-
Postów
1 823 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez MateuszT
-
Odpowiem po raz któryś. Lejąc nitrivec tylko dostarczasz do akwarium bakterie. Samo ich lanie do czystej, kranowej wody nic nie da. Kranówka zazwyczaj zawiera tylko śladowe ilości związków azotowych, którymi te bakterie się żywią i bez których nie mogą żyć. Bez ryb ciężko jest uzyskać NH3/NH4 w akwarium, a bez NH3/NH4 o stabilnej filtracji możesz zapomnieć. Często próbuje się wrzucać pokarmy, ale tu pojawiają się problemy, pokarmy pleśnieją, robi sie syf jeszcze większy, niż powinien. Dolewanie nitrivecu ma sens tylko i wyłącznie, jeśli w akwarium są ryby. Oczywiście nie można wpuścić wszystkich na raz. Stopniowe zarybianie, połączone z laniem nitrivecu daje nieporównywalnie lepsze efekty, niż dodawanie szczepów bakterii do czystej wody.
-
Tanzania: http://www.fishlore.com/fishpicture/sho ... photo/3836 młode http://www.aquatic-photography.com/foru ... hp?t=11305 dorosłe Ngara: http://www.aquariumadvice.com/forums/f1 ... 92623.html młode http://www.aquatic-photography.com/gall ... userid=490 dorosłe
-
Te tabletki są rewelacyjne... Ładnych parę lat ich używałem i problemów z ph nie miałem. Za to nurzaniec rósł jak szalony. Jedna tabletka starczała spokojnie na kilka miesięcy.
-
Jak nie będzie ryb, nic nie pomoże. Strata pieniędzy i czasu. No, ale wiara czyni cuda . Tylko później nie pisz, że ten nitrivec to pic na wodę...
-
Wejscie/Wyjscie - filtr zewnetrzny / źle?
MateuszT odpowiedział(a) na Pan Pyszczak temat w Osprzęt do akwarium
Nie potrzebnie kombinujesz z rurką za tłem i wyprowadzaniem wylotu na drugą stronę. Jeśli masz możliwość, wywierć w prawym, górnym rogu tła otwór o średnicy rurki wylotowej i wyprowadź ją przed tło. Jeśli nie masz możliwości wiercenia, wytnij fragment nożem. Nie musisz ciąć nie wiadomo jak dużego kawałka, wystarczy tyle, żeby przecisnąć przez niego wylot filtra. Ot, cała filozofia . -
W kwestii lombardów nic. Poczekaj aż dorosną. Przekonasz się, jak stracisz odchowane, piękne, duże i co najważniejsze wartościowe ryby. Mimo, że zawsze daleki jestem od kategorycznych stwierdzeń i lubię obsadowe eksperymenty, to tu stwierdzę kategorycznie - będzie młyn, dym i rzeźnia. Spróbuj z czymś małym i spokojnym, bo póki co zabrałeś się od nie tej strony, co trzeba. Kupiłeś ryby i pytasz, czy będzie ok. Otóż nie będzie ok . Uprzedzając fakty - nie mam manii dużego akwa, wręcz przeciwnie, uważam, że małe akwaria dają spore możliwości, ale ich obsadę trzeba wybrać z głową... a nie kupować to, co akurat jest w sklepie. PS. Namieszałeś, ale jeśli wysokość i szerokość mają 35cm, to potrzebujesz duuużo szczęścia, żeby uchowało się w tym chociaż coś małego i względnie spokojnego z Malawi.
-
Najlepiej nie sklejać puzli, tylko od razu zaopatrzyć się w płyty sięgające przynajmniej do 2/3 wysokości akwarium. Na tylną szybę nakleić od zewnątrz coś czarnego (folia, bristol itp.) i efekt będzie zadowalający.
-
O ile dobrze pamiętam gałęzatka rośnie bardzo wolno. Kilka dni to zdecydowanie za mało. Również kwestia "przytwierdzenia" do kamieni nie jest taka prosta. Raczej gałęzatka nie przyrośnie, a jedynie jej "plecha" obrośnie nici, siatki, czy inne tworzywa trzymające ją na kamieniu. Także po odwiązaniu prawdopodobnie odpadnie.
-
Lepiej zobacz "na żywo", czy to na pewno odmiana Tanzania. Coś podejrzewam, że to zwykła ngara, tyle, że ładniej nazwana. Z tego, co kojarzę, różnica w ubarwieniu raczej subtelna (płetwa ogonowa u ngary jest biało-błękitna, u Tanzania żółto-czarna).
