Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hmm ... czytając kilka twoich postów Jakubie stwierdzam, że próbujesz zanegować praktycznie wszystko co jest ogólnie przyjete. Cel jest mi nieznany ale myśle że w przeciwieństwie do większości fajnie się przy tym bawisz. Można zanegować nawet oczywistą oczywistość jak to lubi powiedzieć pewien miły polityk ;). Podważanie jednak ogólnie przyjętych pojęć często prowadzi w ślepą uliczkę i miast przekazać WIEDZĘ PROWADZI O DYSKUSJI O NICZYM. Odnosze wrażenie że ten watek jest takim typowym przykładem choć gwoli ścisłości to nie Jakub go zaczął. Łatwo jest udowodnić że 11 + 2 to wcale nie 13 a 1 ... ot na przykładzie zwykłego zegara ale czy podważenie tego prostego zadania matematycznego zmieni świat i sprawi że uczeń z podstawówki dostanie pozytywną ocenę jeśli tak napisze w zadaniu. Czy nauczyciel zadjąc te zadanie będzie musiał tłumaczyć wszystkim w koło że chodzi o sumę którą do matematyki w roku tym i tym wprowadził ten i ten ludek. Jakie ma to znaczenie dla 7 czy 8 latka i czy wtedy uczeń nauczy się więcej. Zawsze można podyskutowac o prawdach obiektywnych, subiektywnych i o tym czy w ogóle można nazywac to prawdami i podawać 27 definicji prawdy i dyskutowac na ich temat nawet latami ba przez wieki bo i tu jak to u ludzi nie ma zgodności. Oceniając ryby pod względem ich zachowań opieramy się na pewnym relatywiźmie. Kupuje modelowe stadko saulosi i jeden samiec jest nazbyt agresywny ... hmm popełniłem błąd ... nie znam się i popełniłem gafę... walę głową w akwarium i ze łazmi w oczach pędem biegne do kolegi z modelowym stadkiem i identycznym zbiornikiem ...a u niego wszystko gra ma 3 pięknie wybarwione samce i jest ok. No to teraz jak to jest kto popełnił błąd ? Może ten co miał agresywnego samca popełnił błąd bo nie dostatecznie długo patrzył pyszczakom w oczyska i nie spojrzał w konstelacje gwiazd które były akurat w momencie kiedy kupywał ryby. Hmm a może ten drugi też popełnił błąd tylko był to błąd utaiony który nigdy nie wyjdzie na jaw. Tak w ogóle może powinniśmy stuknąć w tym momencie z 6 definicji błedu i zacytować ze 4 pozycje naukowe na ten temat. Hmm może koło kwietnia doszlibyśmy do tego co przeciez można opisać w kilka minut ... tylko po co. Czy FORUM Malawi ma być miejsacem rozważań filozoficznych, naukowych czy paranaukowych. Czy rozmową kolegów na temat ich podopiecznych ? IMHO tym drugim i Panu X bardziej przyda się kilka rad i opisów zachowania np saulosi niż definicje agresji, błędu chowu, hodowli. Czuje wielki szacunek do wszystkich autorów trafnie opisujących zachowania ryb nawet jeśli zastosują błędne terminy a ich artykuły nie spełniaja kryteriów pozwających na uznanie ich za opis naukowy, na pewno większy niż dla tych autorów którzy chcąc okazać swoje oczytanie i wiedze piszą tak aby nikt ich nie zrozumiał. Poziom wypowiedzi dostosowuje się do rozmówcy i miejsca rozmowy jest to raz grzeczne a dwa sensowne bo powodujące mozliwość komunikacji. Mozna powiedzieć kilkdziesiąt mądrych słów i być poczytanym za głupca i nie powiedzieć nic zapętlając się w obronie przed samym sobą chcąc nie popełnić błędu klucząc pośród wieloznaczności tychże. Drugą sprawą jest to że tak faktycznie to Franek po zawodówce może okazac się lepszym akwarytą niż naukowiec który na temat ryb napisał 12 rozpraw. Trzeba tez pamiętać że umiejetność wysławiania się a widza to nie to samo a intelekt to nie mądrość. Nie jestem przeciwnikiem nauki tylko wszystko ma swoje miejsce. Na pewno nie jest tym miejscem Forum Malawi, gdzie ludzie z róznym stopniem wiedzy i zanjomości terminologii chca dowiedzieć się czegoś na temat ryb. Dla tych osób stwierdzenie, że coś jest agresywne jest zrozumiałe obojętnie od poziomu wiedzy. Choć cześć z nich uzna że nie ma ryb agresywnych ( hmm trudno to obronić nawet przy definicjach Czestera oraz tacy którzy uznając jakiś punkt odniesienia stwierdzą, że są ryby relatywnie agresywne oraz i tacy którzy uznają że wszystkie ryby są agresywne. Wracając do pyszczakó trudno mi sie nie zgodzić z tym, ze występuje u nich gradacja zachowań agresywnych i to zarówno w odniesieniu do konkretnych gatunków jak i w stosunku do zachowań poszczególnych osobników. W przypadku naszych przepięknych ryb jedynym sposobem na nie popełnienie błędu w rozumieniu Jakuba jest trzymac je w akwariach samotnie ;).

