Drak
Użytkownik-
Postów
698 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Drak
-
Dokładnie, w Korei psiaki w garku nie są wcale rozwiązaniem kryzysowym. A co do rybów : widzialem w pewnym reportażu jak tubylec amazoński złapał sobie takie małe L XXX (coś tam 200 lub inna liczba, glonojadowo-zbrojnikowa) , całkiem ładne i zapewne drogie (pokazał na dłoni, było zbliżenie), nadział to na mały patyk i do ognicha. Wyszedł mu chips, ale mlaskał zadowolony. Ryba to ryba, liczy się sztuka,szczególnie w sytuacji gdy nie ma nic innego z białka.
-
Wejdż do jakiegoś porzadnego sklepu internetowego sprzedającego RO (lub przy okazji RO) i sprawdź wkłady. Znajdziesz tam prefiltry siatkowe lub harmonijkowe , które można czyścić. Ale moim zdaniem to jeszcze moze być za mało, jeszcze coś przed nim by się przydało, może właśnie gabka? A moze żwirowy ? A najlepiej jakiś wstępny osadnikowy , potem siatkowy i ...i na koncu ta filtracja zasadnicza, ktora stosowana jest jako głowna. Popularnośc tej filtracji bierze się stąd iż wychodzi ci woda kryształ(nie mowiac juz o filtrze biologicznym jaki sie tworzy), ale na wejściu masz syf,a i jeszcze masz eleganckie wkłady,elegancko połaczone, no lux panie dzieju że tylko zdjęcia robić. Ten syf w magiczny sposób nie znika, a używane wkłady (poza tym które wymeiniłem powyżej) są jednorazowe i nieprzystosowane do takiego syfu. Jak zaradzić tej sytuacji? Walimy super hiper pompe odrzutową z dopalaczem i już.Sika. Rozwiązanie jaskiniowe z pałą w ręku. Nie tędy droga. I jeszcze coś : potrzebne wydajności bywają różne, różne pojemności akwarów, ale wkłądy mają jeden wymiar, niemnmiej z tego co widzielm stosowane są entuzjastycznie wszedzie z klasyczną regułą "super hiper pompy".
-
1.Zasadnicza sprawa : glonów się nie pozbędziesz na stałe. 2.Zawsze możesz mechanicznie wyczyścić, wiedząc że i tak wrócą. 3.Nie miej złudzeń że jesteś w stanie zaplanować jaki glon będzie ci dominował w akwarium, no chyba że jesteś biologiem i dokładnie wiesz co robisz. Wniosek : wyjmij skałki i je mechanicznie czyść, mając nadzieje że warunki biologiczne w akwarium sprawią że będą zielone a nie rdzawe. To wszystko. Chcesz mieć wpływ? Ucz się.To wyższa szkoła jazdy na poziomie akademickim. Akwarium rządzi się skomplikowanymi prawami biologicznymi a nie chciejstwem jego posiadacza. Zamiast narzekać ciesz się z różnorodności,albowiem glony są swoistym buforem biologicznym, uznawanym za coś niepożądanego bo...nie wyglądają jak trzeba albo w ogóle nie mają wyglądać,czli nieistnieć.
