Skocz do zawartości

kisor

Użytkownik
  • Postów

    1 140
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez kisor

  1. ale ja nie hoduję w domu małego cielaka, żeby go później wybebeszyć i dać na patelnię. Tu nie chodzi o moralność, bo pozwalając na pożarcie malucha 1cm, teoretycznie tym samym jest pozwolenie na zjedzenie podrośniętych rybek. Teoretycznie, bo wcześniej te ryby się hoduje i stara zapewnić jak najlepsze warunki i.. później skarmia się nimi dorosłe. Dla mnie jest to poprostu niepotrzebne działanie (chodzi mi o podchowywanie), którego można uniknąć, nie odławiając samicy. Zabijanie w ten sposób, nawet własnoręcznie, ryb chorych, zdeformowanych, słabych - OK, ale zdrowych maluchów, którymi ktoś mógłby się cieszyć w akwarium, nie OK. Dla mnie oczywiście, każdy może sądzić co myśli. Nie oburzam się, prowadzimy normalną spokojną rozmowę, kilku chłopaków się zbulwersowało, ale ja takie praktyki znam. Pytam tylko osób, które tak robią, czy nie widzą lepszego rozwiązania. I tyle Jesteśmy ponoć klubem miłośników pielęgnic, rozumiem, że to z tej miłości lepiej dać ryby do zjedzenia dorosłym, niż sprzedać za 1 zł/szt i dać żyć? Za małe akwarium? Może ktoś zafascynowany rybami, później kupi dla nich większe, odpowiednie, wszak wieeeelu z nas tak już zrobiło... Kot (starykot? )lubi takie pyszczaki? Pewnie dostaje nadmiarowe samce, co nikomu w akwarium się nie mieszczą, tak...?
  2. to jak samica wypuści 50 sztuk, to proponuję od razu 30 sztuk z powrotem do akwarium. Ale od razu, a nie po 3 miesiącach... Ja nawet nie łudziłbym się, że znajdę chętnych na 50 drapieżników...
  3. To ja proponują, żeby każdy z nadmiarowymi rybami w swoim akwarium, zgłaszał się do nimbo, będzie miał chłopak darmowe żywienie... Jeśli juz się odłowiło samicę i podchowało kilka miesięcy młode, to wrzucenie tych rybek dorosłym, żeby je zjadły, jest dla mnie "średnio fajne". Ja rozumiem, że to są drapieżniki, że w naturze to polują na inne ryby, ale dawać im własne? No a wątek ekonomiczny, rzeczywiście tutaj jest najważniejszy, masz żarcie na 2 dni!!, a nie kilkadziesiąt złotych za rybki puszczone za złotówkę... Dobrze wiecie, że takie ryby ciężkio sprzedać, bo mało kto ma odpowiednie akwarium, to może w ogóle nie odławiać samic? Chyba że są odławiane, by zapewnić na przyszlość pokarm dorosłym na 2 dni...
  4. kisor

