Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. Roślin w Malawi nie mam i raczej mieć nie będę ale pytanie o dobre ledy dla roślin mam ☺. W moim klubie akwarystycznym padły mi 3 pokrywy ( 60 -80 cm ) . Sa to akwaria z roślinami a budżet Klubu jest mocno ograniczony ☺. Wpadłem więc na pomysł, że w nakrywy wkleję ledy i po problemie. Co jednak na to rośliny ? Jakie ledy byście proponowali ? Czy w tanim segmencie jest coś sensownego ?
  2. Mam jedną prośbę ... nieedytujcie swoich wcześniejszych wypowiedzi w kwestiach merytorycznych. Czasem taka edycja czyni wypowiedź kogoś po was bez sensu a poz tym ja rzadko czytam ponownie posty i ucieka mi wiele ciekawych wypowiedzi. Lepiej prostujcie czy doprecyzowujcie swoje wypowiedzi w następnych postach. Oczywiscie nie dotyczy to poprawiania błędów i wszechmocnej autokorekty ☺. Nasze działania /sankcje nie nastąpiły bo muszą być jeszcze przedyskutowane. Na pewno nie chodzi w nich o karanie tych co mają ryby sztuczne ale o to aby cieszyli się nimi w domu ze znajomymi. Po prostu idea jest taka, że nie będzie się o tym dyskutowało na forum i pokazywało w galerii. Tylko tyle. Co do słów olobolo odnośnie tego co powinien robić prawdziwy miłośnik malawi to powiem tylko tyle. Najlepiej dla przyrody w tym ryb z malawi byłoby gdyby każdy człowiek palnął sobie w głowę a rodzaj ludzki przestał istnieć. Smutno by było tylko zwierzakom związanym z konsumpcji naszych odpadków i plantacji ale naturą zgoiła by tą ranę. Ale jednak jesteśmy i mnie to akurat cieszy, choć wiem , że jestem stronniczy ☺. Ciesząc się swoim bytem i schodząc na ziemię, postanawiam badał być akwarystą. Widzę ogromne plusy akwarystyki i malawistyki. Moje ryby mają żarełko, czysta wodę, nawet czasem się podczas karmienia ze mną pomiziają ☺. Nie znają co to wolność wiec nue mają skali porównawczej. Mają bezpieczeństwo nie polują na nie drapieżniki i staram się o to aby było im dobrze . Dzięki temu ludzie mają pracę, zarobek i mogą żyć. Dobry malawista powinien wspierać ochronę jeziora choćby przez wsparcie dla fundacji Edka, dbać o swoje ryby i nie degradować populacji hodowlanych. Rezygnacja z akwarystyki raczej nie jest drogą miłośnika, co najwyżej byłego miłośnika ☺. Przekonywanie się na tą chwilę, że akwarystyka jest zła przypomina troszkę taką scenę, gdy dwoje ludzi siedzi z piwkiem w dłoni, popijając je ze smakiem i jednocześnie żarliwie dyskutuje o szkodliwości alkoholu ☺.
