mars
Członek Honorowy-
Postów
2 490 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez mars
-
M. auratus, L. caeruleus, M. red-red
mars odpowiedział(a) na 997 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Ale ty im chcesz urządzić nie pokój tylko karcer - to tak jak by Ciebie zamknąć w szafie. -
To z lekka hardcorowo bo skoro akwa ma 30 cm wysokosci a ryby 25 cm do tego trzeba przyjąć że masz jakieś podłoże w akwa a w dodatku wody nie leje się do pełna to wychodzi na to że jak ryba leżała na dnie to i tak płetwa grzbietowa wystawała z wody
-
M. auratus, L. caeruleus, M. red-red
mars odpowiedział(a) na 997 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
dokładnie tak jak Skalarowski napisał - przy takim akwa zapomnij o auratusie i redach. -
Poczytaj sobie wątek poniżej Twojego pod tytułem "a może bez filtra biologicznego" i poczytaj troche o filtrach na tym forum - bedzie łatwiej. Nie da sie powiedziedzieć który filtr jest lepszy bo z zasady karzdy z nich jest do czegoś innego. czy posiadanie dwóch filtrów zewnetrznego + wewnetrznego jest niezbedne to nie do końca tak. po prostu taki tandem nalepiej sie sprawdza kiedy filtr zewnetrzny czyli np kubełek spełnia rolę filtra bioogicznego i nieraz specjalnie montuje mu sie prefiltr na zasysie aby nie łapał brudów a wewnetrzny jest przeznaczony tylko i wyłącznie własnie do łapania brudu. Są oczywiście inne możliwości np mozna mieć dwa zewnetrzne kubełki [Harisimi tak ma i sobie chwali] ale na samym wewnetrznym nawet z komorą bio to jest duża kaskaderka zwłaszcza z malawijskimi pysiakami - napisz może co to za filtr i w jakim akwa on był no i oczywiście ile tych skalrów było że tak świtnie sobie radził - no i pytanie co uważasz za dobre radzenie - to że ryby żyły czy to że woda miała dobre parametry.
-
Większość to subiektywne wrażenia i kwestja gustu - a o tym sie nie dyskutuje - w końcu to tobie sie ma podobać. Co do moich odczuc jak to kogos interesuje to: Akwa mi sie podoba, akurat kontrast pomiędzy jasnymi wapieniami a ciemnym tłem i łupkami z drugiej strony jest bardzo fajny - ja tez tak lubie 8) , coprawda za pare miesięcy to ten wapień nie bedzie wcale taki jasny i wtedy akwa sie bedzie bardziej podobało tym co kontrastów nie lubią za to nie jestem zwolennikiem kurtyn powietrznych i innych babelków ale podkreślam to twoje akwa, dla mnie w takim stanie jak teraz bezbombelkowym jest dla mnie świetne. Ziemniak słuznie zauważył że ten bazalt z piaskiem sie z czasem przemiesza - czas ten będzie zależny od obsady ale na 100% wcześniej lub później to sie wszystko pomiesza, a efekt jaki bedzie zobaczymy. Co do korzenia to jeżeli masz pewność że nie wpłynie na parametry wody to ok bo mimo że akwa duże to korzeń tez do małych nie należy, dlatego pilnuj go - zwróć uwagę w następnych miesiącach na ten korzonek, bo biorąc pod uwage ilosc wapienia to akurat o zakwaszanie się bym mniej obawiał natomiast sprawdzaj czy nie zachodzą na jego powiezchni jakieś zmiany rozkładu/gnicia czy jego powierzchnia nie mięknie itd bo to może spowodowac wzrost związków azotowych. wiem że niektóre gatunki drzew to sa "twardziele" co ich nic nie ruszy ale dla świętego spokoju warto na to zwrócić uwagę.
