-
Postów
9 399 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Wideoteka
Treść opublikowana przez harisimi
-
Też uważam, ze będzie to OK. Wiesz to trudne zadanie ( żona ) ale skoro olobolo przekonał swoją aby ze 112 litrów zrobiło się 1120 litrów to u ciebie to bułka z masłem .
-
Projekt roślinnego miksu Malawi
harisimi odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
To, że wskazałeś synodontisa np multipunctatus ( bo zapewne o niego ci chodziło w kontekście glonojada z tanganiki ) jako przykład niekonsekwencji to szczera prawda. Nie powinno ich być. Podobnie jak Plecostomus czy Ancistrus. To nie jest element to jest prawie taki grzech jak wpuszczenie Wiktorii. Co do Tropheusów to na szczęście dla Ciebie nie są to ryby mięsożerne bo byś zobaczył na czym polega problem łączenia Trofci z malawką. To nie bytujące gdzieś tam zbrojniki czy opaczki ale sine pielęgnice o skrajnie innych zachowaniach niż Mbuna czy non - Mbuna. Traktowanie inteligentnych, silnych i żywiołowych Trofeusów jako jakiś tam element dodatkowy bo są ładne to mrzonka ... one szybko pokazały by ci, że tych biotopów ( w rozumieniu akwarystycznym ), nie powinno się łączyć . No ale to odrębny temat. Wychodzi na to, że mówimy tym samym głosem a jednak wywodzimy z tego skrajnie różne wnioski . Ty znajdujesz w tym zielone światło dla mieszania a ja odwrotnie. Grzechy i grzeszki kolegów malawistów nadal pozostają grzeszkami a nie rozgrzeszają . Twój przytyk być może wpłynie na ambicje innym i ... pozbędę się tych pozamalawijskich przybłędów . Sam osobiście zaręczam Ci, ze w moim akwarium nie ma opaczków czy zbrojników. Od kilku lat nie ma ich tez w akwariach w których doradzam o ile ten któremu doradzam trzyma się ustaleń. Świderki, które mam występują zaś w Malawi . Ostatnim stworem w akwarium z którym mam coś wspólnego i jest tam Malawka jest Plecostomus ale zaznaczam, że akwarium w Domu Kultury nie jest do moim zbiornikiem a Plecostomus to ulubieniec widowni i tak szczerze dawno bym go oddał, gdyby nie to, ze w pewnych sytuacjach się nie odmawia. Były dwa i gdy po moim urlopie po jednym zostały tylko ości, miałem bardzo mieszane uczucia, bo szkoda 35 cm ryby ale to przedostatni wrzód na tyłku . O problemach z wielkimi zbrojnikami w Malawi pisałem tu i ówdzie. Trzeba wreszcie jasno napisać a nie poddawać się presji chęci posiadania służb sanitarnych . Jakby sprzątaczki tak sprzątały jak Plecostomus to byśmy brodzili w kupie po kolana . Jeden Plecostomus trafił do mnie przypadkiem a drugiego wpuszczono mi bez mojej wiedzy i zgody. Mogłem cholery udusić ale zostały i nauczyły mnie tego, że to nieporozumienie . Miej jednak pewność, że nawet łamany kołem nie zgodziłbym się wpuścić czegoś spoza Malawi do mojego własnego szkła, tego czy każdego następnego, które będzie moje . Ponownie więc piszę z całą odpowiedzialnością . Nie naciągajcie potrzeb swoich ryb do swoich zachcianek , tylko swoje zachcianki dostosowujcie do potrzeb swoich ryb. no i dopiszę dodatkowo Nie czyńcie z porządnych "malawek", malawko-tang, malawko-wiktorii, malawko-teczankowni i malawko-cholerka wie czego . Nie odwracam się od Ciebie i dziękuje za podziękowania. Ja odwracam się od Twoich roślin i kibicuje i to umiarkowanie tylko Vallisnerii . Nie dlatego, że jest biotopowa tylko dlatego, ze jedyna jest w stanie choć trochę pozostawić klimat Malawi, choć lepsza by była inna, mniejsza . Jestem nieprzyzwoicie niereformowalny, może dlatego, że Hygrophila w Malawce, bujająca w toni wywołuje u mnie chorobę morską . Tak poważnie no nie pasuje, bardziej niż Vallisneria, lepiej pasowałby pod względem wyglądu rogatek czy moczarka ale już nie pod względem wymagań i choćbym się skichał nie polubię tego bujacza w Twoim akwarium . No ale przecież to tylko ja i moje nielubienie, które generalnie możesz puścić mimo uszu . To łatwiejsze niż udawać, że się coś podoba jak się nie podoba . Jednak, za nic jej nie wywalaj jeśli ci się podoba. To tylko roślina, która decyduje o tym, ze Twoje szkło się komuś nie podoba ale na pewno nie szkodzi samym rybom. Tak jak wspomniałem, chcesz mieć Hygrophile to ją miej, będziesz chciał kryształowe kolorowe kulki na dnie to tez je miej, chcesz mieć model Titanica to go miej, byleby był z odpowiedniego materiału i miało odpowiednio duże okna, żeby ryby się nie udusiły. Twoje akwarium jest Twoje. To, ze nigdy nie będzie podobało się innym to już przecież kwestia gustu. Myślę jednak, że gdyby robiono jakieś oceny zbliżenia do klimatu jeziora, Twoje akwarium nie miało by szans. Nie dlatego, że masz niebiotopowe rośliny ( wszyscy mają niebiotopowe), tylko dlatego, że Twoje rośliny są za wysokie zbyt dominują w Twoim zbiorniku. Ich ilość i wysokość sprawia, że strigatus nie będzie wyglądał jak w swojej zatoczce, musiałby wpierw stać się znowu narybkiem. Być może gdzieś tam w jednej lokacji rdestnica ( najprędzej ona ) wybujała jak Twoja Hygrophila i być może Edek czy inny badacz nawet chwycił takie ujecie ale to tylko cześć ujęć. Nawet jak rośliny sa wysokie to zazwyczaj brzydkie . To, ze na jednej z fotek widać na dnie flaszkę po bodajże Danielsie nie znaczy jeszcze, że wrzucając ją do bańki mamy zagwarantowany biotop . Wielu z malawistów grzeszy ale różnica jest w skali grzeszenia . Tak jak nie można porównać wspomnianych opaczków, które widać pól godziny w ciągu dnia do stada Trofeusów,które za pewne większość zbiorników by zdominowały, tak nie można porównać Twojej gęstwiny do kępki Valisnerii czy nawet dna pokrytego tą rośliną ale do pewnej wysokości i na pewnym obszarze. Nie masz odwzorowania biotopu nawet strigatusa. To czy ktoś ma więcej czy mniej odwzorowane to już kwestia konfrontacji poszczególnych zbiorników i obsad. Być może Twój jest na podobnym poziomie jak niektórych z Nas ale Twojemu brakuje jeszcze dodatkowo klimatu akwarium z Malawi w którym to ryba była zawsze niekwestionowanym numerem jeden a roślina tylko dodatkiem. U Ciebie będzie odwrotnie. Przynajmniej przez jakiś czas . No i odpowiedź na pytania . Kto z Was ma D. compressiceps lub D. strigatus, lub O. tetrastigma, lub inna rybę której habitatem są rośliny??? Umieściliście rośliny w swoim akwarium? A pierwsi rzuciliście kamień. Jest to przykre, bo prosiłem, żeby nie rzucać, tylko najpierw zajrzeć pod swoją kołderkę. Nie mam a co do tego drugiego do tej pory żałuje . Jednak dla jasności, strigatus jest często widziany na obszarach porośniętych roślinnością ale równie często na obszarach piaszczystych. Takiego z piaszczystych