mars
Członek Honorowy-
Postów
2 490 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez mars
-
P.saulosi jest gatunkiem bardzo przywiązanym do skał czyli bardziej lubią pływać pomiędzy nimi niż nad nimi i w tym przypadku wyższy poziom dekoracji może spowodować że sauloski będą bardziej "wynurzone" tzn że zamieszkają też wyższe poziomy akwa z tym że jeżeli ryb jest niewiele to w takiej rozbudowanej dekoracji mogą się tak skitrać że wcale ich oglądac nie będziesz choć będzie to ich naturalne zachowanie - i stąd Twoja obserwacja że po odjęciu skał stały sie bardziej ruchliwe/widoczne z prostego powodu że nie mają się gdzie za bardzo chowac i do czego "przywiązać" choć nie łączył bym tego z poprawą ich samopoczucia.
-
Tak jak danielj napisał - nie siać paniki z tymi stropami a już we wieżowcach w szczególności tam wszędzie króluje zbrojony beton. Akwa też stawiamy przy ścianie czyli tam gdzie naprężenia są najmniejsze. Jeżeli nie mieszkamy w jakimś domu z drewnianymi stropami to spoko a nawet z tymi drewnianymi też bez pamiki choć lepiej sprawdzić choc niedawno robotnicy u mnie w pracy z rozpedu podczas remontu złożyli prawie dwie tony glazury przy scianie na storopie drewnianym na powiężchni około 1,5 m2 i nic sie nie stało. Sam jak stawiałem akwa to tez miałem dylemat bo strop beton ale na nim 5cm styropianu i 5 cm szlichty i miałem obawy że szlichta peknie albo styropian sie plaskaty zrobi teraz stoi tam akwa którego waga wraz c całym dobytkiem jest ponad 1,1 t i nic. W każdym bądz razie w ramach swoich obaw latałem po budowlańcach i architektach i generalnie dwa wnioski: 1. jeżeli budynek jest zbudowany zgodnie z tzw sztuką budowlaną i normami to spokojnie jeszcze wieksze obciążenia wytrzyma zwłaszzca jak ciężar jet przy scianie 2. bardziej nalezy zwrócić uwagę na to w jaki sposób cięzar opiera się o podłogę, tzn aby nacisk nie był zbyt punktowy tylko rozłozony po większej powierzchni. Natomiast co do akwa to stawiaj największe jakie możesz czyli 200/50/50 bo pamiętaj że akwa się "kurczy pod wpływem wody" i to co w pierwsze dni stwierdzisz że jest wielkie to po paru tygodniach spadnie do rangi małego baniaczka. A nadmiaru wody/pojemności nigdy nie za wiele
-
Ja myślę że wyjasnienie jest prostsze. 1. W naturze muszą młucić 24h te glony bo im nikt nie sypie spiruliny co jaki czas i innych podobnych smakołyków [nikt chyba nie zaprzeczy że pokarm akwarystyczny ma więcej wartości odżywczych niż glony] a w akwa te glony to wcinją jak głodówka nastąpi albo z nudów, a że w większość przypadków w akwa i tak są za grube to wola sobie popływać w ramach sportu 2. W naturze czyli w tym super dużym akwa zwanym Malawi w skład obsady wchodzą jeszcze Aristochromisy, Buccochromisy, Dimidiochromisy, Tyranochromisy i tym podobne wiec na miejscu labci też bym sie bliżej skał wolał trzymać, natomiast w naszych małych akwa te gatunki razem nie występują - przynajmniej ja się z tym nie spotkałem. 3. Im ryby są bardziej Fxx to też ich zachowania bardziej odbiegają od naturalnych bo się bardziej już przyzwyczaiły do warunków akwariowych.
-
O ile dobrze pamietam to fotka ta przedstawia zbiornik z jakiegoś oceanarium w Kanadzie i samo akwa ma pojemność pare tys litrów i ryb jest w nim faktycznie multum - ale jak to bywa w takich interesach to ryby mają robic dobre wrażenie i zarabiać kase a ich dobre samopoczucie jest mniej znaczące - natomiast na zwykłych oglądaczach wrażenie wywiera kolosalne, problem jest tylko potem jak na skutek tego wrażenia do 112 l w domu taki oglądacz pakuje pare gatunków i ze 30 ryb
-
To zależy też w dużym stopniu od posiadanych gatunków bo faktem jest że większość mbuny jest przywiązana do skał i wtedy układ oraz poziom dekoracji i wspomniane tło mają znaczenie ale są gatunki jak choćby L.trawavase L.fuelleborni czy P.acei które bardziej śmigają w toni z dala od dekoracji.
