-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Redaktor naczelny Magazynu Akwarium dr Paweł Zarzyński wydaje w najbliższym czasie swoją książkę "Atlas ryb". Jednym z rozdziałów jest oczywiście nasze Malawi. Redaktor potrzebuje kilku brakujących fotografii wybarwionych dominujących samców nastepujacych gatunków: Aristochromis christyi Chilotilapia euchilus Chilotilapia rhoadesii Fossorochromis rostratus Melanochromis loriae ( parallelus ) Nimbochromis linni Nimbochromis polystigma Protomelas spilonotus Pseudotropheus sp. williamsi north Stigmatochromis melanchros ( sp. tolae ). Osoba która przekażę fotografię dobrej jakości otrzyma Atlas i wdzięczność redaktora ☺. Zainteresowanych proszę o PW.
-
38 parametrów to tylko te które mogą negatywnie wpłynąć na zdrowie człowieka i maja określone maksymalne poziomy. Co z resztą wszak w wodzie jest tego więcej. Bardziej miarodajne byłoby odnalezienie jakiegoś opracowania dotyczącego hodowli i żywienia ryb. Wykazanie tego co ma wpływ na ryby i rozgrzebania to na drobne. Choć oczywiście jak znajdę czas to wpisze te 38 parametrów jeśli widzicie w tym sens. Co do Olobolo to nigdy nie zrozumiem czemu do jednego worka wrzucił deccorativo z ludźmi którzy co najwyżej dają sodę ... wydaje mi się, że chodzi o coś innego ale jego wola. Co do deccorativo to mam mieszane uczucia, fajne by było , żeby w naukowym zapale nie stał się dr. Mengele.
-
Nowy projekt Stana - Predatorium 1147l
harisimi odpowiedział(a) na stan temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Czteropak za kamień ... jak się inni dowiedzą to zaraz mu inni nawiozą wywrotkę -
inny niz Acei "toniowiec" mbuna?
harisimi odpowiedział(a) na karolk temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Faktycznie 4 gatunki byłyby lepsze. Jednak Ty tu rzadzisz ☺. Dla mnie mbunarium bez ryby w pionowe paski to mbunarium stracone ☺. Oczywiście wybrałbym ryby w pionowe pasy które nie są terytorialistami . Z tych które wymieniłeś najlepsze wydają się Labidochromis sp. Mbamba ale jeszcze lepsze ze względu na bardziej roślinną dietę. Elongatus ale mphanga. -
inny niz Acei "toniowiec" mbuna?
harisimi odpowiedział(a) na karolk temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Jeśli ten 5ty gatunek nie będzie terytorialny to 4 tym może być socolofi i callainos. Jeszcze lepszą opcją może być Cynotilapia axelrodii. Kolorystycznie zbieżna z twoimi niebieskimi pragnieniami ale samice lepsze bo trzymające się dalej dna i nieterytorialne. Jak wybierzesz 4ty to pogadamy o tym ostatnim ☺ -
Ciągle mam nadzieję, że deccorativo wytłumaczy dokładnie co miał na myśli pisząc o swoich eksperymentach. Bo to co napisał brzmi fatalnie, czym innym jest uruchamianie denitryfikatora a czym innym lanie wódki do młodych ryb. Sądzę a własciwie jestem pewien , że to prowokacja. Jak zabija ozon wiem az nadto dobrze. Straszny widok. Olobolo sądzę też , że wiele osób czuje podobnie jak Ty. Nie wrzucaj wszystkich do jednego worka. Jak wczytasz się w wątki o chemii wody większość ludzi jest bardzo ostrożna a wiele osób sceptyczne.
