Drak
Użytkownik-
Postów
698 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Drak
-
A jakich producentów? I jak to wyglada po tym twoim płukaniu goraca RO?
-
Wprawdzie ciekawiła mnie własnie ocena naukowa,ale może masz jakieś linki do oceny akwarystów? Przyznam że ciekawi mnie to co napisałeś o fosforanach,zaskoczyło mnie to (wieksza ilość).
-
Poczytaj sobie o ozonie. Na pewneo jest skutecznejszy (wolny tlen) niż UV w naszych zastosowaniach ,niemniej jest tu spore ALE.
-
Czytać uwaznie. Nie to samo a przypomina, to jednak różnica. Owszem poczytałem o tych polimerach i jakoś zastanawia mnie użycie w ogóle słowa polimer co do węgla, ale szpecjalistą nie jestem zatem mogę się zastanawiać nad słowem. Takie użycie słowa jak dla mnie wskazuje użycie nie stricte węgla a innej substancji go zawierającej, łatwo uwalniany w jakichś warunkach etc itd. Co do wegla drzewnego to mozesz mi Danielu wskazac opracowanie wskazujce na dużą zawartosc fosforanów? Znależć nie mogę,a być może tego nie wziąłem pod uwagę.
-
A możesz wyjaśnić w jaki to sposób ? O ile rozumiem mamy tu do czynienia z bakteriami, co tam się jeszcze niby mnoży dodatkowego i tak wydajnie aby karmić te zwierzęta? Ja szczerze watpie w to uzasadneinie i uwazam je za wyrost w postaci domniemanej i reklamy (znowu "podobno"). Poza tym wydaje mi się że równie skuteczny w tym zastosowaniu byłby klasyczny węgiel drzewny, może uformowany pod względem przepływu. (granulat? być może). Ogólnie pryzpomina mi to kolejne parcie na nowinkę, to samo jakie miało mijsce np. przy jonizatorach...lampach UV... churrmem wszyscy i do wszystkiego..bo fajne świetne i w ogóle. Widziałem to w zastosowaniu i jako zywo przypomina mi to filtr flui.
-
Lexo Ale wiesz chyba z czego takie perfumy się składają. Wiesz zapewne i o tym że ludziska wódki do akwarium dodają. Do tego dochodzi stężenia...etc etc itd itd....ktoś to do użytku dopuścił itd itp. Przemyśl.
-
No to już zaczyna być przesada takie podejście A co z chodzeniem i tupaniem? Wszak sie płosza to może..miękkie kapcie,albo na paluszkach ? A nagłe przejście obok akwarium....a nagłe zapalenie światła....wrzodów żółądka można dostać.
-
Filas Oczywiście że na przestrzeni czasu wszystkie gatunki spotykają sie,choćby z prostego rozprzestrzeniania jakiegoś gatunku, oraz jego przystosowywania się do miejsca (odmiany). Zbiorniki z tego obszaru mają ca. 20 mln lat. Przemo Zdecydowana większosc akwarystów głownie interesuje się rybami, reszta co się z nimi wiąże w kwestii pochodzenia jest albo drugorzędna albo wrecz marginalna - i tu wchodzi nasze postrzeganie estetyczne. Nawet w ZOO i w jego historii relatywnie od niedawana uznano za ważne tło w jakim występuje dany gatunek, czyli to on stał się najważniejszy a nie możliwośc jego posiadania i sprzedawania wizualnego żywych okazów. Co więcej bardzo często następuje reintrodukcja gatunków z hodowli na tereny z których znikneły. Oznacza to że hodowle przestają li tylko mieć charakter czysto hobbystyczny i rozrywkowy. Nie jest to żaden przymus, albo kogoś to interesuje albo nie, posiadacz psa nie musi znac ani pochodzenia rasy ani gatunku etc itd żeby się nim cieszyć. Pozyskiwanie wiedzy zależy wyłącznie od nas.