    tapety

    witam, widzę, że na razie dział "plikownia" jest raczej martwy w naszym serwisie, więc wrzuciłem swoje 3 tapety, może komuś się spodobają i zrobi z nich użytek http://www.klub-malawi.pl/component/opt ... temid,126/ Polecam innym dodawanie własnych zdjęć pysiaków. pozdrawiam
  5. po tym co piszesz nie sposób określić co im było. Można tylko domniemywać, wg mnie najprawdopodobniejsze jest złe karmienie, połączone ze stresem np. Z resztą, powodów może być naprawdę dużo, a te mogą się sumować i tym bardziej negatywnie wpływać na zdrowie ryb. Sama woda w akwariach sklepowych często chyba mocno odbiega od zalecanej pyszczakom... Dla niektórych bloat, to niemal każdy powiększony brzuch ryb i kolejne objawy, dla innych bloat, to już tak zaawansowana choroba, że ryba jest nie do odratowania. Czy zaraźliwe? Jeżeli w wodzie znajdują się patogeny, to przy niesprzyjających warunkach (stres, złe karmienie, zła woda itd...) u kolejnych ryb mogą wystąpić podobne objawy. ...sam widziałem kiedyś w sklepie Zoo Natura w krakowskim M1, jak obsługa sklepu do każdego akwarium, jak leci dawała mrożoną ochotkę. I nie ważne czy w akwarium były skalary, gupiki, czy "Melano maigano" tudzież "Damazoni" :?
  6. hmmm... u moich ryb poziom agresji wewnątrzgatunkowej u saulosi i rdzawych jest podobny. ryby po ustaleniu hierarchi nie prowadziły otwartych walk, a jedynie przepychanki. Jeśli byłbym teraz na Twoim miejscu, to... wpuściłbym 3+6 saulosi i z 10 rdzawych (musiałyby mieć z 5-6cm, żebyś mógł rozróżnić płeć, jeśłi tak, to 2/3+6. I już, yellowki bym sobie darował, żeby nie było za dużo kolorów, a jednak 3 podstawowe tak Ale to ja
  7. z kupnem ryb podrośniętych, w konkretnych proporcjach jest ciężko. Pomyśl sam, obu płci ryb rodzi się mniej więcej równo, trzymasz w sklepie ryby kilka miesięcy, żeby urosły, pokazały płeć i zaczynasz sprzedawać w haremach 1+3, 2+6 itd... i zostaje Ci kilkadziesiąt samców. Co z tym zrobić? Dlatego sklepy starają się sprzedawać młode rybki, gdzie płci jeszcze nie widać, albo jak są większe, to w układach 1+1. Zaczynałem od dokładnie takiej samej obsady w takim samym akwarium 2,5 roku temu i nie powiem Ci, ile samców jakiego gatunku. Jest to bardzo indywidualne i pomijając fakt, że może to zależeć od charakteru każdej ryby (lub nawet 1 ryby), to może wręcz zależeć od ułożenia 1 kamienia. Mała różnica dla Ciebie, często w kwarium daje bardzo dużą. Także kup np. po 7-8 małych rybek z każdego gatunku, będzie z czego robić przesiew. A może trafią Ci się szczęśliwie układy po 2+5 lub chociaż 3+4?
  8. hmmm, powiem Ci nimbo, że "oryginalne" podejście... Dajesz 3-centymetrowe rybki na pewną śmierć do akwarium? Nie lepiej dać ogłoszenie, że oddasz za darmo lub za przysłowiową złotówkę? O ile naturalną selekcję świeżo wypuszczonych przez samicę rybek w głównym akwarium rozumiem, o tyle wrzucanie już podrośniętych, pochowanych rybek średnio mi się podoba... :?
  9. Chyba Sylvanię Aquastar zamiast Powerglo, bo te mają podobne, białe światło. Grolux daje ciepłe, czerwonawe światło i moim zdaniem niefajnie komponuje się z zimnymi niebieskimi świetlówkami, jak Marineglo, czy Coralstar, ale to kwestia gusu. Jak dla mnie zbytnio zmienia taki zestaw kolory ryb. Co do roślin, to Aquastar sprzyja dość wzrostowi glonów, przynajmniej u mnie, grolux z tego co zauważyłem bardziej lubią roślinki. Sprawdzałem to świecąc przez długi czas tylko jedną świetlówką...
  10. kisor

    Przeprowadzka

    nie no w 20 minut, to nic się nie stanie. W 2 godziny nic by się nie stało. jak dojedziesz włącz im brzęczyk i tyle
  11. kisor

    Świderki

    tak, zalac kazdego spirytusem ew. do nadmanganianu potasu ps. jak chcialbys odkazic swiderki?
  12. kisor

    filmik z Malawi

    owszem, w menu po prawej stronie jest zestaw filmów podobnych tematycznie, czyli często konkretne gatunki lub na maxa przerybione i bezgustowne akwaria
  13. kisor

    Filtracja

    moim skromnym zdaniem starczy przy młodych rybach, przy mocno zarybionym akwarium z dorosłymi - nie wiem, może być mało. Na pewno kubeł musisz zasypać dobrej jakości ceramiką. Filtr wewnętrzny najlepiej czyścić co tydzień przy okazji podmian wody.
  14. kisor

