Skocz do zawartości

greghor

Użytkownik
  • Postów

    855
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez greghor

  1. Może karłowatośc to efekt chowu wsobnego, a nie trzymania w 70l kotniku. Te pierwsze salousi, kupiłeś za jednym razem, z jakiegoś pewnego źródła? Tutaj na forum są różne opinie na ten temat, ale moim zdaniem rozmanażanie rybek co do których nie mamy pewności o ich pochodzeniu, jest nieco niewporządku wobec tych którym je sprzedajemy. Co innego ryby z odłowu lub F1, czy dobieranie samców i samic z różnych, ale pewnych źródeł. Mi się w takie rzeczy nie chce bawić, więc choć samiec usisya (zdjęcie na avatharze) ciupcia jak szalony, to samic nie mam zamiaru odławiać. Zresztą potem i tak bym pewnie miał problem ze sprzedażą młodych, bo to jednak nie salousi,
  2. Ja nie pisze że mix to syf, tylko to, że zaszkodził moim rybom.
  3. Nie mogła, bo tylko tą wtedy karmiłem. Zresztą sam (pewnie niechcący; ) potwierdziłeś moje zdanie - Skoro wiem, że moje ryby nie trawią wszystkich mrożonek, to po co mam dawać mixa, skoro mogę dać jeden z kilku pokarmów jednorodnych, co do których mam pewność? Różnorodność jest zachowana, ale równoczesnie wiem czym karmię.
  4. Czester ja nie twierdze, że malawimix u każdego zaszkodzi rybom, twierdze, że zaszkodził moim. Jestem tego pewien, bo po jego podaniu w ciągu dwóch dni padło 6 ryb, co ciekawe jednego gatunku. Z tego co pamiętam osowiałe i jakieś dziwne były też dwa parallelusy, ale się uchowały. Jak zaprzestałem podawania malawimix - nie padła mi już żadna rybka. Nie jest to dowód na "zło" malawimixa jako takiego, ale dowód na zło malawimixa, którego ja zakupiłem;) e: wykreśliłem słowo "jednorazowym", bo znalazłem sobie w innym swoim poście sprzed kilku miesięcy, że jednak dałem ten pokarm conajmniej kilka razy;)
  5. Zgadzam się z sabotage. Malawi mix ma to do siebie że jest... mixem. Producent wkłada do niego to co zostaje mu z produkcji innych wyrobów. Raz, że niekoniecznie są to elementy, które powinny znaleźć się w diecie naszych ryb (np ochotka). Dwa, że skoro dodają coś co zostało, jakieś resztki, to jest duża szansa że nie będzie to pierwszej świerzości. Ja zaczęłem zgłębiać temat kiedy po podaniu malawi mix (ten sam producent co na zdjęciach wyżej) padły mi dwie z pięciu samiczek red-blue i niestety wszystkie samce. Jak ktoś chce może tych pokarmów używać, ale ja się naciąłem i reszta mrożonek poszła do kosza.
  6. Mam fluvala 4+ w akwarium 375 i jestem bardzo zadowolony. Skłamał bym, gdybym powiedział, że kupek na dnie zupełnie nie ma, ale nie ma też dramatu. W połączeniu z zewnętrznym Fluvalem 405 oraz oczywiście cotygodniowymi podmiankami 20% wody, działa na tyle dobrze, że nie było jeszcze jakiś problemów z parametrami wody. Rybek jest jeszcze dośc dużo, bo 28 w wielkosci do 10cm, kamoli zakłócających cyrkulację wody - też sporo. Filtr jest cichy, chyba że zamontuje ię napowietrzanie. Mam wrażenie, ze niektórzy mają tu jakieś obsesje na temat "pralek", "spadających przepływów", "niewystarczających cyrkulacji". Nie wiem jakich metod się używa aby stwierdzic spadający przepływ, na jakich próbach zostało wykonane badanie filtrów, w każdym bądź razie u mnie fluval 4+ się sprawdza.
  7. Moim zdaniem za wiele "mięska" masz w diecie jak na salousi. Dzień w dzień cyklop to nie jest dobry pomysł...