bym właśnie kupował :mrgreen:. Co do zaglądania pod kołderkę, to cholera czym jestem starszy tym mam większe obawy zanim to zrobię . Kto z Was ma glonojada z jeziora Tanganika??? Z tego co wiem to kilka osób go ma:smile: Naskoczyliście na te osoby? Ja nowy jestem, to na mnie można:smile: ? Apeluję o większą tolerancję. Niech sobie pływa glonojad z jeziora Tanganika. Gdyby Tropheusy były mięsożerne i współgrałyby z moją obsadą, to bym je razem trzymał. To jedyne ryby z Tanganiki, które mi się podobają. Czyli tak: Tropheusy nie! A glonojad tak? Gdzie tu konsekwencja? No ja, nie mam. Glonojady i opaczki nie i Tropheusy jeszcze bardziej nie . Skalując Opaczek to buchnięcie mamie 2 dychy z portfela, Zbrojnik kradzież butów ze sklepu a Trofcie to już napad z bronią w reku . Wszystko to coś złego ale jest jednak różnica. Kto z Was ma różne cuda, których nie ma w Malawi? Takie jak: małże (będę miał i ja), ślimaki Military Helmet (mam 2 i ja), inne śłimaki, i inne cuda na kiju? Oj macie, macie te ślimaczki. Wielu je ma. I to nie jest profanacja Malawi? No nie mam. Jedyne co mam to świderki występujące w Malawi, choć w paszportach mają miejsce urodzenia w Polsce to jednak tak też ma większość moich i Waszych pysków. Długo myślałem co mam spoza Malawi. Zapewne cześć glonów może być rodzimych ale wierz mi tępię dziady bez litości z iście rasistowską pasją Kto z Was ma Anubiasy, Cryptocoryne, Vallisnerie i inne rośliny których najprawdopodobniej w Malawi nie ma. A rzuciliście kamieniem. Nieładnie. Wszyscy na jednego A masz czarna owco:smile: No nie mam. Czy teraz mogę już bitować ten kamień z Malawi na spotkanie we Wrocku ? Tak dla porządku to będę chwalił u Ciebie to co dobre. Piękny litraż, piękne ryby, dobrze dobraną obsadę . No i pasję z jaką się za to zabrałeś. Jak coś zapomniałem to jeszcze pochwalę. Nie ganię za Twoje próby. Rób co chcesz. Twoje akwarium i Twoje rośliny . -
Ja mam lekką alergię na to co techniczne w środku zbiornika, zamknąłem rury w kominie wejście i wyjście mam na tym kominie przez odwierty najpierw w szybie później w murze, rury przechodzą do narurowca. Możesz wiercić szkło ale wszystko zależy od usytuowania zbiornika u mnie zbiornik dzieli aneks kuchenny z salonem. Wyprowadzenie jakiejkolwiek rury inaczej niż przez dno byłoby u mnie szpetne ale jak masz zbiornik przy ścianie to wtedy i tak nic nie będzie widać. Rozwiązania są więc zależne od tego jak wpłynie to na estetykę pomieszczenia, jak będziesz rozwiązywał obieg wody w akwarium ( np potężne cyrkulatory zobojętnia kwestie gdzie robić wyloty i wloty narurowca).
-
Projekt roślinnego miksu Malawi
harisimi odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Olobolo oczywiście nie jest pierwszy , ba nawet nie jest pierwszym klubowiczem z proroślinnymi ciągotami http://www.malawi.pl/index1p.html jednak i wtedy i teraz było to opcja będąca w znaczącej mniejszości. -
Komina zewnętrznego nie miałem i nie miałbym gdzie go umieścić. Jeśli jednak choćby Daniel go stosuje to na pewno jest to alternatywa. Wybierz to co uznasz za lepsze. Ani cię namawiam ani zniechęcam do systemu podobnego do mojego. Po prostu zaznaczam, ze Twoje opory do odwiertów nie powinny być przesłanką mającą zdyskredytować takie rozwiązanie.