-
inny niz Acei "toniowiec" mbuna?
harisimi odpowiedział(a) na karolk temat w Obsada akwarium z pyszczakami
W toni pływają wszystkie gatunki. Zarówno te ze skał jak i te preferujące dno. Czasami ryby dzielą się i przykładowo taki Mbuna jak Cynotilapia zebroides są terytorialne i przebywają przy dnie w przypadku samca a w toni w przypadku samic. Różnice są jednak znaczące bo o ile o acei może napisać, że czasem pogrzebie w dnie to o samcu socolofi należy napisać, że samiec przebywa poza rewirem , gdy nie może w rewierze albo gdy płynie jeść. Jest to bardzo istotne przy komponowania obsad. Nadmierna ilość terytorialnych i trzymajacych sie dna gatunków powoduje, ze cześć terytorialnych samców nie uzyska odpowiedniego rewiru i nie pokaże nawet połowy swojej urody. Większość mbuna to ryby żyjące na i w skałch ale cześć z nich zasiedli strefę przejściową na styku skał i piasku a inne wręcz biotop piaszczysty. Nie można więc rozumować, że pyszczaki będą pływały jak żołnierze każdy gatunek w swoim poziomie. Ryby mieszają się w różnych poziomach zbiornika ale np 3 terytorialne trzymające się dna samce np socolofi ,saulosi, zebroides to o wiele większy problem z utrzymaniem równowagi z pięknymi samcami niż np połączenie yellow, zebroides i perllmuta, gdzie tylko jeden gatunek jest terytorialny. Jeśli bałeś się źe biorąc socolofi zamiast acei będziesz miał ryby tylko przy dnie to oczywiście nie ale jeśli masz same terytorialne gatunki to o wiele lepiej aby były to acei. Trzeba zauważyć że w przypadku socolofi samice też potrafią zajmować rewir. Napisz plany obsadowe lub posiadaną obsadę to odniosę się do konkretów. Napisz tez jakie masz szkło. -
Nowy projekt Stana - Predatorium 1147l
harisimi odpowiedział(a) na stan temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Piknie -
Jeśli nie będą miały wad genetycznych i nie będą podle wyglądać to w sumie nawet mniejsze moga cieszyć. Miałem raz taką sytuację że najwolniej rosnący samiec wyrusł na ciut mniejszego ale bez wątpienia najpiękniejszego osobnika ( socolofi ). Musisz czekać. Nie raz wzrost jest tak wolny, ze inne ryby zabija karlika. Zdrowe ryby są często agresywne wobec ryb wadliwych.
-
Najczęściej jest to wina jakości ryb, chów wsobnego powoduje, że obok ryb dobrej jakości pojawiają się ryby gorsze a i takie, które są dramatycznie niskiej jakości. Rzadziej wina może tkwić w tym ze cześć ryb nie dojada ale u ciebie jak piszesz tego nie ma. Oczywiście najczęściej samce dominujące rosną szybciej ale nie 2x a u ciebie jest to niezależne od płci. Skąd masz ryby?
-
Moje wypowiedzi nie są oparte tylko na moim doświadczeniu ale na badaniach Ada Koningsa w kwestii ich perefitonożerności . Nie zaznaczyłem żadnej opcji, gdyż nie ma dla mnie odpowiedniej. Na pewno nie powinno się ich łączyć z rybożercami oraz rybami żywiącymi się bezkręgowcami czy zooplanktonem. Nie jest to dla nich kwestia życia i śmierci ale kwestia zdrowia i braku problemów akwarystyczne z dobrze dobraną dietą.
