Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. Jeśłi boisz się czy będzie stabilnie to kup i ja bym zrobił tak. Kupił drugi kubełek jbl-a zostawił w nim tylko gąbki i ceramikę, dodał watę i wyrzucił wewnętrznego mechanika. Ten drugi kubeł traktowałbym jak zewnętrzny mechanik i trochę cześciej otwierał zmieniajac watę i co któryś raz płucząc gąbki. Ceramika zapewniłaby ci spokój ducha o cykl azotowy a wg mnie nie potrzebowałbyś wewnętrznego mechanika. Ja miałem w 450 tce dwa kubełki jeden robił za mechanika i było gucio
  2. Acei podobnie jak inne relatywnie łagodne pyszczaki nie są trudne w hodowli o ile oczywiście nie będziesz ich uparcie pchał w za małe szkło . Standardowe 200x60x60 to na pewno dobre miejsce dla tego gatunku. Określ się czy na razie marzysz czy masz juz jakieś konkretne plany bo tylko na tych drugich warto zatrzymać sie nad klawiaturą
  3. No to miła eksmisja ... jak będe miał utratę płynności finansowej też chcę takiego rodzaju eksmisję np do 350 m/kw Ładny baniak tylko rybka mi się nie podoba ... pyski ładniejsze Witaj i cieszę się razem z Tobą że Ci się urosło
  4. Pytanie poco Ci dodatkowy biolog ? Czy masz problemy z jego praca i stabilnością cyklu azotowego ? Zrozumiał bym gdybys chciał zastapić kubełkiem mechanika ale tak uzasadnij potrzebę zakupu. Jeśłi po prostu masz ochotę wydac pieniądze i wydawać je później bo to coś jest na prąd to OK ... każda nadfiltracja mile widziana .
  5. Myślę, że nie dostaniesz świetlówki, która dawałaby równie fajne światło. Osobiście też cenię tą rurkę i cieszę sie że jeszcze u mnie błyszczą, żyjąc nadzieją, że się skończy z nimi problem. Stosowałem czasem NARVA OCEANIC BLUE ale jednak to nie to samo.
  6. Być może masz inne samice i innego samca ( wariant geograficzny ) i coś go w nich boli choć mój Iceberg molestował nawet Otopharynxy, więc w sumie to zgadywanka.
  7. Jasna odmiana to albo Iceberg albo któraś płeć macała się z Icebergiem . Nie sądze żeby był to bezpłodny bastard. Jak duże sa ryby i czy na pewno masz dwupłciowo ?
  8. Trzy też wejdą bez problemu ale wtedy musisz mieć mniejsze grupki. Ja do niebiesko żółtego klimatu dałbym coś w innym kolorze nieterytorialnego i nie za dużego.
  9. No tak, te można .
  10. O kranówkę pytaj w dziale woda . Co do obsady to stanowczo za mało saulosi masz duże szanse na wielosamcowość a więc kup 10 młodych i czekaj co wyrośnie docelowo 3+5 lub 2+5 byłoby super. Maingano po pierwsze jednosamcowo a po drugie z minimum 4 samicami a najlepiej 1 na 5. Kup więc 8 młodych maingano.
  11. Nigdy nie wkładaj w taki baniak pyszczaków z Malawi nie ma takiego gatunku któremu by on odpowiadał.
  12. Sprawa atrap nie jest taka prosta. U samic mogą być atrapy tyle, ze te jako żółte są mniej na zółtych płetwach widoczne. Samce mogą mieć więcej niż 1 atrapę i hit ... ilość atrap może ulec zmianie w toku życia ryby. Samce rosną szybciej, zszarzeją, nabiorą niebieskich barw a jeśli są zdominowane to przyszarzeją a dominant szybko wskaże te ukrywające się bo samic nie bije tak mocno jak przedstawicieli swojej płci. Przyjrzyj się płetwie samicy na tej fotce: http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=10181 Na pierwszy rzut oka można atrapy nie zauważyć ale jest tam na pewno . Tu tak na szybkiego saulosi samiec standard z większą ilością atrap. http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=10191
  13. Przywiozłem tylko Astato bo 2 pozostałe planowane gatunki na razie niedostępne ... niestety nie mam baniaka z gumy . Co do mbuny to najbardziej utkwiły mi w pamięci membe deepki, które są jak żywcem wycięte z jeziorowych fotek i są na 100 % tym gatunkiem. Ładne i ciekawe ryby. Śliczne były elongatusy i Melanochromisy, pulpicany. Fotki niestety w większości nie wyszły bo rybki są w alejce jeszcze gorzej oświetlonej a nie miałem dodatkowej lampy. -- dołączony post: Te które fociłem i widziałem do tej wizyty jakoś mnie nie przekonywały w tej opinii ale ten samczyk ( zapewne pochodzenie to inny region jeziora ) po prostu wymiatał. Jeśli Twoje sa z tych samych rodziców to już gratuluje
  14. Dlatego ja też nie neguje miłośników luzu w baniakach jednak neguje wyznaczanie teo trendu jako jedyny słuszny. "Luźno" ma też swoje minusy i uzupełnianie obsady to w takich baniakach zazwyczaj koszmar, polepszanie kondycji słabszej ryby tez ciężka sprawa ... tak więc pozostańmy wg mnie na określeniu minimum na ilości przestrzeni, gdzie ryby jeszcze zachowują się jak pyszczaki a Malawka pozostaje Malawką a nie dworcem kolejowym.