  8. Uważam, że podnoszenie poprzeczki może spowodowac więcej szkód niż pożytku. Postawcie się na miejscu osoby, która chce założyc akwarium z rybami z Malawi i szuka jakiś informacji na ten temat. Ja tak trafiłem na to forum. Nie miałem jeszcze sprecyzowanych planów jakie to ma byc duże akwa, ale wahałem się między 100, max 120 cm. Poczytałem i zdecydowałem się na 150, ale od początku byłem zdeterminowany aby to akwarium założyc, a poza tym nie ukrywajmy - jestem samowystarczalny finansowo. Naczytałem się tu wówczas różnorodnych opini - zarówno przemawiających za zakładaniem jak największego akwa, jak i co zrobic aby i mniejsze mogło właściwie funkcjonowac. Co zrobi osoba nie tak zdecydowana, ewentualnie musząca wziąśc pod uwagę - kasę, rodziców, małe mieszkanie itp? Osoba, która zdeży się ze zdaniem malawijskich "fundamentalistw", że 112l to męczenie ryb, barbażyńśtwo itp? Pewnie uśmiechnie się i zrobi swoje. W lepszym przypadku da sobie spokój z pyszczakami, w gorszym pójdzie za radą pana ze sklepu zoo w hipermarkecie i zafunduje sobie w swoim 112l taką obsadę, że klękajcie narody. Zresztą na forum jest bardzo dobrze wyważony artykuł, gdzie Mateusz jasno napisał, że takie 112l to absolutne minimum i jak ono powinno wyglądac. Dlatego dla mnie ustalanie jeszcze bardziej rygorystycznych kryteriów nie ma sensu.
  9. Opowiadacie, swego czasu nie jedne zaloty w maluchu uskuteczniałem i było dobrze, a teraz to sobie nie wyobrażam nawet wejść do tej puszki, Swoją drogą i astra robi mi się "mała" i myslę o czymś większym. Wracając do ankiety, cieszy że wypowiedziało się tak wiele osób. Ja zaznaczyłem już kilka dni temu najmniejszą opcję, bo uważam, że przy odpowiednim podejściu do tematu - przemyślanym doborze gatunków (niekoniecznie salousi - jest o tym trochę tematów na forum), wystroju, osprzęcie, mozna pokusić się o Malawi w 112l.
  10. Ja mam z gro-luxem Sylvanie aquastar. To chyba dośc często spotykane połączenie...
  11. Makok, ależ hipokryzja - w innym wątku zarzucasz moderatorom, że działają nadgorliwie, a sam w takiego moderatora, tyle że społecznego się wcielasz. Dla Twojej informacji już dawno przenieśliśmy się z Weapsterem (z własnej inicjatywy) na PW. Jeśli chodzi o zacytowany wątek, wczytywałem się już nie raz, ale widac za cienki jestem w te fotograficzne klocki. Sorry za offtopic.
  12. Mógłbyś podpowiedź jakie to są te podpowiedziane przez Jacka lepsze manualne ustawienia? Ewentualnie gdyby Jack coś skrobnął byłoby miło. Zakupiłem jakiś czas temu wyszydzany tu przez niektórych Sony Alfa 200. Generalnie ze zdjęć "pozaakwariowych" jestem bardzo zadowolony, ale zdjęcia ryb za cholerę mi nie wychodzą. Oczywiście, próbowałem robić zdjęcia tylko kitowym obiektywem, bo tylko taki narazie posiadam, ale nie w nim przede wszystkim upatrywałbym kiepskich rezultatów mojego focenia, a w swoim braku umiejętności.
  13. Oj, nie odbierajcie tak osobiście mojej uwagi o 200l, nie miałem zamiaru nikogo obrazic Chodzi mi o co innego. Maingano jest bardzo rozpowszechniony i chyba z tego powodu zdarzaja się w tym gatunku rybki "słabej jakości". Nie raz czytałem o tym na forum, jak i w galerii. Freelanc3r to, że maingano jest świetny nie znaczy, że inne melanochromisy są brzydkie. Ja miałem okazję na żywo widziec maingano, auratusy, johani a codziennie widzę moje parallelusy i maingano jakoś szczególnie się nie wybija. Twierdzę, że w akwarium 200cm maingano - ze względu na wielkośc będzie się słabiej przezentował niż któryś z jego większych kuzynów i tyle. Dlaczego, tylko z tego powodu, że ktoś jest początkujący, a mimo tego że ma konkretny zbiornik, doradzacie sztampowe obsady?
  14. Podpisuje się pod tym co napisał sision - Greshakei. Dodatkowo zamiast maingano dobrałbym innego melanochromisa. Maingano to ma tu każdy dumny właściciel 200l na tym forum, a Ty jednak masz większe możliwości. Podobnie doradził mi kiedyś kolega M-sobo i mu za to serdecznie dziękuję,