    filmik z Malawi

    to film, który pewnie sporo z Was już widziało, niemniej warto czasem rzucić okiem. Miłego oglądania.
  15. słabsze tak, mniejsze nie.
  16. widzisz. Nie znasz tych ryb i patrzysz na nie na razie jak na tak samo temperamentne. Dla Ciebie nie ma jeszcze rożnicy między obsadą saulosi, rdzawy, maingano i yellow po 4 ryby w akwarium 240 litrow (cudem jest trafic takie uklady lub kupic wiecej i upchnac komus kilka nadmiarowych samcow), a hongi, zebroides, mbamba i msobo po tyle samo ryb. Jedyne co wiesz, jak powiemy Ci, że są zbyt agresywne i terytorialne, to to, że może być trudniej. Wiesz że są agresywne, ale nic poza tym, nie widziałeś jak walczą takie ryby, jak samce leją samice, jak jedna ryba, z braku miejsca w akwaroium zostaje na śmierć zaszczuta w ciągu pół dnia. Już z łagodnymi ( a właściwie mniej agresywnymi) gatunkami są czasem jaja, samce wydłubują sobie oczy, zamęczają samice, wyrywają sobie łuski, strzępią płetwy. Raz ryba wyzdrowieje, raz nie... I o to nam chodzi. U nas często jak ktoś ma więcej niż mówią regułki, to połowa obsady jest np, młodsza, wprowadzona później. Gdy dzieje się źle, to wiemy jak na to reagować, co zmienić, żeby było lepiej (mniej źle). A Ty tego nie wiesz, bo nie masz doświadczenia, a pisałeś, że chcesz dać takie gatunki, że zgony są bardzo prawdopodobne. Chcesz wyciągać trupy z wody? Dobre to, że chcesz odjąć 1 gatunek i powiem Ci, że może być tak, że i to będzie za mało! Ale tego się ew, dowiesz, jak ryby będą dorosłe. Kończąc, zostań z nami na forum, pytaj, czytaj i za pół roku, jak złapiesz troche "obycia" z rybami, te zaczną pokazywać rogi, wróć sobie do tego wątku i przeczytaj od początku cały. Będziesz juz wtedy dokladnie wiedzial o co nam chodziło. I nie bierz tego tak do siebie, nie krytykujemy Ciebie, a ewentualne Twoje zachowania. Powodzenia!
  17. i powinno się działać jak najszybciej! Te problemy przewodu pokarmowego, jeśli są wcześnie zauważone, dają się wyleczyć, jeśli jednak spóźni się z leczeniem, to raczej nic nie pomaga. Zaczyna się od spuchniętego brzucha, a budzisz się rano i po nocy widzisz wyblakłą rybę dodatkowo z nastroszonymi łuskami, wytrzeszczem oczu i poszarpanymi płetwami i zwykle jest za późno. Także działaj chłopie, póki to "tylko" wzdęcie... (przynajmniej na to wskazują objawy)
  18. fajnie, nie widziałem w takiej sytuacji Labeotropheusów. Może masz kamere albo cyfrówkę, żeby nakręcić jakieś filmiki i gdzieś wrzucić do zassania? A z samcami tak jest, u mnie podobnie. Najpierw ryby ganiają się równo i trakrtują tak samo chyba nie zdając sobie sprawy kto jest jakiej płci i co się z tym wiąże Aż któregoś pięknego dnia samiec doznaje olśnienia, że kobiet to się nie bije tak samo jak facetów (przynajmniej nie aż tyle ), ale trzeba sprzedać dobrą bajerkę, przylansować się trochę, pokazać swoją wielkość i kolory No i na początku trzeba każdej to pokazać, bo te chyba ze sobą nie gadają, żeby wystarczyło jednej pokazać. Poźniej, jak już wiedzą, wybiera sobie jedną i męczy do znudzenia, albo braku swoich sił (przynajmniej w akwarium tak jest)
  19. ...4 strony tłumaczenia i efekt jak widać.. Jak to się uda w 240 litach, to będę mocno zdziwiony... chyba nie wierzymy...
  20. dokładnie, mając dużo kamieni, różnorako poukładanych w akwarium, zawsze znajdzie się miejsce, gdzie woda może nie stoi, ale prąd jest na tyle mały, że odchody tam osiadają. Myślę, że im mniej kamieni, tym ruch wody bardziej jest płynny, mniej zaburzony i osłabiony przez przeszkody, które ona napotka
  21. kisor

    Jaka różnica ?

