podmiana zwiększa ryzyko ewentualnych problemów. Tak ja to widzę. Co kto woli. Ja nie stosuję absorberów.
  9. Ten drobiazg jest wielkości Labidochromis chisumulae i mbamba bay.
  10. Labidochromis chisumulae to gatunek, który kiedyś na pewno będę miał. Do niego możesz dodać Labidochromisa sp. mbamba bay . Gdyby Ci się udało dostać, to jeszcze Melanochromis dialeptos. Tradycyjny yellow też by tu przypasował. W układzie wielosamcowym to by było wszystko.
  11. I pewnie tak się dzieje, a my to kupujemy w dobrej wierze czystości odmiany. Jak widzisz, nawet ryby WF mogą takie się trafić i to też dzięki człowiekowi
  12. To było wiadomo bez tych badań. Masakra to to, że zrobili to w jeziorze. Nagroda anty Nobla za takie podejście.
  13. Określenie "łagodnie" do pyszczków nie pasuje. Może bardziej takie, które stwarzają potencjalnie mniej kłopotów. Z mbuny to mogą być np. stado ok. 12szt. Pseudotropheus elegans itungi (opcjonalnie może być Pseudotropheus elegans ngara albo Pseudotropheus acei luwala), Metriaclima estherae Minos Reef i Cynotilapia hara Gallireya Reef. Ewentualnie jako czwarty gatunek Labidochromis joanjohnsonae lub perlmut. Albo jeszcze Labeotropheus trewavasae Thumbi West Mcat. Ryby z grupy non mbuna są mniej agresywne, a na pewno mnie zabójcze, ale chcesz mieć kolorowo, a tu o ile samce są bardzo kolorowe, to samice w większości są szare. Mógłbyś jednak spróbować z Placidochromis mdoka, Otopharynx tetrastigma i Labidochromis caeruleus. Miałbyś tu szare tylko samice tetrastigmy. Opcji jest sporo. Może ktoś jeszcze coś podpowie
  14. Takie maluchy nie robią sobie jeszcze krzywdy. Mogą się co najwyżej ganiać i próbować walczyć.
  15. Prawdopodobnie podtrucie NO2. 0,5mg/l to zbyt wysoko. Tak, jak napisał Bartek, dodaj bakterii i podmieniaj wodę dopóki nie zbijesz chociaż do 0,1...0,2. Możesz dodać Kordon Amquel, on redukuje szkodliwe związki azotu. To doraźne działanie, bo biologia powinna zadziałać bez takich preparatów. Obserwuj ryby i mierz parametry.
  16. Z OB to jest kwestia indywidualna, jak napisał @przemo-h. Przykładem mogą być choćby Labeotropheus trewavasae Thumbi West Mcat, gdzie samce są w różnych odcieniach, od błękitów, poprzez róże, po pomarańcze. Z małą, jak i dużą ilością kropek. Widać to choćby u Fuljera. Tu też robi się zamieszanie, gdyż równolegle występuje "tradycyjna" odmiana. Od Marka (Malawi Mbuna World) wiem, że nie ma problemu z krzyżowaniem się tych odmian, co jeszcze bardziej pogłębia chaos. Potwierdzam to, bo właśnie inkubuje mi "tradycyjna" samica z samcem Mcat. Te "tradycyjne" samice to też przecież tak na prawdę OB. Też występują u nich kropki. Podobnie jest z esterkami Minos Reef. Fish Magic ma w swojej ofercie różowe samce z pomarańczowymi samicami. Do tego dochodzą ryby OB z tej lokacji. Może warto ograniczyć się do błękitnych samców i pomarańczowych samic, bo jeszcze ciężej będzie dojść do jakichś wniosków. Wydaje się, że na przestrzeni czasu musiało dojść do migracji tego gatunku, bo skąd w tylu lokacjach by się znalazł? Pytanie, czy odległości między tymi lokacjami pozwoliły na ukształtowanie się różnic między nimi? Na ile te odległości ograniczały migrację i utrudniały mieszanie się poszczególnych grup? Do tego dochodzę te odmiany nakrapiane. Jeszcze dodam, że kiedyś szukaliśmy różnic u Protomelasów steveni Higa Reef i Taiwan Reef. Bez wniosków.
  17. Wydaje mi się, że te pasy uwidaczniają się i zanikają w zależności od nastroju ryby. Te pasy mogą być cechami indywidualnymi, ale właśnie tego typu różnice mogą występować między populacjami. Jeśli nie mają kontaktu ze sobą, to takie różnice się utrwalają. Niestety mogą to być niewielkie różnice, nie dostrzegalne na pierwszy rzut oka. Trzeba by pewnie porównać grupę samców z jednej i drugiej lokacji. W naszych warunkach to trudne, właściwie nie możliwe.
  18. Na pierwszy rzut oka się nie różnią, ale drobne szczegóły mogą wyróżniać poszczególne odmiany. Czy jest możliwość wychwycenia tych szczegółów? Ja zwróciłem uwagę na ilość pasków na ciele. Mam obecnie odmianę Chiofu i też nie dostrzegam różnicy na pierwszy rzut oka. Jedynie inna jest właśnie ilość pasów. Pytanie, czy to jest cecha populacji, czy konkretnego osobnika?
  19. pozner

