-
Postów
9 394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez harisimi
-
Prośba o pomoc przy obsadzie 450l
harisimi odpowiedział(a) na Liman temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Hongi również jest roślinożercą. To że swedeny niedługo dla czerwonej barwy niektórzy będą faszerować kaszanką tego nie zmienia. Obecnie posiadane ryby są jak najbardziej prawidłowo dobrane choć jeśli są młode to w każdym gatunku jest ich za mało. Będziesz musiał mieć niesamowite szczęście aby mieć z tego odpowiednie haremy. O wielosamcowości już nie wspomnę bo np 2 samce na 3 samice to i tak za mało kobiet. Tak wiec z trzech wskazanych gatunków proponowałbym nie brać żadnego. Hongi i trewki ze względu na dietę a saulosi ze względu na problemy na linii socolofi - saulosi ten pierwszy może totalnie zdominować tą rybę. Zamiast saulosi proponowałbym ci inne podobne gatunki o mniejszym stopniu terytorialności i jednak bez żółtych samic bo poco ci tyle żółtego i pomarańczowego ( Yellow + esterki ). Poszukaj coś u malawiana tak jak sobie spojrzałem jednak na cennik to proponowałbym ci dokupić takie rybki: Labidochromis caeruleus yellow co najmniej 3 szt, M.estherae red red tez 3 szt, Pseudotropheus socolofi też 3 szt. a do nich do wyboru: Astatotilapia calliptera Chizumulu Labidochromis spec. Mbamba Bay czyli sp. Mbamba Pseudotropheus acei Ngara Ryb kup również przynajmniej 8 szt. Zabrałem wiliamsii bo to też żółte -
witam ! opis mojego małego malawi
harisimi odpowiedział(a) na stan temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
W sumie masz dwa samce wiec nie musi być źle bo w takim baniaku są rewiry na dwa osobniki mniejszych gatunków a agresja wewnątrzgatunkowa jest większa niż zewnątrz gatunkowa. Jednak ryzyko pozostaje bo często pasiaki traktują się tak jak wewnątrzgatukowo a stawiam, ze jak afra się zaweźmie to saulosi zostanie spacyfikowany. Faktycznie jednak caeruleus którego wskazałeś może być lepszym rozwiązaniem. Na razie skoro jest Ok to niech tak będzie przecież widzisz co się dzieje i wiesz jak zareagować. -
witam ! opis mojego małego malawi
harisimi odpowiedział(a) na stan temat w Przedstaw się i swoje akwarium!
Odniosę się do fotek i obsad. Pierwsze akwarium było dość dziwne takie przemieszanie dwóch stylów Stan masz jednak artystyczną duszę . Kiedyś w Galerii toczył się straszliwy spór o baniak mojego kolegi facet był po ASP w Krakowie czynny malarz ( nie pokojowy ) i czuć to było w jego baniaku. Gdyby Stan zostawił nawet ten wystrój który mnie akurat nie porażał jakoś specjalnie brzydotą a wieżowce z Nowego Jorku po prawej stronie były nawet interesujące. Powiem że naturszczyk na dole jest oczywiście bardzie zgodny z trendem i jest ładny ale gdyby zostało tak jak na górze to może Stan nie miałby poklasku ale jeśli ktoś powiedziałby, że w tym chińskim magazynie połączonym z Manhattanem na górze byłoby źle pyszczakom to bym się kłócił, spora liczba kryjówek to szczególnie przy młodej docierającej obsadzie spory plus. Stan zmienił wygląd baniaka ku uldze doradzających ale dla mnie ważniejsze jest jednak to że zmienił odsadę. Nie byłbym sobą gdybym nie widział w niej pewnych niebezpieczeństw ( 2 terytorialne gatunki z pasiastymi samcami ) ale w sumie poszło to w dobrym kierunku. -
Jeśli swedeny są na prawdę do bani to rozwiązanie z pięknymi msobo i nie mniej pięknymi i licznymi demasoni jak najbardziej sensowne. Też bym chyba w przypadków demasoni wystartował od zera o ile miałbym gdzie oddać stare ryby.