-
To co się stało nie ma precedensu nawet na świecie. Zachwiana jest i jednośc i stabilność państwa. To nie jest jakas tam sobie katastrofa, czy smierc kogoś kto de facto nie ma wpływu na kształt naszego państwa. Ale faktem również jest to że jeśli kondolenicje to do adresatów , więc na pewno nie tu. I coś mi się zdaje że trzeba ten wątek zamknąc, bo co tu pisac i z czym dyskutowac?
-
Polimery..odpieniacze...nowinki...zeolity...chorujące ryby...a nie lepiej pieska mieć ?
-
Ja bym to raczej podsumował tak : jak sobie uważasz, jak ci odpowiada. A że często ma sie to nijak do natury... Pomijając to co wymieniłes to ja dorzuce kwestie tła,skałek i kamieni, gdyby odwzorowac to co w naturze to raczej wzroku by nie przyciągało, ba! nawet można by było byc posadzonym o zapuszczenie i niedbałośc Ale jak się wsadzi tło o pieknej fakturze (nei mającej absolutnie nic wspolnego z naturą) i efektownie podwietli nastrojowo....noooo....to achy i ochy potrafią sie sypać gęsto (mało to razy ta było ogólnie na scenie akwarystycznej?) Można wprowadzić rezim, ale większosc zbiorników trzebaby dać "poza konkursem ze względu na tło"
-
Na pewno powinienieś mieć drugie akwarium (zbiornik,więc niekoniecznie typowe akwarium) uruchamiane w razie choroby lub też jakichś nieprzewidywalnych zdarzeń. Powinieneś odseparowac chore ryby, choćby dlatego że mogą być atakowane-przeganiane. W naturze nie ma "zmiłuj się". A w tym osobnym zbiorniku w razie choroby to przynajmniej optymalna temp. + dobre napowietrzanie + dobra filtracja. Oraz poszukanie w internecie na forach (o ile nie masz stosownej literatury chorobowej ryb,a jest taka). Jeszcze drobna uwaga odnośnie zbiornika: może być plastik , fajna sprawa bo nie zbijesz, masz różne kształty , pojemności,a po użyciu możesz wykorzystac do zgoła czegoś innego. jednakże z jednym waznym zastrzeżeniem : plastik bezwzględnie musi mieć symbol dopuszczenia do kontaktu z żywnościa (zdecydowana większość ma) (symbol łyżki i widelca z reguły na spodzie, wytłoczony w trakcie produkcji). Takie pytanie do "starych" : w latach około 80-tych była wydana polska książka odnośnie chorób ryb, naprawde rewelacyjna. Czy ktoś z kolegów ma tą książkę?
-
Względem węgla : 1/3 mitów, 1/3 strachu, 1/3 wiedzy. Co jest o tyle dziwne że wegiel jest stosowany no...już parę dziesiątków lat, no ale życie życiem. Powtórze to co już bez przesady było przez te lata powtarzane w dzisiątkach tysięcy razy : wegiel aktywowany (ale ten nieaktywowany równiez ,choc w mniejszym stospniu) jest absorbentem fizycznym (nie chemicznym, inna zasada działania). Bardzo skutecznym na większośc nieprzyjemnych rzeczy (w tym metale ciężkie i chlor) , stosowne tabele skuteczności można z powodzeneim znaleźć. Niestety jest tak dobry że wciąga i te dobre rzeczy, czyli trzeba stosowac ten substrat z rozsądkiem. Zapełniony (czy tez powiedzmy przereagowany) staje się dobrym złożem biologicznym,ALE...istnieją (całkiem słuszne) przypuszczenia że nie należy go jednak zostawiac w akwarium po zużyciu jako złoże, gdyż bo nagromadzeniu sporej ilości "syfu" moze stac się tykającą bombą (np. zmana warunków fizyko-chemicznych wody). Jako złoże bakteryjne raczej nie powinno się stosowac aktywowanego,a zwyczajny drzewny. Termin "przydatności do spożycia" wegla aktywowanego z grubsza określa się na maksimum 14 dni, czesto jest zalecany po kuracji chemicznej (leki) w akwariach. Jako złoże biologiczne klasyczny węgiel zdecydowanie przewyższa jakikolwiek inny materiał i raczej ceramiki nie uformuje się w taki sam sposób. I na koniec : raczej nie istnieje sposób na reaktywcje tego absorbentu,zatem jest jednorazowy.
