Skocz do zawartości

milc

Użytkownik
  • Postów

    473
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez milc

  1. Tak. Plusy, zwłaszcza przy non-mbunie są poważne. Jeżeli komuś zależy głównie na wyglądzie i różnorodności. - nie ma samic, które szczególnie w non-mbunie nie są nawet w połowie tak atrakcyjne jak samce - jest mniej agresji, nie ma ganiania samic, nie ma bronienia tarlisk, więc zapewne jest znacznie mniej pobić i zgonów - nie ma narybku, więc nie ma problemu z odławianiem, ani z niekontrolowanym przerybieniem Minusy też są oczywiste. Nie ma tarła i rozmnażania, które same w sobie są fascynujące (podobnie jak u ludzi :-). Podobno również nie ma możliwości, żeby samotny samiec wybarwił się choćby podobnie do takiego z haremem, chociaż co do tego nie jestem pewny, była kiedyś taka dyskusja, ale wyniki nie były przekonujące.
  2. Masz rację, kaszub, ale zapewne tylko dla zbiorników dekoracyjnych, a nie biotopowych. Czyli po pierwsze znacznie przerybionych, po drugie niekoniecznie z dobrym doborem gatunków i haremów. Z naszych ryb chyba raczej niewiele do tego stopnia przebywa w toni. Albo w skałach, jak mbuniaki, albo nad piachem, jak non-mbuna. Się mnie tak wydaje przynajmniej.
  3. Czy niby na tych wszystkich zdjęciach dekoracje są z ceresitu? Bardzo fajne zbiorniki. Wydaje mi się, że chyba wszystkie mają światło HQI, a co najmniej kilka jest "male only". Coraz bardziej mam ochotę na zbiornik "male only"
  4. Jak to brzmi :-) Agresji wewnątrzgatunkowej pomiędzy samcami na pewno niejeden z nas doświadczył osobiście :-)
  5. Dwie uwagi: - pamiętaj, że bez tła wewnętrznego dochodzi ci czyszczenie tylnej szyby, chyba, że jej zarośnięcie nie będzie ci przeszkadzało - bez tła wewnętrznego nie możesz izolować cieplnie tylnej ściany styropianem Zdecydowanie, zwłaszcza w świetle ostatnich dyskusji na forum, zrobiłbym dwa mniejsze ze wspólnym sumpem.
  6. milc

    No3 na poziomie 100?

    Zajrzeć nie zaszkodzi. Może zaszkodzić tobie, w sensie wrażeń estetycznych, kiedy zobaczysz, co jest w środku :-) W kuble zanieczyszczenia również "rosną". Ja swoje otwieram co 6 miesięcy, i na wkładach biologicznych jest w cholerę materiału o wielkości, przy której nie miał szans po prostu przedostać się przez gąbkę.
  7. milc

    No3 na poziomie 100?

    Wygląda mi to na toczenie wojny na niewłaściwym odcinku. Z artykułu wynika, że prawdziwym powodem akumulacji NO3 nie jest - zgodnie z tym co pisałem - zbyt wydajne złoże biologiczne, tylko kiepska filtracja wstępna mechaniczna PRZED złożem. Czyli nie istnieje coś takiego, jak ZBYT wydajne złoże biologiczne. Bo jeżeli zakładasz, że do złoża dostaną się opisane w artykule resztki pokarmu, roślin itd. to czy gdyby złoże było na przykład trzy razy mniejsze, to miałbyś problem z głowy? Nie, wręcz przeciwnie, tyle, że zamiast problemu z NO3 (mniejszego) miałbyś problem z NH3/NH4 i NO2 (znacznie większy). A co do refugium, myślałem, że jego główna funkcja wynika z nazwy, min, tak jak opisano tutaj: http://www.reefkeeping.com/translations/polish/2002-07/mvd/index.php
  8. milc

    No3 na poziomie 100?