  3. Nie zgodzę się z tobą w zakresie kundli w jeziorze. Idąc tym tokiem myślenia powinniśmy uznać, że nie ma czegoś takiego jak gatunek. Przecież każdy gatunek i to nie tylko u ryb ale i u innych zwierząt jest bliżej i dalej ze sobą spokrewniony. Nie udawamyj jednak, że nie ma różnicy pomiędzy wilkiem a lisem, żbikiem a tygrysem czy koniem i zebrą. Różnice są i wypracowała je natura i tej naturze to zostawmy. Ona wytworzyła gatunki a to czy Melanochromis to jednak Pseudotropheus to rzecz wtórna. Na pewno jednak ryby różnią się od siebie i utrwaliły cechy gatunkowe. Pseudotropheus saulosi jest podobny do Pseudotropheus cyaneorhabdos w takim samym stopniu jak osioł do konia czyli mam udawać, że to jedno i to samo i niema czegoś takiego jak gatunek? Nie zgodzę się również z tym, że akwarystyka jest czymś nieuprawnionym. No a już zupełnie nie zgodzę z tym, że nie ma różnicy między kiblem a moim 1200 litrowym akwarium ☺. Filozofia idącą w tym kierunku musiałaby doprowadzić do finalnej konkluzji, że jakakolwiek ingerencją człowieka w świat zwierzęcy jest be. Idziesz za daleko. Nie ma dla mnie porównania pomiędzy staraniem się o kontakt z naturą w formie akwarystyki a bawienie się w boga a już szczególnie kreowania boga niedouczonego bo to juz jest zaprzeczeniem ideii boskości. Entuzjazm który wywołały Twoje słowa jest jednak leciutko dotknięty hipokryzją. Chyba, że koledzy juz wzięli ze za likwidowanie zbiorników ☺. Czym innym jest pielęgnowanie ryb z nieprawego łoża , gdy już się stało a czym innym wątek ba forum propagujący i pogłębiają wiedzę na ten temat. KM którego jednym z największych wrogów winno być kundlenie skarbów ukochanego jeziora, tak na prawdę na swoim forum pozwala propagować wiedzę na temat tego wrogiego mu zjawiska. Tu nie chodzi o kary ale o to by kundelki ( nawet te stworzone przez profesjonalistów ) zniknęły z życia KM. Każdy niech pielegnuje co chce wszak jest wolność ale na forum czy w galerii jego stworek nie powinien mieć miejsca. Wspomniałem wcześniej o hipokryzji i aby nie być do końca hipokrytą wyznałm że mam w akwarium klubowym fryerii iceberg . Głównie dlatego, że nie są dostępne zwykłe. Miałem też kundelki wcześniej ale powoli dorastałem do tego , że poza brakiem ich promowania trzeba przestać je kupować. No i przestałem. Icebergi to ostatnie sztuczne ryby jakie mam. Dorosłem do tego i trwało to zbyt długo. Szkoda miejsca na coś sztucznego gdy jest tak ogromny wybór wśród tego co naturalne. Wy zaś róbta co chceta byleby tego nie promować w KM
  4. Ewolucja trwa i trwać będzie. Fotki bastardów można zobaczyć i wśród ryb w jeziorze. Bastardyzacja ryb w okolicach Thumbi West jest realnym problemem ( ucieczka ryb i bezmyślne wyrzucanie przez odławiaczy ). Mama natura sobie z tym poradzi , tak jak radzi od wieków, jak nie przez 20 to przez 100 lat. Może i finalnie wyjdzie z tego coś pięknego. Nie można tego jednak porównywać do zabawy polegającej na wychowaniu kundelka. Oddaniu komuś kundelka lub spuszczeniu w toalecie tegoż kundelka gdy podrośnie. My po prostu nie mamy tego co ma mama natura tylko efekt rozchodzacej się wokół rzucone kamienia fal. 100 kundelków może zdegradować gatunek a finalnie nie wiele mnie jako akwarysty obchodzi czy z punktu widzenia ewelucjonisty stałoby się dobrze gdyby taki mezalians nastąpił w jeziorze. Ja chciałbym za 10 lat nadal kupić dobre Nimbochromis a nie Nimbofreja i to z korzeniami Made in KM
  5. Po pierwsze spontanicznie uzyskane Kundelki są generalnie po prostu brzydkie. Po drugie kontrola nad tym, żeby nie wyszły ze zbiornika jest dziurawa. Po trzecie nic nie krzywdzi malawistów tak jak niekontrolowana bastardyzacja. Przykład ... choćby Pseudotropheus saulosi. Nagminnie mieszany ze sztuczną wersja coral jest obecnie totalnie zdegradowany a dostać dobrej jakości saulosi to strzał w dziesiątkę. To jeden z przykładów a następne to choćby wspomniane fryerii, które skundlił iceberg. Red red wymieszane juz chyba że wszystkim co pływa. MAKABRA. Miłośnik pyszczaków z jeziora Malawi powinien 100 pomyśleć zanim wyprodukuje bastardy. Rozumiem jakieś wypadki losowe, nieświadomke ale świadome bawienie się w hodowce bez żadnych warunków, wiedzy i zaplecza to zwykła nieodpowiedzialność. I co jak wyjdą kundelki szarobure i do bani ( a prawie na pewno wyjdą ) to do kibla ? Nie odławianie takich samic o nie pielęgnuje takich młodych. Dla dobra polskiej malawistyki. Poza tym za Stanem powtórzę, to jest klub miłośników Pielęgnic z jeziora Malawi a nie laboratorium doświadczalne. Nikt nie broni miłośnikom bastardów stworzyć własnej organizacji która zacznie to profesjonalizować i np z Aulonocara zrobi odpowiednik Paletek czy gupików ze standardami, oznaczeniami itp. Jednak to nie ten adres. Promowanie takich działań jest po prostu nie na miejscu. Na razie jest to umiarkowanie lekcewazone przez Zarząd jednak z czasem gdy przybierze to zły kierunek będzie eliminowanie w bardziej restrykcyjny sposób tak jak choćby w KMT.
