-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Termiczne zwalczanie pierwotniaków pasożytniczych
harisimi odpowiedział(a) na rawa temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Masz możliwość zbadania parametrów wody ? Pyski też ocierają się gdy w baniaku pojawia się amoniak, może jakieś zaburzenia cyklu azotowego ? Podniesienie temperatury wody do 32 stopni tak jak wspomniał przedmówca to nic fajnego jednak gdy dasz dodatkowy natleniacz to ryb to nie zabije i jeśli bezie trwało niezbyt długo to będzie OK, Tego lata musiałem walczyć z temperaturami w tych granicach i widać gołym okiem że pyskom nie było z tym dobrze ale o zgonach mowy nie było. Ważny jest jednak tlen. -
Prośba o pomoc w identyfikacji choroby
harisimi odpowiedział(a) na artgora temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
a ze mają ostre zęby to tak wyglądają to nie choroba. jest jedna śmiertelnie groźna ale flexibacterioza wygląda bardziej jak pleśń na pysku a tutaj to taki dość typowy wygląd pyska ryb układających hierarchie -
Eheim prof3 2080 czy Fluval FX6
harisimi odpowiedział(a) na Konrad-skorpion temat w Osprzęt do akwarium
Miałem tylko fluvala fx5 i w 2 akwariach bez zarzutu ( ciągną baniaki same bez mechanika ) ale w jednym katastrofa ( niestety najbardziej moim ) . 2 awarie zabiły mi ryby. Potrafi się zapchać i stanąć. Nie wiem czy model Fx6 usunął ten problem. Fx ma pompę na dole i jeśli zasysa drobny piasek po prostu zapcha wlot. Zwłaszcza, gdy jest już dopakowany. Nie było problemów z 2 jbl-ami które stosowali znajomi a na prawde ty przt 5 korpusach nie potrzebujesz mega mocy dla filtracji biologicznej. Oczywiście zakup JBL-a dyktuje cena tak jak wspomnialem jeśłi kaska nie odgrywa roli bierz bez wahania eheima. EHEIM PROFESSIONEL 3 2080 jest mi obcy ale już starsze modele i 2071 bardzo mi polecano i z powodzeniem używano. -
Oczywiście, że nie zauważył . Bo niby w czym miał zauważyć, Edek nic nie publikuje a chyba nikt z nim nie koresponduje, na moim ulubionym serwisie już też coś mieszają z nazwami więc może ktoś dopadł coś wcześniej a inni budzą się teraz. Ostro pojechali po melano a ta e-publikacja na pewno przedstawiała Pseudotropheus interruptus wiec realne, ze znowu naukowcy coś wydumali. Dookreślili Melanochromis i trzeba było z rodzaju parę niepasujących gatunków wyrzucić jak tu się do tego przyzwyczaić to inna bajka ... teraz chyba lepiej rozumiecie sprzedawców i ich pozostawanie przy starym nazewnictwie .
-
Eheim prof3 2080 czy Fluval FX6
harisimi odpowiedział(a) na Konrad-skorpion temat w Osprzęt do akwarium
Na pewno eheim jest lepszy od fluvala. jednak gdy masz załatwioną filtrację mechaniczną to nie ma potrzeby montować aż takiego olbt=rzyma i wystarczy np. takie coś : FILTR JBL CRISTALPROFI GREENLINE e1901 + GRATISY (4012359846) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img02.allegroimg.pl/photos/400x300/40/12/35/98/4012359846@@AMEPARAM@@02@@AMEPARAM@@40/12/35/98@@AMEPARAM@@4012359846 biologie załatwi ci na pewno a poco przepłacać ... chyba, ze czynnik ekonomiczny jest nieistotny to bierz eheima. -
Nie sądzę aby to był błąd już w wskazywanej tutaj na forum elektronicznej publikacji Edek stosuje nowe nazewnictwo. Niestety to czeka nas zawsze ;(, ciągłe rewizje i zmiany to po prostu Malawi . Jak skończy się Aukcja będę pisał da Ad-a to poproszę go o informację.
-
Minął weekend i Akcje wzmocnił jeden Klubowicz, któremu bardzo dziękuję. Znaczącym jest to, że akcję wzmocnił nasz najmłodszy niebieski czyli zdrowy_ząb ... może nie tylko zęby ma zdrowe ale i zasady. Jeszcze raz dziękuję.
