Skocz do zawartości

harisimi

Członek Honorowy
  • Postów

    9 394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez harisimi

  1. Lane kluski tego i podobnego przepisu to dobry dodatek ... sam karmiłem swoje wieloma wynalazkami typu kasza manna, makaron czy płatki owsiane. Mbuniaki wsuwały to aż miło ... oczywiście wszystko z umiarem i nie można dawać tego jako karmy podstawowej.
  2. Sławku ale giełda martwa zupełnie nie spełniała swojej roli. Wobec powyższego chyba lepiej aby byli tam handlarze niż nikt. Moim zdaniem a zdanie Klubowiczów można poznać na podstawie ankiety.
  3. Myślę że prawie się zgadzamy ale nie do końca rozumiemy i dlatego Ty rozumiesz, ze przeczę samemu sobie. Jak najbardziej problem istnieje na linii zrozumienia terminów których używamy. Zdominowanie występuje prawie zawsze zarówno w zbiorniku jedno jak i wielogatunkowym, można je czytać jako przewagę jednego samca nad drugim ( samicy nad samicami itp ) również w układzie wielogatunkowym czyli wspinanie się w układzie hierarchicznym. Napisałem o tym, że samiec Aulonki zdominuje samca Yellow w konotacji pozytywnej, gdyż najczęściej istnieją obawy, że to Mbuna zamęczy Aulonocara. Zdominowanie jak dla mnie zawsze jest zdominowaniem a jego stopień może być różny, jeśli samiec nie walczy stale z innym samcem ale na jego widok się wycofuje to uznaje jego dominację idąc wiec dalej jest przez niego zdominowany. Nie koniecznie jednak zdominowanie jest tym czymś negatywnym. Totalne zdominowanie, zamęczenie, steroryzowanie to skrajne przejawy dominacji występujące w akwariach i takiego określenia użyłbym gdybym chciał odradzić to połączenie. Oczywiście terminy nie są ukute i opisane na stałe i stąd powstają niedopowiedzenia ... myślę, że teraz wyjaśniłem swoje wcześniejsze słowa.
  4. A mi trudno wątpić skoro 13 cm Aulonocara sp. red zdominował dominującego wcześniej przez kilka lat Yellow. Predatory to dziwne ryby też widziałem afry przeganiające strigatusa ale widziałem też nakautujacy cios 25 cm Fosso w 13-14 cm Protomelasa który po nim spadł na dno i widocznie doznając uszkodzeń zewnętrznych po prostu zdechł. Widok wielkich predatorów gdy dorosna przypomina nieraz w akwariach z Malawi widok myszołowa czy błotniaka przepędzanego przez jaskółki. ON nie majac interesy w walce z szybkim i zwrotnym przeciwnikiem poprostu odlatuje co nie zmienia faktu, ze gdy dorwie sie do gniazda z piskletami to je pożre i dopiero odleci. Podobnie jak predator, gdy sie trze i jest pobudzony nieraz można yellow czy inne mniejsze ryby po prostu pozbierać, MARS miał bardzo często totalny spokój u zębaczy ale gdy sie tarły potrafiły nawet zabić niostrożne ryby. Aulonocara walczy specyficzną techniką ( bardzo kontuzjogenną ) a mianowicie próbuje sił w pojedynku pysk w pysk. Łapiąc się za pyski z yellow czy saulosi pomimo częstych uszkodzeń szczęki powolutku zdobywała nad nimi przewagę i finalnie te ustąpiły jej w hierarchii. Nie miała natomiast jakichkolwiek szans z socolofi czy maingano, gdyż tym ani przez myśl nie przyszło walczyć z rybą która szeroko rozwierając szczęki od biedy zjadała 4 cm rybki. Ich technika polegała na robieniu kółek w promieniu kilku centymetrów i nagłym ataku z dystansu. Mało zwrotna aulonka nie dawała rady. Pociesznie też wyglądał widok jak mniejszy ale bardzo dynamiczny sprengerae walczył w zwarciu ale robiąc kółka wokół siebie tak szybko krążył w swoich kręgach, ze Aulonek był prawie dublowany . Podobnie było u szwagra z Aulonocara sp. calico, która dawała sobie radę z saulosi i yellow a nie dawała z elongiem. Nawet Maleri Maleri wreszcie zdominowała u kumpla saulosi. Tak wiec jeśli stanie sie pełnowymiarowa znajdzie w baniaku mniejsze ryby z grupy Mbuna mające głupi pomysł na walkę pysk w pysk to może iść w górę w hirarchii bo wbrew pozorom aulonki ostro walczą nawet pomimo swojego majestatycznego wyglądu.
  5. W tym baniaku z profilu faktycznie możesz. Dieta nie stanowi problemu a Aulonek jak podrośnie zdominuje yellow.
  6. harisimi