- 29 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- protomelas
- steveni
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Wszystko co napisałeś być może jest prawdą ale nie zmienia faktu, że 6 litrów wody wypite na raz być może zabije ale w praktyce to niewykonalne. Kto zmiesci w sobie taka ilość ? Jeśli jest to jednak w dłuższym czasie to też jest realne ale wtedy te 17 kieliszków już budzi wątpliwość ☺. Duża flaszka z gwinta to na prawdę śmierć ale już literek na weselu to co najwyżej kiepski stan na dzień po tym weselu. Po prosiłbym w swoim zwyczaju o doprecyzowanie ale robi się już chyba OT. Zagłoba twierdził , że picie wody szkodzi więc jednak łebski był facet ☺
-
Odnosząc się do tego co pisaliście o stałej podmianie o tym co może mnie spotkać gdy chłop coś tam zrobi i mi się podniesie ☺ poziom azotanów. To pewnego rodzaju nadużycie. Woda jest uzdatniania w stacji uzdatniania i jest odcięta od chłopa bo inaczej te azotanów to było by najfajniejsze co może mnie spotkać ☺. Ta woda jest uzdatniania dla ludzi a to, że w tym zatrutym świecie truje nas dokumentnie wszystko nie przeszkadza żyć nam dłużej i nie każe robić sobie kawy raz na rok i to przepuszczonej przez 7 wymienników i na końcu podanej w tabletce ☺. Atak na kranowke jest tu wg mnie totalnie przesadzony a na stałą podmiane w tym kontekście zupełnie tendencje. Kto jak kto ale Heniu zdaje chyba sobie sprawę jakie makabryczne zmiany może wywołać 30 mg/l NO3 w moim akwarium. Traktuje więc to jako niedopatrzenie w ferworze walki ☺. 80 litrów wody z podmiany z takim parametrem lane przez tydzień do 1200 litrów wody o no3 poniżej 10 mg/l nie ma prawa wpłynąć znacząco na ten parametr. Musieli by chyba uzdatnianie wodę arszenikiem czy cyjankiem aby kropelkująca przez 24 godziny woda wpłynęła negatywnie na ryby ... tyle, że już bym tego nie dożył ☺. Raz na tydzień czy dwa można zmierzyć parametry i cieszyć się tym, że jedynym zabiegiem w szkle jest zmuszenie dna i przetarcie szyby a raz na pół roku czy rok tła. Nigdy w życiu nie zanotowalem w kranowce mierzalnego no3. Nieporozumieniem jest też sugerowanie, że kranie się zapcha. Jest na to prosty i niedrogi sposób, wystarczy kupić zaworem używany przy RO. Nigdy się nie zapcha. Przecież to czysta woda płynąca 24 na dobę a nie glony i kamienie. Dlatego z pełną odpowiedzialnością napiszę, że osoby mające dobrą wodę nie znajdą niczego lepszego. Zakochałem się w tym rozwiązaniu bo jest najlepsze. Jego wyższość nad brakiem podmiany polega na jeszcze wg mnie na jednym czynniku ale o tym później. Problem pojawi się gdy mamy kiepską wodę. Każda podmiana musi być wtedy celebrowana. Wtedy doświadczenia deccorativo bardzo by się przydały i można by je wprzegnąć w służbę stałej podmiany ☺. Trzeba by było pomyśleć o wymiennikach eliminujących nadmiar czegoś czego mamy za dużo . Czasami byłby to problem bo o ile nadmiarowe azotanów łatwo wyeliminować poprzez montaż na rurze zasilającej kolumny wypełnionej odpowiednim wkładem o tyle podwyższanie poziomu twardości wèglanowej za pomocą sody juz jest problematyczne. Cały czas wypłukiwalibyśmy to co byśmy nasypali a wkłady z korala nic by tu nie pomogły. Zapewne coś bym wymyślił ale na razie nie miałem potrzeby myśleć ☺. Jednak największym problemem stałej podmiany jest to, że nie każdy może ja mieć. Tak jak napisał Spiochu czy Olobolo oczywiście to zauważam. Nie wszyscy mają blisko kanalizację czy wodę i wtedy nikt nie wywlaszczy sąsiadów aby mieć stałą podmiane. Zanim napiszę co wtedy dodam jeszcze moja opinię dlaczego stała podmiana jest lepsza niż brak podmiany. Z prostej przyczyny. Deccorativo czy inne osoby preferujące akwarystykę bez podmian rysują obraz swoich doświadczeń jako