-
Widać każdego musi kiedyś dotknąć sytuacje nadsamcowości .
-
Około 3-4 miesięcy o ile oszacowanie wielkości samych ryb jest dobre.
-
Dzięki Łukasz ... wiedziałem, że gdzieś widziałem jakie oferują ryby
-
Poniżej dowód rzeczowy , Wychodzi na to, że nie było moim największym pechem 6 samców u chilumba czy maingano ale 3x6 samców u crabro ... teraz zresztą też 3+1 . http://forum.klub-malawi.pl/galeria/index.php?n=12032
-
NO2 i NH4 to tylko JBL lub Sera z tego co pamiętam dobra jest też tetra. Na pewno nie jakieś tanie np Zoolek bo nic nie pokazują .
-
Nie wiem co jest przyczyną tego stanu rzeczy jeśli NO3 jest wysokie na pewno bakterie pracują ale jeśli masz wysoki poziom NH4 to zaczną ci i tak zdychać. Wtedy zostaje mechaniczna eliminacja nadmiarowego poziomu toksyny. Lepiej nawet zmienić prawie połowę ( na raty ) wody niż pozwolić aby ryby zdychały a rano po Nitrivec lub temu podobne. Trzeba mieć testy z cyklu azotowego bo wiesz co robić. Jeśli masz wysokie tylko NO3 to znaczy, ze masz inny problem. Czemu ryby zaczely zdychać masz jakies przypuszczenia. Jeśli leżały długo trupki to sprawny filtr przerobił ich psujące się ciała na NO3 stąd jego wysokość a pozostałe parametry cyklu azotowego są OK wtedy trzeba szukać przyczyny śnięć bo 100 mg na litr jest bardzo złe ale ryby przy takim bardzo źle się czują obcierają ale nie zdychają.
-
Nie bądź baba , masz mieć drapieżniki to musisz być twarda ... wiesz jakie ryzyko to czyszczenie akwarium z nimi ... trup ściele się gęsto ... nie przejmuj się pojedynczymi sporami czy niedopowiedzeniami. Dużo nas to i różne rzeczy się dzieją . Od wiek wieków same samca alfa w KM to się czasem i w główkach poprzewraca no i pomiędzy myciem naczyń i prasowaniem koszuli trzeba odreagować :-D:mrgreen:. A tak poważnie jak zmienisz zdanie to czekamy z otwartymi ramionami zarówno na Forum jak i w Galerii.
-
Możesz tez pomyśleć np o Melanochromi joanjohnsonae, Labidochromi sp. perlmutt.
-
KH nie jest groźne ... masz testy NH4, NO2 ... bez sklepu jedyne co możesz zrobić to podmienić wodę następne 30% po jakimś czasie następne 30%. Jeśli masz testy na amoniak i azotyny to zobacz, generalnie nawet tak wysokie NO3 nie zabija ryb. Co jest przyczyną ? Czy dobra jest temperatura ?
-
Czym akwarium ma więcej wody tym lepiej ale 35 cm szerokości jest ok. Co do obsady to demasoni z saulosi raczej nie powinny być łączone a już na pewno nie w małych zbiornikach. Podobieństwo samców może powodować problemy a same demasoni to problem. Ryba samotnik to w naszych baniakach problem. Demasoni w jeziorze to spokojną ryba. Ja bym do saulosi dołożył coś co nie jest silnie terytorialne np. Pseudoropheus livingstonii czy Labidochromis perllmut lub caeruleus w białej odmianie.