Opublikowano

Jak to dobrze, że jesteś harisimi. :D

Ja bym tylko wziął pod uwagę to, że sporo osób w KM czy na forum pracuje w branżach zupełnie nie związanych z akwarystyką czy też z biologią w ogóle i dla których akwarystyka to hobby (mocno zaawansowane być może, ale jednak tylko hobby). Takie osoby nigdy pewnie nie dorównają wiedzą i doświadczeniem ludziom związanym z tematem zawodowo, co jednak nie dyskwalifikuje ich jako bardzo dobrych akwarystów. Wysuwanie tak śmiałych tez jak ta ostatnia na forum to świetna sprawa o ile poprze się te tezy, wytłumaczy wszystkim dlaczego itd. Ktoś mało doświadczony przeczyta „Nie ma ryb agresywnych....” a u niego czasami dochodzi do walk, będzie biedak próbował to na siłę zmienić, aż w końcu zrezygnowany przerzuci się na numizmatykę.

Opublikowano

Zgadzam się z Meth'em. Ponadto nie zrobiłem tego tematu by zrobić Jakubowi przykrość itp. W tamtym temacie zaczęła się ta jakże ciekawa dyskusja dlatego by nie robić OT zrobiłem ten temat.

Druga sprawa, że właśnie oprócz dyskusji na temat obsady i filtrów ostatnio nie ma o czym porozmawiać,a JAkub na tym forum sprawił, że coś się ruszyło i z zaciekawieniem słucham co ma do powiedzenia, jednak niektóre śmiałe tezy jak ta muszą mieć spore uzasadnienie bym w nie uwierzył. Coś takiego jak agresja jest, to nie żadna wyłącznie cecha ludzka. Jeśli JAkub mówi, że jej nie ma, a co za tym idzie akwaryści nie mają wiedzy to musi naprawde dobry dowód podać.

Dlatego harisimi wcale nie uważam, że rozmowa jest o niczym. Pan X chce usłyszeć o rybie, obsadzie, a stały bywalec jak ja czy meth czeka na inną ciekawą rozmowę jak ta. Forum chyba nie jest tylko po to by poradzić ale również podyskutować na jakże ciekawy temat.


Nie czepiam się za słówka ale jeśli ktoś o czymś mi mówi to chcę usłyszeć także obrone i wytłumaczenie. Każdemu zdarzy się napisać jakieś małe bzdurki (mi niejednokrotnie) no ale jeśli ktoś mi wytłumaczy że się mylę przyznaje do się do błędu i siadam w lekture:)


Do dyskusji przyłączyło się już wiele osób i mam nadzieje, że będzie się rozwijać na podstawie naukowych tez, doświadczenia akwarystów i dojdzie do kompromisu między obiema stronami.