    małe demasoni

    Super podejście, fajna obsada, pogratulować Musisz liczyć na to, że pozostanie ci więcej samców wśród redfinów lub msobo w obu gatunkach się nie uda do tego stadko demonków jest szansa ze się uda chyba ze zaczną się wyżynać. Kiedyś miałem też płaskie tło w baniaku 450 litrów i też wchodziły mi tam rybki na szczęscie jak wlazły tak wylazły w ostateczności bedziesz musiał troszkę jej w tym pomóc.
  7. Elozox a na jakiej podstawie go tak klasyfikujesz ... powiedzmy sobie uczciwie ty już podjąłeś decyzje a wszelkie odradzania uwagi są niecelowe. Walcz waść ale nie oczekuj poklasku . Właściciel stwierdzi co będzie dla niego wygodne ... on z tego żyje .
  8. harisimi

    małe demasoni

    Faktycznie ciekawa i niestandardowa obsada. Ile masz demasoni ?
  9. Oczywiście że możesz spróbować wszystkiego. Zadaj jednak sobie pytanie czy pcha cię do tego cokolwiek innego niż uroda tych ryb. Zacnijmy od diety ... musiałbyś jednak profilować dietę pod saulosi i hongi albo wymyśl inne gatunki. Peryfitonożerca aczkolwiek tolerujący mięsko które znajduje się w jego diecie nie może podążyć za mocno w kierunku diety mięsnej, hongi to ryba roślinożerna ( naturalne ale zapewne i w dużej mierze sztuczne ). Dieta 30 na 70 nie będzie optymalna dla FF bo i tak która ja stosowałem 50 na 50 nie była. Teraz druga sprawa to wielkość zbiornika. Pielęgnowałem aulonke ( sztuczną ) w takim akwarium ale nie wiesz jakiej wielkości wyrośnie FF bo tak na prawdę nikt z nas nie wie co wyrośnie z sztucznego tworu. Teraz kwestia porównania Aulonocara z Yellow. Nie jest ono trafne. Podejdź kiedykolwiek do akwarium z Aulonocara i yellow, poobserwujesz i krzykniesz Eureka ... majestatyczna Aulonka jest o wiele bardziej podatna na ataki agresywnej mbuna ( hongi ) niż zwinny i szybki yellow. Moim zdaniem to zły pomysł nie zazębiający się w kilku punktach. Jedyna szansa na powodzenie jest to, ze wymienione gatunki jako sztuczne zupełnie nie beda przypominały ryb z jeziora bo jeśli w Aulonce jest red red a w hongi Aulonka to wszystko sie miesza i może sie okazać że Aulonka pomorduje zdominowane przez saulosi, hongi po czym zabierze się za saulosi .
  10. Jako miłośnik tzw. Malawi - Mix ( nazewnictwo własne ) rozumianego nie jako worek czy akwarium w sklepie z rybami z Malawi w którym nie wiadomo nawet co jak się nazywa , tylko jako akwarium w którym łącze ryby z różnych grup, swego czasu postanowiłem połączyć w jedno ryby z grupy Mbuna i non-Mbuna w zbiorniku 864 litrów ( 180x80x60 ) . Wybór padł na opisywanego tutaj Cynotilapia afra w wariancie geograficznym Cobwe oraz Pseudotropheus saulosi „coral”, Pseudotropheus crabro, Copadichromis borleyi Kadango, Aulonocara sp. "stuartgranti maleri" , Labidochromis caeruleus "yellow" i jako doświadczenie dodatkowe na linii wymienionych grup z drapieżnikami Sciaenochromis fryeri. Łączyłem więc generalnie ryby wszystkożerne z mięsożenymi choć ryzykowne było włączenie do tej grupy ryb corale, który jednak przemigrował ze zbiornika 112 litrowego. Doświadczenie z delikatnymi frejkami się nie udało bo bardzo małe ryby jakie mi przysłano nie miały szans w konfrontacji z dynamiczna Mbuna i pozdychały. Pozostałe ryby bezproblemowo rosły i rozwijały się na diecie mieszanej i w przybliżeniu połowicznej. Z czasem inwencja twórcza dokooptowała do tej obsady dorosłą parę Dimidiochromis strigatus ( prezent dla kolegi od innego kolegi ) i doświadczenie z rybami drapieżnymi w Malawi – Mix miało jednak miejsce> nie jest ono jednak tematem niniejszego postu wiec płynę do brzegu . Cynotilapia afra Cobwe była jednym z mniejszych gatunków i jedynym poza saulosi coral wykazującym terytorializm. Nie określę finalnego rozmiaru ryb bo