Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, tomekTOja napisał:

Jak to się zachowuje po 10 myciach?

Tak samo jak ta "akwarystyczna". To jest normalna gąbka, tyle że te przeznaczone do filtrów kupisz max 45ppi, a ta jest bardzo gęsta, a Ty chyba czegoś takiego szukasz więc może wypróbujesz.

Opublikowano

A material? Mam spory kawalek materialu zielonego, uzywanego m. innymi na stoly bilardowe. Jest gruby, mocny. U mnie pod pokera glownie sluzy. Ciezko się przez to oddycha. Kombinuje dac jedna owijke z tego i na to gąbka 45...4610766aa96394ae08c28dd748f7dc54.jpg

Opublikowano

A ten grubszy material co jest na gabce zmywakowej? Od lat uzywam go w magnesie do czyszczenia szyby. Sprawdza się rewelacyjnie. Moze to by się nadalo...?6878f3ae01e21db94338816c86e7a215.jpg

Opublikowano
W dniu 18.04.2020 o 22:53, tomekTOja napisał:

Bez względu na gwint, korpus w środku zwęża się do 1/2"

Nie do końca prawda, przy ostatniej przeróbce mojego narurowca kupiłem korpusy 3/4' z pełnym przelotem bez zwężki więc nie wszystkie korpusy mają 1/2'.

Opublikowano

Póki co woda jest wciąż jak kryształ. Mechanika to nadal dwa korpusy z gąbką 45, ale myśli wciąż chodzą po głowie różne. Bartek... skoro filtr sznurkowy daje taki efekt, a jest po prostu wielokrotnością sznurka, to czy nie sprawdziła by się może siatka studniarska? Niekoniecznie max gęsta. Nawet ta rzadsza, ale nawinięta kilkukrotnie...? Co myślisz?

image.png.04da710f74a154010f76fce5b549c4c1.png

Opublikowano

Nie mam pojęcia. Do tej pory nawet nie wiedziałem o istnieniu siatki studniarskiej. Moim zdaniem szukasz dziury w całym. Skoro masz wodę jak kryształ to czego jeszcze oczekujesz? Mamy dział eksperymenty akwarystyczne, próbuj, testuj, opisuj swoje spostrzeżenia, na pewno będą przydatne.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 2
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Czy korpusy w narurowcach po dłuższym czasie matowieją?
Korpusy wewnątrz zrobiły się matowe, jakby miały jakiś osad na ściankach. Nie da się tego zmyć. Wolałbym aby jednak było przez nie więcej widać,aż zastanawiam się nad wymianą na nowe. Mam wrażenie, że to po PHOS-OUT 4. :/

Zdjęcie wymytych, na ile potrafiłem. f43532b6d5688c71da98d3c9de9ac1b0.jpg

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.