  15. W zeszły piątek z właścicielem firmy Tan – Mal miałem okazję wyjechać na bardzo ciekawą wycieczkę. Skorzystałem ze skierowanego pod moim adresem zaproszenia i dzięki uprzejmości firmy miałem urozmaicony urlop. Wybraliśmy się mianowicie do hodowli z której wywodzi się znaczna część naszych ryb a w moim przypadku wręcz znakomita większość. Odwiedzenie Cichlidenstadl było dla mnie bardzo ciekawym doświadczeniem. Wyposażony w aparat fotograficzny ruszyłem na podbój naszego zachodniego sąsiada ( oczywiście w rewanżu za ekscesy Adolfa ). Porozumienie z wydawcą Magazynu Akwarium i firmą Tan – Mal w kwestii fotoreportażu z wizyty znacznie ogranicza moje możliwości ale reportaż ukaże się najpierw w periodyku Akwarium a następnie po półrocznej karencji także na naszym serwisie. Po wybraniu fotografii ogarnę co mi zostało i wstawię też coś w Galerii ale szału fotograficznego nie było … bo i szyby brudne i światło słabe ale coś tam udało się strzelić . Streszczając wizytę w kilkunastu słowach powiem, ze byłem pod sporym wrażeniem ilości pyszczaków. Przyzwyczajony do sklepów akwarystycznych lepszych czy gorszych mogłem poczuć różnice. Pysków było zatrzęsienie. Ryby generalnie są bardzo zadbane w rozmiarach od s do xxl . Oczywiście moja wizyta ograniczyła się do części handlowej … hodowla pozostaje sekretem właściciela tejże hodowli. Korzystając z okazji zakupiłem planowane 8 sztuk Astatotilapii calliptera odmiany chizumulu i kilkanaście razy trenowałem siłę woli aby nie nabyć czegoś nie planowanego . Widziałem mianowicie najpiękniejszego na świecie samca Dimidiochromis strigatus a raczej najpiękniejszego i zajmujące miejsca na podium … dominant był cudny wg mnie przewyższał urodą nawet compresicepsy a dwa zdominowane a raczej ciągle upominane kto rządzi w baniaku również były śliczne. Odbywało się tarło i siedziałem na podłodze strzelając foki i patrząc urzeczony. Już byłem blisko przebudowy obsady ale przypomniałem sobie że moje bucki mogłyby skończyć jako pasza dla kilkunastocentymetrowego drapieżnika i zszedłem na ziemię , pięknych ryb było sporo cudnie prezentowały się na przykład Copadichromis azureus czy Aulonocary no i wielkie drapiezniki. Dużo by trzeba opisywać, te kilka godzin, które tam byłem przeleciały jak burza … w każdym razie rozmawiałem z Robertem Wiszem i być może uda się zorganizować jakiś połączony z miłośnikami Tanganiki wyjazd busem do tej hodowli. Byłoby to odpłatne ( zwrot kosztów busa i noclegu ) ale co do szczegółów propozycji to musimy poczekać aż coś się wyklaruje.
  16. Tym tokiem myślenia można dojść do podobnych konkluzji jak ja w swoim 1271 litrów. Miałem tam przez jakiś czas 6 Protomelasów i 1 emeryta elongatusa no i ... wcale za dużo miejsca nie miały ... samiec dominant zagonił samca zdominowanego i musiałem się go pozbyć. Nie uznam jednak, że tylko wtedy zapewniłem Protomelasom minimum, minimum jest na pewno mniejsze. Po prostu idea pielęgnacji pyszczaków może być różna. Jeden chce być bliżej natury i kombinuje jednogatunkowo w większym stadzie co jednak nie jest ścisłe bo różnie to w naturze wygląda. Wystarczy wbić się choćby w BTN strona 32 i stadko saulosi może sugerować jednogatunkowo i wieloilościowo, ale można i tak jak na foto ze strony 18 kolorowo i wielogatunkowo i jednak gęsto a dla koneserów tak jak na str 17 czyli 3 "ryby na krzyż". Minimum jest oczywiście dyskusyjne jednak to, że ktoś ma ochotę mieć 8 mbuniaków średniej wielkości w baniaku 375 nie znaczy, ze to jedyny prawidłowy chów. Oczywiście rybą to nie zaszkodzi ale Panowie nie szalejcie z tymi minimami bo niedługo ( gdy wiekszość kupi wymarzone 200x60x60 ) zaczniecie krzyczeć, że każdy z baniakiem mniejszym niż 720-ka to barbarzyńca
  17. Jeśli miałoby być w pozostałych gatunkach jednosamcowo ja bym dał sprengi, dlatego kupiłbym 3 gatunki i myślał co dalej jakby się ułożyły tam obsady.