-
Masz bloat i nie reaguj jednostkowo tylko globalnie, wróć do należnej roślinozercom diety, bo o ile hongi są sztuczne więc mogą mieć w sobie ewentualnie nawet krokodyla nilowego o tyle demonki to ryba której jelita pamiętają co ma jeść. Samica dominantka nie została najprawdopodobniej pobita dlatego, że byłą za słaba tylko dlatego, ze była chora. Ryby to wiedza i bardzo często dobijają słabszego osobnika. Użyj metronidazolu i bactopuru w akwarium ogólnym bo może ci się po jednej sztuce wykruszyć cały gatunek. Miałem tak raz z saulosi szły pojedynczo a po trzeciej martwej zareagowałem. Uzupełniaj oczywiście młodymi i nawet więcej niż 5 sztukami ... o ile będziesz miał co uzupełniać
-
Sciaenochromis fryeri - opis i spostrzeżenia hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Znowu pewne nieporozumienie ja napisałem "niebezpiecznie jest dodawać je do non- Mbuna gdy ta jest sporo większa. Dużym drapieżnikom młode frejki na pewno by smakowały ale tez nie polecam takiego rozwiązania". Chodziło tu o dużego drapieżnika np 25 cm i pomysł wpuszczenia do niego/nich 4-5 cm frejek ... samo wpuszczenie w odpowiedni sposób ryby tego gatunku z podobnej wielkości drapieżnikami i ich ewentualna wspólna koogezystencja jest wg mnie o wiele lepszym pomysłem niż z Mbuna ( w akwarium domowym sam mam zamiar pielęgnować jednego dużego drapieżnika i jednego mniejszego ) ale jako, że opisałeś już to wcześniej a ja miałem je w Mixie to akurat o tym nie chciałem już pisać. -
Sciaenochromis fryeri - opis i spostrzeżenia hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Nie do końca się z ta tezą zgodzę ale i całkowicie jej nie zaneguje. Pyszczaki są bardzo specyficznymi, inteligentnymi i trudnymi do zaszufladkowania rybami, jednak ich obserwacja ma sens i buduje pewnego rodzaju ramy zachowań, które choć nie w 100 % są powtarzalne to jednak stają się typowymi a jako takie są przydatne i wartościowe. Jako, że wyjątek potwierdza regułę takie dyskusje maja sens podobnie jak opisy gatunkowe. O ile prawidłowo zrozumiałem Twoja dygeresję . -
Na pierwszy rzut oka widać ze foty od Malawiana czy Eliota przedstawiają inny gatunek niż foty Raffy-ego. Co ma Raffy pozostaje wielką nie wiadomą. Zapewne podobnie jak wcześniejszy wyrzut to jakieś pokłosie zabaw z saulosi coral. Rozumiem, ze Malawian sprzedaje potomstwo tych ładnych ryb z fotografii ? Pytanie skąd ryby ma Raffy ?
-
Sciaenochromis fryeri - opis i spostrzeżenia hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Nie wiem czy to antyteza mojej tezy ale napisałem "lepiej dawać yellow, ewentualnie chipokae" ... to oczywiście nie jest deklaracja skuteczności yellow w morderczym fachu. Nawet nie siliłbym się na to aby udowadniać, że szczypcoszczęki dostosowany do wybierania żarełka z peryfitonu caeruleus jest lepszym rybojadem. On po prostu dobrze się tym zajmuje a jego pielęgnacja z Mbuna czy non-Mbuna nie nastręcza tylu problemów. Sytuacja z chipokae jest już inna bo to rybojad ale dałem go na drugim miejscu bo to Melano a więc i inny pakiet problemów i mniejsza elastyczność przy komponowaniu obsad. -
Pseudotrophus acei/ Pseudotropheua ngara- opis i spostrzeżenia hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
I znowu ja sorrki, że się wszędzie wtrącam no ale to przez wrodzone ADHD wersja M od Malawi . Zmiana wyglądu ryb to oczywiście zmiany związane z wiekiem popatrzcie na moje saulosi w galerii aż ciężko uwierzyć że na focie najbrzydszy saulosi w klubie to ta sama ryba co na starszych fotach gdzie był niezwykle urodziwy. -