  15. Zamiat salousi - ps. elongatus mphanga. Bardzo urodziwy i też w błękitno-granatowe paski. W galerii znajdziesz wiele doskonałych zdjęc, szczególnie jack'a. Na minus - niezbyt efektowne, szare samiczki. Średniagresywny więc raczej nie da sobie w kaszę dmuchac. Jest też nieco większy niż salousi, więc jeśli z red-red, to zostałyby 2 gatunki, a w innym układzie z którymś z mniejszych gatunków - trzy. Są klubowicze którzy w standardowym 120-40-50 trzymają trzy gatunki i są zadowoleni, więc nie przesadzałbym, że trzy w 300l, to absolutnie nie. Swoją drogą w moim akwarium dominujący "wśród swoich" elongatus usisya już rozstawia po kątach wszystkie afry i ja prawdopodobnie będę redukował nie ilości osobników w poszczególnych gatunkach, a ilośc gatunków właśnie. Afry chyba są do redukcji. One są wogóle jakieś bidne, chyba było błędem kupowanie nie w sklepie, a od "hodowcy" (cudzysłów nieprzypadkowy).
  16. Wzywiacie, to się zgłaszam, choć ostatnio słabo czasowy jestem i na forum żadko. Napiszę (przynajmniej tak pierwsza myśl) tak jak się domyślacie - bierz parallelusa, To z pewnością "najulubieńszy" z gatunków które mam. Pod względem urody czarno-białe samice i garnatowo-czarno-z jasnym pasem samce, są po prostu piękne. Mi osobiście bardziej się podobają od auratusów, ale każdy ma swój gust. Nawiązując do tematu, z red-blu bardzo dobrze im się żyje, choć powiedziałbym że w obu gatunkach to panienki są bardziej zadziorne. Samiec parallelusa rządzi, ale nie ma namacalnych objawów jego dominacji w postaci trupków, poobgryzanych płetw itp. zajął "gotę wodza" w moim akwarium, ale swój gatunek z tej okolicy tylko przegania, a inne w pełni toleruje (w okolicy - do środka żadna ryba nie ma śmiałości wpływać). Z drugiej strony nie mam porównania do auratusów... No i jeszcze jedna kwestia, która mi się nasunęła w trakcie pisania - żywienie. W naturze parallelusy częściowo żywią się pasożytami skórnymi większych ryb, nie pogardzają też skorupiakami, a z tego co czytałem auratusy bardziej są nastawione na pokarm roślinny. Melanochromisy niby jedna blisko spokrewniona rodzina, ale okazuje się, że występują w niej dość zróżnicowane upodobania żywieniowe. W zestawiniu z demasconami, to nietrudno powiedzieć co będzie bardziej żywieniowo pasować.
  17. tego Ci nie powiem ale nie zapomne zdarzenia z początku trzymania pyszczaków, kiedy to samica Auratusa ganiała drugą do tego stopnia że ta druga w sumie cały czas siedziała przy powierzchni. W końcu ta ganiana zrobiła zwrot i strzeliła dokładnie w połowe brzucha. Pęknięty pęcherz pławny i rybka położyła się na bok - zgon :? Z tych gatunków które miałem (auratus, johanii, mainagno) to zaobserwowałem że melanochromisy raczej nie straszą i nie robią widowisk tylko trzepią od razu. Redy i caeruleusy u mnie skupiały sie raczej na przepychankach Potwierdzam to co napisałeś. Tzn moje m.parallelusy raczej nie bawią się w "napinki" tylko zaraz przechodzą do zacieśniających się kółeczek, a nastepnie krótkich uderzeń. Co dziwne zachowują się tak samice i to tylko do momentu, aż podpłynie jeden z dwóch samców który je rozdziela i godzi. Mam dwa samce i jeszcze nigdy nie widziałem u nich bezpośredniego starcia, a jedynie przeganianie słabszego przez silniejszego. Być może dzieje się co po zgaszeni światła, bo czasem widzę na obu drobne obrażenia. czytałem różną literraturę zarówno internetową jak i książkową, na temat tychy rybek i jest pewna sprzeczność - niby piszą, że to jeden ze "średnioagresywnych melanochromisów", ale zalecają trzymania jednego samca w zbiorniku. Na razie mam dwa (plus sześć samic), ale cały czas zachodzę w głowę co zrobić.
  18. greghor