kompletny a przecież tak nie jest. Skupiają się na co najwyżej kilku związkach chemicznych pozostawiając resztę samym sobie. Związków chemicznych jest ogrom i to że znaleziono pomysł na fosforany czy krzemiany oraz azotany nie świadczy jeszcze, że to jest sposób na pozostałe rzeczy. Przykładowo deccorativo sugeruje, że producenci karm dodają do nich wszystko co potrzebne i to z górką. Czy to wszystko zostaje wchłonięte ? Bo jeśli choć częściowo wydalone do wody to przecież tam zostaje i się kumuluje. Być może cześć nigdy rybom nie zaszkodzi ale bardzo prawdopodobne jest to że przekroczy masę krytyczną i później będzie, że bloat i metronidazol ☺. Stała podmiana do tego nie dopuści bo powolutku, stale i w sposób regularny rozciecza i wyrzuca z obiegu nadmiar wszystkiego. Czy można to zrobić wg metody Henia. Zapewne można ale trzeba poczytać i pomierzyć to co faktycznie zostaje i znaleźć to co szkodzi i wypracować metodę eliminacji. Może być tak, że jednak nie ma nic takiego w co osobiście wątpię, może być tak, że trzeba dołozyć jeden czy dwa wymienniki i dwie butle czegoś tam a może być tak że trzeba stworzyć mini stacje uzdatniania wody. Dla mnie to nadal faza badania bo czasookres jest zbyt krótki a już kilka razy sam deccorativo informował o nowym odkryciu rozpoczynając nowy wątek. I nie gniewać się Heniu za to laboratorium bo nie jest twoja pasją ryba tylko woda nawet gdy finalnie jest to dla ryb. Moja pasją jest to czy Cyrtocara moorii faktycznie i każdorazowo zakładania ikrę zewnętrznie a dla ciebie istotne jest to czy to zielone w narożniku to już efekt zastosowania środka xclxp . Cieszę się, że jest taka osoba bo różnorodność wzmacnia ale ze względu na Twój głęboki hurraoptymizm pozwoliłem sobie być adwokatem diabła choć tracę na wizerunku a mój konserwatyzm wywołuje domniemania mojej wiary w to, że ziemia jest płaska ☺. Tyle o podmianie. Teraz już na prawdę kilka słów o podmiana wiaderkami / wężem kontra brak podmiany. Olobolo wskazuje wielki problem wzięty z życia. Wiaderko jest ciężkie, wąż jest problematyczny szczególnie dla żony. No i ma rację. Podmiana 250 litrów wody wiaderkiem zniechęcić by mnie do akwarystyki a malawistyki szczególnie ☺. Śmiganie po pokojach z wężami tez może straszyć. Szuka więc alternatywy. Najpierw akwarium roślinne ... z kilku względów dla mnie nie do zaakceptowania i niewykonalne bez szkody dla ryb. Teraz bezwymianowości by deccorativo. Rozumiem, że ma potrzebę ale czy juz znalazł. Olobolo musisz przewartosciować to co przeczytałeś, wiem jak ważna jest dla ciebie sama ryba i rozumiem twoja potrzebę. Woda z wiadra nie ma już tej zalety co stała podmiana a więc małej dawki szkodliwej substancji bo podmiana wymaga sporej ilości wody wylewane nabrać. Osobiście zapłaciłem 2 razy a raczej zapłaciły moje ryby za chęć zrobienia czegoś na siłę ( podmieniłem zbyt dużo wody na raz i poznałem co to choroba gazowa ) . Nie jest to więc już takie bezpieczne jak stała podmiana. Jednak standardowe podmiany dobrą wodą nadal pozostają bardziej sprawdzone niż metoda chemiczna. Osobiście nigdy bym się nie bawił w robienie baniaka na zielono ale hybrydowe rozwiązanie a więc łączenie metody deccorativo z mniejszą ilością podmian za pewne bym rozważył. Oczywiście na narurowcach bo jestem zbyt przerwy na miejsce w szkle ale na pewno kaseciakach jest opcja do rozważenia.
-
Stała podmiana jest mniej uciążliwa niż jakakolwiek metoda a stara jak cholerka . Końmi jeżdżą również najbogatsi, którym opatrzyły się zdobycze cywilizacyjne itp itd. Jeśli człowiek idzie utartym szlakiem to aby z niego zboczył musi mieć ku temu motywacje ale faktycznie dyskusja zaraz skręci w kierunku sensu istnienia więc trzymajmy się brzegu .