-
Skoro akwa musi takie być to na te 240 l i 150 cm dł ihmo da radę jeżeli nie przesadzisz z ilością ryb. Z tym że ja zawsze jestem zwolennikiem rozdzielania funkcji dla filtrów, czyli kubełek zabezpiecz maksymalnie stosujac prefiltr ba zasysie a do srodka daj porządne wkłady ceramiczne. Wewnetrzny o takiej mocy to spokojnie przepcha Ci wode przez całe akwa i powinna byc dobra cyrkulacja i wtedy ładnie bedzie zasysał syfy - to wspomaganie kubła zawsze może sie przydać ale chyba to zostawiłbym w razie "wojny" choć jak stwierdzisz że wkładów mechanicznych jest za dużo to i można tak na zapas coś tam dodać bio. Wkłady mechaniczne czyścić za to dokładnie.
-
Hari :!: ubawiłem się co niemiara prawie połakałem ze śmiechu, widac że pióro masz dobre nie tylko do regulaminów Jako że rocznikowo to u nas podobnie więc realia polityczno-gospodarcze podobne i też pierwsze akwa miałem w podobnym wieku, było to trójkątne ramowe na kicie około 100 l i trzymałem w nim ...... chomika 8) za to obok stało akwa z wodą i to miało aż 20 l do dziś pamietam że filtracja to oczywiście jakiś brzęczyk z gabką za to grzałka ful wypas bo żarówka 40w do połowy zanuzona w wodzie :shock: gwint i przewody oczywiście nad pow wody Żarówa przy okazji oczywiście oswietlała ten akwen. Ale co najważniejsze to w przeciwieństwie do moich obecnych baniaków było to akwa jednogatunkowe 8) z biotopem gupików
-
A czy Twoja Kaśka by przypadkiem nie wolała takiego nowego baniaka :?:
-
więc praktycznie sam sobie odpowiedziałeś, zacznij od wody - sprawdz jej stan itd.
-
Zdjęcia znajdziesz tu, większość dość wyraźnych http://www.klub-malawi.pl/galeria.html a opisów ryb jest całkiem sporo na stronach serwisu klubowego http://www.klub-malawi.pl/artykuly_klubowiczow/
-
ja mysle że morskie wyraźnie widac obsade kołdrud płszczkus, koszulus meduzus i ostrygus stanikus
-
1. Tu w pełni masz rację z tym zapasem, bo własnie gdyby to akwa w którym jest dimidio było tylko trochę krótsze to bym stanął przed wyborem dimodio lub reszta. 2. Z tym doświadczeniem to bez przesady, choć miło myśle że jeżeli akwarystyką zajmuje się ktoś świadomie po przemysleniach na temat ryb i warunków im potrzebnych to albo sie nie zdecyduje albo podejdzie do tego z odpowiednim respektem/ostroznością i to będzie już wystarczające aby o ryby zadbać i odpowiednio zareagować na problemy, bo dla mnie to nawet w tym przypadku określenie eksperyment jest zbyt mocne - raczej próba. Natomiast dużo gorsze obsady czy też raczej wynalazki które czasem zresztą są tu na forum pokazywane jako linki do aukcji na allegro a powstaja z powodu całkowitej ignorancji tematu i braku troski o ryby i to dopiero jest niebezpieczne,a na to wpływu nie mamy bo sam wiesz że takie osoby są niereformowalne i dla nich nawet wsadzenie takiego dimidio do 200 l by nie stanowiło problemu.
-
Mateusz a nie chcesz mojego dimidio sytuacja opisana powyżej 24 h. na szczęście nie jest tak codziennie ale jak mu palma od czasu do czasu odwali to kaplica [zresztą w normalnym stanie umysłu tez dokazuje]w dodatku nie ma to bezpośredniego związku z samicami/tarłem bo wszystkie skitrane kompletnie tylko ma związek z pilnowaniem pewnego dołka w piachu i terenu w poblizu co obecnie oznacza jakieś 1,2 m długości akwa. Wpada wtedy w taki amok że chudnie bo nawet podzczas karmienia zamiast jeść gania inne ryby i zanim sie skapuje że papu było to już wszystko zjedzone.