-
A jakie ma to znaczenie dla głodnego czy ryba będzie w paski czy kropki? W Amazonii tez na patyk nadziewają to co w Europie kupuje się za ciężkie pieniądze. Ryba to ryba, ważne że jest jeśli nie ma nic innego. My hodujemy to co oni jedzą, co kraj to obyczaj
-
A czemu się tak dziwisz? Filtry które stosujesz to nie gąbka, filtracje masz na poziomie setek mikrometrów i jeszcze dochodzi spadek wydajności ze wzrostem zabrudzenia. Weź na usta chustkę do nosa czy jakiś inny materiał , spróbuje szybko oddychać , dasz rade i przez ile czasu ? Tu masz dokładnie ten sam efekt, chcesz wysokiej wydajności , woda jest pełna zanieczyszczeń,a filtry nie są przystosowane do takiej ich ilości , oraz do tak dużego przepływu. Tutaj cudów nie ma, filtr (lub filtry) wstępne osadnikowe się kłaniają. Wada akwariowa zawiera DUŻO części stałych i tak dokładnie należy ją traktować, zatem nie należy stosować filtracji "dokładnej" (na poziomie mikrometrów)bezpośrednio. Podstawowy błąd który widzę nagminnie. Żebyś zastosował nawet sinik odrzutowy to i tak nic ci to nie da , bo woda jaka trafia na filtr to woda ze szlamem. Żaden filtr sznurkowy ,czy jakikolwiek inny na poziomie setek mikrometrów ( i mniej ) NIE JEST przystosowany do takiego poziomu zanieczyszczeń. Ale można pójść na wydrę i być mądrzejszym, zastosować mocniejsza pompę, a co? Nic to nie da. Przemyśl sobie.
-
Trudno mowic o przymusie kiedy rozmawiamy o hobby, trzymam to co chce i majac swiadomosc co i gdzie. Mam tez swiadomosc ubogosci efektow moich staran, bo w domu nie stworze 100% odwzorowania,ale to nie oznacza ze mozna w zwiazku z tym i tym tłumacząc machnac na wszystko reka, i niech sobie plywa oraz oko cieszy. Wydaje mi sie ze nalezy tu rozpatrzyc cos zgola innego,a mianowicie czy swiadomie naginasz nature do wlasnego widzimisie? Co przewazy ? Gdzie mozna odpuscic? Zdecydowana wiekszosc (mysle ze na poziomie 95%) mieszaczy biotopow i rejonow swiata nie ma pojecia co robi,choc zwraca na tyle uwage aby warunki byly mozliwie jak najblizsze wszystkim roznym gatunkom(tych tez wcale nie jest zbyt wielu). Wszelkie zaglebianie sie w szczegóły raczej poczytywana jest za smiesznosc, tak samo jak obstawanie przy jak najwiekszym odwzorowaniu jakims zboczeniem. Zastosowanie do tego celu automatyki? Ekstrawagancja,ciekawa lecz z gruntu "nieuzyteczna",rowniez lekko smieszna. Jest jeden wyjatek ,ktory sprawia ze trzeba postepowac zgodnie z natura : akwarium morskie, te nie wybacza nonszalancji, ekosystem jest zbyt delikatny oraz nieslychanie bogaty. Niestety ta szkola jest niepowszechna poniewaz czesne jest wysokie, a efekty "wagarow" kosztowne. Do naszej dyskusji dolozyles jeszcze podpoziom wycinkow jeziora z ich indywidualna zmiennoscia, no to przy takiej ortodoksji bez dlugiej brody sie nie obejdzie Ale to mozliwe do realizacji np w stworzeniu zbiornika o pojemnosci dajmy na to 5 000 L. Kuszace, ale na to moze sobie pozwolic ktos kto ma domek , zreszta taki projekt widzialem zrealizowany (nie pamietam jaka byla pojemnosc,ale basenowa na pewno). Kwestia swiatla o ktorej wspominasz to brak konsekwencji i konformizm,ale...wiecej jest liberalow niz ortodoksow lewicowo-prawicowych. Niestety co sie sprawdza w polityce nie sprawdza sie w naturze,ktora jeszcze steruje czlowiek "na swoj obraz i podobienstwo" Ja