-
chyba cos Ci sie poplątało, bo z tego co napisałeś to wynika że długość tego akwa jest bez zmian i zmienia się szerokość kosztem wysokości bo długość w obu przypadkach jest 90 szerokośc zwiększasz z 40 na 60 a wysokośc maleje z 60 na 40 i jeżeli wymiary które podałeś są dobre to wejde wykombinował to bardzo dobrze bo przy malawi mbunowym to wysokośc jest mniej ważna a pow dna ważniejsza. Natomiast co do poczatku pytania czyli długość vs pow dna to oba te czynniki sa ważne bo pow dna jest przy rybach terytorialnych bardzo ważna ale długość też bo praktycznie im dłuższe akwa [oczywiście jeżeli stosunek długość/szerokośc jest rozsądny] to możemy trzymać wieksze ryby.
-
Więc kiss najekologiczniej będzie tak jak zyg napisał - czyli do apteki no chyba że znajdziesz gdzieś w poblizu firmę zajmującą się utylizacją takich bardziej niebezpiecznych odpadów
-
1. Podmiany jeżeli są regularne raz w tygodniu to są wystarczające oczywiście jeżeli dbasz odpowiednio o odmulanie i filterek mechaniczny. 2. Obsada zdecydowanie za duża przy takim zbiorniku - tak jak napisałeś ryby rosną a więc i więcej jedzą - wydalają itd i bez zastosowania jakiś wynalzaków na obniżanie NO3 to utrzymanie jego odpowiedniego poziomu jest malutkie
-
Przy NO2=0,5 też bym sie martwił bo to oznacza że twoja filtracja albo jeszcze się nie rozbujała albo że jest za słaba. A wracając do tematu to Cryptocoryny nie są wymagające za bardzoa wiekszosc nawozu i tak będa dostarczać ryby, oprócz tego co podpowiedziała Ci adi to jedynie bym pomyślał jednak o jakimś nawozie typowo podnoszącym poziom żelaza w wodzie, bo jednak rosliny ładniej rosna i kolorki mają ładniejsze. Pamiętać należy że stosując takie typowe "ogólne" nawozy to możemy bardzo łatwo pomóc rosnąć ale glonom.
-
Oswietlenie już powinno chodzić - mam nadzieję że filtry pracują cały czas. Co do Twojego problemu choć barwnie opisanego to nie można mieć 100% pewności ale nie podejżewam że u ciebie nie ujawniła się jakaś nowa forma życia. Więc czesto w akwariach wystepuje coś co jedni nazywają galaretką a inni mazidłem i u jednych ma to poetyczny kolor mgły a u innych jest po prostu białe i ....... jeszcze się nie spotkałem z opina żeby to coś [fachowej nazwy niestety nie pamietam] kogoś zamordowało. Największą wadą tego czegoś to mało estetyczny wygląd ale nie jest niebezpieczne.
-
1. Wysokie stężenie NO3 mogło wpłynąć na rozwuj pierwotniaków ale niekoniecznie. Pierwotniaki w zdecydowanej większości przypadków są efektem braku stabilności akwa i praktycznie bardzo często takie inwazje następują zaraz po założeniu zbiornika[inwazje takie zresztą sa praktycznie zawsze tylko że nieraz s prawie nie do zauważenia]. Ale nawet w dojrzałym akwa mogą wystąpić kiedy takie akwa zdestabilizujemy a do tego wystarczy np zbyt dokładne czyszczekie kubełka lub wymiana w nim wkładów a to połączone z wiekszą podmianą wody i innymi zabiegami higienicznymi i po paru/parudziesięciu godzinach "mleko" w akwa jak w banku. Najlepszą metodą na pozbycie sie inwazji pierwotniaków oprócz tego co koledzy napisali powyżej to pozwolić ponownie sie ustabilizować baniakowi - ile to potrwa to już kwestja indywidualna akwa. 2. Albo podmiany albo pierwotniaki - rada na dziś nie podmieniaj niech się uatabilizuje. Natomiast napewno sygnałem o duzym NO3 jest to co pisałeś że przy dłuższym oswietleniu metnieje ci woda bo to jest zakwit glonów. Natomiast Twoje następne zadanie po zwalczeniu pierwotniaków to zajęcie się sprawą NO3 bo samo z siebie to ono tak nie rosnie tylko jest tego jakiś powód i ten powód trzeba wyeliminować bo tak wysokie NO3 może byc powodem dużo większych problemów niż tylko inwazja pierwotniaków. zastanów się co robisz nie tak że jest ono takie wysokie.