-
Po paru miesiącach to może się odważę przedstawić moją obsadę do oceny, bo chociaż jest głębooooko przemyślana, to jednak trochę mi strach :-) milc Eee tam nie przesadzaj przecież tu sie nikt nie bije, całkowita kultura 8) a że nie zawsze wypowiedzi są zgodne a często wręcz odwrotne to i dyskusja do czegos prowadzi, mi akurat formuła tego forum, że nie jest to towarzystwo wzajemnej adoracji bardzo odpowiada, byleby dyskusja była sensowna i np tak jak powyżej mimo że z Mateuszem się np pod względem podejścia do obsady róznimi to ja badzo szanuje jego wypowiedzi. Ja uważam że jeżeli ma się odpowiednie podejście do tematu to i przy pierwszym akwa mozna i z obsadą zawalczyć i fajne akwa zrobić tak jak pod tym wzgledem moje uznanie zdobył np Basior, a że wydaje mi się że i Ty z podobną rozwagą do tego podchodzisz to myślę że jesteś skazany na sukces - czego Ci zyczę.
-
1. O nareszcie bratnia dusza z żyłką badacza 2. Poza wyjątkami tak jak Sys napisał to nie po dwóch latach a po paru miesuącach obserwacji, spokojnie zaczniesz zauważać różnice u poszcególnych osobników.
-
1. Mateusz :roll: tak ale: a) demasoni są swego rodzaju pod tym względem ekstremalnym przypadkiem nawet wśród mbuny ja staram się unikac porównań non-mbuny z mbuna a właściwie wykazuje róznice pomiędzy tymi grupami, bo nie wiem jak Ty ale dla mnie te ryby to jest zupełnie inna bajka i obserwująć je dostrzegłem chyba tyle smo różnic co podobieństw między tymi grupami i daleki jestem do przekładania zachowań mbuny na non-mbune. c) Wiem że to dla dobra ryb ta gadka, ale czy Ty lub ktokolwiek inny może mi napisać jak te ryby które tam wpóściłem będą się zachowywać, jeśli tak to byłbym bardzo wdzieczny bo ja jakość o nich bardzo szczegółowych informacji nie znalazłem - więc wszystko to to jest takim dmuchaniem na zimne - przy takim podejściu to naszą "standardową" obsade możemy polecać wszystkim do wszystkich akwa do końca zycia, no ewentualnie do większych akwa troche inny zestaw. Tak jak napisałem powyżej w poprzednim poście zdaje sobie sprawe z zagrożeń i którykolwiek z tych gatunków nie musi sie okazać "demasonem" wystarczy że okaże terytorializm i po ptakach - no ale żeby się tego dowiedzieć to trzeba to sprawdzić. wiem ze lepiej byłoby to sprawdzić w większym akwa ale mam takie jakie mam, z drugiej strony bardziej to odpowiada realiom w jakich zdecydowana większosć akwarystów ryby trzyma, bo Takie akwa jak Twoje to należy do niewielu wyjątków. 2. Sam wiesz że tego też jak nie sprawdzisz to się nie przekonasz nieraz uważana za najłagodniejszą rybę okaże sie diabłem wrodzonym to zalezy już też od cech indywidualnych a nie tylko gatunkowych - gatunek daje tylko pewne predyspozycje, do tego dochodzi jeszcze wiele innych czynników czyli układ w grupie i pozostała obsada. Pozatym my mamy inne podejście do obsady Ty wolisz mniej gatunków w wiekszych grupach [co też ma swój urok i może być fajne], ja z kolei na odwrót wiecej gatunków minimalizując grupę. Wydaje mi się że każde z tych rozwiązań ma pewne zalety jak i może jakieś wady, ale napewno w każdym z nich mozna z powodzeniem trzymac ryby, choć rozwizanie moje czyli wielogatunkowe/minimalistyczne niesie jednak chyba większe ryzyka, dlatego napewno bym go nie poleciał na pierwsze Malawi. 3. Co do artykułu to jeszcze trochę wody musi upłyąć bo o teorji to trochę bezsensu pisać - i wole poczekać na praktyke. Fotki jak powstaną to oczywiście dostaniesz.