Także kontynując może jeszcze raz JAkub zapytam co rozumiesz pod pojęciem agresji? Może poprostu nie chodzi nam o to samo. Równierz pare postów wyżej było pisane o obsadzie i młodych niewybarwionych osobnikach i zaś nas zaskoczyłeś:)

Opublikowano

Witam.

Moim skromnym zdaniem temat nie jest o niczym. Tylko (że się tak wyrażę) strony piszą jedna swoje, a druga swoje – przez co powstaje wrażenie chaotycznej dyskusji.

Jednak zgadzam się z Czesterem, Jakubie, że jak coś już napiszesz, to powinieneś to uzasadnić, bo wygląda to tak jakbyś tak trochę z góry i z przymrużeniem oka traktował pozostałych (przynajmniej w tym temacie odnoszę takie wrażenie).

Moim zdaniem KM, jeśli chodzi o akwarystykę, stoi stosunkowo na wysokim poziomie, jednak jest tworzony w przytłaczającej większości przez amatorów (hobbystów) tej dziedziny.

Jedni mają czas poszukać w literaturze itp. i podyskutować inni nie. Ja np. jestem najczęściej dosyć zajęty i nie mam wiele czasu na forum (choć robie co mogę..). Po za codziennym zajęciami traktuję forum jako zbiór wiedzy, miejsce do uzyskania w szybki i prosty sposób odpowiedzi, na moje pytania oraz (jeśli mam czas) na pogaduchy offtopic. Nie mam zbyt wiele czasu na googlowanie i udowadnianie lepszym akwarystom i „zawodowcom” mojej nie istniejącej wyższości w tej dziedzinie. Myślę też (trywialnie), że KM jest „zbiorem” kolegów, którzy starają wymienić się informacjami, pomóc sobie wzajemnie co może przynieść wielkie korzyści dla wszystkich.

Dlatego Jakubie jak o czymś mądrym napiszesz, wiesz coś czego nie wiedzą inni to wyjaśniaj tak długo, aż wszyscy zrozumieją o co chodzi. Nie daj się prosić.

Do tematu: kupiłem młodziutkie saulosi i dosyć szybko nabrałem podejrzeń co płci, chyba w większości trafnie. Teraz w związku z narastającą agresją będę odławiał nadmiarowe ryby, jednak nie sądzę bym pozostawiając dwa lub trzy samce w 240 l, wyeliminował całkowicie agresję, bo „Totsi” :D – samiec numer jeden w akwarium – gania wszystkich, a zwłaszcza samca numer dwa – to wg mnie jest agresja. Jednak jeśli wiesz jak to zachowanie wyeliminować to napisz, bo to leży w interesie moim i ryb moich.

Sławek

Opublikowano

Sporo napisaliście. Nie chcę się mądrzyć. Wydawało mi się, że pisze tu jasno i staram sie pomóc. Piszę jako akwarysta, którym jestem od kiedy tylko pamiętam.

Może nie piszę wszystkiego od razu ale jest naprawdę bardzo dużo ciekawych rzeczy o których chciałbym Wam opowiedzieć jednak nie dam rady w jednym poście. Mój błąd upatruję w tym, że zaczynam pisać o czymś co jest zbyt obszerne lub złożone aby udowodnić to na forum? Łatwiej jest omówić coś w czasie wykładu, seminarium, prelekcji....


Wracając do agresjii i braku wiedzy. Nie piszę tego aby komuś było przykro, że jej nie posiada tylko aby udowodnić, że ryby same z siebie agresywne nie są jednak mogą się w określonych stytuacjach agresywnie zachywać. Trochę podobnie jak psy.


Przykład- Często wielu akwarystów dzwoni do mnie z problemem. - "mam w akwarium Ps. saulosi i M.Cyaneorhabdos, saulosi podchodziły do tarła ale się nie tarły, samce nie są w pełni wybarwione w końcu przestały przejawiać chęć do rozrodu".