-
Poszukaj, były dyskusje, pytania, zdjęcia.
-
Przemo ależ ja się już w takie odwzorowanie bawiałem , nawet teraz działa sterownik. Komputer został do tego uzyty (pełnowymiarowy PC) oraz własne oprogramowanie z interfejsami, w tym elektrozawory, pompy z RO włącznie. Wszystko zrobisz pod względem technicznym i technicznym odwzorowaniem warunków (łącznie z kopią zmian rejestrowanych z natury,a dostepnych jako dane),ale jednego nie zasymulujesz absolutnie nigdy : biologii. Życie biologiczne w naszych akwariach jest niesłychanie ubogie i niestabilne, i bedzie takie bo niby skąd ma sie tam pojawić jakakolwiek większa różnorodnośc niż bakteryjna? Mało tego życie ryb jest też niesłychanie ubogie, choroby i pasożyty to nieodłącznie armagedon,załamywanie rąk i wołanie o ratunek skutkujący wlewaniem chemii. A chorują tak dramatycznie tylko i wyłącznie dlatego że nie ma patogenów,a jesli już się pojawi to wykańcza wszystko co nieodporne,a nieodporne gdyż nie było możliwości i czasu aby dostosowac się do patogenu...i kółko się zamyka. Tak więc różnorodnośc biologiczna ma wpływ absolutnie na cały ekosystem w każdym jego aspekcie. A najśmeiszniejsze jest to że jakby zapytac na lekcji biologii to zdecydowana większosc wie,ale w praktyce...nie stosuje Choć tu już coś drgnęło : mamy zestawy bakterii z pożywką.
-
Przemo strasznie upraszczasz (neimal przez cały czas ) i na tych uproszczeniach budujesz swoje wnioski : przykład z drzewem i bakteriami . Piszesz tak : "...Przecież my w naszych zbiornikach malawii mamy wszystko co jest w jeziorze..." a cóż my takiego mamy z tego zbiornika oprócz ryb i to ryb głownie urodzonych w hodowli ? One nawet nie jedza tego co w naturze (może za wyjątkiem rybożerców),a wszak na przestrzeni swojej ewolucji dostosowały się do okreslonego pokarmu. Ale...to akurat z musu upraszamy i dostaja pokarm zbliżony. Natomiast jeśli chodzi o całą reszte to...jej nie ma , ba ! nawet temperaturkę mają stała żeby komfortu nie utraciły,a pokarm zawsze dobry i o stałej porze. Jak w sanatorium panie Nurosław z osadem czynnym to my możemy mieć wprawdzie do czynienia ale jako efekt poboczny, jednak budujemy możliwosci osadnicze dla bakterii na ceramikach, gąbkach ,żwirach czy czym tam jeszcze a co gwarantuje powierzchnie osadniczą. Nawet taki żwir i piasek docenainy jako artystyczne dopełneinie tez jest filtrem. Odnośnie tego wycinka ekosystemu i nasladownictwa morskich...chce to faktycznie zrobić. Bo coś mi się zdaje że po implementacji bioróżnorodności (nawet obcej ale ryby też de facto nie sa F0) problem osadów w akwarium i kłopotu znimi może zniknąć cąłkowicie, czyli będą całkowicie biodegradalne. Czyli nastąpi naturalne zamknięcie cyklu.
