kisor
Użytkownik-
Postów
1 140 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kisor
-
Czy nie za duzo gatunkow jak na 180litrow??
kisor odpowiedział(a) na amstaf22 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
napisałem przecież, żebyś zostawił socolofi + yellow, a reszta "out". Jak musi być taka obsada, to będzie. Spośród 5 gatunków które u siebie masz, te dwa powinny się czuć w miarę OK w takim akwa. Możesz ew. spróbować np. jednogatunkowe z demasoni, powiedzmy 15 sztuk i, brutalnie mówiąc, niech samce zdecydują, jaki ma być skład w akwarium. Wiem jednak, że nie każdy podzieli ten pomysł i i tak raczej go nie wcielisz, bo piszesz o 2 gatunkach. 3 gatunki moim zdaniem odpadają. Jeśłi yellowy z socolofi się dogadają w tym akwa nie będzie potrzeby zamieniać na saulosi....[/i] -
wkładasz palec do wody w akwarium i do buzi - musisz na smak ocenić. Na początku jest trochę ciężko, ale później wyczujesz dokładnie jaki smak to ile NO3 i NO2. ...pytanie rzeczywiście głupie, bo odpowiedź jest do znalezienia w 2 sekundy. Ale będę wspaniałomyślny i dam Ci link, gdzie wszystko jest wyjaśnione: http://tinyurl.com/y2ybyo
-
Czy nie za duzo gatunkow jak na 180litrow??
kisor odpowiedział(a) na amstaf22 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
przy redukcji tego co masz, czyli wyławianiu co jakić czas kolejnych gatunków może lawinowo wzrosnąć agresja w akwarium. Ryby zobaczą, że jest nowa przestrzeń i zaczną się bić, naruszona zostanie jakaśtam względna równowaga. Usuniesz kolejny, znów będzie jatka o nową przestrzeń. Więc polecam usunąć afry, demasoni i maingano naraz. Wtedy prawdopodobnie yellow z socolofi mając nagle dużo więcej miejsca szybko ustalą między sobą kto będzie miał co i obędzie się bez ofiar. Powtarzam - prawdopodobnie. Ja bym w każdym razie zrobił to za jednym zamachem, bez burzenia równowagi kilka razy. -
nie, Maylandia lombardoi
-
Czy nie za duzo gatunkow jak na 180litrow??
kisor odpowiedział(a) na amstaf22 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
pierwsza wersja tego posta była nieco inna, ale poprawiłem się, zorientowawszy się, że Waldek kupił ode mnie ryby. Nie chciałem niszczyć dobrego kontaktu a na zdobycie wiedzy ma jeszcze chwilę, wystarczy troszkę poczytać i samemu zorientować się mając ryby w swoim akwarium.. Także do lektury! 8) -
do takiego akwarium, kiedy bede zakladal sobie podobne, dam HQI, np 2x75W i polecam rowniez takie rozwiazanie. Problemem jest cena albo koniecznosc samodzielnego wykonania takiego oswietlenia, ale wyglada to zaj.......
-
Czy nie za duzo gatunkow jak na 180litrow??
kisor odpowiedział(a) na amstaf22 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
możesz podać link do tego zdjęcia? To co napisałeś uważam za niekoniecznie trafną poradę... -
no ale do takiego akwarium ciezko polecac cos innego niz saulosi. A poleca sie je bo sa ladne i masz 2 kolory jak podrosną
-
małych rybek jak najbardziej. to by znaczyło, że trafi Ci się 6+4? Na pewno nadmiarowe samce w takim akwarium to będzie problem, nawet jeśli trafi Ci się 4+6. Selekcję będziesz robił obserwując co się dzieje w akwarium. Ale czy najspokojniej będzie w 2+4, 2+6, 3+4, 1+6, (...), 1+3, tego nikt Ci nie zagwarantuje..
-
wysokość też ma znaczenie, ale nie tak duże jak powierzchnia dna. Wysokość dobrze jest dostosować do szerokości akwarium, aby była fajna głębia. Np. do mini malawi 80x35 fatalnie wyglądałaby wysokość 50cm, Wyszłoby bardzo płasko. Ale 150x50 z wysokością 50cm (standardowe 375 litrów) już wygląda fajnie. Ja mam 240 litrów, czyli 120x40x50 i akwarium jest za wysokie lub/i jest za mała szerokość. Także dla dobrego wyglądu, dla pyszczaków polecam wysokość równą/mniejszą od szerokości. Przy dużych akwariach, kiedy jest dno np. 200x60, czy nawet 70, wysokość zwykle daje się 60cm. Ja dla siebie w pierwszym przypadku dałbym 50 Zwróć uwagę na wymiary standardowych akwariów, które robione są pod akwaria roślinno-towarzysko-nijako-miksowate, czyli to co trzyma 90% akwarystów u siebie 80x35x40, 100x40x50, 120x40x50. Wysokość jest większa od szerokości, a dla naszych ryb dobrze jest zrobić odwrotnie, czyli np. 120x50x40. To odnośnie spraw wizualnych. Natomiast dla ryb wysokość ma znaczenie np. przy uciekaniu. Ryby z niembuny potrzebują też trochę toni do pływnia. Mbuna raczej stara się trzymać blisko kamieni, chociaż nie zawsze. Mając akwarium 50cm i wyższe są czasem problemu z ułożeniem kamieni tak, by nie kończyły się 20cm od piachu, ale były wysokie. W przeciwnym razie nie widuje się naszych ulubieńców za często w górnych rejonach akwarium, wolą trzymać się w dole, tam czując się bezpieczniej.