- Osoby te mają wrażenie, że wina za taki stan rzeczy leży w agresji samców ze stada Melanochromis. Otóż tak nie jest. Jest natomiast tak, że maingano traktuje samce saulosi jako konkurenta selekcji naturalnej podczas tarła (samce satelitarne), (co ciekawe nie jest nigdy na odwrót). I walczy z nim kiedy saulosi jest wybarwione w akcji tarłowej. Jednak saulosi nie rozumie tych sygnałów i żyje w takim akwarium w stresie. Te same samce maingano nie będą "atakować"a dokładniej konkurować z np. samcem M.estherae czy np. samcem Ps. demasoni w akcji tarłowej. Takiej sytuacji nie da się porównac do innych zwierząt bo jest specyficzna akurat dla tych ryb. Kto może o niej wiedzieć??? - tylko ktoś kto łączył tak czy podobnie te właśnie gatunki ryb i je obserwował lub starał się zrozumieć albo zagłębiał się w literaturze opisującej podobne sytuacje. (np. tarło łososi Oncorhynchus nerka). Sprawa jest jednak bardziej złożona skąd często w dyskusjach pojawiają się kolejne pytania. Np. wiadomo, że młody czy niedojrzały samiec będzie zachowywał się inaczej niż dorosły czy zdominowany itd.... (tu powstają kolejne możliwości kombinacji specyficznych dla danego układu). Przy zarybianiu zbiornika nie wystarczy często opierać się tylko na gatunkach ale sięgać również do wieku poszczególnych osobników lub nawet do danych z jakimi innymi gatunkami był on podchowywany.


To dość długi temat i można go rozważać bardzo długo. Ja jednak chciałem to zasygnalizować. Mój pogląd potwierdzają sytuacje często opisywane, że np. jedna ryba zachowywawła się agresywnie w jednym akwarium a w drugi już nie. Zawsze podkreślam "natury nie da się policzyć" Jedank zachowania agresywne u ryb tworzą się w wyniku bodźców zewnętrznych, których akwarysta często nie potrafi diagnozować. Możecie mi uwierzyć jednak na słowo, że jeśli je wyeliminujemy sytuacja zmienia się jak za dotknięciem magicznej różdżki.

Opublikowano

Jakub , to ciekawe co piszesz :o dlatego w niedługim czasie wprowadzę młode maingano do moich saulosi :) i podzielę się obserwacjami na forum :D Wybacz ale jestem człowiekim małej wiary i jakoś nie wierzę w Twe naukowe rewelacje

Opublikowano
Otóż tak nie jest. Jest natomiast tak, że maingano traktuje samce saulosi jako konkurenta selekcji naturalnej podczas tarła (samce satelitarne), (co ciekawe nie jest nigdy na odwrót). I walczy z nim kiedy saulosi jest wybarwione w akcji tarłowej. Jednak saulosi nie rozumie tych sygnałów i żyje w takim akwarium w stresie.


Hmm z tego właśnie można wywnioskować moim zdaniem trafnie, że maingano jest rybą bardziej agresywną od saulosi. Powód prosty.. saulosi podczas tarła upatruje jakiś płaski, odludny kamień, zapędza samice i odgania powierzchownie pozostałe ryby bez walki, nastraszania itp. W momencie podpłynięcia większej ryby np. także dominata najwyżej tarło przerywa. I to widzę po swoich obserwacjach które popiera wiedza książkowa. Natomiast Maingano jak sam pisałeś gdy dostrzeże tylko samca saulosi podczas tarła, traktuje go jako konkurenta i prowokuje do walki/zaprzestania tarła.

Jak mówie Saulosi poprostu odgania i zajmuje się samicą, zaś Maingano jak wyżej. Rybcia z natury poprostu jest bardziej agresywna i sygnały takie jak tarło saulosa odbiera już za konkurencje co między samcami saulosi raczej nie występuje.

Więc co to może być jak nie określanie agresji poszczególnych gatunków. Może więc możesz to słowo czymś zastąpić?