-
Przemo Gdyby powierzchnia nie miała znaczenia to by w oczyszczalniach ściaków nie stosowano np.filtrów fluidyzacyjnych...taki przykład rzeczywisty odnośnie niewazności powierzchni dla bakterii. Zinnej beczki : To zawsze, wszedzie i u każdego będzie własny błąd, tu nei istnieje wyróżnienie na błąd natury i nasz własny. My nie tworzymy wycinaka naturalnego podłączonego do własciwego biotopu , tyle że ogrodzonego z doborem gatunków, w każdym przypadku tworzymy sztucznie wycinek natury i to niesłychanie biedny wycinek. Zeby zbliżyć się faktycznie do tego ekosystemu to trzebaby by postapić tak jak robią morszczyzny, to znaczy przenieśc fizyczne z własciwego środowiska do akwarium wycinek w ich przypadku najczęściej kawałek żywej rafy. W naszym przypadku to częśc gruntu dna oraz porośnięte kamienie. Ja zastanawiałem się i zastanawiam nadal czy niebyłoby własciwe właśnie na wzór morszczyzny i doświadczeń przeszczepić folre i faune powiedzmy z jeziora - wycinek gruntu oraz porośnięte kamienie. Oczywiście biore pod uwage patogeny i mozliwosci...ale jednak. Wątpie czy moje założenie podstawowe jest błędne,a mianowicie takie że na proces oczyszczania główny wpływ ma różnorodnośc środowiska,a nie akurat przewaga jakiegoś gatunku czy gatunków.
-
Jak to nie napisał? Ilez to razy na forach była poruszana kwestia skoku i "co zrobić" ( że nie wspomne o metodach stosowania chemii absorpcyjnej albo doraźnie albo pro forma) Koniec wydolności : budując układ klasyczy kubłowy masz okresloną wydolnośc, może się zdarzyć taka produkcja z którą system nie da sobie już rady, dla przykładu zwiekszenie obsady czy zmiana karmy na powiedzmy mrożonki w dużej ilosci. Odnośnie usuwania zanieczyszczeń : a ile razy w roku robisz gruntowne odmulanie i akwarium i filtra? I z jakich powodów?
-
A takie pytanie: czy tylko ryby sa producentami amoniaku? Wszak odchody które nie są bezwzględnie usuwane z akwarium a pozostają w obiegu ulegają rozkładowi. Więc mamy dwa źródła , które będzie większe zakładając nagromadzenie się szlamu w filtrze i akwarium? Czy skok parametrów nie jest sygnałem oznaczającym koniecznośc gruntownego czyszczenia z powodu końca wydolności "systemu" ?
-
Przemo czytaj uwaznie co pisze, ja nie twierdze, ja przytaczam pewne "mniemanie". Co oznacza w praktyce poziom zaawansowania/wiedzy. Taki przykład : ilu z tych którzy decydują się na zakup i stosowanie ceramiki robi to zupełnie świadomie znając cechy materiału i jego wymogi? A ilu robi to na zasadzie efektu domina "podobno i inny mówią że,a producent pisze co pisze ze" ? Czyli upraszczając moda stosowalności w połączeniu z głuchym telefonem + reklama. Jak strzele tak z głupia frant że 80% stosuje taką metodę wyboru to mocno przestrzele (a może nawet niedostrzele)? Nie sądze. A odnośnie przytaczanych twoich wartości liczbowych : żadne akwarium nie podlega standaryzacji. U ciebie jest tyle ile sobie pomierzyłeś i wiesz. Jedno co jest pewne to schemat konkretnych reakcji.