straciłem niestety kontakt z tym akwarium, gdyż kolega przeniósł je do Biblioteki publicznej jako eksponat . Ostatni kontakt z tymi rybami miałem gdy osiągnęły w przypadku samca około 11 cm a samicy 9 cm. Miały ponad 3 lata i wydaje mi się ze zbyt wiele już nie mogły urosnąć choć jak wiecie ryby rosną całe życie. Z początku to saulosi coral jako dorosła ryba dominował nad afrą jednak z czasem te dynamiczne łobuzy powoli wywalczały sobie rewiry by finalnie zdominować saulosi. Były bardzo silnymi terytorialistami i potrafiły przepędzać ze swojego ścisłego rewiru wielkie strigatusy. Walczyły ze sobą na granicach rewirów i nie pozwalały saulosi wyznaczyć własnego rewiru pomimo znacznej powierzchni dna. Karma kompromisowa sprawiała, ze ryby miały bardzo ładną sylwetkę a kolega choć niedoświadczony dał sobie rade i w akwarium poza frejkami nie było jakichkolwiek strat. Co ciekawe trzy samce utrzymywały swoje rewiry, choć czasowo zostawały tylko 2 wybarwione bo ostatni w hierarchii nie do końca był przekonany czy chce walczyć czy uciekać. Te piękne ryby wyglądały bajecznie na tyle bajecznie ze włożyłem je do mniejszych zbiorników znajomych jednak tylko w jednej 240tce czasami je widywałem. Ryby w tym mniejszym zbiorniku nie dały sobie szans i zostało po pewnym czasie jednosamcowo. Mimo to polecam ten gatunek z zastrzeżeniem że afry warto jednak trzymać jako jedyny gatunek terytorialny w zbiorniku również dużym zbiorniku. Lepiej prezentują się wielosamcowo i nawet jeśli jest to czasowe warto taki układ stworzyć. Samice są według mnie jednymi z bardziej niepozornych pyszczaków odradzam wiec pielęgnowanie tej ryby jednogatunkowo jeśli oczywiście uroda ma jakieś znaczenie. Jeśli chcemy obserwować ryby a nie je prezentować jak najbardziej układ jednogatunkowy będzie ciekawy.
  11. 2+2 ale w baniaku powiedzmy 3x większym niż największy w KM . Wtedy byłaby mozliwość aby ryby rozpłynęły się przy odpowiedniej aranżacji jak w naturze, samce nieraz trafiały by na siebie ale nie koniecznie by walczyły tak jak to robią aby się wyeliminować podbnie jak samice. To ryby samotnicze i nie stworzysz im tego w mniejszych baniakach np. w 450tce . U siebie gdybym miał obsadę wszystkożerną miałbym dla próby parę maingano lub innych samotniczych melano. Wśród roślinożerców zdecydowałbym sie na parę demasoni. Nie ma jednak pewności czy w moim szkle juz miałbym namiastkę naturalnych zachowań, powierzchnia dna zacna ale być może jednak za mała.
  12. Bardzo ciekawy pomysł ale jeszcze ciekawszym byłoby umieszczenie w naprawdę wielkim baniaku 2 par tych ryb i jakiegoś dodatku ... może kiedyś .
  13. Perez zagroził jej że jak będzie pyszczyła to rozszczelni cały baniak i w sumie jak go obejrzała to powiedziała "Wie Pan co w sumie to ta plama trąca Piccasem i zaczęła mi się podobać"
  14. Samiec bardzo często jest brutalny dla samic ( zazwyczaj dotyczy to gatunków agresywniejszych ale nie tylko ), tym brutalniejszy im samica jest oporniejsza. Czasami nie tylko samice ale i samce są bardzo sprytne umiejętnie samca robiąc w jajko ... udają uległe a samce uległych a dominant często kilka albo kilkanaście razy daje się wymanewrować. Wreszcie nerwy mu puszczają i bije jedno lub drugie ( to drugie chętniej i bardziej uparcie ). Oczywiscie chetną samice taktuje o wiele lepiej skupiając się na zalotach. Pyszczaki to jednak męscy szowiniści i jak nie dostają tego co chcą często pokazują kto rządzi w baniaku. To nie jest wyjątek od reguły. Jednym z zadań malawisty jest tak kierować obsadą i wystrojem aby strat nie było jednak jest to trudne. Osobiście straciłem też kilka ryb, większość skutecznie reagując, odławiałem.
  15. Czy kompaktem ? Bo wtedy może jest winny soft ale aparatu ale chyba trochę odjechaliśmy od tematu
