Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moi drodzy,


Po 3 latach hodowli przyszedł czas na zmiany, i chcial bym wymienic obsade w baniaku 150x40x50 (300 litrów). Jak zwykle nie moge sie zdecydowac na nowa obsadę. Dotychczas miałem trewki OB Thumbi West, red redy, maingano i labidochromisy chismulae.

Założenie jest takie, że ma byc ładnie (dla mojej żony więc pewnie kolorowo), i ma byc nie więcej niz 2 gatunki, bo chciał bym po obserwowac zachowania ryb bez przerybienia.


W drodze z Wrocławia z Adi, cezarixem i limarem zmontowaliśy propozycję: acei i msobo magunga.


Czekam na inne propozycje. Dla zwycięzcy plebiscytu uscisk prezesa :D


Kot.

Opublikowano

Troszkę niestandartowo, ale jak dla prezesa to trzeba delikatnie po bandzie

Petrotilapia sp. ''smal blue Nkhata Bay''- piękny, dwukolorowy gatunek, przy tym jak na rodzaj Petrotilapia- niewielki

Cynotilapia afra ''Red top Nkhata Bay''- przedstawiać nie trzeba- odmiana odławiana nie wokół Likomy, ale ogólnie bardzo podobna do popularnej RTL


Ładnie, kolorowo, nie ma sztampy, jest faktyczny habitat- gra i piszczy.

Opublikowano

cos czuje ze po tym wszystkim będzie mi tylko trudniej a nie latwiej :) Narazie obie propozycje mi sie podobają. Nie ukrywam tez że w propozycji Mjunszajn podoba mi sie fakt że ryby są z tej samej zatoki, więc istotnie robi się "naturalny" habitat :)

Dzis odławiam moje rybska i jada do Katowic.


Kot.

Opublikowano

ja ostatnio znalazłem coś takiego C.A. Cobwe Orange Back. Eksterierowo jest super (biała z pomarańczowym paskowanym grzbietem)ale nic więcej o niej nie wiem

Opublikowano

Hehe miałem podobny pomysł na ułożenie obsady - ryby z tego samego rejonu w naturze. W ten sposób dobrałem Afrę Red Top Likoma i Melanochromisa parallelusa (też występującego w północnej części jeziora, wokół wysp Likoma i Chizumulu). Niestety później się w tym wszystkim pogubiłem i dobrałem Ps. Elongatusa i przede wszystkim red blue z zupełnie innych rejonów geograficznych. Po pół roku obserwacji rybek afrę stawiałbym na ostatnim miejscu wśród gatunków które skłonny byłbym polecic. Niby prezentuje efektowne barwy, ale ma to miejsce stosunkowo rzadko. W momencie kiedy afry spadły na drugiej miejsce w hierarchii, to wogóle stał się nieczęsty widok. Po drugie postrzegam afry jako rybki (nomen omen) "bez ikry". Dopóki były największe w moim akwarium to dośc zdecydowanie w nim rządziły, jak parallelusy osiągnęły porównywalne rozmiary samce afry bez walki oddały pole. Teraz największe elongatusy również znacznie podrosły i znowu sytuacja z aframi się powtarza.


Na podstawie własnych (krótkich jeszcze) doświadczeń polecałbym... Melanochromisa paralleusa;) Przy tej rybce chyba nigdy nie będzie nudno. Gonitwy trwają praktycznie cały czas, w różych konfigurcjach, często też jeden z samców "rozdziela" skaczące sobie do pysków panie. Czarno białe samice i połyskliwo granatowe, z dwoma białymi pasami i czarnymi płetwami samce - dla mnie nie ma piękniejszej rybki. Padła tu nazwa msobo, ale nie obrażając nikogo, to tu w klubie chyba ma je co druga osoba, a chyba większa radocha jest pielęgnowanie czegoś orginalnego,;) Także podałem propozycję na władcę dna, a jeśli chodzi o toń wody, to może się wypowiedzą mądrzejsi ode mnie,;]

Opublikowano

no tak, ale melanochromis parallelus to jednak bratanek maingano którego mam od 3 lat i już mi sie przejadł. Inna sprawa że ten mój śledź maingano to jakos nie zachwycał mnie zachowaniem. Powiem wręcz że był najnudniejszy.


Kot

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series.   (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.