P.S. Nawet gdybyś był moim wykładowcą to może tak wykładu bym nie przerywał co nie dał spokoju tuż po lub na konsultacjach:P

Czepiam się strasznie tego słowa agresja i mam tego świadomość. To słówko coś określa i jest zdefiniowane co. Ty zaś próbujesz mi wcisnąć, że słowo agresja nie znaczy wcale to co w słowniku języka polskiego tylko co innego. hmm nie wiem to jakbyś mi próbował wmówić, że ryba polująca na inne ryby to wegetarianin:)

Mi się poprostu wydaje, że przypożądkowujesz swojej teori nie to słowo co trzeba bo nigdzie nie znalazłem jak dotąd innego znaczenia niż te co wypisałem. Coś takie jak agresja jest i od lat w opisach pająków, węży, ryb czy nawet ludzi istnieje podział na mniej, bardziej agresywne z samej już natury ( w przypadku zwierząt bez ingerencji w naturalne środowisko).

Opublikowano

No wlasnie -- gdzies tu wyczytalem, ze maingano to spokojne rybki... :)

Owszem jesli sie patrzy na temperament cyaneorhabdos wsrod melanochromisow to ich temperament w porownaniu do np. auratusow jest zdecydowanie lagodniejszy.


Owszem dosc duza grupe haremowa utrzymywalem przez dluzszy czas i wojenek jako takich nie bylo, jednak w przypadku utarczek byly one dosc energiczne i zaciete.


Gdzies tu na forum, albo na starym -- nawet opisywalem walke na smierc i zycie o hierarchie w stadzie, ktora zakonczyla sie zdetronizowaniem dominanta, ktory niestety ze wzgledu na odniesione rany dokonczyl zywota w kotniko-szpitalu :( Atakujacy w sumie tez nie wygladal za ciekawie, choc byl mniej poobijany. Owszem mozna powiedziec, ze to moja wina -- ale w koncu przy akwa 24h nie jestem w stanie siedziec aby obserwowac i reagowac na taka walke do upadlego -- w akwa mam spoooro kryjowek wiec po przegranej walce spokojnie mialby sie gdzie schowac -- zreszta z takiej kryjowki go odlawialem do szpitala.


Wracajac zas do glownego tematu -- jesli nie operowalibysmy pojeciem agresja - to oznaczaloby, ze w zasadzie jedynym kryterium wyboru gatunkow bylyby rozmiary do jakich dany gatunek rosnie (celowe duze uproszczenie). Jednak nie polecimy auratusow do malego akwa - nie ze wzgledu na rozmiary do jakich rosna, tylko dosc silny terytorializm. Dlaczego auratusy owiane sa tak zla slawa ? Choc to jeden z wielu gatunkow, ktore do spokojnych nie naleza ;)


Wracajac do zachowan -- ostatnio obserwowalem tarlo trewciow - samiec przybieral przepiekne kolory, noo po prostu wygladal fantastycznie -- jasniutki fiolecik, top - ostro pomaranczowy -- gra ciala, taniec godowy -- no cudnie bylo patrzec. "Zaganial" samice na plaska skalke, w poblizu groty samca Msobo. Normalnie sie toleruja i nie dochodzi pomiedzy nimi do zadnych utarczek. Maja dokladnie te same rewiry, mozna powiedziec jak Pawel i Gawel, jeden na dole, drugi na gorze. Ale w czasie tarla Msobo stroszyl pletwy i przeganial ze skalki "kochankow". Sytuacja taka powtorzyla sie kilkanascie razy -- tarlo co prawda sie odbylo, samica jajeczka miala w pysku, ale ostatnio jak bylem u rodzicow, to nie widzialem aby cos nosila. Poprzedni samiec Msobo, ktory zajmowal ten rewir byl zas calkowicie obojetny na tarlo kulfonow. Ten, ktory aktualnie tam zamieszkuje juz nie jest.


Tak wiec IMHO dochodza jeszcze indywidualne kwestie czegos co nazwalbym temperamentem. Jedne ryby z tego samego gatunku beda spokojne, inne beda diablami wcielonymi. W jednym przypadku takich spokojnych wsrod danego gatunku jest wiekszosc i wtedy mowimy o mniejszej agresji, w drugim przypadku - takich agresorow stroszacych pletwy o byle co wiecej -- stad mowimy o wiekszej agresji danego gatunku.


