-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
witam ! opis mojego małego malawi
harisimi odpowiedział(a) na stan temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
A ja coraz bardziej kocham wszystkie Twoje rybki ... zarówno elong, afra jak i labidek rewelacja ... może być z Ciebie pożytek bo masz ciekawe niestandardowe gatunki ... takiego caeruleusa warto mieć ... i do tej pory zastanawiam się dlaczego bardziej doświadczeni Malawiści sięgają tak rzadko po ciekawe inne i niespotykane gatunki toć to wyzwanie . -
Czyli rozumiem, ze jesteś pewna odczytu układu otworów moczowo -płciowych u swoich ryb. OK ja rzadko miewam aż 105 % pewność ale czasami byłem pewny na 90 % ( czasem patrze w to jak sroka w gnat bo u niektórych gatunków wygląda to podobnie ), więc przyjmijmy że się nie mylisz i masz te 3 na 5 ... dlatego na razie nic nie rób. 3 samce są zbyt dużą ilością ryb na ten zbiornik zwłaszcza, ze równie terytorialna afra nie wychyli się do potężnego nawet zdominowanego samca i z czasem będzie miała problem z rewirem i pełnym wybarwieniem. jednak na troszkę możesz sobie je tak zostawić. Po pierwsze możesz mieć ładniejszego samca beta niż alfa a do tego licho nie śpi i kto wie co cie spotka ( np pysk potrafi się zablokować w skałach i udusić ). Czas redukcji zostaw na moment kiedy albo samiec alfa tego zażąda ( czytaj wiszące pod powierzchnią pokonane samce ) albo zobaczysz ze dominacja tego gatunku jest zbyt silna ( czytaj afra trąca się na pionowej szybie w jedynych chwilach kiedy jest wybarwiona ). ^-7 cm to jednak młode ryby i dramatów na razie raczej nie będzie. Niech ryby będą ci drogowskazem .
-
Mówiłem w kontekście mojego śmietnika ... 23 lata wegetarianizmu również zmieniło mój śmietnik ... ale kończę bo mnie zbanujecie
-
No niestety tutaj zastrzeliłeś szanowne gronu Klubowiczów i sympatyków . Widocznie jesteś pionierem i choć nigdy tych ryb nie miałem to jednak kilka uwag chciałbym od siebie napisać. Po pierwsze ogromne gratulacje za wybór. Melanochromisy nie wiedzieć czemu są popularne tylko wybiórczo a moim zdaniem zasługują na to w całej szerokiej gamie gatunkowej. Nowy gatunek który poznajesz i dasz poznać nam jest po pierwsze bardzo ąłdny a po drugie bardzo ciekawy ( jak wszystkie Melano ) Pamiętam jak miałem ogromne problemy ze zbyciem tak rzadkich a tak superastych dialeptosów które pozyskałem od swoich dorosłych a dialeptos to wg mnie ryba która powinna być jednym z popularniejszych gatunków. Może mała fotogeniczność tych ryb nie oddająca całej urody i nieznajomość zachowań tego rodzaju blokują ich popularyzacje. Sam nie wiem jednak pamiętam jak w sklepie w Gdańsku zobaczyłem młode Melanochromis parallelus. Nigdy na ta rybę nie zwracałem w książce uwagi a tam zakochałem się od pierwszego wejrzenia stałem przy baniaku z pół godziny i całą siłą woli wstrzymywałem się od decyzji o przerybieniu baniaka , później nabyłem dialeptosy i tak te ryby nie trafiły do mnie ale i tak kiedyś trafią . Twój gatunek jest podobny więc sadze ze masz nie tylko ryby zabawne ale i bardzo ciekawe. Tyle tytułem pochwał . Samo twoje pytanie oprę jednak na moich doświadczeniach z innymi Melano. Samice mogą i często upodabniają się do samców śmiem twierdzić ze robią to dość skutecznie. Sytuacja taka miała miejsce i u moich dialeptosów, kumpla chipokae a w galerii ktoś pokazał kiedyś inkubującego samca auratusa . Nie znalazłem tej foty po tytule inkubujący samiec ale jak ktoś na nią trafił to niech wklei linka. Tak wiec przebarwienia samic to spotykane zjawisko. tylko Obecne zresztą nie tylko u Melano. Trzeba zauważyć że te nawet najbardziej zbliżone do samca samice nie wyglądają aż tak dobrze jak on. Z tego co pamiętam jakiś vermivorus już w klubie był ... czy aby nie u Pereza ?
-
No to ostatnia szansa na udział w ankiecie przed podsumowaniem.