mieszaniu stron swiata i roznych obcych gatunkow mowie stanowcze nie. Albo rybka albo pipka Mjunszajn A np. klopoty golden retriwerow ? Rasa nieslychanie popularna w USA. Inny: nadmierna ilosc siersci ,sprawiajaca ze na sniegu tworza sie na lapach grudy uniemozliwiajace chodzenie...ciekawe ze jakos wilcy nie narzekaja na ta przypadlosc,pewnie zaciskaja zeby, a raczej kly. Wiesz co to jest dobor naturalny, a co swiadomy ? Swiadomy dobor aby uwydatnic pewne cechy na potrzeby ludzkich doznan i specjalizacji? A za to sie placi, sek w tym ze to placa zwierzaki , ale...jakis specyfik, czy klasyczne "cos tam cos tam" i fajnie jest. Jesli chodzi o moja wiedze to ja z psami wyroslem i to z mysliwskimi,a te sa jeszcze bardziej uksztaltowane genetycznie przez czlowieka niz jakis tam zdechly trzesacy sie ratlerek (pozory potrafia zmylic). Psy mysliwskie maja nawet wdrukowane genetycznie okreslone zachowania, co juz jest absolutnym szczytem manipulacji, zreszta i poza psami mysliwskimi sa taki dedykowane do wojska i policji , przypadek? A zeby taka manipulacja mogla zadzialac TRZEBA operowac na osobnikach zblizonych genetycznie, czyli klasyczny chow wsobny ugruntowujacy i powielajacy okreslone cechy...SWIADOMY! Tada ! Masz watpliwosci? Polecam historie ras,znajdziesz na pewno. W akwarystyce tez ma to miejsce chocby klasyczny przyklad "welonkow" w roznych odmianach,np."teleskop" z kompletnie zdeformowanymi oczami. Ludziom sie podoba, ludzie kupuja, produkcja idzie i sa nawet wystawy,nagrody i prestiz mistrza hodowcy (tak samo jak przy psach). Proceder trwa. Teraz kwestia akawairum : Jezeli nie zalezy tobie na logice wynikajacej z doswiadczen natury (uklad zaleznosci w okreslonym ekosystemie) to "co ja poradze" ? Mozna to starac sie kopiowac, wszak to sa miliardy lat ewolucji, nasze widzimisie ma raptem pare milionow (widzimisie ryb jakies 600 o ile pamietam),a odnosnie "nowoczesnej" akwarystyki jakies 100 lat.Kto tu jest madrzejszy ? Logika to nie tylko liczby i matematyka, to rowniez w naszym przypadku biologia (w tym poznane procesy,chemia, zachowania, srodowisko,zaleznosci),a biologia nie polega na stosowaniu wlasnych fantazji wynikajacych z widzimisie. Widzimisie dziala sobie w najlepsze,a jedyna granica jest smierc ryby, to wszystko i tak jest to proste w podejsciu. Jest dokladnie to co sie nam podoba, reszta nie ma absolutnie zadnego znaczenia (powszechnie), czyli dokladnie to co napisalas : czy wydoli ? Podejscie binarne : wydoli /niewydoli co przeklada sie dokladnie na kwestie czy bedzie razem plywac i zyc. Jesli nie pomylisz drapieznika z ofiara i ekosystemu morskiego ze slodkowodnym to chulaj dusza, logiki w tym brak ,ale kogo to obchodzi ? Jeszcze odnosnie logiki w biologii : wiesz co to sa fraktale? O ile dobrze nazywam istnieje tez zlota proporcja ( 1,63 ?) i to odnajdziesz w zastosowaniach natury. Jest to logika czy nie jest, matematyka to czy czysta biologia ? Kto byl pierwszy natura czy mysl ludzka itd itp.Nie jest to tak binarne i oczywiste,ale matematyczne i biologiczne z pewnoscia jest. Co wiecej znajdziesz tez tam logike. Ergo : czy ja jestem w stanie (lub ktokolwiek) wypreswadowac punkt widzenia oparty na stwierdzeniu "a bo mi sie tak podoba" ? I to jest wlasciwa puenta.
-
czy mogę moczyć płatki spiruliny w roztworze metronizadolu ?