-
Nie chce nikomu szargać opinii i wywlekać brudów. Po prostu, współpraca nam się nie ułożyła i ja nie mam ochoty jej wznowić... Choć może od tego czasu się coś zmieniło i obecnym chętnym pójdzie lepiej.
-
Phi... u mnie ci ludzie są przegrani, choćby nie wiem, jak się wystawiali na krytykę. W moich oczach są tuż za sklepem na 5. Dziękuję, ale z zaproszenia nie skorzystam.
-
Jak rozróżnić płeć u M. Estherae red red
MateuszT odpowiedział(a) na Marcin0603 temat w Chów pyszczaków
Można se wejść w artykuły, sprawdzić co się ma w akwa i też będzie fajnie... nie dublujemy informacji, których znalezienie trwa mniej niż 30s. -
A skąd ma je mieć :?: Jeden glonojad ma wystartować 220l :?: Może jakiś sporawy gibbiceps, czy plecostomus dałby radę... Swoją drogą nitrivec to tylko szczepy bakterii, jego dolewanie do akwa nie spowoduje wzrostu ani NO2, ani NO3. Z resztą nawet producent zaleca dolewanie go do zarybionego akwarium, żeby dostarczone z nitriveciem bakterie miały się czym żywić. Bez syfu w wodzie można powiesić nad akwa czosnek, kurzą łapkę itp. . Skutek będzie taki sam . Może świdry pomogą... w końcu bez żarcia będą zdychać i przy okazji brudzić wodę... W nich cała nadzieja.
-
Przypominam, że pod ankietą nie piszemy postów dublujących zaznaczone odpowiedzi. Posty nic nie wnoszące do dyskusji usunąłem.
-
Zmienic,czy to nie szkodzi? (Weipro 1500)
MateuszT odpowiedział(a) na Pan Pyszczak temat w Osprzęt do akwarium
Nie przejmuj się. Ryby zawsze znajdą odpowiednie miejsce do odpoczynku. W naturze też nieustannie walczą z prądami wodnymi i żyją . Nikt im na noc cyrkulacji nie wyłącza . Jeśli myślisz, że u Ciebie jest faktycznie przesadnie, w co wątpie, przestaw wylot filtra, lub ustaw inaczej kilka kamieni, żeby utworzyły się strefy, gdzie prąd jest słabszy. Wyłączaniem filtra, nawet wewnętrznego możesz tylko narobić kłopotu. Owszem, jest w nim mnie j zanieczyszczeń i nitryfikacja aż tak dobrze w nim nie zachodzi, ale mimo wszystko odcięcie od wkładów świerzej, natlenionej wody może narobić syfu. -
Temat ocierania był omawiany wielokrotnie. Użyj opcji szukaj. W kwestii kopania. Nie wszystkie pysie kopią jakoś specjalnie namiętnie. To jak często obserwujemy takie zachowania zależy przede wszystkim od gatunku i rodzaju podłoża. Również wielkość ryb ma tu znaczenie. Efekty kopania narybku znacznie trudniej zauważyć, niż ryb dorosłych, którym w pysku zmieści się znacznie więcej .
-
Akwarium 130x50x50 (w ścianie)
MateuszT odpowiedział(a) na freelanc3r temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
W zimnej wodzie cykl będzie się zamykał dłużej. Odpowiednia temperatura i mocne natlenianie znacznie uskutecznia obieg azotu, a parowanie to raczej nie duży problem. Prędzej, czy później i tak będzie musiał zacząć grzać, więc woda i tak kiedyś zacznie porządnie parować. -
Tubifex sam w sobie to nie syf. Wręcz przeciwnie, nieskażony to jeden z najlepszych pokarmów, A że używany był jako marker skażenia wód, bo rozwija się w największym syfie... trzeba po prostu uważać i brać ze sprawdzonego źródła. To nie podstawa dyskusji, tylko Twoje subiektywne zdanie . Poza tym, nawet jeśli były by gorsze, to nie znaczy, że są złe . Więc analogicznie. Skoro syntetyczne białko zawarte w sztucznych pokarmach daje zdecydowanie mniejszego kopa rybom od naturalnego białka z mrożonek, to jak wygląda kwestia reszty substancji odżywczych z płatków i granulek :?: Czyżby białko to był wyjątek, a reszta była równie wartościowa, co naturalne :?: Po co jeść owoce i warzywa, lepiej łyknąć dwa razy dziennie superwitaminową tabletkę i zapić wzmacniającym syropem. Ale czy efekt będzie taki sam :?:
-