-
No i nadszedł czas podsumowań. Nasza Akcja charytatywna zakończyła pierwszy z etapów Akcji a mianowicie czas licytacji. Klubowicze, sympatycy czy osoby nie związane ściślej z Klubem Malawi miały szanse zakupić w tym czasie 4 książki z autografem, które okrasił nim autor Ad Konings. Poza tym sprzedaliśmy jeden kalendarz, jedną koszulkę i pięć „Niezbędników Prawdziwego Malawisty”. Gratuluję nabywcom, którzy poza tym, że coś nabyli wydatnie zwiększyli kwotę, którą zasilimy Fundusz Ochrony Pielęgnic. W związku z tym, iż nabywcy to darczyńcy chciałem wyróżnić tych których, wydatnie przyczynili się do powodzenia tej części i złożyć im podziękowania. Oczywiście koszt książki był niższy niż kwota za którą ją nabyli. Tak się zdarzyło, że troje nabywców to nasi koledzy Klubowicze, których ‘niebieska moc” prowadziła ku zwycięstwu. Koledzy kunta, crav i gregor140376 dołożyli cegiełki a raczej cegły do naszej inicjatywy płacąc za książki odpowiednio 307 zł, 361 zł oraz 407 zł. Ostatnia książka też daleko od KM nie odpłynęła i nabył ją nasz sympatyk, który dość często udziela się na FORUM czyli kolega Decoorativo. Jego cegła zahaczała już o bloczek, gdyż wylicytował książkę za 586 zł. Dziękuje nabywcą mniejszych gadżetów, bo oni również naszą Akcję w ten sposób wsparli. Nie sposób również podziękować innym osobom, które w licytacjach uczestniczyły choć finalnie przegrały sportową rywalizację. Oni ciągle mają szansę wesprzeć nas datkiem. W toku trwania licytacji swoje cegiełki dołożyli koledzy którzy sprzedali należące do nich istoty żywe lub nieożywione i kwotę ze sprzedaży przekazali na nasz Fundusz. Dziękuję bardzo za ten wkład Klubowiczowi Misiek, który do kasy dorzucił 42 zł uzyskane ze sprzedaży Koszulki Klubowej oraz zaokrąglił datek do 50 zł ( wpłata z 17.03. ) a także sympatykowi Piotriola, który spieniężył swojego samca Sciaenochromis fryerii i tym samym sprawił, że ryba pomogła rybom, Fundusz uzyskał 40 zł. Klubowicz jjacek dorzucił całkiem fajną kwotę a więc 100 zł, gdyż oddał na szczytny cel kod rabatowy uzyskany za zwycięstwo w konkursie fotograficznym pozostało tylko go spieniężyć czyli przekazać osobie, która wpłaci 100 zł na rzecz Funduszy a Kod wykorzysta w celu w jakim został przekazany w konkursie. Jest już chętny nam pomóc i podczas najbliższych zakupów . Ostatnim elementem wchodzącym w skład są środki w postaci datków, znowu kłaniam się w kierunku sympatyka Piotriola, który do naszej skarbonki dorzucił następne 54 zł w formie datku pieniężnego. Ten element dalej kuleje i dlatego zwracam się z apelem o wpłaty nawet drobnych kwot. Niech każdy rzuci ile może. Jeden z kolegów przelał 5 zł … i dobrze … uznał, że tyle powinien dać i tyle dał. Dobra każda kwota. Ważne, żeby było to z serca. Akcja zbierania datków będzie trwała do 31.03.2014 r. po czym przekaże środki na konto Funduszu Ochrony Pielęgnic. Poniżej przedstawiam dokumentację z tym związaną. List przewozowy dokumentujący ilość książek, które otrzymałem od założyciela Funduszu. Wyciąg za luty z konta technicznego i zrzuty za marzec, zrzuty, gdyż e-wyciąg będzie w pierwszych dniach kwietnia. Dałem także historie operacji na allegro. Kwoty przelane na konto związane z Aukcją, uszczuplone o koszt związany z wysyłką czyli 117 zł … oczywiście pokryty przez nabywców. Kwoty te nie zostały natomiast uszczuplone o 80 zł stanowiące prowizje ze sprzedaży i koszty wystawienia przedmiotów, gdyż to akurat jest moim wkładem finansowym w akcję. W razie wątpliwości proszę pytać. Tak więc Panowie proszę nas wzmocnić bo to, że gatunki giną jest faktem. Jeziora nie uratujemy tylko my ale jeśli z całego świata każdy Klub