    Kalendarz 2009

    Ja również wpłaciłem późno, ale właśnie wczoraj zdjęcia dotarły. Serdeczne dzięki,
  19. No i super przedwczoraj u was byłem i nic nie wiem. Ile razy ja do tego Sosnowca mam jeździć ? Macie to w ofercie?
  20. Nie podoba mi się ten pomiar wody. Generalnie woda z rurociągu powinna byc obojętna, czyli Ph=7,0. Jest jakaś odchyłka, ale z całą pewnością nie jest to +/- 1,5. Niby takie Ph jest dla naszego biotopu bardzo sympatyczne, ale coś mi się te pomiary nie podobają. Z drugiej strony dziwne sa też inne parametry - wykrywasz Nh3, NH4 (czyli coś w filtracji nie działa), NO2 jest 0, a NO3 wysokie (czyli jednak działa bo bakterie przetwarzają NO2 na NO3). Ja widzę dwie możliwości - jakiś błąd w odczycie testów, albo denitryfikator rurowy, który uruhomiłeś nie dziala tak jak powinien.
  21. W moim akwarium też są roślinki i mają się w miarę dobrze. Zauważyłem, że ryby atakują jedynie świerzo wypuszczone listki. Jeśli taki listek przetrwa pierwsze kilka dni - to już dalej rozwija się bez ingerencji mojej akwaryjnej fauny (jak w stopce). Problem leży w mojej opini gdzie indziej - właściwościach fizykochemicznych wody. Jedne rośliny lepiej sobie radzą w takim środowisku, inne gorzej, więc jeśli ktoś chce mieć rośliny w zbiorniku i dobrze je dobierze - da się to zrobić. Właściwy dobór gatunków ryb też oczywiście jest istotny.
  22. Najchętniej wybrałbym dwie opcje - "Mam na stałe rośliny (tj. od więcej niż 6 miesięcy) oraz okrzemki" i "Mam na stałe rośliny (tj. od więcej niż 6 miesięcy) i zielenice gdzieniegdzie". Od początku (7 miesięcy;)) Mam akwarium z roślinkami miejscami są okrzemki, a miejscami zielenice. Te pierwsze są liczniejsze i bardziej widoczne, więc zaznaczyłem opcję pierwszą. Inna sprawa, że nie jestem w stanie na 100% stwierdzić, że są to okrzemki, a nie inne glony. Ryby rosną zdrowo, a kwestia glonów nie jest dla mnie jakoś szczególnie istotna, więc dotąd nie przeprowadzałem akcji rozpoznanie
  23. Sklep Malawi jest w Sosnowcu. Yaro jak mogłeś pomylic Sosnowiec z Gliwicami? Żaden Ślązak Ci tego nie wybaczy;)) Zagłębiak też. Zresztą jak ja zakładałem akwa, to w Sklepie Malawi mi obiecywali, ale ostatecznie nie dali. Świderki dostałem w końcu od niezastąpionych - Czestera i Daniela, Do autora wątku - ja pracuje w Zabrzu, zagadaj na PW, to się umówimy co i jak. Oczywiście świdry w specjalnej promocji dla nowych klubowiczów, czyli za free
  24. greghor

    Pytanie...LED.

    Jeśli podłączyłeś szeregowo, to wystarczy, że jedna się przepaliła, a nie będzie świeciła żadna. Ewentualnie nie przepaliła się, a jakieś złącze pod wpływem wilgoci przestało przewodzić itp.
  25. Sławek proszę Cię, jeśli chcesz do kogoś "apelować" najpierw przeczytaj dokładnie. Napisałem przecież, że taka szafka odkształca się pod ciężarem telewizora LCD. Uwierz mi na słowo akwarium, nawet 120cm jest cięższe. Zmiana "pleców" nic nie da skoro pozostałe ścianki pozostaną te same. Na takie szafce możesz sobie szklaną kulę postawić, a nie akwarium.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.