  6. Przy 1+4 wiele szczęścia nie potrzebujesz.☺. Dobrze wyczytałeś proponuje Ci kupić powiedzmy po 10 a jeszcze lepiej po 12 ryb z każdego gatunku. Zostawić je samym sobie i obserwować. Po jakimś czasie oba gatunki zredukować w zależności od proporcji płci np do 3+5 przy dużym szczęście tak ci może zostać przynajmniej przez długi czas. Jeśli w wyniku agresji okaże się że zagrożone są słabsze samce to też je wyeliminuje . W najgorszym wypadku zostawisz sobie 1+5 czy 1+4 w obu gatunkach. Możliwe są jednak rozwiązania pośrednie na okaże się, że twoje membe we trzy samce nie dały rady ale już we dwoje rozstawią się po brzegach szkła i wyznacza rewiry. A sprengerae niestety zostaną z jednym samcem układ 2+5 membe i 1 +5 sprengerae to ciekawe rozwiązanie. Kombinacji jest wiele ale tak to mniej więcej wygląda. Nieraz udaje się toczyło czasowo ale 2 kąta w układzie z 3 samcami następny rok z 2 i ostatni okres juz z jednym to też kusząca opcja, która nauczy cię czym jest malawi
  7. Przy 1+4 wiele szczęścia nie potrzebujesz.☺. Dobrze wyczytałeś proponuje Ci kupić powiedzmy po 10 a jeszcze lepiej po 12 ryb z każdego gatunku. Zostawić je samym sobie i obserwować. Po jakimś czasie oba gatunki zredukować w zależności od proporcji płci np do 3+5 przy dużym szczęście tak ci może zostać przynajmniej przez długi czas. Jeśli w wyniku agresji okaże się że zagrożone są słabsze samce to też je wyeliminuje . W najgorszym wypadku zostawisz sobie 1+5 czy 1+4 w obu gatunkach. Możliwe są jednak rozwiązania pośrednie na okaże się, że twoje membe we trzy samce nie dały rady ale już we dwoje rozstawią się po brzegach szkła i wyznacza rewiry. A sprengerae niestety zostaną z jednym samcem układ 2+5 membe i 1 +5 sprengerae to ciekawe rozwiązanie. Kombinacji jest wiele ale tak to mniej więcej wygląda. Nieraz udaje się toczyło czasowo ale 2 kąta w układzie z 3 samcami następny rok z 2 i ostatni okres juz z jednym to też kusząca opcja, która nauczy cię czym jest malawi
  8. No a dla mnie troszkę szkoda takiego akwa na jednogatukowe ;-) . No ale ja od zawsze jestem zwolennikiem wielogatunkowych zbiorników. Osobiście w przypadku deepów celowałbym w wielosamcowosci. Kupiłbym 12 rybek i celowałbym w 2 lub 3 na 5. Nawet czasowo byłoby to super. Z czasem mogłoby zostać 1 na 5 ale niekoniecznie dla jednego terytorialisty to spory kawałek dna. Oczywiscie drugi gatunek musiałby być nieterytorialny. Docelowe 14 - 15 ryb mogłoby pozwolić raczej na 1 gatunek wielosamcowosci gdy byłyby to gatunek średniej wielkości. Przy najmniejszych sprengach planowałbym jednak i u nich wielosamcowo. Zycie oczywiście zweryfikowało by plany. Skazanie się jednak od razu na 1+4 to wg mnie zbyt radykalne podejście choć czasem wynikające ze światopoglądu, braku możliwości zbycia ryb itp -- dołączony post:
  9. Mały terytorialista jakim jest membe jak najbardziej nadaje się do tego szkła ale ze względu na te jego gabaryty dodaj mu rybę nieterytorialną. Jest tego sporo np. Wspomniane sprengerae. Przyjrzyj się grupie Pseudotropheus elongatus czy Labidochromis cześć z nich nada się do twoich membe