Częściowo... co to znaczy częściowo :?: Bo częściowo, to mogę opłukać pod bieżącą wodą... Sugerujesz, że gnijąca ryba w Malawi jest tak sterylnie czysta jak syntetyczne pokarmy :?: Podmieniasz wodę raz w tygodniu. Rok ma tych tygodni 52. Nie wiem, jak często wodociągi robią płukankę rur, ale robią, bo zdaje się Harisimi tak się pozbył ryb... Nie wiem też dokładnie jak u Was wahają się parametry wody, ja się kiedyś zdziwiłem dlaczego twardość w akwarium spadła z 20 st. niem do 12. Dowiedziałem się, jak zbadałem parametry kranówki. Średnio 52 razy w roku ryzykujemy przygody. Wszystko jest super do momentu, aż mrożonka trafi do sklepu. Ale, jak pisałem w poprzednim poście, przygotowując shrimp mix, sam przynajmniej raz ten pokarm rozmrażasz, a możliwe, że robisz to kilkukrotnie. Wychodząc z domu też ryzykujesz, a to wcale nie znaczy, że spędzasz w nim całe życie. W akwarium nie ryzykujemy tylko karmiący ryby mrożonkami. Tego ryzyka jest znacznie więcej. Przekonałem się już jak rozwija się ryba bez mrożonek i jak się rozwija z mrożonkami. Powiem otwarcie, że ja i moje ryby jesteśmy gotowi to ryzyko ponieść. Tak samo jak jesteśmy przygotowani na zwarcie filtra, wybuch świetlówki, przegrzanie przy awarii grzałki i wlanie do wody kranówy-ściekówy.
-
Dokładnie, przy normalnym wewnętrznym, w którym gąbka jest w jakimś pojemniku wystarczy zatkać wloty ręką, lub obrócić na bok, żeby nic się nie wylało.
-
Zdjęcie baniaka z piaskiem Dekoline
MateuszT odpowiedział(a) na Zapollo13 temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
galeria -
Pomijając to, że kompletnie nie rozumiem o jakim krzaczku piszesz, gdzie go miałeś i jakie glutki z niego wyszły, gąbkę z filtra wewnętrznego czyszczę w zlewie, a nie w akwarium... Jeśli masz głowicę z założoną na niej gąbką, to przed wyciągnięciem jej z akwarium nałóż na nią worek foliowy, żeby woda z brudem, krzaczkami i glutkami nie rozpłynęła się w akwarium, tylko została w woreczku. Później cały zestaw do zlewu/misku/umywalki/wanny i czyść pod bieżącą wodą...
-
Tylko, że pyszczak tą gnijącą padlinę zeżre w swoim środowisku naturalnym i nikt mu tego pod nos nie wepchnie, co najwyżej sam znajdzie. W pewnym sensie jest to jego naturalny pokarm, w przeciwieństwie do czekolady dla psa, pizzy dla papugi, czy mięcha dla żółwia greckiego. Jak sam piszesz, pasjonat to ktoś, kto chce, żeby wszystko było idealnie. To wytłumacz mi dlaczego chcesz pozbawiać swoich ryb naturalnego pokarmu, który nota bene jest niezbędny dla prawidłowego rozwoju pyszczaków (i nie piszę tu o wspomnianej wcześniej padlinie ). Porównaj sobie rozwój ryby karmionej tylko i wyłącznie pokarmami syntetycznymi i rozwój ryby, w której diecie dużą część stanowić będą pokarmy mrożone. Rozumiem, tak samo można by powiedzieć, że skoro Tropical BioVit (ten śmieszny pokarm obecny na rynku jeszcze zanim się urodziłem) to syf jakich mało (subiektywna opinia), to znaczy, że wszystkie pokarmy płatkowane należy odsunąć na margines. To, że ktoś zrazi się do mrożonek jednego producenta, nie znaczy, że wszystkie są toksyczne. Równieżwewnątrz jednej firmy zdarzają się partie lepsze i gorsze. Bo granulek Dainichi nie trzeba namaczać . Poza tym widzę reakcję moich ryb, które całkowicie ignorują granulki OSI. Ja Tobie powiem, że wręcz przeciwnie, nie toczę żadnego boju, tylko dlatego, że jestem pasjonatem. Możesz powiedzieć, że nie jestem. Mi chodzi tylko i wyłącznie o dobro ryb. Jestem ogromnym zwolennikiem karmienia mrożonkami (rozsądnego) i będę to reklamował przy każdej okazji. Nie robię czegoś tylko po to, żeby uzyskać w czyiś oczach uznanie. Po pierwsze KM nie ma oficjalnego stanowiska w żadnej kwestii i to nie on jest nie liberalny, tylko tworzący go obecnie