Ot ja wlasnie w ten sposob postrzegam pojecie agresji wsrod ryb.

Opublikowano

Kurcze to odpowiadajac na dwa ostatnie posty stanę troszkę po stronie Jakuba. Jeżeli piszecie że połączenie maingano z saulosi powoduje agresję u ryb to Jakub miał na myśli właśnie ten błąd akwarysty, czyli nie łączyć saulosi z maingano.

Ale to tylko tyle co by było w zgodzie z Jakubem, dalej i ja twierdzę że nasze ryby przejawiają agresję i pomijajac błędy w wystroju, obsadzie itp na pozostałą nie mamy wpływu.

Nie mamy wpływu na temperament ryb ani na inne jego cechy charakteru czy warunki psychofizyczne, u jednego saulosi będzie barankiem a u innego wilkiem w owczej skórze.

I jeszcze raz postawię swoja tezę - Jakubie cieżko Ci się przyznać do błędu że w jakimś poście coś napisałeś bez wiekszego przemyslenia.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Jeśli już masz niebieskie podświetlenie, to dałbym wszystkie 6500K.
    • To może w takim razie spróbuję dać po 2 kabały na jedną lampę jeden kanał 6 diod 6.5 a drugi 9tyś k. Niebieski mam już realizowany na modułach LED 24v jako oświetlenie wieczorne tylko na środku. Niestety ale z power ledami jest ten problem, że bez zmiany napięcia każdy kanał musi mieć tą samą ilość diod. U mnie to jest po 6szt przy napięciu 24v i do tego pod każdy kanał driver 
    • W swoim akwarium miałem diody 6500k. Takie diody dają światło neutralne, najbardziej zbliżone do naturalnego. W takim świetle kolorystyka ryb też jest naturalna. Dla podkręcenia koloru niebieskiego i żółtego, pomarańczowego, czerwonego dodałem niebieskie i czerwone diody. Było ich mniej niż białych i miały tylko delikatnie podkreślić kolorystykę ryb nie zmieniając jej. Wiem, że funkcjonuje trend montowania zimnych diod powyżej 6500k, ale jak dla mnie kolorystyka ryb wygląda nienaturalnie, chociaż ryby niebieskie przy takim świetle wyglądają na pewno atrakcyjnie. Żółte i pomarańczowe czy czerwone niestety już nie. Polecam Ci te diody 6500K. Do tego dodaj te czerwone i niebieskie i powinieneś być zadowolony.
    • Cześć Jaras 👋 Nie wiem czy moja opinia będzie Ci przydatna ale właśnie robiłem u siebie dwie belki. Jak wiesz zdecydowałem się jednak na moduły LED. W każdym razie na jednej mam 9000K a na drugiej 6500K. Te 6500K są w mojej opinii dosyć żółte mimo wszystko w porównaniu do 9000K.
    • Cześć. Mam w swoim baniaku 230x70x65h 2 belki DIY po 30cm na power LED -  W każdej z belce siedzą 6x dioda power LED 3w 12000k oraz 6x dioda power LED 3w WFS. Pod to wszystko jest podpięty sterownik leddimerpro od Romka. Ostatnio zauważyłem, że diody 12k są już mocno wysłużone, na każdej z soczewek na środku jest czarna plama. Mam to tak ustawione, że diody zimne na 75% a WFS na 25 % Światło WFS w ogóle mi się nie podoba - jest żółte. Zastanawiam się nad zmianą wszystkich diod na temp. 6500k Co o tym sądzicie? Czy ktoś z Was ma może belkę na power LED opartych właśnie na diodach 6.5k? Co prawda nowe diody już zamówiłem, ale mam jeszcze okazję coś zmienić. Będę wdzięczny za podpowiedzi 