-
poczytaj tez sobie ten Topic jaki jest na forum w innym dziale, całkiem ładny temat o płochliwości: http://forum.klub-malawi.pl/viewtopic.php?t=287
-
Mateusz jakie OT zobacz jeden topic a ile postów jaki ruch w "interesie" Co do reszty to Mateusz z tobą i Piotrem troche sie zgadzam a troche się nie zgadzam :? Zapewniam Was że za jakiś czas napiszę o tym jakiś artikiel do serwisu i sie podzielę obserwacjami i doswiadczeniami dogłębnie, jak i wyjasnie dlaczego tak a nie inaczej. Natomiast w skrócie dlaczego tak a nie inaczej. 1. Piotr dobrze napisał i sie z nim zgadzam ze: " najbardziej doswiadczony akwarysta, nie sprawi, że ryby wsadzone do okreslonego litrażu będą się w nim czuly lepiej niż w większym" zwłaszcza że ja za jakiegoś specjalistę sie nie uważam ale i z drugiej strony też troche wiem ocb. Litraż jest taki a nie inny bo po prostu takie akwa miałem wraz z pokrywą 6 zapasowymi swietlówkami tłem itd bo sam jestem zwolennikiem tezy że im więcej wody tym lepiej, a wydawanie kasy na inne akwa sie mijało z celem - gdybym kupował wszystko od nowa to byłoby wieksze. Tak więc co do akwa to się z Wami zgadzam że mogło by byc lepiej 2. z powodów opisanych w pkt 1 gatunki wybrałem najmniejsze z mozliwych bo w Haplochromisach nic mniejszego już nie ma a i A. hueseri tez jest jedną z najmniejszych. Doskonale zdaję sobie sprawę że to akwa to jest absolutne minimum biorąc pod wielkość ryb i nawet jak wszystko mi sie powiedzie to i tak będę rekomenadował większe akwa. Z drugiej strony to w końcu wielkośc tych ryb jest zblizona do mbuny której zresztą wiele przedstawicieli jest większa, natomiast na plus dla mojego rozwiązania jest aranzacja akwa bo ryby te potrzebują do szczęscia głównie piachu a nie dużej ilości konstrukcji skalnych tak jak mbuna i w ten sposób urzadzająć akwa jako piaszczyste z paroma kamieniami na tyle zyskuje na przestrzeni zyciowej i dlatego se na to zdecydowałem. 3. Sama obsada dlatego taka a nie inna bo po prostu musiała byc to non-mbuna i chodziło mi o to aby poznac te gatunki niezbyt rozpowszechnione, a po drugie sprawdzic czy Haplochromisy mozna trzymać w mniejszych akwenach bez szkody dla ryb. Bo bez urazy, i naprawe nie jest to jakaś zarozumiałość z mojej strony ale "standard" do takiego akwa czyli yellow i rdzawe to naprawdę mnie nie kręci mimo że to śliczne ryby [yellowki też kiedyś miałem]. Sam zresztą każdemu co zakłada pierwsze akwa coś z okolic tego "standardu" bym polecił - ale ja chce sprawdzić opcję dla tych z większym stażem - a reasumując ten punkt to zawsze taki kombinator jak ja musi pierwszy takie coś sprawdzić, bo inaczej wszyscy byśmy trzymali w akwa "standard" więc robie to dla dobra nauki i akwarystyki 4. Natomiast co do ilości gatunków to tutaj się z wami nie zgadzam. Wiem że jesteście zwolennikami minimalizacji gatunków a nawet akwa jednogatunkowegoo jednak ja nie jestem w stanie się oprzeć ilości gatunków jakie nam jezioro Malawi oferuje. Aby dokładnie wyjaśnic ten punkt to bym musiał bardzo dużo napisać [a to zostawie sobie do artykułu] Tak w skrócie to mimo że nie zawsze sie z nim zgadzam to postanowiłem pójść "drogą" Koningsa choć nie tak ekstremalnie jak opisuje on obsady w książce bo wtedy to chyba jeszcze jeden gatunek powinienem dodać. I tak jak w przypaku Mbuny często się z książką niezgadzałem to przy non-mbunie moje obserwacje potwierdzają większość przedstawionych tam tez. Co do ilości gatunków w moim akwa to ryzyko jest jedno - czy którykolwiek z Copadichromisów zajmuje na stałe jakieś terytorium, a tego niestety nikt mi znany nie wie. Generalnie wiekszość non-mbuny [w przeciwieństwie do Mbuny] nie zajmuje jakiegoś terytorium na stałe i do "terytorializmu" dochodzi tylko podczas tarła i jeżeli te gatunki też takie są to jestem górą [niestety te gatunki które wiem że nie są terytorialne to są zdecydowanie za duże do tego akwa i dlatego musiałem wybrac nieznane ale małe] natomiast w pełni sobie zdaje sprawę że jeżeli którykolwiek z nich okaże się zaborczy i zajmnie jakiś teren na stałe co w przypadku tego akwa bedzie stonowiło prawie całą jego powiezchnie to od razu moge zwijac interes i albo kupować nowe akwa albo sprzedawać ryby. A po 5 to o co wam chodzi gdybym to napisał na CF to zaleciliby dodanie jeszcze z trzech gatunków, Ubota i Titanica ...... Generalnie pożyjemy zobaczymy :?: , a że napewno nie należę do ludzi którzy trzymając Lombardoi w 60 l twierdzą że wszystko jest ok i zdaje sobie sprawę z zagrożeń oraz sam fakt rozmnożenia ryb nie jest dla mnie wykładnią ich dobrego samopoczucia, więc postaram sie aby moje obserwacje były jak najbardziej obiektywne.