Sciaenochromis fryeri - opis i spostrzeżenia hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Posiadałem ten gatunek w kilku zbiornikach w tym w swoim klubowym, który jest tak de facto moim prywatnym polem doświadczalnym . Ryby zakupiłem z pewnego źródła i była to odmiana Iceberg. Źródło było dla mnie tak pewne, ze skoro miałem F1 tej odmiany to nawet przez głowę nie przeszło mi, ze ryba ta może być spoza jeziora. Traktowałem je jako zwykłe freiki. Pozostałe egzemplarze jakie miałem to już standardowe frejki większości Fxx. Pływały u mnie w 200 cm baniaku. Niestety skończyły podobnie jak wcześniej opisywany gatunek a mianowicie podwójne uderzenie mykobakteriozy i awarii filtra odesłało je do krainy wiecznych łowów. Pozostałe baniaki gdzie przeżyła to 960-ka ( 200 cm ) i baniak 180x60x60. Wrócę jednak do moich wątpliwości bo zasiał je Nabe jako (nie)szczęśliwy posiadacz potomstwa moich ryb. Otórz wychów młodych pyszczaków to wbrew pozorom nie takie łatwe zadanie. Pielęgnując je w domu i karmiąc w odpowiedni sposób uzyskiwałem zawsze dobre ryby. W klubie będąc raz dziennie i często nie mogąc być w weekendy wychowywałem ryby tylko na własne potrzeby i jak najszybciej wrzucałem do ogólnego. Takie rybki trafiły do Nabego. Oczywiście ostrzeżonego o potencjalnej wadliwości towaru . Potencjalna wadliwość ryb była podwójna, gdyż istniało małe ryzyko iż tatusiem jest bardzo kochliwy Otopharynx . Rybki u Nabe dorosły i ... trafiły na galerie jako potencjalne kundelki ... ładne kundelki . Myślę, że więcej o nich mógłby napisać Krzysiek więc nie będę mu wchodził z buciorami w jego baniak . Oczywiście potrzeba była matką poszukiwań i zacząłem szukać co to są właściwie te Icebergi no i oczywiście czy rybki pływające u Nabe to na pewno dzieci z prawego łoża. Poszukałem starych fotek i wychodzi na to że jednak rybki Nabe to nie Scieanokundelusy jak je poetycko nazwał tylko wypisz wymaluj nieodrodne dzieci tatusia. Mój samiec wyglądał bardzo podobnie i przyżółcenia są raczej jego sprawką niż sąsiada co nie dość że zjada klocki to jeszcze miał niedwuznaczne zamiary względem sąsiadki . Poszukiwania rodowodu tej odmiany frejek wskazują,ze Iceberg to tak naprawdę jeziorowa ryba a dokładnie wariant geograficzny Malerii Island. Znalezione w sieci fotki w niektórych przypadkach wskazują równie jasną odmianę jednak z dużo mniejszą ilością żółci. Nasz Iceberg jest więc najprawdopodobniej chowem selektywnym w którym te cechy uwypuklono. Nie dam się jednak za to pociąć i chętnie obejrzałbym fotki innych Icebergów które są w posiadaniu klubowiczów. Jeśli je macie to wystawcie to moja praca naukowa będzie pełniejsza . Tak mnie to zaintrygowało, ze gdy znajomy zaproponował mi młode Icebergi Fxx z innego źródła to od razu odpaliłem baniak na ich przyjęcie bo są za małe aby trafić do baniaka klubowego. Zaskoczony byłem jednak tym, ze na części młodych widać wyraźnie jakieś szczątkowe plamki a na 100 % mój jurny gównozjadek płetw w tym nie maczał . Tak więc śledztwo trwa . Wracając jednak do frejki to różnie jej losy się potoczyły. To delikatny drapieżnik, nadający się do mixów z mbuna jednak przede wszystkim wtedy gdy jest wpuszczany jako pierwszy lub jest relatywnie duży. Przegrywa konkurencje pokarmową z szybkimi i silnymi Mbuniakami trochę lepiej ale też niebezpiecznie jest dodawać je do non- Mbuna gdy ta jest sporo większa. Dużym drapieżnikom młode frejki na pewno by smakowały ale tez nie polecam takiego rozwiązania. Oczywiście są wyjątki od reguły jednak nie polecam dodawać młodych frejek do obsady dorosłej a jeśli już to robicie ( tak jak ja niedługo ) to musicie liczyć się ze stratami, częściej przeżywają samce bo samice są już w ogóle słabe. Moje trafią do już dość