Drak odpowiedział(a) na netis7 temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Jest cos takiego jak stezenie substancji, oraz droga wchlaniania. Nadmiernym stezeniem mozna zabic lub powaznie uszkodzic pewne uklady. Mozna wylac dziecko razem z kapiela. -
Widzisz Nuroslawie tu bedziemy sie roznic radykalnie, dla Ciebie wystarczy dobrac powiedzmy zachowaniowo-zywieniowo przy popdobnych wymaganiach srodowiska i tyle wystarczy. Dla mnie dwa rozne srodowiska choc podobne nie sa i nie beda rowne,aby ta roznice jak piszesz minimalna pominac zupelnie. Ja reprezentuje przekonanie ze nie mozna mieszac ze soba ryb z roznych stron swiata,a co za tym idzie specyficznych srodowisk(w ktorym wystepuja rowniez specyficzne rosliny),a podobienstwa sa tylko podobienstwami,a nie otwarta furtka do dowolnej interpretacji. Przyklad : pustynia arizonska jest podobna do pustyn na innych kontynentach ,w zwiazku z powyzszym jeden powie ze mozna ze soba trzymac gatunki z obu stref, a ja twierdze ze nie mozna jezeli chce sie zachowac pewna logike i chocby minimalne odwzorowanie. A czy sie da? Pewnie ze sie da jak sie nawazaje niezjedza, tylko co to wowczas bedzie za "biotop"? A`la Arka Noego ? I ludzie trzymaja ryby w taki wlasnie sposob : jesli sie nawzajem niezjedza i nie padna w danej wodzie to ok. Ja uwazam to za blad, blad tuszowany zbiornikiem akwariowym,bo w naturze takie sztuczne wymieszania maja zawsze powazne konsekwencje i nastepuje wypieranie gatunkowe/zaglada (to wielokrotnie mialo miejsce z winy czlowieka z powodu introdukcji lub "przemytu"). Zatem tylko pozornie mozna bo sie da,ale tylko w akwarium (na smyczy i w kagancach pod kroplówkami),a natura jasno dowodzi ze sie jednak nie da mimo ze warunki "podobne". Jajko madrzejsze od kury Przyklad tej madrosci : czlowiek wytworzyl rasy np.psow kompletnie wypaczonych genetycznie, lacznie z chorobami z tego wynikajacymi (o ktorych wiadomio), dlaczego? Bo tak mu sie podobalo.I tyle. W naturze takich chorych pokrak nie spotkasz. W kawarystyce tez ma to miejsce z takim samym podejsciem i dokladnei z takimi samymi efektami. Lubimy ksztaltowac nature
-
Nuroslawie ty popelniasz blad jak wielu innych sadzac ze jesli cos jest podobne to musi byc rowne Gdyby tak bylo to...dwa rozne miejsca na Ziemi lezalyby w tym samym miejscu. Jak wiesz to niemozliwe. Biotop oznacza wielosc parametrow srodowiskowych , ktore ksztaltuja gatunek. Co wiecej inne parametry ksztaltuja metabolizm, ktory zdecydowanie bedzie rozny w skrajnie odmeinnych warunkach. A te warunki sa skrajnie odmienne., przesledz sobie zaminy parametrow chemicznych w jeziorach ryftowych. Co wiecej warunki tam panujace nie tylko sa zalezne od ciekow glebinowych zasilanych z goracego plaszcza ale i zmeinnie chemicznie, zalezne od tego co akurat woda wyplucze z plaszcza - jest to odnotowane i do sprawdzenia. Amazonia tez podlega wahaniom, ale w jednym jest stala : 2 pory roku + wszedobylka zielonosc. Jeszcze jeden przyklad nierownosci : czesto gatunek tworzy odmiany i na pewno niespontaniczne a w oparciu o ...pewne zmiany i roznice. To jest dowod naoczny i zaprzeczenie wszelkiej domniemanej rownosci biotopow. Ty mi mozesz mowic o rownosci a ja ci pokaze dowod biologiczny ze tak nie jest Co wiecej, gdyby tak nie bylo to niebyloby tylu gatunkow w ogole na Ziemi, gdyz roznicowanie opiera sie na...roznicach srodowiskowych ,ktore nastepnie w sprzezeniu zwrotnym programuja DNA wytwarzajac napierw odmiany, podtypy..itd..az w koncu gatunek inny genetycznie nie pierwowzor (brak mozliwosci krzyzowek) DOSTOSOWANY do miejsca. Ten proces dotyczy i nas, sprawiajac ze rasy negroidalne maja nieco inny metabolizm i choroby specyficzne niz pozostale rasy ludzkie,a wiec na poziomie biologicznym roznimy sie, co wcale nie dziwne biorac pod uwage przystosowanie sie do okreslonych warunkow a nie warunkow globalnych, naturalny proces. Nie ma na Ziemi dwoch rownych sobie punktow srodowiskowych,nawet Tanganika rozni sie od Malawi choc lezy w tym samym pasie ryftowym, niby rowne a jednak rozne, o czym mozna sie przekonac porownujac tabele chemiczne dostepne w internecie (a nawet zestawione ze soba pokazujace roznice). Darwin zauwazyl ta prawidlowosc w roznicowaniu i opracowal pewna teorie, dzieki ktorej stal sie slawny.