    Nie bardzo jestem sobie w stanie wyobrazić, jak to możliwe. Możliwa do wytworzenia maksymalna ilośc azotanów wynika wprost z ilości wprowadzanego w danym czasie do zbiornika materiału biologicznego zawierającego azot (zakładam, że nic w międzyczasie nam nie zdechło w akwarium), czyli w praktyce nie jesteś w stanie wyprodukować azotanów więcej, niż wynika to z wprowadzonego pokarmu i ewentualnie niektórych nawozów. Choćbyś miał nie wiem jak wielkie złoże biologiczne :-) A związku refugium z azotanami też nie kojarzę? Chętnie poszerzę wiedzę.
  9. 1. Tak na pierwszy rzut oka, to nie masz szans dopasować diety dla takiego zestawu. Tym, co będzie optymalne dla aulonacar czy afry, możesz po prostu zabić labeotropheusy, i tak dalej. 2. Uwierz mi, nie potrzebujesz 2 samców flavusa :-) 3. Nie powinieneś mieć dwóch odmian trewavasae - będą się krzyżować 4. Przy tej szerokości wogóle zrezygnowałbym z gatunków, które nie dorastają do 15 cm, a w zasadzie z roślinożernej mbuny, zwłaszcza, że zakładasz małe haremy. 5. Załóż w to miejsce 3 x 650 litrów zestawione bokami :-)
  10. milc

    No3 na poziomie 100?

    Może też świadczyć o bardzo wydolnej filtracji mechanicznej, której nikt nie czyści / nie wymienia wkładów (albo robi to za rzadko). Prawie na pewno filtracja biologiczna jest OK. Możliwe przyczyny: - zbyt rzadkie / małe podmiany (na przykład tylko 10% tylko raz na miesiąc) - zbyt duże obciążenie biologiczne zbiornika (za dużo ryb) - przy sensownej ilości ryb nadmierne karmienie - ukryte w zbiorniku trupki - wysokie NO3 w wodzie używanej do podmian (drastycznie zmniejsza skuteczność podmian) - ubumierające rośliny - stosowanie nawozów ze związkami azotowymi
  11. Red-red i msobo krzyżować się nie powinny, ale samice msobo mogą być zdominowane przez samice red-red. U mnie tak jest a objawia się to kolorem - odkąd podrosły samice red-red, samice msobo nie mają czystego koloru tylko cały czas są "przybrudzone".
  12. Ano w 500L. Własnie ja wyczytałem, że jeżeli jest sporo innych ryb, to fryeri można trzymać w parce, stąd 1+1, ze względu na a) śledziowatość samic bezsens, żeby sam fryeri mnożył się szybciej, niż żre :-)
  13. milc