-
Olobolo bardzo na cytowałeś się w swoim poście i trudno cię już zacytować jednak powtórzę po raz kolejny. Z mojej strony nie chodzi w tym wątku o krzemiany bo one zostały pokazane jako przykład, cały zaś chodzi o to, że jesteśmy zbyt ograniczeni w swoich testach i nie mamy całego sytemu badań. W wodzie pitnej jest badane ponad 30 czynników mających wpływ na zdrowie ludzi. Dlaczego mam uważać bez długotrwałego testowania na pyszczakach, że coś jest od razu super, skoro metoda chemiczna usuwa mały wycinek tego co ryby naprodukują i niczego nie uzupełnia ? Podmiana to robi i metoda jest testowana przez dziesięciolecia. Nie wiem nadal jak to wszystko działa na pyszczaki i nie stawiałbym znaku równości pomiędzy pyszczakami ( szczególnie Mbuna ) a rybami morskimi. Okrzemki bowiem stanowią od zawsze bardzo ważny składnik ich diety i ich wody. Testu nie moge zwryfikować bo nie mam pewności czy faktycznie krzemiany są, aż tak u mnie wysokie jak u deccorativo. Zacznij jeść takie ilości wołowiny jak Masajowie a będziesz miał miażdżycę jak nic a oni nie mają . Nie chodzi mi o same krzemiany. Być może one są rybom obojętne choć tez czytałem Wiki i to nie jest takie pewne. Może być też tak, ze ich nadmiar jest obojętny a stan bliski zera bardzo szkodliwy. Nie wiem tego i dlatego zalecam ostrożność. Wyższość metody sprawdzonej polega na tym, ze jest ona sprawdzona . Nowatorstwo zawsze jest obarczone ryzykiem. jak już dajecie przykłady Darwina, Kopernika itp to przypomnijcie sobie los naszej noblistki i innych naukowców badających promieniowanie ... była nawet moda na napromieniowanie siebie samego ... ona umarła od tego cyt. "na miejscu lekarze znaleźli prawdziwą przyczynę osłabienia Marii – złośliwą anemię (miała także chorobę popromienną wywołaną przez promieniowanie jonizujące ) o przebiegu piorunującym". Oczywiście życzę Henrykowi aby dla ryb był Kopernikiem . Dlaczego nie testuje a marudzę ? No własnie dlatego, że to nie moja metoda a zauważam, że moze być przydatna jednak może też być niebezpieczna. Akwarium "malawisty " niekoniecznie musi być laboratorium a część "malawistów" nie ma parcia na doświadczenia i może korzystać ze sprawdzonej metody. Wybaczcie ale dla mnie metoda nie jest jeszcze sprawdzona i polega na doraźnym stosowaniu dość znacznych dawek chemii no i budzi moje pytania. Sygnalizuje, że je mam. Nie wykluczam, że z czasem dostanę odpowiedź i sam zaryzykuje z rybami trudnymi. Tak jak napisałem wcześniej dla niektórych jest to nadzieja, jednak wielu ma alternatywę. Wiaderko/wąż kontra chemia. Można rozważac plusy i ryzyka. IMHO of kors .
-
Pozner zrób ankietę to będziemy wiedzieć na czym stoimy. No i teraz pytanie . Kto deklaruje się napisać coś do tej gazety ? Ja od siebie mogę dać max. 2 artykuły. Kto jeszcze i co chciałby napisać ... piszcie jeśli wolicie na PW, bo na razie nie ma sensu tego ogłaszać jako sfinalizowanego. Kto da fotografie ?
-
Bloat? ryby padają jak muchy
harisimi odpowiedział(a) na Engell1 temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
To wygląda na bloat. Może to być również patologiczne otłuszczanie ryb. Nie wiem co rozumiesz jako parametry, mierzysz no3/4 i no2 ? O bloat poczytaj tutaj: http://www.klub-malawi.pl/serwis/artykuly-klubowiczow/o-pielegnacji-pyszczakow-i-nie-tylko/250-bloat-czsta-choroba-malawijskich-pyszczakow.html -
Fajnie szkiełko.