-
Makok ja powiem nawet tak : gdyby te "kulki" zrobić z cegły to zdecydowanie by przewyższyły w "zadaniach" ten nieszczęsny keramzyt,a idąc dalej w gradacji to zrobić z pumeksu. Jak widac podstawa w użyteczności to przesiąkalność (czyli ruch wody wewnątrz),ale nie taka jakaś tam że po czasie jak wygotujesz czy kamieniem przyciśniesz to z bólem nasiąknie,a skoro nasiąknie to mamy "złoże",a G prawda I jeszcze jedna istotna kwestia : od ilu już lat keramzyt jest stosowany? ktoś to zliczy? Gdyby był tak doskonały jak się zakłada i chwali teoretycznie (a jak wiadomo jest tani i na worki mozna kupować) to ....to ta dyskusja bylaby bezprzedmiotowa, gdyz powszechnie byłoby wiadomo że jest super i w ogóle, prawda? Przemo Bakterie potrzebują warunków, pokarmu i paliwa. Mniemanie jest takie : jak sie zrobi wieksze złoże (przestrzeń) to będzie większa wydajnośc i kropka. Ja proponuje pomierzyć zawartośc tlenu w środku nocy, kiedy mamy tylko i wyłącznie konsumentów. Tylko to najlepiej zrobić w tych klasycznych akwariach ,w naszym przypadku możemy niezauważyc skoku, chyba że zlikwidujemy bombelkowanie + ruch wody powierzchniowej, czyli tafelka. Jeszcze taka myśl : w sumpach woda która dostaje się do niego z akwarium i przelatuje sobie przez naprawde spore złoże ma odpowiednią ilość tlenu? I jeszcze odnośnie pomiarów : mimo że są dostępne to poza PH i przewodnością cała reszta jest zgrubna lub nawet mocna zgrubna,a jelsi nie to piekielnie droga (jesli ktoś chce dokładnie). W związku z powyższym prawdopodobnie jeszcze długo pozostaną tylko dywagacje, chyba że ktoś ma dostęp do laboratorium.
-
Słuchajcie moi mili ,niech was naprawdę nie zwodzi fakt że jednak keramzyt absorbuje ta wodę po czasie. Że coś się tam do niego jednak dostaje. Wszak nam nie zalezy wcale na tym aby go namoczyć,ALE użyć do filtracji. W związku z powyższym jaka jest powiedzmy wydajnosć dostawania się do wnętrza wody w celu oczyszczenia a jaka jest na powierzchni tych kulek? Ergo : w jakis sposób budowane są ceramiki filtracyjne do akwariów , oraz jaką fakturę mają gabki akwarystyczne nawet te najgęściejsze że o innych nie wspomnę? Skutecznośc filtracji to równiez skutecznośc w PRZEPŁYWIE wody,a w akwarium na kropelkowym to nam owszm zależy ale w "deni". Kolejny przykład ; stosownay piasek równeiż w brew pozorom jest złożem filtracyjnym gdyż (teraz będe strzelał bo nie pamiętam dokładnie) do 1cm występuje tlenowa, poniżej do 3cm beztlenowa, reszta poniżej tej wartości może wytwarzać siarkowodór. Biorąc nawet to powyżej pod uwagę to keramzyt nie ma (jeśli nawet ma znikomą) takiej przepuszczalności jak zwykły piasek,nawet drobny. Gdyby było inaczej to niebyłoby aż takich kłopotów z jego zatapianiem bo cholerstwo pływa,a dlaczego pływa to wystarczy go rozłupać - kolega pokazał fotografie,ale warto zrobić zbliżenie na tą strukturę wewnętrzną. Co do natleniania, otóż w akwarium mamy 3 konsumentów : -największy i niedoceniany w swoich możliwościch absorpcji tlenu : bakterie - w gigantycznej ilości na gigantycznym złożu -drugi co do zużycia to rośliny , przy czym są jednocześnie producentem (niezaleznie czy wyższe czy niższe) -inne organizmy -i na samym końcu...ryby, tymczasem to ryby potocznie się uważa za głownego konsumenta i o dostarczenie im tlenu się dba, bo reszta chodzi na...bo ja wiem, wodorze?