-
Projekt roślinnego miksu Malawi
harisimi odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Alex nie jestem przeciwnikiem aquaponiki nawet w Malawi, miał ja np snocho i jakoś to sie bujało. jestem jej ciekawy. Nie jestem miłośnikiem zieleniny ale przecież koresponduje i rozmawiam z ludźmi, którzy chcą ja mieć, nie traktując ich jak trędowatych. Skoro olobolo chce iść pod prąd ( aż się boje co by było, gdyby każdy tak chciał iść pod prąd ... wtedy to z prądem stało by się pod prądem i by w ogóle się namieszało :mrgreen: ), to niech idzie. Skoro wyraża swoje opinie to na te opinie odpowiadamy. Skoro jest nas ( tych od prądu ) ciągle więcej to może odnosić wrażenie, ze trwa na niego nagonka. No ale nie trwa, po prostu wszyscy wyrazili opinie i wyszło, ze prawie wszyscy nie zostali jednak pozytywnie zaskoczeni. Uważam, że krytykę olobolo jak do tej pory znosił mężnie, roślin nie wyrzucił i wg mnie słusznie. Miał pomysł, zainwestował w to przecież pieniądze, to niech chociaż spróbuje. Co wyjdzie za jakiś czas zobaczymy. Szczególne życzę mu aby zadziałał system filtracyjny, te zielone nad szkłem jakoś zupełnie mi nie przeszkadza . To, że nie piano z zachwytu to nie dramat... przy moim szkle też pianie z zachwytu było incydentalne i jakoś nie wiele w nim do tej pory zmieniłem. Zapewne, gdyby jego pomysł się przyjął musiałbym do końca swych dni być pod prąd ale przynajmniej w większości "mbunarium" miałbym sojuszników w postaci ryb . Co do twojego zapisu ... tak jak napisałem wcześniej ... słowo pisane jest ułomne . Na pewno nie chciałem Cię urazić, tylko zrozumiałem to tak jak napisałem i tak profilaktycznie zerwałem się na białym koniu celem ratowania "malawistyki" . Jak widać i zerwanie i koń były niepotrzebne . -
Może poświeciłem, nie aż tak wiele czasu ale w necie troszkę poszukałem i poza domniemaniami na nic konkretnego nie trafiłem. Poszperałem też w książkach Edka i zauważyłem, że Koningsa chyba rośliny niewiele obchodzą . Wszędzie wpisuje nazwy rodzajowe a nie gatunkowe. jedyna nazwę na która trafiłem to Valissneria spiralis. Jednak mam pewne wątpliwości i co do tego. Co do miejsca bytowania źródła są tak rozbieżne, ze nie jestem pewny czy miejscem jej bytowania mogą być akweny południowo - wschodniej Afryki . Tak więc misja nie będzie łatwa .
-
Trzeba by ostro pokopć . Na pewno występują tam rośliny z rodzajów Vallisneria, Ceratophyllum i Potamogeton czyli prościej nurzaniec, rogatek i rdestnica. Doprecyzowanie konkretnych gatunków będzie trudne i nie wiem czy nie bezcelowe. Zapewne rośliny te nie są dostępne u nas w sprzedaży. Samo jezioro bowiem nie obfituje w rośliny . Występują one praktycznie tylko w mulistych i relatywnie płytkich zatoczkach. Kłusownictwo spowodowało ich miejscowe wytępienie. To, że akurat ostatnio wśród ryb które nam się podobają jest sporo gatunków związanych z takimi zatokami nie znaczy, że w Malawi mamy roślinne eldorado, które jest rentowne w zakresie pozyskiwania z niego roślin. -- dołączony post: http://www.klub-malawi.pl/serwis/artykuly-klubowiczow/o-pielegnacji-pyszczakow-i-nie-tylko/414-by-chronic-pielegnice-z-malawi.html tu masz kilka słów o tym z czego wynika potrzeba by w Malawi dokładać a nie ujmować roślin. Tak więc zapewne jedyną szansą na roślinę z jeziora Malawi jest to, że którąś z tych występujących w Malawi jest popularna również w innych akwenach. Nie jestem delikatnie pisząc ekspertem od roślin, gdyż nie potrzebuje ich mieć, ale u nas chyba dominują na rynku jednak te z Ameryki i Azji.