    Prewencja przy zarybianiu

    Jeszcze dodam, że lejąc chemię osłabiasz swoją biologię. Zabierasz bakteriom jedzonko. Niech to działa w sposób naturalny. Bakterie w akwarium poradzą sobie z amoniakiem i azotem.
  20. pozner

    Prewencja przy zarybianiu

    Tym nie masz się co przejmować. W jeziorze ryby też czasami się ocierają. Widziałem to na filmach. Jeśli ryby zachowują się normalnie, to odpuść sobie jakiekolwiek ruchy. Daj czas biologii na działanie. Wszystko się unormuje. Nie ma innej możliwości. Bakterii namnoży się tyle, ile trzeba do przetworzenia NO2 w NO3.
  21. pozner

    Prewencja przy zarybianiu

    Też mi się wydaje, że coś jest nie tak z tymi testami na NO2. Jak ryby się zachowują? Parametry mogą lekko skoczyć po dużym zarybieniu, ale szybko powinny wrócić do normy. Obserwuj ryby, one pokażą po sobie, jeśli coś jest nie tak.
  22. Co do tła, to też musiałem zmodyfikować jego wygląd. Mam światło podwieszone kilkadziesiąt centymetrów na taflą wody i niestety z tego powodu tło było niedostatecznie oświetlone. Było ciemne i mało widoczne, a miało być i jest dużo jaśniejsze. Podpiąłem dwie lampy, które skierowałem na tło i teraz tło wygląda super. Te bliki na tle to efekt zastosowania tych lamp.
  23. No właśnie, szerokość też jest mega ważna. 80cm. swoje robi. 112-tka ma taką długość. Do tego nie poszedłem na kompromisy i zawaliłem wszystko skałami. Niestety kosztem cyrkulacji. Na początku miałem problem z wszechobecnymi paprochami. Dokupiłem cyrkulator i sytuacja się poprawiła. Mimo to przy każdej podmianie odpinam cyrkulator, ustawiam go na maxa i wymiatam syf z pomiędzy kamieni. To, co osiądzie ściągam wężem. Powodem takiej sytuacji jest to, że dno wyłożone jest kilkunastoma płytami. W szczelinach między nimi gromadzi się syf. Lepiej by było, gdyby to była jedna płyta, ewentualnie dwie. Niestety, coś za coś. Mimo tych niedogodności zadowolony jestem z efektu. Ryby też
  24. To na pewno. Zdaję sobie sprawę, że parametry wody mają na to wpływ, ale nie bardzo mi się chce to badać. Nie mam zamiaru hodować ryb, więc traktuję to jako pewną ciekawostkę. Fajnie, że tak jest. Samic nigdy za dużo
  25. Kilka filmików z moimi mbuniakami w roli głównej. Odkąd zmniejszyłem im racje żywieniowe, glony mocno ucierpiały. Te jasne plamki na filmach to właśnie wyjedzone glony do samego kamienia. Przypomnę, że kamień u mnie to jasny dolomit. Jak można nie chcieć glonów i pozbawiać tej radochy dla ryb. Po raz pierwszy doszło też do tarła Metriaclima estherae Chiofu. Trochę to trwało, ale w końcu się udało. Nie wiem dlaczego, ale rodzi mi się więcej samic, niż samców. Widzę to po trewavasae i loriae. Wielosamcowość u mnie się sprawdza. Właściwie każdy samiec znalazł sobie miejsce w akwarium. A mam 3...4 samce z gatunku. Całą robotę robi tu zagruzowanie, ale takie sensowne. Duże, przestrzenne groty i zakamarki, gdzie ryby mają dużo miejsca.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.