  16. Lepiej to obserwuj bo w tej wadze zabicie samicy w sposób gwałtowny i nagły zdarzają się rzadko. Owszem regularne zagonienie jak najbardziej ale to trwa zazwyczaj dłużnej i łatwo to zaobserwować. Nie mówię ze to choroba ale patrz na ryby zwłaszcza przy jedzeniu jeśli ryby brałyby karmę w pysk a nawet się na nią rzucały ale finalnie wypluwały to możesz mieć problem ... chyba ze widziałeś, ze jest zaganiana i nie reagowałeś i teraz się nie chcesz przyznać .
  17. Postaraj się o większa ilość ryb już teraz bo później uzupełnianie jest bardziej problematyczne. Ryby muszą mieć jednak z czego potworzyć haremy czy grupy. O ile oczywiscie 240ka jest bliżej niż dalej. Jeśli jednak to takie 50 na 50 to ryb nie dokupuj. Bo na pewno ten baniak który masz im nie wystarczy, nawet czasowo. Red redy to spore ryby i mimo ich relatywnej łagodności nie są to gupiki tylko pyszczaki nie dość ze może ci się zdarzyć wariat, to jeszcze mniejszy baniak pobudza agresje. Gdyby z większym baniakiem się nie udało to pozostań przy yellow.
  18. Skoro tylko balkon to ewentualnie pomyśl o wystawieniu jakiegoś większego pojemnika licząc na wylęg larwy komara. Moje pomysły były realizowane w wannie lub 200 litrowej beczce ustawionej na ogródku . Z powodzeniem uzyskiwałem karmę dla ryb dorosłych ( nauplisy ) jednak z dorosłą nie było już tak słodko. Dorosła artemia była przeze mnie wychowywana w plastikowej kuwecie za pomocą karm ( startowa, następna ) firmy Tetra. Po wylęgu nauplisów dawałem pokarm startowy i po kilku dniach następny. Trzeba było uważać na dawkowanie bo hodowle bądź można było zagłodzić bądź wykończyć dajac za duzo karmy. Generalnie po kilku sytuacjach kiedy hodowle musiałem restartować dałem sobie spokój ilość pozyskanej artemii był niewspółmiernie niski do ilości zabiegów i straconego czasu. Próbuj wiec lepiej sposobem wskazanym przez Nabe .
  19. Tu nie chodzi o to że ryba jest tak ujmująco piękna choć brzydka nie jest ... chodzi bardziej o to, ze wygląda strasznie dziwnie jakby nieumiejętnie ktoś ją ostrzył PS-em ale skoro mówisz, że nic w niej nie grzebałeś to chyba winne jest światło lub sprzęt którym fotka była robiona. Za duża sie ostatnio naoglądałem fotek jjacka i MARS-a to chyba się wydelikaciłem
  20. W przypadku aspektu wystroju zbiornika zawsze będzie się kłócił trend ku temu co ładne z trendem maksymalizacji ilości kryjówek. Uważam, że moda na łupkowe półki które dominowały w czasach kiedy ja zaczynałem przygodę z Mbuna była lepsza dla pysków. Dziesiątki możliwościu ukrycia przed wzrokiem dominanta były dla samców jak i samic błogosławieństwem. Minusem byl spora przezżywalność młodych i koniecznośc ich okresowego wyłapywania. Konieczność rozbierania skał dla złapania samicy czy chorej ryby. No i co najważniejsze brak urody takiego rozwiązania. Dlatego też gdy będę miał mbuniaki w mieszkaniu zapewne będę kombinował inaczej ale jeśli wystartują w garażu gdzie ważne będą ryby a nie zbiornik do łupków wrócę.
  21. Czy interesuje cię hodowla żywych pokarmów w mieszkaniu czy również poza nim ? Czy dla ryb młodych czy dorosłych
  22. 120 cm baniak jeśli dla Maisonów ma być tymczasowym pomieszczeniem to na krótko bo będzie problem gdyż zaczną rywalizować ze sobą dorastające samce
  23. Jak tymczasowo to ok ale ryb stanowczo za mało ... po 8 szt to absolutne minimum.
  24. I tak wam nie wierze ... fota wygląda jak namalowana ryba wiec albo PS albo wysokie ISO i ziarno ... nie chodzi o to że jakieś rewelacyjne barwy tylko o to że wygląda ona bardzo sztucznie a żywa ryba nie jest sztuczna
  25. Sorrki ale ten sweden jest ostro potraktowany PS-em
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.