-
Twardość to może i przeżyje [zależy od gatunku] ale zanim urosnie to "zjedzą go glony" bo aniubiaski rosną wolno a glony kilka razy szybciej a jak aniubiaska pokryja glony to i tak padnie. Są gatunki że w Malawijskiej wodzie jakoś sie bujają niestety ie mam głowy do tych łacińskich nazw. W każdym bądz razie najbardziej popularny aniubias "nana" do tej wytrzymalszej grupy nie należy i tak jak adi napisała może paść od wody natomiast mi sprawdziły sie gatunki takie z długimi wąskimi liściami - tzn rosły w twardej wodzie i jakoś walczyły z glonami - walka z glonami kończyła się róznie .
-
Moim skromnym zdaniem to ciężko mówic o optymalnym przepływie, bo czy: dla deni z wężyka fi 6 o długości 20 metrów dla deni z wężyka fi10 o długości 50 metrów dla deni kubełkowego o poj 3 litry z wypełnieniem z keramzytu dla deni kubełkowego o poj 5 litrów wypełnionego Bio-maxsami hagena optymalny bedzie ten sam jednakowy przepływ dla wszystkich w/w ???? moim zdaniem nie Nie jestem tak uczony jak Twój naczelny chemik ale to co stwierdziłem "organoleptycznie" to to że do każdego deni/akwa trzeba raczej podejść indywidualnie bo jak sama zauważyłaś jest to dość specyficzne urządzenie i ihmo nie ma na nie jednej prostej recepty.
-
1. Wiesz to jest już kwestja gustu a o gustach .... raczej sie nie dyskutuje Skoro tobie taka opcja [tylko HQI] podoba sie najbardziej to jest super bo to tobie ma sie podobaćnajbardziej. Natomiast u mnie jest troche inaczej bo wczesniej tak jak ty kombinowałem ze świetlówkami i musiałem się nakombinować abym był zadowolony, po pewnym czasie stwierdziłem że HQI rozwiąże moje problemy i niestety choć byłem zadowolony to do zachwytów mi było daleko i dlatego obecnie i tak do hqi mam dostawione dwie rury i teraz mi się podoba. Oczywiscie to jest tylko moje mniemanie i komus innemu podobać się nie musi a pisze o czterech rurach bo ostatnio widziałem takie akwa 250/100/60 z nonmbuną i nawt dwa gatunki były "wspólne" i oświetlone zastosowaną tam kombinacja [niestety nie miałem czasu aby sprawdzić jakie dokładnie to były modele rur poza tym że to było T5] oczarowała mnie bardzo - ale oczywiście to jest też moja subiektywna ocena - i to tyle w dyskusji o gustach której miało nie byc 2. nie napisałem że jest drogie itp ale ma oczywiscie wady i zalety. Bardziej chodzi mi o to że w małym akwa gdzie standartowe pokrywy są tanie to ihmo montowanie HQI mija sie z celem. Minusem jest równiez to że na HQI trzeba wydać więcej w początkowej fazie a oszczędności przychodzą z czasem natomiast koszt świetlówek mozna rozłożyć w czasie co też ma dla niektórych znaczenie. W HQI kosmicznie drogie są oryginalne oprawy i to robi tą mityczną drożyznę. Ale tak jak Łosiu napisałeś można zrobić to samemu [choc parę elementów i tak by do tego co wymieniłeś doszło] i tak wyjdzie już całkiem rozsądna cena. Ja np poszukałem po hurtowniach elektrycznych i znalazłem oprawy przemysłowe do żarników HQI. Okazało sie że wiele hal produkcyjnych jest oświetlanych tego rodzajem świetła. O ile pamietam to za kompletną oprawę [bez żarnika] zapłaciłem 230,- zł a jest ona naprawdę pożądnie wykonana bo jest również przystosowana do pracy na dworze. Więć ja również tych kosztów nie demonizuje . 3. Nie jestem orłem z fizyki i nie wiem jak fachowo to określić ale tu bardziej chodzi o odbiór światła przez nasze oko. Nawet mając świetlówki o takiej samej mocy ale jedna typu PowerGlo a druga GroLux to mimo że obie emituja tyle samo światła każdy powie że PowerGlo świeci dużo mocniej a bedzie to wynikało z róznicy barwowej danej świetlówki i podobnie bedzie z porównaniem swietlówka - HQI, a biorąc pod uwage to iż obudowy do HQI działają troche na zasadzie "halogenu" i wysyłają światło bardziej skupione a świetlówki bardziej rozproszone to dlatego nasz odbiór jest taki a nie inny - ihmo oczywiscie