-
Placidochromis phenochilus (Mdoka) i P. sp."Phenochilus Gissel", opis i spostrzeżenia
harisimi odpowiedział(a) na tom77 temat w Chów pyszczaków
Ja myślę, ze gdybyś się postarał i poświecił ( lekka redukcja Mdok ) i poszukał/poczekał na mniejszego Copadichromis to mógłbyś mieć tam 2 gatunki. Jednak rozwiązanie z jednym jest bezpieczniejsze i w sumie bardzo dobre. To czy ciekawe ... hmm ... każde dobre dla ryb jest ciekawe -
Projekt roślinnego miksu Malawi
harisimi odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
No to napiszcie mi jak Wy to zinterpretowaliście bo może mam kulawy intelektualnie dzień bo o lewych nogach mowy być nie może . -
He he nie da się tego zrobić póki nie zawita do mnie Mars. Mój sprzęt sobie z tym niestety nie poradzi
-
Projekt roślinnego miksu Malawi
harisimi odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
No to może rozwiń to co miałeś na myśli w nadłóżkowym manifeście . Skoro ja tak to zrozumiałem i zareagowałem negatywnie to możliwym jest, że ktoś inny znajdzie w tym to samo co ja ale zareaguje pozytywnie. Słowo pisane jest zawsze lekko kulawe. Nie chcę zgadywać wiec najłatwiej byłoby abyś to Ty zdekodował to zdanie . -
Projekt roślinnego miksu Malawi
harisimi odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
He he nie podzielam entuzjazmu Demasoni, cześć z tych zdań to akurat powinna wisieć ... ale malawistom i to w sposób dosłowny :mrgreen: ... o ile ten manifest dobrze zrozumiałem "... Nie ma czystości rasowej w biotopach, to nie konkurs konia czystej krwi arabskiej." "I jeszcze jedno – im młodsze osobniki zamieszkają w akwarium, tym łatwiej przystosują się do środowiska wodnego teraz i w przyszłości." czyli co róbta co chceta i w wyspecjalizowanych klubach miłośników ryb z danego biotopu, chwalcie każdy eksperyment i mieszajcie żałobniczki z tęczankami i Pseudotropheus saulosi. mieszajcie wszystko ze wszystkim. Tylko pamiętajcie i zaczynajcie przyzwyczajać te zamieszkujące bezroślinny substrat skalny pyszczaki, z akwenu z alkaiczną wodą do wody kwaśnej i miękkiej, odpowiedniej dla roślin w bardzo młodym wieku. No od siebie dodam ... i jeszcze kupcie ich odpowiednio dużo coby mieć rezerwę w przypadku strat . Ja bym bardziej radził powiesić nad akwarium manifest: Nie naciągajcie potrzeb swoich ryb do swoich zachcianek , tylko swoje zachcianki dostosowujcie do potrzeb swoich ryb. W całym wątku zastanawiałem się czy rośliny ograbiane przez hydroponikę będą nadal żyły bez zabiegów uzdatniających wodę pod potrzeby roślin. Jeśli alternatywnym ratunkiem ma być wygląd Malawki u olobolo zbliżony do tego z przedstawionego na focie stawu ( równoważenie sraczy do pożeraczy ) to całymi siłami będę odwodził naszego nowego adepta od posiadania roślin. Celem malawisty jest nie pielęgnacja roślin tylko tworzenie warunków dla ryb pozwalających na obserwowanie ich naturalnych zachowań. To tak na marginesie. -- dołączony post: No i żeby była jasność nie jest to uderzenie w olobolo bo znam za dobrze idee, które mu przyświecały i jego gotowość do rezygnacji ze wszystkiego dla ryb. Życzę mu też powodzenia z hydroponiką i z częścią roślin . Jednak odradzam słuchania rad, które wprost kierują go do dworca kolejowego ... i to w szczycie. Adrian nawet gdybyś dzięki takiemu dworcowi miał mieć baobab nad akwarium i tajgę syberyjską w akwarium to nie idź ta drogą . Próbuj oczywiście tak z hydroponiką jak i roślinami ale nie dodawaj sraczy dla pożeraczy a raczej ujmij pożeraczy -
Placidochromis phenochilus (Mdoka) i P. sp."Phenochilus Gissel", opis i spostrzeżenia
harisimi odpowiedział(a) na tom77 temat w Chów pyszczaków
He he cyrrus jest konsekwentny i po jednogatunkowym saulosarium stworzył jednogatunkowe mdokarium . Fajne rybcie i fajne szkiełko -
Jaki znowu plażowy . Mam około 100 kg kamienia . Jeden duży waży 25 kg to ten po prawej. Tam po lewej jest ich już obecnie więcej. Faktem jest, że strumień wody z sumpa wypływa znad kamieni po lewej a narurowiec wypływ i wpływ ma nad kamieniem po prawej . Mój wystrój to substrat piaszczysty zahaczający o strefę przejściową ... tak ładniej brzmi