-
nabe, masz rację - być może sie niezbyt dokładnie wyraziłem ale napisałem w "pewnym sensie" bo chodziło mi o stałą podmiane w wariancie o którym wspominał Daniel, tzn że stała podmiana tez by problemu nie załatwiła - bo mimo stałej podmiany w określonych sytuacjach poziom NO2 tez by rósł, przy braku kubełka i sporej obsadzie ryb, a nawet jak by nie rósł to w każdym bądz razie by w wodzie wystepowało w jakims stężeniu/rozcięczeniu. Natomiast co do "normalnego" akwa bez takich ekstrawagancji jak w/w to stała podmiana jest jak najbardziej ok a nawet ihmo ma wiele zalet począwszy że nie trzeba latać z wiadrami a skończywszy na tym że możemy utrzymać stały poziom NO3 na odpowiednioniskim poziomie a ryby mają cały czas jednakowe parametry wody i nie są narażone na stres związany z częsciową podmianą co powoduje tak jak napisałeś skokową zminę praktycznie wszystkich parametrów wody. Natomiast chodzi mi tez o to że w przypadku zaistnienia w wodzie jakis niepożądanych substancji, np coś nam wpadło/wlało sie do akwa, leczymy ryby jakimś lekiem i po kuracji trzeba sie go pozbyć to podmiana jednorazowa skuteczniej załatwi sprawę niz stała podmiana bo w przy jednorazowej mamy efekt od razu a przy stałej aby osiągnąć taki sam efekt trwałoby to dłużej, można by było ten proces przyspieszyć, bo przy stałej podmianie ilosć podmienianej wody to procętowo może być większa niż przy jednorazowej ale i tak by to troche trwało
-
Przy długości 150 cm to filtr o przepływie ok 1000 l/h byłby ok zresztą dalej mógłbyć sie posiłkowac posiadanym fzn jeżeli wymagałaby tego prawidłowa cyrkulacja, co do firmy to cóż wybór jest duży i wszystko zalezy od finansów, z tańszych ja jestem zadowolony z Weipro ale tylko dlatego że są bardzo silne i mają świetne gąbki bo pozatym są strasznie toporne/ciężko rozbieralne i składalne i nie mają żadnej regulacji ani przepływu ani kierunku strumienia tyle że czyszczą znakomicie. Potem jest często chwalony Fluval 4+ który jest przyzwoity ma regukacje przepływu i regulacje kierunku prawo/lewo nie wiem jak z Tetrą bo jaj nie miałem ale paru użytkowników pisało opinie - poszukaj na forum. zostaje jeszcze Eheim ale nie wiem czy ich filtry maja taki duży przepływ bo z tego co pamietam to serja aquaball chyba ma mniejsze moce za to w uzytkowaniu to pełen komfort, dobre wkłady i regulacja wszystkiego tyle że najdroższy.