-
jasne, tylko wszelkie programy tematyczne w aparatach to da sie ustawic samemu. Chodzi tu tylko i wylacznie o czas ekspozycji, przeslone i czułość ISO. Do tego czasem nasycenie, ostrość, kontrast. I tyle. Wiedząc jakich ustawień nam potrzeba i jakich efektów oczekujemy, można samemu to wszystko ustawić, bez programu w aparacie, który nam podpowiada. Może to być oczywiście pomocne, ale jeśli liźnie się trochę teorii, poprze praktyką z aparatem z ustawieniami manualnymi i już co nieco nawet z kiepskich aparató można wycisnąć. Obróbka (często drobna) zdjęć, to już inna kwestia. Najczęściej ogranicza się do kadrowania, lekkiego rozjaśnienia czy korekcji gamma, zwiększeniu kontrastu, nasycenia czy ostrości.
-
bo pewnie, kręć filmy. zagadaj do jakiegos znajomego, ktory dobre fobi fotki niech Cie przeszkoli troszke i porobi foty rybom
-
Moja rodzinka z Tan-Malu dojechała szczęśliwie
kisor odpowiedział(a) na milc temat w Obsada akwarium z pyszczakami
ale czego nie rozumiesz? ze napisalem o nich pospolite? W tym sensie, ze polecane dla kazdego poczatkujacego i nie ubarwione jakos wystrzalowo. A ja nie wyobrazam sobie akwarium bez rdzawych, moim zdaniem są piękne. I uwazam ze sa niedoceniane... -
Moja rodzinka z Tan-Malu dojechała szczęśliwie
kisor odpowiedział(a) na milc temat w Obsada akwarium z pyszczakami
aha, czekamy na jakieś zdjęcia! -
Moja rodzinka z Tan-Malu dojechała szczęśliwie
kisor odpowiedział(a) na milc temat w Obsada akwarium z pyszczakami
fajnie, że te w sumie uważane za pospolite ryby, chociaż piękne, niedoceniane i jednak rzadkie w akwariach, znalazły się u Ciebie. Mam podobne spostrzeżenia do Twoich, kiedy 2,5 roku temu wpuściłem małe szczurki do swojego akwarium, również rdzawe jako pierwsze zajęły terytoria i toczyły walki od pierwszych chwil. Opisy, które można znaleźć w necie o tym, jakoby rdzawe pływały w toni i nie obierały terytoriów, u mnie kompletnie się nie sprawdziły. Rdzawy jest waleczny, ale nie zadziorny. Jeśli atakuje, to raczej samce swojego gatunku. Ale zaatakowany dzielnie się broni, w czym pomaga silny uścisk pyska. Odnośnie wielkości do odbycia tarła, u mnie najmniejsze samiczki, które dały się wytrzeć ( i zawsze donosiły!) miały ok. 4cm, także bardzo niewiele. Było z tego 15-20 sztuk narybku! Ale jak tu się nie dać, mając obok 2 samce po 12cm każdy (3x dłuższa ryba, tarło wygląda dość niezwykle przy takiej różnicy wielkości ) Także myślę, że już 5cm rdzawe są w stanie się skutecznie wycierać. Powodzenia! -
Nie wiem Daniel, moze przeoczyles ta rybe, ale gdybym mial takie akwarium, to absolutnie na pierwszym miejscu znalazlby sie Placidochromis phenochilus Tanzania. Zamiast Bartusiowej electry A reszte sobie juz dobierz wedle uznania
-
tia, to już info sprzed miesiąca prawie A najśimieszniejsze w tym wszystkim jest, że ojciec dziecka domaga się oddania mu dziecka, twierdzi że Madonna mu je ukradła
-
Filtry kubełkowe plus wewnętrzne - dyskusja o sensie życia :
kisor odpowiedział(a) na milc temat w Osprzęt do akwarium
Sporą masz tą maszynerię filtrującą... U mnie w 240 litrach z powodzeniem smiga F304 i 4+. Z ustawianiem zawsze jest troszkę roboty, chociaż nie wiem na ile to jest szukanie dziury w całym... Mając tyle materiału filtracyjnego drugorzędne znaczenie ma jak dokładnie woda cyrkuluje. A zapewniem Cię, że tak czy inaczej gąbki w 3+'ach będziesz miał zasyfione po tygodniu (ja tak mam przy dorosłych rybach). I też wydaje mi się, że słabo zbiera, że czasem odchody leżą tużpod nim... tak juz jest, wciągniesz to przy porządkach w akwarium. Te strefy, gdzie woda stoi będą zawsze, chyba że dałbyś naprawdę cholernie mocne powerheady. Co do sumpa, to niezaprzeczalnie ma zalety, o których pisałeś, ale mnie nie przekonuje jego rola filta mechanicznego. Zbiera przecież wodę z powierzchni, a wracająca woda do akwarium nie robi dużego młynu. Ale tu niech wypowiedzą się sumpowcy, czy mają np. dodatkowe powerheady , czy starcza sam sump. -