  18. Nie ma co się dziwić, obecny świat to świat ludzi, którzy w dużej mierze są osobami zakompleksionymi i którzy własne problemy życia codziennego odreagowują w świecie wirtualnym. Często osoby w realu uległe czy wręcz służalcze w wirtualnym świecie opartym na anonimowości odreagowują i pokazują się od strony wewnętrznego przyczajonego i ze względów praktycznych schowanego tygrysa . Oczywiście często wychodzi również zwykły brak kultury ale cóż ... to nie KM będzie ich wychowywał. Takie osoby najcześciej nie mają skrupułów bo i tak czują się kims innym niż są a więc czerpią wiedzę obrażając tych co im ją dają.
  19. Iodotropheus sprengerae to typowy wszystkożerca i poza Astatotilapią najcześciej wskazywany wśród Mbuna jako taki ( wg. mnie taka rybą jest jeszcze co najmniej crabro ). Wszytkożerność tych ryb jest dosłowna a nie ujęta w cudzysłów jak przy peryfitonożercach czy peryfitonożercach uzupełniajacych dietę planktonem czy wybireraczach pokarmu przesianego przez skrzela innych ryb itp. Tutaj mam zdanie odrębne od Aarseta i uważam, ze sprengi wręcz lepiej wyglądają na diecie roślinnej choć rosną wolniej, mają smuklejszą sylwetke a jako strzsznie dynamiczne żarłoki przy diecie mięsnej są lekko zaokrąglone. Podstawą takiego twierdzenia jest to, że ryba ta osiągnęła ogromny sukces w jeziorze i w kolonizacji baniaka w pionie jest rekordzistką. Kilkadzisiąt metrów różnicy pomiedzy rybami występującymi najpłyciej i najgłębiej wymusza różnicę w diecie i ryba quasi wszystkożerna miałaby z tym problem. Iodek natomiast na wszystkich tych głębokościach występuje w znacznych ilościach. Ryba ta więc ilościowo jest powszechna a jej mała mobilność ( maluch narażony na pożarcie ) spowodowała, ze wystepuje tylko w bardzo ograniczonych poziomo obszarach. Uroda sprengów jest dyskusyjna ( mi akurat podobają sie umiarkowanie ) i w dużej mierze zalezna od oświetlenia ale na pewno jest to bardzo ale to bardzo interesujący gatunek. Poza tym Aarset pamiętaj, ze ostatni będą pierwszymi ... w tym przypadku do żarełka
  20. Ilość ryb w baniaku 240 litrowym okrełiłbym jako maksymalną na 16-18 sztuk ale akurat w tym temacie się raczej z Damianem nie zgodzimy raczej nigdy
  21. Mam pod baniakiem sumpa gdzie wsypałem ogromne ilości ceramiki i grubego grysu koralowego. Tak na oko to ilość mieszcząca się w kilku FX-ach . Koledzy gdy podawałem wymiar stwierdzili że lepiej dać więcej to w związku z tym, że to mój pierwszy sumpo wzięłem sobie todo serca i mam prawie złoże zraszane . Napędza to pompa CO. Gdybym cofnał czas to bym zrobił mniejszego sumpa ale bym go zrobił. Wygodne to jest i dodatkowo gabki dzielące komory daja mechanikę.
  22. W sumie masz rację ale już przy 450-tce ze stałką bym kombinował
  23. Miałem socolofi w akwarium 240 litrowym od oseska do pełnowymiarowych ryb, poleciłem ten układ jeszcze kilku kolegą a w arcie każdemu kto to przeczytał oczywiście nadal będę się różnił ze Sławkiem ( takie nasze prawo ), i rękoma i nogami polecam tą rybę do baniaka 240 lirowego. Inne obsady z ta rybą to przykładowo: Pseudotropheus socolofi 1 samiec x 4 samice Melanochromis cyaneorhabdos 1 samiec x 4 samice Iodotropheus sprengerae 1-3 samce x 5 samic lub Pseudotropheus socolofi 1 samiec na 4 samice; Labidochromis sp. mbamba 1-3 samce na 5 samic; Melanochromis dialeptos 1 samiec na 5 samic. i wiele wiele innych. Lepiej aby był jedynym terytorialistą
  24. harisimi

    młode

    Najlepiej podziel zbiornik na dwie części lub zrób drugi kotnik, bo ryzyko jest zbyt duże. Matka po inkubacji przez jakiś czas raczej nie skrzywdzi młodych z wcześniejszego miotu ale gdy zbyt długo jej nie wyjmiesz może zaatakować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.