-
Dywagacje na temat oświetlenia HQI pozwoliłem sobie przenieść tu: http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=290 bo straszne OT w tym topicu zrobiliśmy
-
Mbuna jak zgłodnieje to potrafi trochę aniubiasa podgryść ale tylko maluteńkie jeszcze nie w pełni rozwiniete listki, natomiast liści "dorosłych" nie ruszy, natomiast jak samcowi się coś nie spodoba w ustawieniu rośliny i mu bedzie z jakiegoś powodu przeszkadzać to tak jak Piotrek napisał - może wykopac i przestawić całość albo poodrywać liście.
-
No cóz jako autor tego projektu to wypada mi się też wypowiedzić w tym temacie. Deni ma wiele niezaprzeczalnych zalet, ale poprawne wyregulowanie przepływu może czasami przyprawić o szaleństwo. Niestety nie ma też na to recepty/rozwiązania uniwersalnego bo każde akwa jest inne i w każdym woda oraz zachodzące w niej przemiany też są inne więc wymagane jest tu podejście indywidualne. Wielkość przepływu należy podnościc bardzo powoli, tydzień to naprawdę mało czasu. Denitrator tak jak każdy inny filtr w akwa mósi dojrzeć a może to trwać i parę tygodni. Bardzo podnosi wydajnośc deni podawanie pozywek dla bakterii ale jest to metoda mało sprawdzona przy stosowaniu przez dłuższy okres czasu. Wyregulowanie go na O i O jest dosć trudne, choć nieraz jak ktoś straci cierpliwość to regulacja na większy przepływ tak aby NO2=0 a NO3 większe od zera na wylocie ale wyraźnie mniejsze niż na wlocie też daje bdb wyniki bo co prawda NO3 nie usuwamy do 0 ale biorąc pod uwagę większy przepływ efekt końcowy też jest niezły. Ważne jest to o czym wspomniała adi a i jest to napisane w artykule o budowie deni - czyli bardzo dobre zabezpieczenie filtrów przed zanieczyszczeniem mechanicznym, zarówno deni jak i kubełek do którego jest podłączony mogą spełniac tylko funkcje filtrów bio i uzywanie tego tandemu również do filtracji mechanicznej jest wykluczone.
-
Ależ ja nigdzie nie twierdzę że rodzice są bastardami ani nawet nie posądzam dziadków i pradziadków o bastardztwo jak i o przynależność do Wermachtu. Przeciez rodzice tych maluchów mogli byc nawet w pełni rasowymi red-red jedno i red-blue drugie i tylko dzieci takie inne powychodziły. Zresztą tak jak PiotrQ napisał na początku jak tatus jest red-red a mamusia red-blue to tylko po potomstwie kapniemy sie że coś nie tak bo po rodzicach to już nie bardzo.
-
To że sinice są po godzinie jest równie prawdopodobne jak to że pyszczaki w godzine tyle nasra..ą że jest aż taki syf. Nie wiem czy koksiu zastosował skrót myślowo/czasowy czy nie i czy jest to po godzinie czy może jednak po pięciu - po prostu pisze tak a nie inaczej bo to zobaczyłem na focie a IHMO na focie to widze sinice choć innych zanieczyszceń też nie brakuje - ale ten charakterystyczny nalot o specyficznej barwie to napweno gówienkiem nie jest. Zresztą wystarczy przejżeć link który podałem wcześniej - tam basior też dał fotki z tym że u niego inwazja była mocniej rozwinieta.
