Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
Dnia 8.01.2017 o 18:01, pozner napisał:

Jak bym widział swojego Stefana. Protki takie są ;). Widać gdzie obrał sobie terytorium. Ładny baniak.

Ten mój  był łagodny jak baranek i do wczoraj trzymał się bardziej lewej części baniaka. Od rana "głupieje"

Edytowane przez jaras
Opublikowano

U Ciebie jest od niedawna więc dopiero zapoznaje się z otoczeniem. Poza tym jest jeszcze młody. Nie chcę być złym prorokiem, ale swój charakterek to dopiero pokaże. Jak dojdzie do 15 w porywach 17cm. to przynajmniej połowa akwarium będzie jego.

  • Dziękuję 1
  • 4 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

Witam. 

Minęło 3m-ce od zalania baniaka. Nie dawno zakupiłem sterownik od Romka - rewelacja

Dołożyłem trochę skał oraz wywaliłem całą ceramikę z turbo kasety.

Wniosek - moim zdaniem żadne złoża ceramiczne, matrixy, lawy ect. W dojrzałym baniaku nie są w ogóle potrzebne. Całą filtrację mam opartą na gąbce 45ppi o wymiarach 15x5x38cm wspomaga to falownik oraz blok z litrem purolite. Przez cały ten czas wodę podmieniałem 2 razy w grudniu 50l. i dzisiaj 80l. 

Parametry bdb.

Ph 7,6-7,8

No3 5-10

Jedyne co mnie wkurza to film bakteryjny na tafli wody. Zauważyłem, że duży wpływ na niego ma falownik - gdy jest skierowany w górę na taflę wody (więcej odchodów trafia do filtra) wtedy skimer w kasecie słabo go wyłapuję.Jak skierowany bardziej na wprost film nie istnieje  ale farfocli w toni więcej pływa. Na czystość wody nie mogę narzekać.

 

Tak wygląda na chwilę obecną oraz zdjęcie moim zdaniem najładniejszego mieszkańca- niestety nie mam lepszego aparatu

20170205_211942.jpg

20170205_211913.jpg

20170205_195234.jpg

Edytowane przez jaras
Opublikowano
9 godzin temu, jaras napisał:

Wniosek - moim zdaniem żadne złoża ceramiczne, matrixy, lawy ect. W dojrzałym baniaku nie są w ogóle potrzebne.

 

9 godzin temu, jaras napisał:

Jedyne co mnie wkurza to film bakteryjny na tafli wody.

A moim zdaniem to jest ze sobą połączone, do spółki ze zbyt małą cyrkulacją... Akwarium to jednak nie otwarty zbiornik wodny i jakie by dojrzałe nie było to jakąś filtrację biologiczną powinno mieć... Ale to tylko moje zdanie, ja się nie znam ;) 

Opublikowano

Moim zdaniem nie wiele wiemy Jaras.;)

Podaj przyczyny dlaczego usunąłeś złoże ceramiki z kasety turbo - czy psuła pracę filtracji? czy tylko by udowodnić że bez tego biologia też jakoś tam pracuje.?

Podaj NO2 JBLem ale nie dziś tylko tak po tygodniu od tej podmianki i wtedy dopiero możemy sądzić czy biologia jest bez tej ceramiki tylko na piasku i gąbce wystarczająca czy jednak nie jest takie halo jak piszesz.

Reszta - miodzik:D

rybcie, clear wody, kamole - podoba mi się.

Z filmem bakteryjnym powalcz albo wycinając drugą szczelinę skimmera w kaseciaku albo daj wodę z kasety by pompa wylewała ciut nad taflą wtedy topi ten film - możesz też zrobić obie te rzeczy :).

Jak masz stale NO3 -srednio 7,5 ppm to zainteresuj się poziomem PO4 żebyś się z sinicami nagle nie zapoznał, bo fajnie jak nie musimy stale co tydzień podmieniać po 20-50% wody ale wtedy wszystko się kumuluje w takim bezobsługowym baniaku.

Ciekawe jak ML Clarifier poradziłby sobie u ciebie z tym filmem bakteryjnym?  może taka fotka a może widzę leciutką mgiełkę przez te 170cm :D?

 

 

Opublikowano

Henio. Sam przecież przewidziałeś prace turbo kasety na samej gąbce ? Przecież ta gąbka ma objętość prawie 3l. Ceramikę wywaliłem bo zbyt szybko malał poziom wody w kasecie i obawiałem się o grzałkę.

Co do mgiełki w akwarium to na moje oko nie występuje- to wina zdjęcia i czarnego tła z pcv na bocznej ścianie. Akwarium ma 200cm a nie 170 jak piszesz:) No 2 zmierzę i podam wyniki po tygodniu.

Matik- Ale ja się znam w końcu akwarystyką zajmuje się już prawie 30 lat:) Filtracja biologiczna jest-  chociażby na gąbce o piachu i dekoracji nie wspomnę

Opublikowano

Wiem, że jest w piachu i na gąbkach, nie musisz mnie uświadamiać. Gratuluję stażu, niemniej jednak coś musi być nie tak, skoro film powstaje. Moim zdaniem to właśnie przez niewystarczającą filtrację...

Opublikowano
3 godziny temu, MatiK napisał:

 

 Akwarium to jednak nie otwarty zbiornik wodny i jakie by dojrzałe nie było to jakąś filtrację biologiczną powinno mieć... 

Właśnie dlatego uświadamiałem

Opublikowano

Skrót myślowy, zapewne zresztą się domyślasz tylko czepiasz się słówek. Chodziło mi oczywiście o dodatkową filtrację biologiczną, ale skoro piszę z osobą o takim doświadczeniu, nie dodawałem jak żółtodziobowi.

Opublikowano

Dobra. Nie ma co Matik. Po tygodniu zrobię test No2 i wtedy się zobaczy- czy może tak zostać czy nie. Co do filmu bakteryjnego to przestawiłem trochę falownik i wyciąłem drugą szczelinę w kasecie. Flm już zdecydowanie zmalał. Falownik lepszy na pewno by się przydał ale na razie nie uwzględniony w budżecie domowym

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.