pulpet Opublikowano 4 Maja 2023 Autor #71 Opublikowano 4 Maja 2023 35 minut temu, darianus napisał(a): Takie widoki to ja rozumiem Fajnie udało Ci się ukryć tą gąbkę, w co nie wierzyłem Jeszcze ją widać miejscami, ale to ogarnę wkrótce.
pulpet Opublikowano 6 Maja 2023 Autor #72 Opublikowano 6 Maja 2023 (edytowane) Inwazja narybku w 240 Gówniarstwo zarówno kilkutygodniowe jak i wypuszczone parę dni temu z pyska pływa jak po swoim między dorosłymi rybami. Zero respektu. A przez ponad dwa lata w wielogatunkowej 400 odchowalem jednego samca. Resztę zeżarło społeczeństwo. Edytowane 6 Maja 2023 przez pulpet 4
pulpet Opublikowano 7 Maja 2023 Autor #73 Opublikowano 7 Maja 2023 Ponieważ moje poczucie estetyki burzyły wszelkiej maści fuzle unoszące się w wodzie, a hamburg potrzebuje czasu, aż zgęstnieje na tyle, że będzie łapał najmniejsze cząstki, to zmajstrowałem dzisiaj mechanika na szybko i doraźnie. Po kilku godzinach działania znacznie lepiej. Wyłapało sporo drobiazgu i zakwitów z wody. Przejrzystość dużo lepsza. Ale do ideału daleko. Potrzymam jeszcze z dobę. Zapasowa pompa, obcięta butelka zapchana na gęsto watą i naprawdę szybka poprawa. 7
Moonlight Opublikowano 7 Maja 2023 #74 Opublikowano 7 Maja 2023 5 godzin temu, pulpet napisał(a): Ponieważ moje poczucie estetyki burzyły wszelkiej maści fuzle unoszące się w wodzie, a hamburg potrzebuje czasu, aż zgęstnieje na tyle, że będzie łapał najmniejsze cząstki, to zmajstrowałem dzisiaj mechanika na szybko i doraźnie. Po kilku godzinach działania znacznie lepiej. Wyłapało sporo drobiazgu i zakwitów z wody. Przejrzystość dużo lepsza. Ale do ideału daleko. Potrzymam jeszcze z dobę. Zapasowa pompa, obcięta butelka zapchana na gęsto watą i naprawdę szybka poprawa. Ale patent Chyba ukradnę pomysł i będę takie do oczka wodnego na noc wrzucać
Tomasz78 Opublikowano 7 Maja 2023 #75 Opublikowano 7 Maja 2023 17 godzin temu, pulpet napisał(a): Ponieważ moje poczucie estetyki burzyły wszelkiej maści fuzle unoszące się w wodzie, a hamburg potrzebuje czasu, aż zgęstnieje na tyle, że będzie łapał najmniejsze cząstki, to zmajstrowałem dzisiaj mechanika na szybko i doraźnie. Po kilku godzinach działania znacznie lepiej. Wyłapało sporo drobiazgu i zakwitów z wody. Przejrzystość dużo lepsza. Ale do ideału daleko. Potrzymam jeszcze z dobę. Zapasowa pompa, obcięta butelka zapchana na gęsto watą i naprawdę szybka poprawa. Co to za gatunek?
pulpet Opublikowano 7 Maja 2023 Autor #76 Opublikowano 7 Maja 2023 5 minut temu, Tomasz78 napisał(a): Co to za gatunek? Młody chłopak Metriaclima Fainzilberi Lupingu Tutaj ten sam, tylko nastroszony 2
pulpet Opublikowano 21 Czerwca 2023 Autor #77 Opublikowano 21 Czerwca 2023 (edytowane) Na chwilę zniknąłem z przyczyn nie do końca ode mnie zależnych. Trochę kłopotów zdrowotnych, młyn w robocie i takie tam. Chciało by się napisać, że w tym czasie czasie pasmo sukcesów akwarystycznych, ale niestety nie zawsze jest tak, jak by się chciało. 720 to jakiś koszmar. Zbiornik przeklęty od początku. Pomijam fakt, że się za pierwszym razem stłukło się że w windzie, ale wystartowane już jakiś czas temu ciągle sprawia problemy. Idealna kopia 240, która ,choć jednogatunkowa miała być prototypem i ewentualnym poligonem., bo parę rozwiązań nowych dla mnie..Arażacja wraz z wykonaniem, filtracja, wszystko identycznie... Maly zbiornik od pierwszego dnia leci jak być powinno, jedynie agresja jest problemem, a w większym pasmo porażek. Już na starcie strzeliło focha, mimo długiego dojrzewania było niestabilne, NO2 skoczyło po wpuszczeniu ryb, nieznacznie, ale były kłopoty. Potem niby ok, ale nie do końca. Zaczęło się od zgonów wśród kulfonow. Na początku myślałem, że się tłuką między sobą, bo tak to wyglądało, potem nagle zaczęły padać elongatus Mpanga. Zawsze taki sam scenariusz, ryba niby ok, aktywnie żeruje a następnego dnia pada i ma dziwne rany na ciele. Absolutnie inne niż w wyniku normalnej agresji. Podpytalem zaprzyjaźnionego garażowca/hodowca i dostałem chyba trafną diagnozę. Rybska zainfekowane nicieniami i wiciowcami. Lavimisol + metronidazol daj i będzie dobrze. Chłop się chyba zna bo po pierwszej dawce lavimisolu ryby rzygały jakimś białym paskudztwem dosłownie w kilka minut po dodaniu. Kilka dni były ospałe i wycofane, ale wyraźnie pomogło. Po tygodniu duża podmiana i terapia metronidazolem do pokarmu przez tydzień . Po tej akcji zero zgonów i wszystkie ryby wyglądają ok. Powtórkę zrobię, żeby wybić ewentualne pozostałości i mam nadzieję, że po temacie . Edytowane 22 Czerwca 2023 przez pulpet 4
darianus Opublikowano 21 Czerwca 2023 #78 Opublikowano 21 Czerwca 2023 Zna się na rzeczy ten zaprzyjaźniony hodowca . Czasami tak bywa, trzeba obserwować ciągle ryby, szczególnie w nowych zbiornikach. Ja teraz odrobaczam moje fire cresty.
ziemniak Opublikowano 25 Lipca 2023 #79 Opublikowano 25 Lipca 2023 Jak sytuacja w 720 L? Czy na początku ryby ocierały się oprócz tego, że padały?
Pikczer Opublikowano 26 Lipca 2023 #80 Opublikowano 26 Lipca 2023 Bardzo bym był wdzięczny jakbyś zdradził tajemnice gdzie takie leki można kupić łatwo oraz przede wszystkim jak je stosować? Miałem podobne problemy i długo męczyłem się z delikatnymi specyfikami. A tu widzę, że trzeba z grubej rury walnąć i będą mniejsze straty.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się