    tyle, że wg definicji, jeśłi potomstwo dwóch osobników jest płodne, to należą one do 1 gatunku. Maylandia estherae redred z Maylandią greshakei chyba może się skrzyżować i dać płodne potomstwo. Są 1 gatunkiem? Zdaję sobie sprawę, że cała ta dyskusja może być trochę jałowa, bo nie mamy świadomości w jakim stopniu wszystkie te podziały na gatunki i odmiany są sztucznie wytworzone przez ludzi i sztucznie podtrzymywane, podczas gdy w jeziorze ryby już dawno poszły "do przodu" i się pokrzyżówały Dla nich nie jest tak ważne, jak dla nas kto się z kim wytrze i co z tego wyniknie, dla nas jest to złe i należy tego unikać. Pytanie, na ile to wszytsko jest w ogóle precyzyjne skatalogowanie ryb i przypisanie do gatunkoów, odmian, na ile zaś sztuczni i wręcz bezsensowne... Mamy takie estherae, które są i Maylandiami i Pseudotropheusami i Metraclimami i czasem jeszcze zebrami, zależnie od źródła informacji. Wracając do saulosi: 1. czy jest to po prostu odmiana barwna gatunku P.saulosi? 2.Czy jest to jakaś krzyżówka jeziorowa? (kto to sprawdzi? ) 3.Czy w jeziorze występuje masowo i czy są to pojedyncze osobniki pojawiające się wśród potomstwa P.saulosi? 4. Jeśli to odmiana występująca w innym areale, w jakim stopniu różni się od saulosi (samiec, samica?) 5. Czy powinniśmy dopuszczać do kzyżówek tych dwóch odmian? (dla mnie sytuacja jest taka jak z estheare red-red i red-blue, też odmiany barwne, czy dopuszczamy krzyżówki? Czy powinniśmy cały czas tak rygorystycznie podchodzić do utrzymania czystości, skoro tym rybom nawet na tym nie zależy i czystość gatunkowa jest tylko rzeczą umowną ? )
  22. kisor

    Jaka różnica ?

    Ni ewiem, może po prostu podobieństwo genetyczne wśród pyszzaków jest zbyt duże i nawet krzyżówki np, Pseudotropheusów z Maylandiami, czy Melanochromisami są płodne. Ale maingano i saulosi nie nazwiesz 1 gatunkiem, a przypuszczam, że skrzyżówały by się w sprzyjających do tego warunkach...
  23. kisor

    Jaka różnica ?

    w ten sposób to zaraz dojdziemy, że wszystkie Maylandie są 1 gatunkiem, bo się mnogą ze sobą krzyżować i mieć płodne potomstwo, więc są jednym gatunkiem...
  24. kisor

    Jaka różnica ?

    ja tylko napisze, co w miedzyczasie znalazlem w necie na roznych stronach i forach ze saulosi coral nie jest czysta forma a krzyzowka saulosi z membe deep ze samce tez sie znacznie roznia i na jakims czeskim forum goscie rozpoznają saulosi i saulosi coral patrząc na samca... z gatunkiem rzecziwiscie nie mialem racji, jest to raczej odmiana barwna saulosi, chociaz jezeli różnią się obie ryby np. budową to już sam nie wiem, ale mam nadzieję, że się dowiem, w końcu po to o tym rozmawiamy...
  25. kisor

    Jaka różnica ?

    pyszczak Estery, pyszczak Johana, pyszczak Trewevasa, pyszczak Stuarta Granta i jeszcze kilka by sie znalazlo. Pasuje Wam tak? Bo dla mnie to idiotyczne.... Tym bardziej, że saulosi jest też Aulonocara, wiec określenie pyszczak Saulosa jest niejednoznaczne. Dla mnie takie spolszczenia są po prostu głupie... Co do odmiany coral i jego hodowli. Osobniki bardziej pomaranczowe muszą występować czasem w jeziorze, bo inaczej z czego zrobino by corala hodowlanego. Tylko że w naturze są to wybryki, a sztucznie ten wybryk, jak na mój gust, został utrwalony i przez selektywne dobieranie osobników, stworzony nowy gatunek, gdzie ten pomarańczowy jest standardem. I o ile mnie z kolei wiadomo, odmiana coral jest już na tyle inna od zwykłego saulosi, że jest odrębnym gatunkiem... BTW leeri, skoro to ten sam gatunek, to jak wytłumaczysz fakt, że skrzyżowanie saulosi z saulosi coral jest zwyczajnie bastardem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.