-
Najwyżej jak spadnie z sufitem to zalejesz to co pod spodem i będzie OK ... już zacieram ręce, pokój sąsiada to jakieś zapewne 400x400x250 ale by była obsada :mrgreen:
-
Przypomniałeś mi ten wątek. Nie wierze w ten pomiar. Coś było nie tak. Przeterminowany test albo coś. Ja ostatnio spanikowałem bo miałem 3 Kh ale to test był do bani i mam tak jak miałem. No ale do meritum. Mam pomiar wody ze Starego Klukomia wykonany przez profesjonalne laboratorium badawcze. Oglądałem z zapartym tchem. Troszeczkę nadwyrężającym moją wiarę w testy kropelkowe. No i rzecz najistotniejsza mam 38 parametrów, które się mierzy ale krzemianu nie ma :evil:. Zapewne wzięliśmy pod nóż parametr który akurat dla człowieka nie odgrywa żadnej roli. Czy jest tak dla ryb. Nie odpowiem . Najistotniejsze parametry to: pH 7,4 testy kropelkowe była ocena na 7,8 NH4 - 0,38 ml/l spora niespodzianka w testach sery brak jakiejkolwiek zieleni ocena jako niewykrywalne a w sumie to dość wysokie NO2 - < 0,04 w testach kropelkowych niewykrywalne NO3 - < 1,6 mg/l w testach kropelkowych niewykrywalne PO4 - brak pomiaru SiO2 - brak pomiaru KH -brak pomiaru, kropelkowe dają 13 GH- 255 mg/l CaCO3 czyli około 14,5 dGH ( testy kropelkowe wypadają dość dobrze bo mam w nich 15-16 ) przewodność elektryczna właściwa 578 μS/cm Szkoda bo nie mam najistotniejszych w tej dyskusji parametrów. Analiza mojej wody w kontekście tej dyskusji bez krzemianów jest niemożliwa. Ten pomiar jednak podaje mi jak wiele pierwiastków i innych parametrów jest mierzone w kontekście ich wpływu na człowieka. Jeszcze więcej jest ich globalnie w wodzie. Obserwując moje akwarium w kontekście okrzemek analizujących w pewnym sensie zawartość krzemianów. Wychodzi mi, ze poziom chyba nie jest dramatycznie wysoki skoro przy stałej podmianie nie pojawiały się one a jeśli już to po miesiącu przy dnie. Gdy podmieniałem wiaderkiem/wężem występowały i obok krasnorostów były najpowszechniejsze w moim szkle. Nie było dramatu ale były. czy to świadczy, ze ich poziom wzrastał w akwarium a stała podmiana skutecznie to eliminuje ? Jak dużo jest jeszcze takich związków czy pierwiastków, które mają niski poziom w uzdatnianej kranówce a ich poziom wzrasta w wodzie akwariowej ? Troszkę to się robi skomplikowane . Brak podmiany i chemiczna metoda gwarantuje mi eliminacje kilku związków/pierwiastków a co z resztą. Podmiana je rozwadnia i eliminuje a czy wszystko co trzeba eliminuje chemiczna metoda ? Na chwilę obecną krzemiany ulegają zawieszeniu bo nie kupie testu dla jednego z wielu pytań ale pytania we mnie pozostały. Metoda badawcza czyli czas gra jednak na korzyść badań deccorativo. Poczekam i poczytam o jego dalszych zabawach . Budujące jest to, że do tej pory nikt jeszcze nie krzyknął: "Deccorativo moje ryby wyciągnęły przez Ciebie płetwy" .
-
Przyznam, że nie widziałem obsady kado gdy pisałem o chipokae ( nie patrzyłem na stopkę ). W takim zestawie ryb, rybożercy czy ryby żywiące się bezkregowcami czy zooplanktonem zupełnie odpadają. Jedyną rybą która wydaje się być ok, to Astatotilapia calliptera.
