Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, eljot napisał:

Mogą też urosnąć znacznie większe, może Zbyszek pamięta dokładne wymiary ale miał samca bodajże 21 cm, który śmiało nadawał się na patelnię ;) .

22,5 z tego co pamiętam z mierzenia...

Opublikowano
2 minuty temu, eljot napisał:

Mogą też urosnąć znacznie większe, może Zbyszek pamięta dokładne wymiary ale miał samca bodajże 21 cm, który śmiało nadawał się na patelnię ;) .

Zawsze może i każdy gatunek  może . W związku z dwiema rzeczami jest to dość powszechne ... I jest to jeszcze jeden powód by kupować ryby z dobrego źródła ;-). Osobiście widziałem 20 cm socolofi, 15 cm yellow, 18 cm red reda, około 19 cm acei czy wreszcie ponad 20 cm Aulonocara calico czy sp. ob  :D. Generalnie powoduje to po pierwsze efekt heterozji a po drugie tucz przemysłowy, który niekiedy jest praktykowany w akwariach :D.

Aha zapomniałem o 22 cm Copadichromis borleyi Kadango

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, crav napisał:

był z dobrego źródła...

ani piękny ani mały 

 

To po prostu był wielkorybem :D . Ile jeszcze takich crabro widziałeś ? 

Ja w ogóle nie widziałem  największe miały może 17-18 cm.

Na marginesie to miałeś je z drapieżnikami ?

Aceiki też były z dobrego źródła i borleyi też ale tam bez wątpienia zdecydował sposób karmienia.

Edytowane przez harisimi
Opublikowano (edytowane)
21 minut temu, crav napisał:

tak..miałem je z drapieżnikami, ale kupiłem ja tekie duże... to było stado wyprzedawane z hodowli...

Nie znam historii Twoich ryb i zapewne Ty jej do końca nie znasz ale zazwyczaj  nic się nie dzieje się bez przyczyny.

Olbrzymie acei Marsa są z TM ale Mariusz wyprowadził predatory z akwarium ale one nie wyprowadziły się z Mariusza ;-).  On karmił je jak by były drapieżnikami zwłaszcza ze jednego i tak zakamufkował. 

Przykład tego borleyi jest zaś aż nazbyt czytelny. To ryby są ode mnie po rodzicach z TM. Dostał je Nasz Nabe i drugi kolega z mojego miasta. U nabe ryby osiągnęły 17 może 18 cm u kolegi 22 cm . Tyle że u nabe zostało 11 z 12 a u kolegi 1 z 12. 

Niev pisze o drapieżnikaco złośliwie czy jako wytyk ale jak zauważyłem to olbrzymi yellow teżsię przy nich uchwał i to chyba nie jeden. Po prostu dieta świetna dla rybożerców nie jest świetna dla Mbuna czy nawet wszystkożernych non-mbuna. Trzeba iść na jakiś kompromis lub mieć same zębacze. Ja akurat poszedłem na kompromis ale raczej zabierający drapieżnikom co u Was jest nie do przejścia.

Edytowane przez harisimi
Opublikowano

łączenie z drapieżnikami ryb to zawsze ryzyko...na 5 yellow jeden był bardziej pazerny i zrobił się mutantem 15 cm

To nie ma nic wspólnego z crabro... Na pewno koledzy pamiętają akcje z crabro tzn to było stado z 4-5 samcami i myślę ze kolo 15 samic  po hodowlanych wyeksploatowanych wyrośniętych ryb...praktycznie wszystkie samce były takiej wielkości...

Inny sposob prowadzenia ryby (hodowlany|) to raz a dwa ile ludzie trzymają ryby rok dwa ?

Opublikowano

Drugą przyczyną jest heterozja ale zapewne tak można wyjaśnić większość gigantów z zoologów ale nie tylko bo hodowcy dbając o populację i wygląd ryb starają się dobierać jak najladniejszevryby ale czasem przymieszają krew np odłowem i wtedy też mamy do czynienia z heterozją. Po kilkupokoleniowym chowie wsobnym  dopyszczana jest ryba z odłowu i cześć osobników po prostu rośnie nieproporcjonalnie duża. Czasem zdarzy się to również w Malawi i samo w sobie nie jest negatywnym zjawiskiem . Poza tym na pewno występują różnice osobnicze na zasadzie Yaro kontra Misiek . Nie można jednak z góry zakładać wyjątku a raczej stanadard ale z tyłu głowy mieć lampkę, że moze być większa niż standardowa. Czy to powinno powodować rezygnację z danego gatunku ? Wg mnie nie, można zawsze zrezygnować gdy faktycznie będzie rosła za duża.

2 minuty temu, crav napisał:

łączenie z drapieżnikami ryb to zawsze ryzyko...na 5 yellow jeden był bardziej pazerny i zrobił się mutantem 15 cm

To nie ma nic wspólnego z crabro... Na pewno koledzy pamiętają akcje z crabro tzn to było stado z 4-5 samcami i myślę ze kolo 15 samic  po hodowlanych wyeksploatowanych wyrośniętych ryb...praktycznie wszystkie samce były takiej wielkości...

Inny sposob prowadzenia ryby (hodowlany|) to raz a dwa ile ludzie trzymają ryby rok dwa ?

Mój samiec ma chyba 6 lat, u kolegi nawet kolo 8 ... u Twoich crabro stawiam na heterozje, która powstała w wyniku kojarzenia osobników najladniejszych ale oczywiście dowodów na to nie mam i to tylko domniemanie.

Opublikowano
1 godzinę temu, harisimi napisał:

u Twoich crabro stawiam na heterozje, która powstała w wyniku kojarzenia osobników najladniejszych ale oczywiście dowodów na to nie mam i to tylko domniemanie

Na 99% to jest powodem takich rozmiarów. Ja swoje wsobniaki jakbym dobrze futrował stynkami to by pewnie też takie urosły. 

1 godzinę temu, harisimi napisał:

Nie można jednak z góry zakładać wyjątku a raczej stanadard ale z tyłu głowy mieć lampkę, że moze być większa niż standardowa. Czy to powinno powodować rezygnację z danego gatunku ? Wg mnie nie, można zawsze zrezygnować gdy faktycznie będzie rosła za duża

Skłaniam się raczej ku rezygnacji. Bardzo mocno biorę pod uwagę wymianę całej obsady. Zobaczymy...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.