    Jakie utrzymywać KH

    Jak w temacie - jakie utrzymywać KH, bo już mi się trochę pomieszało po ostatnich lekturach? Utrzymuję 14 (test JBL/Tetra), może by tak mniej, w końcu to nie Tanganika? Z drugiej strony mam potężny bufor, ale gdybym utrzymywał mniej, zużywałbym mniej Aquaduru. Jak radzicie? I wie ktoś, jakie KH/pH pozwala utrzymać hydrocarbonat? Na przykład przy umieszczeniu w sumpie albo jako podłoże?
  14. Ja mam z mbuniakami, wziąłem parkę po pierwsze ze względu na wygląd i możliwość dostosowania dietetycznego, po drugie jako kontroler narybku. Pierwsze się sprawdza (karmię Dainichi Veggie i Color), drugie... przy moich mbuniakach musiałbym mieć chyba z 10 fryeri, żeby to jakoś wpłynęło na przeżywalność narybku. Chociaż w sumie nie wiem, bez nich mogłoby być gorzej. W każdym razie polują - sam widziałem jedną kolacyjkę. Jeżeli chodzi o dostosowanie temperamentem, nie widzę problemów. Mam z nimi zarówno duże kulfony, jak i małe maingano i - jak na razie - jest OK. Ale moje fryeri mają jakieś 8 cm na razie.
  15. Tak z ciekawości, jak sobie radzisz przy tej okazji z zabezpieczeniem przed przywleczeniem choróbska, bo nie wierzę, żeby ci się chciało mieć warunki do robienia kwarantanny dla tego żywego pokarmu? :-) A w głównym temacie - myślę, że BARDZO wiele by zmieniło w akwarystyce (postępowaniu z nadmiarowymi rybami/narybkiem, z doborem obsady tak, żeby nie było agresji, z karmieniem drapieżników) gdyby ryby miały głos, na przykład tego typu co psy, które, wiadomo co potrafią wyprawiać, jak im się krzywda dzieje. Żeby nie było - ja nadmiarową odłowioną młodzież też likwiduję, bo nie mam co z nią zrobić. A żeby jej nie mieć, musiałbym mieć chyba same samce.
  16. W sumie to jest temat trudny. Tym bardziej, że każda strona ma trochę racji. I przypowieść o kotkach też w sumie można podobnymi racjami uzasadnić, o tyle o ile, bo wilki czy dingo raczej nie mają w menu kotków, ale gdyby ktoś miał króliki - można twierdzić, że sytuacja identyczna, szczególnie jeśli alternatywą jest uśpienie czy utopienie kotków.
  17. Sprengerae non est necesse, fuelleborni necesse est! :-)
  18. Jeśli nie masz w zbiorniku źródeł zabarwienia wody (na przykład korzeni) to karteczka nigdy nie będzie żółta, nawet bez węgla. Już prędzej zielona, ale na to węgiel nie pomoże :-) W drugim, nowszym zbiorniku woda mi regularnie zielenieje/żółcieje, w zasadzie sam nie jestem pewien. Mam zamiar w przyszłym tygodniu włożyć węgiel do kubłów, bo w tym zbiorniku korzenie mam dość potężne, i być może jeszcze trochę barwią. Lub ewentualnie nadal z utęsknieniem czekam na pojawienie się glonów osiadłych - na razie nawet okrzemek nie było, a to już piąty miesiąc - bo podejrzewam też, że to może być efekt glonów pływających, i nie pozbędę się tego, póki osiadłe się nie rozwiną. W starszym zbiorniku mbunowym nie miałem żadnych podobnych efektów, ale tam mam tylko jeden wąski badyl, a i glony osiadłe pojawiły się bardzo szybko.
  19. Sysgone, to nie jest dużo, jak na wodę w baniaku, ale jak na wodę do podmian, to już drastycznie zmniejsza skutecznośc podmian. Między innymi dlatego stosuję w większości Wodę Żywiec do podmian, bo u mnie azotanów w kranie jest od cholery, i w efekcie podmiany są bardzo nieskuteczne.
  20. Może ich tam tylu mieszka, jak za przeproszeniem cyganów? Powiedzmy z piętnastu luda na dziesięciu metrach kwadratowych... Jakoś się tak liczyło 300 W na osobę, więc ma dobre 4.5 kW do ogrzania 10 m2, to jest bardzo ładnie :-) Jak dodamy do tego metan z wiadomych źródeł i parowanie z baniaków po kruszonach, to mógłby tym jednym pokojem faktycznie kamienicę ogrzać. To tak, bez obrazy, dla zachowania konwencji :-)
  21. Nie bardzo wiem, co masz na myśli. Albo 1: trzymanie drapieżników i karmienie ich mbuną - nie każdemu się to podoba, a i może według doniesień bardzo negatywnie wpłynąć na agresywność samych drapieżników. Albo 2: polowanie w sensie zatłuczenie jednego samca przed drugiego (lub dowolne inne kombinacje, np. nowej samicy przez trójkę starych) wynikające ze złego doboru obsady, pecha, i przede wszystkim ograniczonej objętości zbiornika - w jeziorze, podejrzewam, taki męczony osobnik po prostu opuszcza rejon czy grupę. Czy może jeszcze coś innego?
  22. milc

    problem z ślimakami!!!

    O, a w encyklopedii Larousse wyraźnie pisze, że zatoczki ślicznie czyszczą liście roślin z glonów. Jest nawet foto, jak zatoczek serwisuje anubiasa :-) A co do zżerania roślin - małe gatunki (wielkości świdrów czy zatoczków) tu chyba raczej roślin nie papają? U mnie zatoczki (prawdopodobnie) przez dłuższy czas ładnie czyściły nurzaniec, aż ryby dorosły, i teraz zatoczka nie uświadczę. Za to nurzaniec zarasta, krasnorostami chyba.
  23. milc

    PH + GH

    Myślę, że zabrakło jeszcze jednego ważnego pytania - czy kolega ma w zbiorniku cokolwiek, co może zakwaszać wodę? Łupiny orzechów, niewłaściwe korzenie, gałęzie, bambus, liście, torf (?!) Jeżeli tak, to buforowanie sodą, solami typu Aquadur Malawi czy innymi "zwiększaczami" KH/pH będzie chyba nie na długo skuteczne :-)
  24. Wiesz, seks nie jest w życiu najważniejszy, nie przejmuj się :-)
  25. O to ciekawe, czy jest jakaś lepsza książka o pielęgnicach malawijskich niż Back to Nature? W sensie lepszych zdjęć przede wszystkim? milc
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.