-
Jasne ze zbieznosc (ale nie rownosc, poniewaz czynnik roslinny(garbniki) jest tam bardzo wazny) znajdziesz jesli poszukasz,ale jaki bedzie to % ciekow i charakterystyki obszaru? I czy aby staly w czasie? Watpie. Malawi/Tanganika vs Amazonia to dwa rozne srodowiska na skali biotopow, z dwoch roznych stron tej skali akwarystycznej. Roznica jest tak znaczna ze nie mam mowy o laczeniu dwoch roznych biotopow z roznych stron swiata na zasadzie ze w obydwu wymagania ryb oscyuja BLISKO PH 7 ,a srodowiska pod wieloma wzgledami sa rowneiz podobne, stad istnieje mozliwosc laczenia biotopow wlasnie ze wzgledu na porownywalnosc srodowisk. Niemniej do akwarium wszystko da sie nawrzucac, ja widzialem raz zaby plywajace z rybami, bo fajnie i dlaczego nie? Wszak woda jest tak samo mokra wszedzie. Dlaczego tak napieram? Otoz stalosc specyficznych warunkow powoduje dostosowanie gatunkowe do nich na drodze ewolucji, co przeklada sie na pewna (lub doslowna) endemicznosc. Idac dalej mamy ryby morskie i slodkowodne, oraz posrednie(tylko czasowo),ale w zadnym wypadku nie istnieje pelna stala uniwersalnosc, bo to niemozliwe.
-
A widzisz jakas tu roznice?
-
Ja lubie konine, czy to sie liczy do tych zachwytow? A psiny zdeformowanej genetycznie nie lubie.
-
...szczegolnie w stwierdzneniu ze nie ma oczu. Ma oczy i pochodzi z Amazonii...ups? Szczegolny ups biorac pod uwage zderzenie wymaganych parametrow srodowiskowych. No, ale sie nieposkazy wszak ryby glosu nie maja. Do takiego zestawienia biotopow brakuje tylko małpy z bananem i gumowej kaczuszki.
-
A gdyby tak zastosowac berlinska u nas, co mogloby byc odpowiednikiem roslinnym slodkowodnym? (rosliny wyzsze, i bez hydroponiki).
-
Nie sadze abysmy zapedzali sie, a raczej pokazujemy pewne dosc istotne kwestie. Oczywiscie ze wszystkim mozna polemizowac oprocz jednego : trzeba miec spora ilosc "rybek miesnych", obojetnie przy tym czy bedzie to tylko dodatek czy 100% karma, roznica polega tylko na tym ze duza ilosc mnozysz x ilosc odbiorcow. Idac dalej i zgodnie z logika, to duza ilosc nawet malych ryb produkuje mase mulu, dokladnie jak w chlewni (nie istnieje mozliwosc rozproszenia po terenie). Abstrachujac juz od naszych rozwazan, to tym najlepiej karmic co ma najwiekszy przyrost i nie wymaga spelnienia jakichs specjalnych wymagan tarlowych i pokarmowych -w tym wzgledzie nic chyba nie przeskoczy zyworodnych. Rozwazanie na temat czy karmic zywym(mrozonym) czy nie, nie podlega dyskusji gdyż w tym wypadku dostaje sie 100% karme naturalna,bez zadnych zamiennikow,a co oznacza dostarczenie wszystkich skladnikow z aminokwasami lacznie - takiego pokarmu nie jest w stanei zastapic absolutnie zadna sztuczna karma naladowana Bog wie jakimi wynalzkami. Czy ktos z kolegow ma doswiadczenia z innymi gatunkami ryb niezyworodnych pod katem naszej dyskusji ?