-
Możesz podawać karmy mięsne preparowane lub bardzo delikatną mrożonkę raz w tygodniu. Ryb nie skarmiaj bo to nie są drapieżniki, zjedzą bo to białko ale raz poco to robić jeśli rybom wystarczy mrożonka a dwa endlery i tak będą zagubione wiec upolują je zarówno demasoni jak i yellow.
-
Jak najbardziej pomogę w zakresie merytorycznym o ile tematyka nie będzie wykraczała poza moją wiedzę.
-
Oczywiście dyskusja o crabro już odpłynęła ( ale tak na marginesie nawet w BTN mówi się o nim jak o śmietniku ) bo masz na nie przede wszystkim za mało miejsca a mpangi fajne jednak chyba lekko szaro by było może lepiej elongatusy ale ornatusy.
-
Malutkie rybki są oczywiście przez demasoni zjadane ale są to sporadyczne kawałki mięsa ... to zupełnie coś innego niż dieta 50 na 50 ... nie musiałbyś daleko szukać a znajdziesz wątek o bloacie u demasoni powstałej w wyniku złej diety. Dlatego lepiej przegłodzić labido niż zabić demasoni.
-
Prośba o pomoc przy obsadzie 450l
harisimi odpowiedział(a) na Liman temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Wszystkie ryby spisywałem biorąc pod uwagę cennik Malawiana. -
Ja nie mam mętlika ... Twoi angielscy koledzy się mylą ale sprawdzaj to twoje niezbywalne prawo. Po prostu bardzo chcesz mieć oba gatunki i nikt z Nas cię nie przekona . F2 to nadal dobre ryby a świderki będą bezpieczne.
-
Oczywiście możecie się ze mną nie zgadzać tak jak ja nie zgadzam się z Wami ale ja wierzę w tym przypadku nie we własne doświadczenie bo te mam akurat z dwóch miksów gdzie były karmione dietą kompromisową tylko w badania nad ta rybą. Czytałem bardzo ciekawy artykuł na ich temat i nie mam powodu w to nie wierzyć bo badania były Edka lub jakiegoś z ważniejszych poprzedników Edka. Jak znajdę to wam dam namiar. Temat bajorowych przygód ryb jest bardzo rozbudowany i tak caeruleus jest postrzegany jako ryba zjadająca wybrane z peryfitonu organizmy a są przecież populacje które zjadają ślimaki. Podobnie jest z crabro, występują obok sumów często co nie znaczy, że nie jest prawdą to co napisałem powyżej, choć człowiek uczy się całe życie i nie wykluczam, że inny badacz zakwestionował badania tego którego badania czytałem ja ... jednak ja nadal jestem głęboko przekonany, ze dieta wegetariańska nie wpłynie na ten gatunek negatywnie.
-
Nie chodzi o krótką metę ale o rozwój i wbudowany w geny uniwersalizm crabro. Jego uzębienie jest dostosowane do wszystkiego i uważane jest przez Edka za majstersztyk przystosowawczy. Ryba potrafi zeskrobać splewkę z suma, zeżreć mu ikrę, skutecznie wciągnąć martwą rybkę ale i paść się jeśli trzeba na peryfitonie jak tropheops. Gatunek który przeżył 100 metrowy spadku poziomu wody i totalną degradację środowiska zachował sobie i ząbki nadające się do zeskrobywania peryfitonu. Ot takie mądre te zwierzaki . Ten wielofunkcyjny aparat połączony z systemem trawiennym mogącym działać jak zakład utylizacji daje mu możliwość rozwijać się i na diecie roślinnej. Nie na krótką metę ale na stałe. Szybkość przyrostu czy tusza mogą być mniejsze ale ryba nie skarłowacieje i nie będzie miała jakichkolwiek negatywnych objawów braku czegokolwiek.
-
Yellow z jeziora lub F1 klusek by już tak nie preferował jednakże moje yellow wciągały i makaron i kasze manną które nadal polecam jako urozmaicenie.
-
O wiele lepiej niż Acei na mięsie. Wiem co miałeś na myśli bo gdy zobaczyłem kiedyś w akwarium wystawowym socolofi i red-redy które skarmiano karmami dla mięsożernych pielęgnic i mrożonką to miałam mdłości .
-
Widziałem śliczne yellow na diecie dla peryfitonożerców ( foty dostępne w galerii, a jak ktos mi skrytykuje nienaganna linię mojego ukochanego samczyka to wyzywam na ubita ziemię ). Dietę trzeba dobrać kompromisowo i to w kierunku środka a nie dogadzania yellow. Nie jest to idealne rozwiązanie ale z powodzeniem praktykowane również przeze mnie. Zasady idealizmu czasem mnie kuszą ale raz uczynią obsady o wiele mniej różnorodne a dwa nie widzę przeciwwskazań wiec nie będę hipokrytą . Skrajne preferencje na pewno na nie jednak peryfitonożerca to nie roślinożerca stad ich większa elastyczność. Swoja drogą co Wam się podoba w tej odmianie Acei ?