dorzuciłby cegiełkę to na pewno jest taka szansa. Dajemy tym samym sygnał, że w Polsce kraju, który zawsze był ceniony za ofiarność w chwilach trudnych jest taki Klub, który z jeziora nie tylko bierze ale gdy jest potrzeba coś dorzuci od siebie. Udowodnijmy, że nadal są szlachetne serca, które są w stanie wesprzeć ratowanie pielęgnic w jeziorze z którego tak chętnie czerpiemy. Pamiętajcie też, że może kiedyś dojdzie do tego, iż sytuacja gospodarcza poprawi się na tyle, że tacy jak my Klubowicze, będą mogli sobie pozwolić na wyjazd nad nasze bajoro i wtedy wszystkie pazeroty mogą spodziewać się, że jak ich zobaczy ryba w Malawi to co najwyżej pokaże im środkowy promień płetwy piersiowej . Przypominam, że numer konta to: WBK 63 1090 2835 0000 0001 2100 4753 Odbiorca: F.O.P. W przelewie można wpisać Nick, którym posługujecie się w Klubie i napisać słowo „datek”. Z góry dziękuję za ofiarność. Ad przesy?ka.pdf e-wyci?g luty 2014.pdf zrzut allegro luty.doc zrzut allegro marzec.doc zrzut wbk 2 cz???.doc
-
Dziwne "WOLE" u fire fish
harisimi odpowiedział(a) na iwona.h temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Obserwuj czy ryby jedzą. Jeśli po pewnym czasie podgardle zczarnieje to na pewno ryby inkubują. -
Dziwne "WOLE" u fire fish
harisimi odpowiedział(a) na iwona.h temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Zapewne inkubują a ten wybarwiony to samiec. -
Michał za pewne patrzyłeś na trasę Gorzów - Białystok a nie Szczecin - Białystok. Stargard Szczeciński Ełk odj.10:35 przyj.21:03 Więc w razie W w Ełku ryby odbierzecie bo to z Grajewa dobry strzał z procy .
-
Tan -Mal wysyła ryby w różne miejsca Polski do Białegostoku chyba że Stargardu Szcz. ... najlepiej do nich napisać ale do Białego na pewno ryby dojeżdżają.
-
Pytanie zasadnicze gdzie te ryby chcesz kupować czy Malawian, Tan Mal wchodza w rachubę. Szukałem również oferty Groty i jej nie znalazłem. Czy chcesz non - Mbuna ? Ewentualnie Mix mbuna i non - Mbuna ?
-
No i wywołałem wilka z lasu ... crabro się wytarły. Szyby w akwarium całe więc domniemam, że nic wielkiego się nie działo . Pełny pyszczek samicy i zaloty samca potwierdziły, ze to wszystko w ich przypadku jest standardowe a wcześniej miałem pecha.
-
Tak dla ścisłości ryby występują głębiej ( podaje to jako ciekawostkę ) i nie są to potwory ze świecącymi wyrostkami ale choćby taki śliczny Mylochromis spilostichus pojawiający się i na 70 metrze. Habitat ma rozdział o tych stworkach i różnorodność głębinowych Lethrinops jest zaskakujące graniczne głębokości jakie podaje Konings to 200 metrów dopiero tam niknie życie. Wiele ryb występuje na bardzo dużej głębi np 150 metrów wiec coś tam dociera a już na pewno spadają cząstki organiczne. Gdy one tam są to coś je zjada a to coś zjada coś jeszcze większego no i tak aż do ryb. Oczywiście ryb ilościowo jest mniej ale są i jeśli coś jest obecnie w Malawi odkrywane to właśnie na głębokiej wodzie. -- dołączony post: Dopiero dzisiaj zobaczyłem, że zostałem wskazany jako źródło informacji o tym iż pyski występują na głębokości 5-30 metrów i jak się okazało otrzymałem info, że faktycznie byłem źródłem ale bezwiednym. Po prostu powstalo to z kompilacji moich opisów ryb. Nie jest to ścisłe. Pyszczaki występują i głębiej choć te 40 metrów ogranicza większość naszych podopiecznych a głębiej występują raczej ryby nie goszczące w naszych akwariach lub pojedyncze gatunki jednak cieszące nasze oczy. Natomiast te 5 metrów jako wielkość minimalna to dużo za płytko, wszak pyszczaki nawet te goszczące w naszych zbiornikach bytują w płytkich zatokach a w skrajnych przypadkach nawet na kilkudziesięciu centymetrowej wodzie.