-
Ryby wychowane w akwarium zjedza "wszystko co wpadnie". Te przeniesione bezposrednio ze srodowiska naturalnego juz nie, beda klopoty. Ten problem bedziemy mieli przy F0,ale jak kogos stac na taka klase to i stac na te pare rybek co pare dni. Tak wiec kwestia czy prowadzic "chlewnie" jest bez jednoznacznej odpowiedzi , dla sredniego Kowalskiego nie bedzie to oplacalne. W kazdym razie mozna i to wychodzi ,ale trzeba to sobie gruntownie przemyslec,chyba kwestia karmy jest tu decydujaca (dodatkowe akwarium z osprzetem nie jest az takim problemem). Jesli ktos ma dostep do hurtowego zakupu popularnych ryb i/lub karmy to mozna sie zastanawiac, lub tez uskutecznic hurtowa produkcje takiej karmy i do zamrazalnika (tak czy siak przy domowym sposobie samowystarczalnym czeka nas uruchomienie calej linii produkcyjnej). A odnosnie wytworzenia pewnego naturalizmu w karmieniu, jest tu pewne ryzyko...to jednak akwarium z ograniczona powierzchnia, jak drapieznik sie rozpedzi to kto wie gdzie sie zatrzyma (lub co go zatrzyma)...a zywa swinka tak do konca glupia nie jest. Nie wiem ile kosztuja mrozone rybki u mnie w sklepie i ile tego jest w opakowaniu, ktos wie co jest i ile to kosztuje zeby jakos sie pozastanawiac?
-
Ale ma kilka dosc istotnych wad : zeby bylo zywe musi zyc,zeby zyc musi gdzies byc,oddychac i jesc. Na mrozonym nic praktycznie nie tracisz (a nawet zyskujesz bo jest zdecydowanie lzej strawne), no moze poza horrorem z udzialem zwierzat czyli pewna forma rozrywki. Na predce policzmy : ryba wsysa 2 gupiki (podrosniete) co 3 dni , co daje nam ilosc 20 sztuk na miesiac. To na jedna rybe oczywiscie, teraz mnozymy 2 x liczba dni potrzebna od zaplodnienia do podrosieca gupika do momentu skarmienia,dzielone przez 3. Oprocz tego trzeba miec jeszcze pewna baze rozrodowa, powiedzmy 10 par. Powiedzmy ze wstrzelimy sie w 100 sztuk juz podrosnietych(czyli liczba startowa), nie liczac podrostkow i narybku, to na jedna obslugiwana rybe. Zalozmy dalej ze w 100l akwarium zmiescimy jakies 300 sztuk (wszak nie bedziemy miec kilku; wiem uskrajniam ), na kilka ryb, a jeszcze dojdzie suchy i krewetki i cos tam (urozmaicenie i zluzowanie hodowli swinek). Takie akwarium trzeba obslugiwac dosc aktywnie (porzadna filtracja) +...karma,a raczej sporo karmy. Tu dochodzmy do pewnej prawdy biologicznej: aby utrzymac 1 drapieznika populacja swinek rzeznych musi byc spora aby zachowac ciaglosc. Stad tak duze terytora na tak niewielu drapiezcow, inaczej system sie zawali w krotkim czasie. Teraz "szekspirowskie" pytanie : stawiac chlewnie czy nie stawiac ?