  10. Miałem socolofi przez wiele lat w 120 cm i można je pielęgnować w 120 cm z innymi pyszczakami. Ważne jest aby dobrze ustawić grupę haremową i obsadę. To faktycznie silny i terytorialny pyszczak a jako dotknięty chowem wsobnym czasem domieszany i wybujały genetycznie. Po wielu latach niedostepnosci ryb z odłowu zastrzyk świeżej krwi powoduje że pojawiają się osobniki z heterozją. Nie możesz sobie pozwolić na większą ilość samców ale układ 1+3 czy 4. Samice są tez silnymi rybami wykazujacymi umiarkowany terytorializm. Odradzam wiec inne terytorialne gatunki gdyż na tak małej powierzchni dna król może być jeden :-). Słabszy terytorialny samiec byłby zagrożony a silniejszy zgrozilby socolofi. Dobrym współmieszkańcem byłby np Pseudotropheus cyaneorhabdos ( maingano ) gdyż to mocna dynamiczna ale nie silnie terytorialna ryba. Jednak przy diecie kompromisowej można pokusić się o ryby łagodniejsze i słabsze które z natury odpuszcza pola samcowi dominantowi taka ryba są np popularne yellow czy mniej popularne Pseudotropheus livongstonii . Pokusiłbym się też o mniejsze ale generalnie lekcewazone Iodotropheus sprengerae czy niestety rzadko dostępne Melanochromis dialeptos. Istnieje ryzyko że trafisz na wybitnie agresywnego osobnika ale ono istnieje praktycznie u większości mbuna.
  11. Jeśli zdecydujesz się na Taeniolethrinops to przemyśl jeszcze raz Placidochromis niekoniecznie Mdoki, byłem ostatnio u Marsa i jego Placidochromis phenochilus Tanzania powaliły mnie kolorystyką, gisselki teże są śliczne czy choćby moje blue otter . Faktycznie miałbyś szanse przyobserwować jak te ryby podążają za zywicielem, szczególnie gdybyś taenio tego nauczył zakopując czasem jedzonko i wspomagając naturę ☺. Placki na wzruszenie dna na prawdę reagują i mam to przy każdym przegrzebaniu dna . Placusie dostają od razu przyspieszenia i popływają do mojej ręki. O urodzie samic Placków juz nie wspomnę ☺. Co do pomysłu z yellow czy saulosi. Czy chodzi ci o żółty kolor? Jeśli tak to dobre yellow nie mają w tym konkurencji, moze piekne zile samce jeszcze by sie znalazly ale samice na prawdę nie wiele odbiegają od samców. Do tego są relatywnie łagodne, mięsożerne.
  12. Faktycznie odszedł jeden z filarów akwarystyki. Smutne.
  13. Chyba troszkę wpadłem z wątku ☺ czyli masz na razie Nimbo i letrino czy całą pozostałą wpisaną obsadę rownież?
  14. Z tego co zdążyłem wyczytać Edek wyróżnia 2 ryby z których jeden lituris to ten prawdziwy a drugi potencjalny ( sp. lituris yellow ), oba gatunki występują jednak w wodach nie należących do Tanzanii tylko do Malawi . Pewne podobieństwo do wzorcowego lituris tu widzę i być może widział to też ekspert klasyfikujący ryby w stacji odłowowej a jako, że rybsko zlapano w wodach Tanzanii to rybę tak nazwał. Edek bądź ryby nie widział bądź sklasyfikował ją zupełnie inaczej. Mam pewien pomysł ale trzeba na to czasu ☺. Ryba wydaje mi się do czegoś podobna jak sprawdzę to napiszę.