-
No ale dziura jest przecież w kominie. Nie ma tam jakiegoś mega nacisku, Otwory są wiercone w miejscu w sumie wyizolowanym. Wg mnie nie ma obaw ... chyba, że sam chcesz wiercić
-
No to nie rób z sumpa mechanika. Daj tak jak ja na początku i na końcu gąbkę. Tą na końcu czyszczę raz na 2 lata a ta z przodu bardzo rzadko. Możesz też gąbki zastąpić jakąś kratką i w ogóle nie stosować gąbek w sampie a całą mechanikę oprzeć na narurowcu. Co do Twoich zabiegów antyrurowych to nie do końca rozumiem dlaczego boisz się dziur to stosowane od kupy lat. O pękniętym dnie słyszałem ale nie przy dziurach. Co do idei komina. Bez dziury nie będziesz miał grawitacyjnego spadu wody a więc musiałbyś mieć pompę zna zasysie i pompę zasysająca za sumpem. O synchronizacji i bezpieczeństwie tego nie wspomnę ale szczerze powiem , ze chyba coś źle rozumiem . -- dołączony post: tak zabawnie to wyglądało, że się nie mogłem powstrzymać
-
hirasimim jeszcze nie byłem
-
Zaraz na początku zastanawiałem się czy 2 grundfosy jeden z sumpa drugi z narurowca pociągną mi tą mechanikę. Na początku uczyłem się nowej filtracji zmieniłem bardzo szybko sznurki na gąbkę i watę a po tym jak ryby mi wyrosły, z pierwszego biegu w sumpie dałem na drugi ( to bardziej kwestia biologii ). Na wyjściu z sumpa dałem zwężkę. nie mam jakichkolwiek problemów z mechanikiem. Wydaje mi się jednak, że w dłuższych zbiornikach bez dodatkowego ruchy może się nie udać i cyrkulator być może będzie musiał zaistnieć. Jednak na początku spróbowałbym bez tego warkotka .
-
Ja mam dwa kominy tylko dlatego, że jeden z nich to suchy komin w którym idą rudy do narurowca tylko w takim celu aby nie były widoczne. Jeden w zupełności wystarczy. Liczby otworów bym się nie bał. Bardziej bałbym się je umieszczać na boku. -- dołączony post: Nie mam tez przekonania czy sump pociągnie mechanikę. To kawał szkła a odbiór nieczystości tylko na górze ... hmm u mnie w o wiele krótszym szkle mam odbiór na górze i na dole. No ale nie mam cyrkulatorów.
-
Najprościej i najpełniej będzie tak : http://forum.klub-malawi.pl/stalo-sie-start-mojej-wanienki-t16964.html?&highlight=wanienka W skrócie mam dwa odrębne obiegi na 2 odrębnych grundfosach. 2 kolumny ( pierwsza gruboziarnista gąbka przed pompą, wata za pompą ). Uwagi aktualizacyjne : sump jest za duży, teraz zrobiłbym mniejszy ale za to z mniejszymi komorami aby wydusić szybszy przepływ gąbka wyfrunęła ze środkowych komór a została zamontowana tylko na pierwszej prszed mediami i na ostatniej.
-
Polecam sumpa jako biologa ( u mnie czyszczę go co 2 lata ), oczywiście ze stała podmianą i narurowca jako mechanika. Stała podmiana to skarb. Narurowiec jest natomiast łatwy w obsłudze i świetnie sprawdzi się jako mechanik. Oczywiście stała podmiana jest uwarunkowana posiadaniem mediów ( woda i kanaliza ).
-
Projekt roślinnego miksu Malawi
harisimi odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Masz pewność, że ten z aquamedica nie hałasuje ? Słyszałem, że nie koniecznie tak jest. Co do wzrostu PH to wszystko co bym napisał to domniemania a więc nie ma sensu ich pisać ☺ -
Projekt roślinnego miksu Malawi
harisimi odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Co do ryb to na pewno wymagają kamieni zebroidesy i spinolotusy. Czy to co ma olobolo wystarczy to zweryfikuje życie. Wg mnie póki ryby są młode styknie ale za jakiś czas trzeba będzie coś dorzucić. .. np głazy w miejsce obumałych roślin ☺. Jednak uważam, że olobolo włożył w swój projekt tyle serca i środków finansowych, że głupotą byłoby teraz choć nie spróbować. Rośliny mogą być brzydkie i Adrian sam z radością się ich pozbędzie bo nie są u niego dokladką lecz daniem głównym. Jeśli będą ładne to trudno będziemy mieli wsrod nas Holendra ☺. -
Nie yellow są tu problemem. Ja bym je zostawił. Jednak obok poczekania pomysł o tych kamieniach i odpustynnieniu twojego wystroju. Kamienie jednak bardziej w górę niż na boki