-
To da sie w przyblizeniu policzyc. Jesli dodatkowo przyjemiemy ze drapieznik w naturalnych warunkach napełnia brzuch raz na 3 dni (w optymalnych warunkach). Tak czy inaczej wyjdzie spora liczba "świnek rzeznych" aby byc samowystarczalnym i trzeba zrobic ilosc z wyprzedzeniem. Mozna dolozyc jeszcze do tego krewetki. Tylko...czy dzis taka zabawa jest jeszcze oplacalna ? Pomijajac juz koniecznosc dodatkowych zbiornikow i ich utrzyamnie. Ja stosowałem taka forme zywienia,ale potwierdze Nuroslawa : pozornie tylko wydaje sie ze starczy,ze sie mnozy na poege. Pozornie. Zdaje sie ze podsumowujac zdecydowanei lepiej zakupic hurtowo wieksza ilosc drobnicy i zamrozic, do tego krewetki (zwyczajne w handlu ale neiprzetworzone).
-
-dolewanie wody i spust wody mozna zrealizowac 1 wezem -za pompa lepiej wstawic zamiast "T" , "Y". bedzie dzialac tylko ze strasznie to pajakowate, a jak masz malo miejsca to utrudnienie.
-
Danielu a tylko w Malawi sa ryby ? Co to jakies podzialy obozowe tu Malawi tam Tanganika a za rogiem SA? Rozmowy o innych zbiornikach i rybach w kontekscie Malawi sa niepolityczne? Pytania oczywiscie retoryczne ,ale zastanawiajace.
-
A czy ja napisalem malawijskie?
-
Instalacja filtrująca do 300L - prosba o opinie
Drak odpowiedział(a) na luka_glo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Te wkłady filtracyjne powszechnie stosowane nie nadają się do bezpośredniej filtracji wody akwariowej. Tam musi być zastosowana filtracja wstępna oddzielająca większe cześci stałe (których jest bardzo dużo,a ich ilosc nie zmniejsza się w procesie filtracji akwarium),obojętnie czy w postaci waty/watoliny czy gąbki czy jakieś innej zgrubnej filtracji (choćby żwir),która można przepłukać czy wyrzucić i podmienić. -
Stare akwarium (ale nie zaniedbane) pachnie lekko "ziemiście", tak samo filtr prze który przepływa woda. Możesz sobie wyobrażić ten zapach (czyli znasz go?) ? To jest pewien punkt odniesienia,ale bywają tacy dla których taki zapach "śmierdzi". Pojęcie "śmierdzi" w odniesieniu do akwarium praktycznie oznacza dwa rozwiązania zapachowe: śiarkowodór(+metan) lub aktywnie rozkładająca się materia. Wiesz jaki zapach ma rozkładająca się materia organiczna? (to jest pewien konglomerat substancji zapachowych). Zatem czy pewny jesteś że naprawde twoje akwarium śmierdzi ? Woda w akwariach ma zapach,zapach ma woda kranowa,z jeziora,morska,ze strumienia...jedyna woda która nie pachnie to destylowana. Gdyby postawiono ci dwie fiolki z woda akwariowa z SA i dajmy na to Tanganiki, gwarantuje ci że jeśli byś nie rozpoznał to na pewno zauważyłbyś różnicę i na pewno nie smrodliwą.
-
Zdaje sie ze nie ma na to odpowiedzi (posrednio kto jakie lubi), tak czy siak zalezny jestes od mozliwosci postawienia i dopasowania akwarium do pomieszczenia ( w ktorym stoi to i w taki sposob jak tobie odpowiada). Wiec dopasuj wymiarami i juz, przecierz nie przesuniesz sciany. Mnie sie podobaja własnie dlugie, ale sa gatunki ryb ktore wymagaja jak najwiekszej powierzchni dna i wysokosc lustra wody nei ma przy tym znaczenia, moze wyjdz od potrzeb gatunkow ktore trzymasz ?
-
Skoro tak mówisz...choć to dziwne. Holandia,zamówienie i korespondencja via internet, o ile pamięć mnie nie myli za dostawę zapłaciłem 30eu i dosłownie do drzwi.