-
Książka to bardzo skomplikowana sprawa koszt 1000 szt zamyka się w okolicach 20000 zł widząc jak to wygląda w drukarnia te 200 kosztowałoby za pewne 10000 ☺. Nie wspomnę już o tym, że nawet książeczka to miesiące pracy. Na pewno w ten projekt bym nie wchodził ☺
-
5 lat niewiele zgonów ( poza idiotyzmem, który zrobiłem i nie dotyczy podmiany ) i glonów (non - Mbuna) i sterylne klimaty (bo tak miało być ) ph 8, 0; kh 11; gh 16; NH 3/4 niewykrywalne ; NO2 niewykrywalne, NO3 jak sobie ułożę ilość domowej stałej podmiany podmiany ale mieszcząca się w skali do 10 mg/l. Reszty parametrów nie mierze bo w sumie nie potrzebuję stan ryb wskazuje że nigdy nie spotkało mnie coś lepszego niż stała podmiana. No i najważniejsze: średni koszt miesięczny to około 25 zł. Cześć parametrów podam gdy dadzą mi te wyniki z wodociągów. Dlaczego uważam, że moje rozwiązanie jest lepsze ? Przede wszystkim ze względów ekonomicznych ( aż się boje liczyć ale może się mylę co do kosztów opcji chemicznej ) oraz tym, że pielęgnacja ryb bez użycia skomplikowanych wymienników i chemii również realizowana przez podmiane wody wiaderkiem jest przetrenowana przez dziesięciolecia. Chemiczna przez 9 msc. . Jeszcze dużo rzeczy wyjdzie w praniu, imho of kors. Heniu napisz mi jeszcze kto dojechał na sodzie do 70 KH. Ja miałem niecałe 30 i nastąpił proces po którym miast bardzo wysokiego kh miałem kredę na przedmiotach. Czy widzę zalety twoich badań ? Oczywiście ale dla mnie to nadal badania choć w kontekście ryb problemowych ( odłów ) bardzo intrygujące i obiecujące. Ci co muszą kombinować z wodą ( np. mój kolega miał w kranówie poziom 30 - 40 mg/l NO3 ) nie mają wyjścia. Jednak Ci co nie muszą to nie muszą wg mnie stosować chemii. Z pozycji obserwatora dla mnie to lepsze jest powszechne testowanie bo więcej materiału badawczego ale nadal uważam, że ryba jest najważniejsza i to ona powinna stanowić podstawę obserwacji. No i nadal czekamy na mój test wody ☺. -- dołączony post: Przewietrzanie służy temu samemu co podmiana. Eliminuje ze środowiska zamkniętego nadmiarowe substancje powstałe w tym środowisku i uzupełnia te brakujące/zużyte dzięki znajdującym się w środowisku zewnętrznym. Tu nie chodzi o to czy bez podmiany wody ryba jest uśmiechnięta tylko o to czy twoje zabiegi są kompleksowe, istnieje obawa czy eliminujesz wszystko co szkodliwe ze szkła, dając wszystko co niezbędne a zużyte. To bardzo skomplikowane badanie imho nie na kilka testów, to biologia i chemia ... nie rozsadzam ale dopytuje.
-
Fryeri t delikatna ryba w wieku szczenięcym ☺. Później problem z dietą. Dlatego polecam ją z Mbuna tylko w mięsożernych mixach i to pod wieloma warunkami. Rybożercą to nie to samo co mięsożerne Mbuna. Te drugie są o wiele bardziej elastyczne pokarmowo .
-
Ankieta wskazała, że znalazło by się zbyt mało chętnych na taką formę działalności. Nawet licząc 10 klubowych gazet dla KM i więcej dla Toma to nadal było by za mało nawet na 100 juz nie mówiąc na 200 gazet. Temat jak na razie nie do zrealizowania w tej formie. Nie wykluczam, że wrócimy do pomysłu w tej formie za jakiś czas. Na razie temat zawieszony. Pozner ma jednak inny pomysł o którym napisze już w dziale klubowym. Dziękuję za udział w sondażu.