    • Dzięki za odpowiedź, akwarium nie jest świeże ma już ok. 5 lat a chodziło mi o to, że woda nie kryształ czyli tak jak piszesz nie jakaś super, ale jest ok. Tylko ryby urosły, przybyło ich bo się rozmnożyły i myślę, żeby coś poprawić. Dokupię  pewnie ten drugi filtr. Wnioskuję, że jak będą dwa filtry to wyloty ustawić nad zasysami? Ja mam teraz jeden filtr - zasys w prawym dolnym rogu, wylot w lewym górnym rogu ale z przodu - skierowany wzdłuż przedniej szyby a na tylną skierowany jest falownik i pracuje bez przerw. Wklejam zdjęcia, ale nie widać dokładnie bo odbija się światło od okna.  A i jeszcze jedno pytanie o media filtracyjne - do tej pory w kubełku mam to co było oryginalnie czyli na spodzie jakieś kamyczki a reszta gąbki, im więcej czytam tym mniej wiem czy coś w nim zmienić , różne teorie o przewadze ceramiki lub jej braku, czy coś wyjąć czy dołożyć? Gdy dołożę drugi kubełek to dać oryginalny czy pozmieniać i na co?
    • Cześć 👋 Miałem bardzo podobną sytuację jak Ty 🙂 w akwarium 450 litrów (150x50x60) miałem na początku JBL e1902 i falownik 5tys. litrów na godzinę. Gruzu mnóstwo. Woda nie była jakaś super i zdecydowałem się dołożyć drugi filtr. Wybrałem JBL e1502. Ustawiłem je w taki sposób że 1902 zasysał mi wodę z lewej strony z tyłu i wylot miał skierowany mniej więcej na połowę przedniej szyby a 1502 zasysał z prawej strony z tyłu a wylot miał skierowany wzdłuż tylnej szyby w lewo. Falownik włączałem raz, dwa razy dziennie na jakieś kilka minut żeby dmuchnął po skosie w dół wzdłuż przedniej szyby. Dzięki temu podnosił odchody które wyłapywały mi filtry. Nie włączałem go na stałe bo wtedy ryby zachowywały się jak pstrągi w potoku. Nie podobało mi się to. Jeśli jeszcze mowa o kryształowej wodzie to powiedz kiedy było "odpalone" Twoje akwarium?  Może wstaw też zdjęcie baniaka 🙂 
    • Witam, mam akwarium 160x60x60 dosyć zagruzowane, mbuna, filtr JBL e 1902 oraz falownik aqua nova nwm-8000, zastanawiam się czy coś dokładać i proszę o poradę czy to konieczne, niby ogarnia to filtracje ale woda nie jest długo "kryształ", czytając forum doszłam do wniosku, że powinnam coś dołożyć - czy drugi taki sam filtr JBL to będzie dobre rozwiązanie? Jeśli tak to czy jest jakaś reguła jeśli są dwa filtry jak ustawić wloty i wyloty? Zasysy na tylnej ścianie po przeciwległych stronach czy po jednej stronie? Jeśli po przeciwnych stronach to jak wtedy z wylotami - wylot filtra nr 1 nad wlotem filtra nr 2 i odwrotnie? A jeśli obok siebie to jak wyloty - też obok siebie?, 1 na tylnej ścianie, 2 na przedniej? naprzeciw? w które strony skierowane? Gdzie wtedy falownik? Tyle tego, że wiem coraz mniej zamiast coraz więcej. Dziękuję za jakieś wskazówki.
    • Witam,  Szukam dorosłego samca Cyrtocara moorii,  kilka 4-5 samców Metriaclima Msobo Magunga oraz samca M. Lombardoi  Wysyłka lub odbiór osobisty Warszawa, Gdańsk lub trasa S7 do m. Nidzica/Mława 
    • Wyjaśnij co znaczy kaseciak w zabudowie. Możemy się tylko domyślać, że skoro umieściłeś temat w dziale "tło, podłoże, dekoracje" to stanowi on pewnie część tła akwarium? Opisz jak to wygląda, dodaj może jakieś zdjęcie. Napisz z jakiego materiału zrobiony jest kaseciak, a raczej ta część, która ma być klejona do szyby. Jakiego kleju używałeś do tej pory skoro już dwa razy się odkleił?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.