ludzie . To, że kiedyś było więcej liberałów nie znaczyło, że oni nie byli pasjonatami, a KM był zły . Poza tym, czy uważasz, że skoro jestem bardziej liberalny od Ciebie, uważam, że czy świecę świetlówkami 6, 8, czy 12 godzin, to rybom nie robi to żadnej różnicy, wybierając akwarium kierowałem się tylko i wyłącznie tym, żeby zmieściło się w pokoju i karmie ryby mrożonkami, nie jestem pasjonatem i nie mam na uwadze dobra ryb :?: Ok, podobnie raz wodociągi mogą dodać do wody jakiegoś syfu, więc po co ryzykować i robić regularne podmiany :?: Producentom sztucznych pokarmów może nie udać się jedna seria i co wtedy :?: Niosąc krewetki z supermarketu w ciepły jesienny dzień zapewne też większość z nas doniesie zupę krewetkową - ilu ją wyrzuci i ilu ma lodówkę turystyczną, żeby jakoś te mrożonki dostarczyć :?: Poza tym myślisz, że jak te mrożone krewetki i mrożony groszek będziesz miksował, to one się nie rozmrożą :?: Pewnie, że się rozmrożą, a Ty je ponownie zamrozisz... a powinieneś wyrzucić, bo po co ryzykować :?:
-
Kluczowe jest pytanie M_sobo. Po co ryzykować :?: Nie dla kilku złotych, bo chytry dwa razy traci. Gdyby chodziło o kasę, to nie miałbym oprócz połowy zamrażarki mrożonek samych pokarmów Dainichi . Weźmy pod uwagę pewną analogię. Dlaczego nie zaprzestaniemy uprawy warzyw i owoców, skoro medycyna rozwija się na tyle szybko, że syntetyczne suplementy diety zapewniają niby wszystkie witaminy, mikro-, makroelementy i resztę składników, które potrzebujemy do życia :?: Po co te wszystkie piramidy zdrowego żywienia, skoro wszystko można załatwić paczką tabletek z apteki :?: Czy te wszystkie kompleksy witaminowe są na pewno tak zdrowe, jak podają producenci :?: W takim razie skąd możliwość przedawkowania :?: Prawdziwych witamin, naturalnego pochodzenia ponoć nie można przedawkować, to dlaczego te w tabletkach tak :?: Spójrzmy teraz na inną kwestię. Weźmy sobie takiego mbuniaka. Pływa sobie w jeziorze patrolując teren wokół swojej grotki i co :?: Oto nagle prąd wody rzuca mu pod pysk pięknego, zdechłego już kilka dni temu kolegę. Pytanie za 100 punktów - co nasz mbuniak robi :?: Rozmyśla, że kolega zwinął żagle już jakiś czas temu i nie jest pierwszej świeżości, a dochodząc do wniosku, że od gnijących zwłok dostanie rozwolnienia, bólu brzucha, czy wymiotów :?: Czy bez zastanowienia podgryza co smaczniejsze kąski z bakteriami, grzybami i innymi ustrojstwami, które jako pierwsze rzuciły się na trupka :?: Oczywiście, pyszczaki to nie typowi padlinożercy, ale na pewno sporo z nich miało okazję skubnąć "gnijące już zwłoki". Wiedza oczywiście idzie do przodu, auratusów już się nie trzyma w 100l, ale moim zdaniem coraz częściej popadamy w kompletną paranoje. Greshakei w 200cm (!), absolutne minimum dla estherae 150cm, w 375l maks 2 gatunki. Z palca sobie tego nie wyssałem. To przykłady takich absurdów, które ostatnio mogliśmy czytać. Niedługo będziemy w sztucznych pokarmach liczyć każdy procent poszczególnych składników. Demonizujemu wszystkie aspekty, z którymi na dobrą sprawę ryby spotykają się w naturze. Czy tam pyszczaki jedzą tylko świeżutkie kąski :?: Nie, rzucają sie na wszystko, co zobaczą. Czy jak w rejonie występowania demasoni pojawi się plaga komarów, a zagęszczenie ich larw w wodzie jest takie, że prawie ogranicza widoczność, to demasonek sobie odmówi, bo przecież jest roślinożerny :?: Pewnie, zdechnie z głodu, bo jakby zjadł kilka komarów, to dostałby sraczki .
-
Może zamiast granitu piaskowiec :?: Można go często dostać w płytach dociętych z jednej strony. Ja mam u siebie na 165cm 4 płyty o grubości 1-4cm i waga wcale nie jest jakaś kosmiczna. Sam je do akwa wsadzałem, a Pudzianem nie jestem .