  15. Mięsożerne/wszystkożerne: Afra obojętnie która Yellow Callainos Flavus Peryfitonożerne/wszystkożerne: Saulosi Acei Maingano Elongatus chailosi Nie polecę ci ryb sztucznych wiec dodałem 2 gatunki od siebie.
  16. Nie mam aż takich bliskich kontaktów z akwarystyczny24 i choć bez wątpienia są najszybsi te 24 to zazwyczaj 48 a pod koniec tygodnia 72. Zapewne to kurierzy ale tak jak napisałem absorber to bardzo dobra droga.
  17. Bardzo ładnie ... świetnie wygląda na tej fotce, jak glon podrówna kolorystykę kamoli to będzie idealnie.
  18. Decyzja należy do Ciebie jednak nie wiem co masz na myśli. Przecież to bez sensu likwidować teraz 5 gatunków pod Nimbo ale nie wiem czy chodziło ci dokładnie o to.
  19. Chcesz kolorowo i standardowo ? Jakie masz doświadczenie z pyszczakami ?
  20. Obawiam się, że to niestety pójdzie w odwrotnym kierunku ale fajnie, ze to napisałeś ... szacunek.
  21. 1+3 byłoby lepsze niż 1+2, samice Nimbo i Exo są ładne a strigatusa inaczej ładne . Jednak rożne są temperamenty a drapieżniki są najbardziej nieobliczalne. Mi u strigatusów starcaaqły odpowiednie 1 i 2 samice a Perezowi mało było 3. Nie wiadomo do końca jak bedzie zachowywał sie twój samiec w każdym z gatunków dlatego te 3 samice beda dawały bezpieczeństwo. Co do 5 sztuk jako grupa startowa to wielka niewiadoma. Ja kupiłem 5 Mylochromis i zapewne będę dokupywał. Kupiłbym wiec teraz 8 szt. Tyle, że to trzepie po kieszeni bo ryby nie są tanie a później nie wiadomo co zrobić gdy mamy nadmiar np samców a jeszce gorzej jak samic. Te 12 ryb w Twoim szkle to max. Przemyśl to. Kupujac 5 sztuk ryzykujesz późniejsze dokładanie ryb, co u drapieżników jest trudne i zazwyczaj i tak kosztuje bo trzeba kupować dorosłe egzemplarze.
  22. No to masz sporo tych ryb . Co do socolofi to ten gatunek długo dojrzewa a samice lubią pobronić swojego miejsca w szkle, choć nie wygląda to tak jak u samca.
  23. Może wyszła ze mnie moja małomiasteczkowość ale nie pomyślałem o absorberach jako działaniu doraźnym. Po prostu u mnie na półce w akwarystyku bywa to albo wcale albo przypadkiem. Zanim dojedzie coś zakupione w internecie to bez metod które wskazałem zapewne pozbierałbym resztę obsady. Włożenie do filtra np. purigenu mogło by pomóc jeśli działa zgodnie z opisem ale to już lepiej wie ten kto testował a więc nasze "kółko chemiczne" ; - ). W większym sklepie i w większym mieście zapewne można to kupić na miejscu.
  24. Tu chyba się nie zgodzimy. Mierzyłem kiedyś padły/zabity narybek i 1,1 czy 1,2 cm mają 2 czy 3 dniowe mbuna chocby socolofi. 2 cm to bardzo maleńka rybka. Nawet ryby od pawlaka słynące z niewielkich rozmiarów mają około 3 cm. No ale czytałem i o takich które mają 4 cm ... bo czytałem -- dołączony post: No ale to nadal nie jest dobre dla rybek to jest wskazówka mogąca ocalić parę rybek gdy inaczej się już nie da .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.