-
Danielu, czy mam nakręcić tobie film udowadniający że deską można kamień podważyć żeby go dajmy na to z gleby wypchnąć i kulnąć? Wiesz to , bo czasami cos jest oczywiste i nie wymaga dowodu. Mało tego ty sam mogłeś nigdy takiego kamlota przy użyciu onej deski nie ekspediowac z ziemi aby wierzyć że to możliwe, prawda? Niemniej skoro moje twarde przekonanie oraz tezy są cokolwiek wątpliwe to przeczytaj co pisze Nurosław. Naprawdę patrząc na dzień dzisiejszy i wstecz to jeszce nikt nie wymyślił nic lepszego niż : żwir, piasek, wata perlonowa oraz gąbka. Tylko ludziom się wydaje że takie tam prehistorie są cokolwiek śmieszne i nie mają porównania z fajną nowoczesną ceramiką, bo gdby było inaczej to głupio jakoś tak,nie? A jużw ogóle zastanawiające byłoby gdyby okazało się coś zgoła odwrotngo...znaczy regres czy nabijanie w butelkę? Jedyną prawdziwą rewolucją w akwarystyce to było wynalezienie kleju oraz pomp + mozliwośi mierzenia parametrów. Owszem moim zdaniem pomimo tego że ceramika ma ważne właściwości to jednocześnie generują one podstwową wadę do takich zastosowań jakie sie klasycznie widzi, czyli wsypanie du kubła i już. Co skutkuje tym że bądź co bądź drogi substrat trzeba wymieniać co jakiś czas poieważ jest..jednorazowy. Gąbka śmierdząca choc ma mneijszą powierzchnie to ma ja na stałę taką samą i zawsze ją można płukać. To samo : żwir i piasek,a wata jest tak tania że ... Jest tu jeszcze jeden aspekt nad którym specjalnie ludziska nie rozmyślają, rozważmy sobie taki przykład : Mamy jakś obsadę o określonej produkcji, mamy kubeł w nim gąbka,warunki po pewnym czasie ustalają się, jest dobrze. Zmieniamy obsade na bardziej brudzącą i z myślą o tym fundujemy sobie zachwalaną ceramikę co ma powierzchnie ooooo albo jeszcze większa niż gąbka. W efekcie wzrost filtracji będzie niewielki w stosunku do poprzedniego, nie będzie oooo taki albo jeszcze lepszy,a to dlatego że...nie dostarczyliśy ooooo tyle więcej TLENU bakteriom, skutkiem czego mają dokłądnie taką wydajnośc na złożu ile mają tlenu,a mają go tyle samo bo układ się nie zmienił,wzrosło tylko powierzchnowo złoże,ale nie bilogicznie.
-
Ja już przez złomowisko i rozwizania pośrednie przechodziłem i jedno co mogę powiedziec to : szkoda czasu i nerwów. W tej chwili ten zestawik ciągnie mi na atomie 50w na impulsowym,ale czekam jeszcze na lepsza tehnologie,a warto bo dzis produkuja i mysla w kierunku malenstw i małożerności przy zachowaniu jako takiej prędkośći (a w tympunkcie via pada porównując) Kiedys to takie rozwiazania byly tylko dla przemyslu...i cena dla przemyslu. A jeszcze co do staroci : niech ci na płycie padnie stary kondensator...i żegnaj Genia.
-
Tak czy siak sprawa rozbija się o powierzchnie czynną, która ma być omywana przez wodę,wystrczy taki keramzyt rozbić i popatrzeć jak wygląda wewnątrz. Ja się spotkałem różnymi zastosowaniami tego materiału w akwarystyce,ale jakoś peanów dobroci nikt nie napaisał jeszcze,na pewno lepsze to niż żwir w pewnych zastsowaniach,nie spotkałem się z jakimiś innymi rewelacjami. Do hydroponiki pasuje idealnie i to w zasadzie wszystko z tych dobroci moim zdaniem vs inne rozwązania. Może do zraszanego? Być może taniej wyjdzie nasypać tego niż gabka,ale gabka i tak lepsza...ot taki materiał z którym nie bardzo wiadomo co zrobić. I tak jak piszesz: ani to bezwzględnie dobre ani bezwzględni złe,zależy do czego,taka tam ciekawostka bardziej.