-
1. HQI nadają sie do każdego akwa tylko że IHMO nad małym baniakiem montowanie ich jest pozbawione sensu - choć oczywiście to kwesja gustu i pieniedzy bo pyszczaki to beda miały pod płetwą odbytowa to czy im świeca świetlówki czy HQI. Do Takiego akwa jak ty planujesz postawic to HQI jak najbardziej się nadają ale tez moim zdaniem nie ma co się na nie tak napalać bo jakis cud techniki to nie jest. Jak planujesz akwa odkryte to jest to dość dobre rozwiązanie bo HQI mozna ładnie podwieśić ale np mając pokrywę z większą iloscia świetlówek np ze 4 sztuki to IMO można uzyskać o wiele bardziej zadawaljący efekt oswietlenia baniaka poprzes stosowanie różnych rodzajów świetlówek niż z HQI 2. Na żarnik nikomu nie karze patrzeć - a wręcz nie zalecam tego robić [oczy bardzo bolą :shock: ] Napisałem to aby przemyśleć własnie sprawy o których już napisałes czyli odpowiedniego ukierunkowania/osłonięcia lub odbicia światła. 3. Moje świeca nad akwa dość dziwnym 196/58/64 tak mniej więcej.
-
I tak pewnie jest bo red-redy to nie są napewno - więc są to bastardziki, a ze kiedyś red-blue miałem to moge powiedzieć zę są bardzo podobne więc blue/geny doszły do głosu.
-
HQI ma sens tylko przy dużych akwa - takie jak chcesz postawić to już jest sensowne. Z praktyki to ci powiem tylko tyle że trzeba wziąść poprawke na dwa aspekty. 1. HQI swieca tak intensywnie że nie jesteś w stanie patrzeć bezpośrenio w kierunku żarnika, przynajmniej u mnie przy żarnikach 150W i barwie 10000 potrzeban do tego jest maska spawalnicza 2. HQI niemiłosiernie grzeją, do tego stopnia że w zimie nie używam grzałek a na lato zamontowałem schładzarkę - fakt że u mnie lampy są zabudowane nad akwa.
-
Jeżli światła w akwa gasną w momecie kiedy w pokoju w którym jest akwa pali sie jakiekolwiek inne światło a rano przed zapaleniem przez ono wpada już słoneczko to ryby to przezyja spokojnie, gorzej znosza gwałtowne zmiany typu jasność-całkowita ciemnosć i na odwrót. Co do gadżetów to miałem tak przerobioną pokrywę że najpierw sie zapalała/gasła jedna swietlówka a potem druga - wystarczył tylko dodatkowy kabel z wtyczką i odpowiednie połączenie, teraz mam podobnie bo najpierw świetlówki a potem hqi - w dodatku hqi sie dość długo rozgrzewaja więc moje pysiaki maja prawdziwy wschód słońca
-
Przy starcie uzdatnianie wody ma jak najbardziej sens ihmo oczywiście bo z nowa wodą dostarczamy pełno kranowego syfu [zresztą przy podmianch tez jestem zwolennikiem uzdatniania, sam uzywałem sera aqutani byłem zadowolony] Zaszczepiając nowe akwa nitrevecem przyspieszamy jego dojrzewanie ale to co piszą o wpuszczeniu ryb po 24 h to bzdura, po 24h to mozna tak jak adi napisała jakiegoś gupika wpuscić coby rozruszał akwa a z wpuszczeniem docelowej obsady to i tak poczekać minimum dwa tygodnie.
-
:shock: jakie ładne banerki macie, teraz z braku czasu na forum rzadko zaglądam, a tu taka niespodzianka, cieszę się że moje foty się przydały . Co do Twojego pytania basior o niebieską rybę - to winne jest to że nie mam niebieskiej aulonki sfotografowanej - ale postaram się to zmienić choć biorąc pod uwagę Twojego avatarka to to nie wiem czy się muszę z tym męczyć bo ryby masz przednie a i fotki tez coraz lepsze . Sorry za ten OT A wracając do tematu to ja jestem miłosnikiem testów. I tak jak pewne testy robie częsciej przy zakładaniu akwa to są takie co robię cały czas. I tak nawet w usatbilizowanym akwa to np NO3 regularnie dwa razy w tygodniu Ph raz na miesiąc twardości to tak raz na kwartał a NO to tylko przy starcie.