-
To może w końcu przyjedziesz, zaproszenie cały czas aktualne
-
Tło wewnętrzne na bokach akwarium
mars odpowiedział(a) na Misza temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
2. Mi bardziej chodzi o to że to pleksi się źle klei z silikonem a nie łupki ale wytrzymałość takiego klejenia jest raczej wystarczająca do tych celów, bo jak sam stwierdziłeś było ok. 3. Wszystko fajnie jak możesz tym brzeszczotem wszędzie dojść - a jak masz na tylniej szybie wzmocnienie wzdłużne i tło jest tuż pod tym wzmocnieniem [a tak musi być] to co wtedy, brzeszczotem nie wszędzie siegniesz jak jest napaćkane i dlatego lepiej tylko w rogach kleić bo tam wzmocnienie się kończy i łatwo dojsć. -
Zagadnienie ciekawe Krótko i na temat jak w swojej 800 byś miał tylko z dwie ryby to pewnie bez filtracji bio by pociągneło i to nawet bez stałej podmiany . Podmiany to jednak tylko rozcięczaja zanieczyszczenia a nie usuwaja je z wody a w końcu NO2 i związki "wcześniejsze'" są bardzo szkodliwe i nawet w małych ilościach bedą miały zły wpływ, nawet Harisimi pare dni temu napisał że mu kubełek nie funkcjonował przez jeden dzień i mimo że testy nie wykazały NO2 co świadczy o jedo niskim poziomie niewykrywalnym dla testów to od razu zauwazył zmiany w zachowaniu ryb. Oczywiści bakterje nitryfikacyjne żyja na wszystkim w akwa tle, kamieniach, zwirze ale ale powiezchnia jaka zajmują na tych materiałach jest raczej zbyt mała aby przerobić wodę w naszych najczęściej przerybionych akwa. Nie zmienia to jednak faktu że mająć odpowiednio duży zbiornik w którym sa dekoracje zwłąszcza np jakies porowate piakowce, średni żwirek a nie piasek to zapewne np w takim akwa jak twoje czyli 800 l jeden gatunek labci w układzie 1+3 spokojnie byś pochodował Myslę że chyba nikt nie jest w stanie policzyć jakie obciążenie związkami azotowymi jest w stanie przerobic samo akwa bez kubła Stała podmiana też nie jest lekiem na wszelkie zło, a zbyt duża też może spowodowac destabilizację zbiornika bo świerza woda powybija bakterje itd. Według moich doswiadczeń podmiany jednorazowe mimo że są bardziej upierdliwe to jednak są w pewnym sęsie skuteczniejsze od stałej, bo kiedy podmienisz 25% wody to zanieczyszczenia rozcieczysz zdecydowanie, przy stałej podmianie to rozcięczanie jest bardzo powolne bo przeciez cały czas rozcieczas rozcieczone wczesniej i tak po podmianie jednorazowej efekty widzisz odrazy a przy stałej nawej jak ją sie zwiekszy to na efekty trzeba dłuuugo poczekać i dlatego myslę że nawet przy dużej stałej podmianie przy wiekszej obsadzie ryb i bez kubełka to i tak problem NO2 by istniał.
-
Kulfony też kiedyś miałem i wiem jak urokliwe są to rybcie
-
biorąc pod uwagę długość akwa to zdecydowanie poszerzy to wybór ryb jakie możesz w nim trzymać choć biorąc pod uwagę że jest stosunkowo wąskie i niskie to jego pojemność czyli 240 l dalej ogeanicza cie co do ilości ryb jakie w nim mozesz trzymać - pomyśl czy jednak niedałoby rady wstawić 150/50/50 jako standard pewnie byłoby troche tańsze a wody dużo wiecej. Co do filtrów to ten kubełek do 240 l to jest trochę mało choć jak byś go wypełnił dobrymi wkładami to może by jakoś pociagnoł filtrację biologiczną zwłaszcza na poczatku przy małych rybach a potem byś zobaczył jak trzymaja się parametry ale wtedy bys musiał zadbać o dobra filtrację mechaniczną a ten filtr wew który masz to nie nada się do tak długiego akwa nawet jak byś miał lepszy kubeł - więc to co napewno to wymiana wewnetrznego a jak byś zdecydował się na większe akwa to i z czasem kubeł by się kłaniał