:shock: wybacz, ale poplułem troche monitor, już wycieram.... Zaiste nadzwyczajny przypadek. Jak widzisz, że ciśnie sałate, to ciśnie i tyle, wiać połykał duże kawały i sie nie strawiły hehehehe
-
Metriaclima estherae vs Pseudotropheus msobo Magunga
kisor odpowiedział(a) na milc temat w Obsada akwarium z pyszczakami
hehe, nic niewiedzą, ale jeśli trzymane są w normalnych proporcjach, to jak pisał Harisimi, nic się nie stanie. Chyba że na siłę wsadzisz np. samca msobo z samicami redred i ten je zmusi do tarła... -
Metriaclima estherae vs Pseudotropheus msobo Magunga
kisor odpowiedział(a) na milc temat w Obsada akwarium z pyszczakami
a jescze zamiast Metriaclima, są raczej uzywane ( i bardziej prawidłowe) nazwy Maylandia. Msobo raczej zawsze zaliczany jest do Pseudotropheusów, estherae częściej do Maylandii niż Pseudotropheusów. -
tez napisalem w tamtym watku, zadalem kilka pytan, ale i tak znam odpowiedz Chce ich troche podraznic.
-
Może coś takiego mieć miejsce, choć dla mnie to mocno naciągane Żeby to sprawdzić, trzebaby jakieś badania zrobić, a na to nie mam ani ochoty, ani warunków, ani społecznego przyzwolenia Nawet jeśli takie coś ma miejsce, to w kolejnym, drugim pokoleniu pokoleniu, kiedy samica już donosi do końca i wypuści młode, moim zdaniem nie ma takiej możliwości, by kolejne młode samice miały jakiekolwiek problemy związane z donoszeniem potomstwa. Ryby dziedziczą informacje genetyczne i wszelkie zachowania, z którymi przychodzą na świat są czysto instynktowne. Ryba "wie", że musi jeść, walczyć o miejsce dla siebie i się rozmnażać. I tyle. Wszelkie jakieś nabyte zachowania, czy "wyuczone" bardzo i tak prymitywne reakcje na bodźce (jak podpływanie po żarcie, gdy puka się w szybę), są wtórne. Nie piszę tego, by "bronić" odbierania. Moim zdaniem imprinting u ryb jest mocno nieprawdopodobny, a jeśli występuje, to i tak zachowania wyuczone, zaobserwowane przez młode, czy jakieś reakcje na bodźce nie są przekazywane nastęnym pokoleniom, a jedynie geny. To są zbyt prymitywne organizmy, mimo że wielu z nas wydają się bardzo inteligentne
-
ok, dalem przyklad mbuny akurat. I dałem tam "raczej", czyli są wyjątki. Ale nie to jest najistotniejsze. wracajac do imprintingu, to ogladalem jakiś czas temu program przyrodniczy o małpach (kapucynki i szympansy, jedne z najinteligentniejszych), więc po nas ludziach, "mega-mózgi" w świecie zwierząt. I u tych tak rozwiniętych zwierząt nabywanie doświadczeń poprzez obserwacje trwało bardzo długo. I u tak rozwiniętych zwierząt rzeczywiście brak jakichś bodźców z dzieciństwa, jak np. nieprzytulanie małego dziecka (czego ono już nie pamięta w późniejszym życiu), może skutkować, że ono samo będzie gorszym rodzicem. Chcecie mnie przekonać, że tak prymitywne zwierząta, jak ryby są w stanie uczyć się zachowań? Tudzież z powodu braku jakichś impulsów z okresu bycia kilkumilimetrowym "przecinkiem" nie być w stanie donosić potomstwa? Że niby taka rybka coś "kojarzy"? Że fakt odebrania jej z pyska matki ma w prostej linii, już w następnym pokoleniu powodować problemy z donoszeniem przez matkę? Wolne żarty.
-
wyglada wiarygodnie, ale ma 2 słabe punkty: 1. (...)na podstawie zachowań piskląt gęsi. 2. mbuna raczej nie opiekuje się potomstwem, samice wypluwają młode i "nara"