-
Waszek a co z prelekcją podejmujesz temat i zbierasz siły na Wrocław
-
Mam jeszcze kilka pomysłów na kwestie publikacji ale po kolei ... najpierw co na to Zarząd bo to się już robi się lekko klub w klubie , dwa jeśli zarząd na tak dla redaktorów to kwestia ich wybrania, trzy, cztery i pięć to kwestia pewnych pomysłów które uważam, ze są do zrealizowania ale musza jednak jeszcze poczekać zanim je wyjawię z przyczyn, których jeszcze nie chce wyjawiać ale na pewno dotyczą uwag jeden i dwa .
-
Będziesz miał dwa gatunki o totalnie innym ubarwieniu ( jaskrawe i stonowane ). Nie masz też typowego terytorialisty. Ja bym się o niego pokusił wiec z wymienionych to byłaby afra, jednak przy tej acei chyba bym jednak chciał ożywienia kolorystyki i nie z żółtymi samicami a więc coś innego np dobrej jakości Pseudotropheus socolofi.
-
Układ wskazany na końcu w obu rozwiązaniach ciekawy no i miałbyś błękit . Błękit to jeszcze nadające się tutaj Polity choć samice tez niefajne. Co do samic mphangi i Mbamby to są one jednak o niebo ładniejsze od samic afr. Pierwsze wykazują znaczne prześwity niebieskiego a Mbamby obejrzyj w necie to jednak ciekawsza kolorystyka ... jednak na pewno nie umywająca się do kolorystyki socolofi, maingano czy Magung.
-
Sławek crabro pasuje żywieniowo do wszystkich obsad bo to chyba najbardziej elastyczna ryba ( może obok sprengerae ) w bajorze. Oczywiście częściej w jeziorze spożywa wszystko w rozumieniu nie samo zielsko ale ta jej elastyczność pozwoliła własnie przetrwać kataklizmy bajora i być jednym z najstarszych gatunków. Nie mam jednak wątpliwości a Ty chyba jeszcze bardziej ( o ile pamiętam miałeś takie maleństwo ), ze w takim baniaku to mógłby być ich kotnik. Crabro zastąp czymś innym powyższe propozycje jak najbardziej OK
-
Może taki układzik , Magunga, Pseudotropheus sp. " elongatus mphanga a jeszce lepiej Labidochromis spec. Mbamba Bay ( czyli sp Mbamba ) i Melanochromis joanjohnsonae. Kolorowo i inaczej do tego odpowiednio dietetycznie do tego ryby dostępne i zróżnicowane.
-
To chyba jednak nie to co chciałem usłyszeć. Aha wiem jaki już masz długi zbiornik . To za krótki bo w 150 cm zaproponowałbym ci Protomelasy, które pielęgnuje śliczne rybsko ale jednak do Twojego baniaka za duże.
-
A nie masz ochoty czegoś wykombinować ? Nie kusi cie coś nowego.? Zostawić Magunge i coś przykombinowac a z nimi można i w stronę bardziej mięsną. Z demasoni stało się jak się stało wiec nie koniecznie musi wrócić a pięknych ryb masa
-
Książka to giga praca, wkład finansowy i kwestie prawno-formalne. Czasami książka jest pracą zbiorową ale to jednak nie taka prosta sprawa. Pozostaje kwestia korekty, składu obróbki fotografii itp. Rozmawiałem tez z jednym z autorów książki akwarystycznej i żalił się na naszych wydawców którzy najchętniej chcieliby aby ktoś z własnej kieszeni zapłacił za wszystko a oni potem łaskawie zainkasują zyski . Nie chciałem ci podcinać skrzydeł bo inicjatywa z prelekcjami w większych miastach ma sens i można by o tym pomyśleć na razie jednak trzeba by je najpierw przywrócić w czasie Zoobotaniki a więc może pomyślisz o tym, skoro czujesz się na siłach zaproponuj temat i w czasie naszego spotkania po pierwsze coś dasz Nam a po drugie sam zyskasz nabierając doświadczenia pod ewentualne przyszłe prelekcja np. w swojej miejscowości. Można by pomyśleć również o jakimś schemacie takich prelekcji i może inne osoby szczególnie z większych miast pod szyldem KM mogłyby takie prelekcje poprowadzić u siebie. Jednak trzeba by zacząć w czasie Zoobotaniki gdzie też mam ochotę powiedzieć kilka słów i oczywiście chętnie pomogę w przygotowaniu innych prelekcji jeśli będę mógł w czymś takim coś doradzić.
