Falcowski Opublikowano 9 Listopada 2019 Autor #101 Opublikowano 9 Listopada 2019 Drogi pamiętniczku! Dziś minął 34. dzień, od kiedy samiczka 7.5 cm Labidochromis Caeruleus Yellow inkubuje. Nie wytrzymałem napięcia, zrobiłem prowizoryczny, ale bezpieczny kotnik, po czym podczas podmiany wody odłowiłem ciężarną i wypłukałem młode. Matka dzięki temu natychmiast mogła wrócić do zbiornika. Sposób na odłowienie: spuścić 1/3 wody, zrobić przegrodę na 1/3 zbiornika, zagonić tam zwierzynę i odłowić. Poniżej szczęśliwa rodzinka. Obecnie stan mojego zbiornika powiększył się o 14 nowych osobników, więc się podwoił. Teraz z 13 ryb jest 27. Co więcej, te maluchy, mimo że są jeszcze przeźroczyste (fajnie oczka widać na całą głowę), to są faktycznie spore. Gupiki to po 3 tygodniach takie nie są jeszcze. 1
Bartek_De Opublikowano 9 Listopada 2019 #102 Opublikowano 9 Listopada 2019 Jak to wypłukałeś? Już taki jeden użytkownik niedawno też się tym chwalił, wydaje mi się, że nie ma czymWysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka 4
Falcowski Opublikowano 16 Listopada 2019 Autor #103 Opublikowano 16 Listopada 2019 (edytowane) Maluchy rosną... w roślinniaku z gupikami. Oczywiście znów mnie zjecie, bo niebiotopowo, ale to dla nich teraz najlepsze, co może być. Mimo wszystko prowadzę tą kronikę, niezależnie w jaki sposób ma przebieg. Warunki mają te same, może trochę mniej NO3 i trochę więcej PO4, PH to samo. Idzie im nieźle, chętnie jedzą, mają gdzie pływać i się chować, nie muszą cały dzień się ukrywać w dziupli. Oczywiście jak podrosną, to je przerzucę do dużego, żeby nie pozjadały swoich wolniejszych kolegów. Tak, to prawda. Te żółte maluchy są mega żywiołowe. To widać. Są dużo zwinniejsze niż ich odpowiedniki gupikowe tej samej wielkości. To też jest dobra szkoła, bo widzę, że mimo że małe, to by sobie dużo lepiej poradziły w dużym, niż gupiki i była by szansa faktycznie, że od urodzenia by przeżyły. Następny sort już będzie bez odławiania. Dzięki temu, że są w małym akwarium, karmienie ich jest dużo bardziej skuteczne. Mogęsypać do małego akwarium karmę dla maluchów kilka razy dziennie i wiem, że zawsze pojedzą. Tą samą drobną karmę sypiąc do dużego, to by się rozpłynęła i zniknęła, zanim by wyczuły, a jakby wyczuły i wypłynęły po nią, to pewnie by były zjedzone. Do jedzenia mają Hikari First Bites. Edytowane 16 Listopada 2019 przez Falcowski 3
anutemix Opublikowano 16 Listopada 2019 #104 Opublikowano 16 Listopada 2019 2 godziny temu, Falcowski napisał: Maluchy rosną... w roślinniaku z gupikami. Oczywiście znów mnie zjecie, bo niebiotopowo, ale to dla nich teraz najlepsze, co może być. Mimo wszystko prowadzę tą kronikę, niezależnie w jaki sposób ma przebieg. Warunki mają te same, może trochę mniej NO3 i trochę więcej PO4, PH to samo. Idzie im nieźle, chętnie jedzą, mają gdzie pływać i się chować, nie muszą cały dzień się ukrywać w dziupli. Oczywiście jak podrosną, to je przerzucę do dużego, żeby nie pozjadały swoich wolniejszych kolegów. Tak, to prawda. Te żółte maluchy są mega żywiołowe. To widać. Są dużo zwinniejsze niż ich odpowiedniki gupikowe tej samej wielkości. To też jest dobra szkoła, bo widzę, że mimo że małe, to by sobie dużo lepiej poradziły w dużym, niż gupiki i była by szansa faktycznie, że od urodzenia by przeżyły. Następny sort już będzie bez odławiania. Dzięki temu, że są w małym akwarium, karmienie ich jest dużo bardziej skuteczne. Mogęsypać do małego akwarium karmę dla maluchów kilka razy dziennie i wiem, że zawsze pojedzą. Tą samą drobną karmę sypiąc do dużego, to by się rozpłynęła i zniknęła, zanim by wyczuły, a jakby wyczuły i wypłynęły po nią, to pewnie by były zjedzone. Do jedzenia mają Hikari First Bites. Fajnie pomyślałeś, lepsze to niż pozostawienie ich w ogólnym, pewnie większość była by zjedzona nie przejmuj się co napiszą inni, o demnie gratki za pomysł. 1
pozner Opublikowano 17 Listopada 2019 #105 Opublikowano 17 Listopada 2019 4 godziny temu, Falcowski napisał: Dzięki temu, że są w małym akwarium, karmienie ich jest dużo bardziej skuteczne. Mogęsypać do małego akwarium karmę dla maluchów kilka razy dziennie i wiem, że zawsze pojedzą. Tą samą drobną karmę sypiąc do dużego, to by się rozpłynęła i zniknęła, zanim by wyczuły, a jakby wyczuły i wypłynęły po nią, to pewnie by były zjedzone. Nie ma potrzeby sypać drobnej karmy w ogólnym akwarium. Maluchy zawsze znajdą coś do zjedzenia. Zawsze coś im spadnie z ogólnej stołówki. Wbrew pozorom pokarm dla dorosłych ryb też w jakimś stopniu się rozdrabnia i nie jest zjadany w całości przez ryby. Nie wszystko też trafia do filtracji. Myślę, że narybek nie jest też tak "wybredny", jak dorosłe ryby i zjada wszystko, co przedstawia jakąś wartość odżywczą. Inaczej nie byłoby w ogóle przeżywalnych maluchów. A przecież u wielu z nas takie maluchy się wychowują i dorastają. 6
Andrzej Głuszyca Opublikowano 17 Listopada 2019 #106 Opublikowano 17 Listopada 2019 Temat dotyczący odławiania inkubujących samic i etyki z tym związanej wydzieliłem jako osobny temat jak w linku niżej aby koledze nie zaśmiecać jego tematu: 1
Falcowski Opublikowano 22 Listopada 2019 Autor #107 Opublikowano 22 Listopada 2019 Dziś Cytrynka przekopała całe akwarium. Mógłby ją ktoś w końcu zapylić, bo znów na marne pójdzie. 1
Mróz Opublikowano 22 Listopada 2019 #108 Opublikowano 22 Listopada 2019 Fajna dorodna ryba Ale zrobiłeś im taką dyskotekę że na tym filmie momentami "Cytrynka" wpada w róż
bobasxx Opublikowano 22 Listopada 2019 #109 Opublikowano 22 Listopada 2019 To pewnie efekt tego, że diody różnokolorowe są daleko od siebie na belce... 1
Falcowski Opublikowano 22 Listopada 2019 Autor #110 Opublikowano 22 Listopada 2019 Tak, dwa kolory diód równocześnie i spore bliki, które uwielbiam. Kolor płynny, zmiana w ciągu pół godziny. Cytrynka ma 12cm, a samiec 10 cm, to się jej boi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się