pełnego baniaka z borlejkami, młodymi crabro, venustusami, astatotilapiami i garścią pozostałości po starej obsadzie ( pojedyncze samice msobo, saulosi, dialeptos ) wiec jeśli borleje ich nie zatłuką to będą miały umiarkowane szanse ale to i tak lepsze niż to co miałby gdybym ich nie wziął ... ale to pominę ze względów osobistych :-D . W akwariach w których potraktowałem je jak inne non - Mbuna kończyły rożnie. W jednym baniaku z 6 przeżyła tylko para dorosła i daje sobie radę ( 960-ka ) w drugim jest tylko samiec z 4 sztuk ( 960ka), każda próba dopuszczenia samicy kończy się jej śmiercią wiec daliśmy sobie spokój, ryby stresuje i zamęcza obecna tam Mbuna a samiec jakoś sobie radzi ale jest jednak tłem zwykłej frejki. Wszędzie startowałem od młodych ryb z tym, ze tylko w przypadku mojego klubowego były one już dość duże. W jedynym mix-ie wystartowanym w baniaku 180 cm z dość łagodną Mbuna i non -Mbuna ( yellow, Aulonocara, Astatotilapia i wariat msobo ) zostało to co kupiliśmy czyli samiec i 3 samice. W bliźniaczym baniaku gdzie były afry, saulosi coral, Aulonocary, crabro, nie przeżyła ani jedna z 8 sztuk ale były nad wyraz małe ( skończyłem wtedy współprace ze sklepem z którego przyjechały ) i drugi raz nie próbowałem. Reasumując wprowadzenie frejki do dorosłego Mixa to bardzo trudna sprawa, do non -mbuny trudna sprawa,. najlepiej więc aby to od tej ryby zaczynać budowę obsady i do niej wpuszczać kolejne. Najlepiej relatywnie łagodną non-Mbuna. Ryba polująca na spadającego płatka nie ma szans pojeść z rybami które najchętniej same obsłużyłyby się wskakując do puszki z karmą . Tak jak wspomniał chyba yaro jako eliminatora narybku do Mbuna lub Mix-a lepiej dawać yellow, ewentualnie chipokae czy jeśli już drepczemy do non-Mbuna to Otopharynxa który ma w bajorze nieuciekającą karmę to jednak w baniaku świetnie poluje i na ta uciekającą. I znowu się lekko rozpisałem -
Dzięki za deklaracje pomocy bo OSI czy NF raczej mi na licencjonowanego zabójce nie wyglądają ... może tylko ponownie zamrożone mrożonki można by tak zakwalifikować . Co do wschodniego rynku to oczywiście pokutuje a u nas stare pogardliwe spojrzenie na wschód a miłosne za zachód ale już w czasach PRL-u Rosjanie mieli spektakularne sukcesy w akwarystyce ... zresztą nie tylko tam.
-
M msobo magunga -opis i spostrzeżenia hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
I pamiętajcie aby dając ryby kumplom z dobrego serca nie wyławiać im tylko największych ... bo przyjdą po jeszcze -
Jak sobie poczytam to ocenie czy takie arcyciekawe ale dzięki za import ze wschodu -- Niby tłumacz sobie radzi ale muszę jednak ogarnąć to na spokojnie bo pojawiają się i takie kwiatki "- Jedzenie nie musi być przestępcą na licencji." Co autor miał na myśli jednak chyba trzeba wyśledzić
-
M msobo magunga -opis i spostrzeżenia hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Bezwzględnie masz racje ( był kiedyś artw gazecie Akwarium chyba o mieczykach i doświadczeniach z tym związanych ) jednak myślę że nasi producenci jada jednak na standardowych 25-27 stopni a art mówił o sporych różnicach i oczywiście żadna nie tworzyła jednorodnej płci. Standardowa temperatura w jeziorze nie może tworzyć zbyt dużych różnic bo świat pielęgnic by sie nie rozwinął. Myślę wiec, ze to jednak bardziej jednorozmiarowość i pech kupca. -
Trudne tematy, wykładowca musiałby mieć mnóstwo czasu i jednak wydawać prywatne pieniądze. Propaganda tego typu byłaby mało skuteczna jeśli dotyczyłaby małych miasteczek ( mój baniak w Domu Kultury zachęcił do Malawi około 5 osób w 4 lata ). Natomiast sam pomysł w dużym mieście mógłby być ciekawszy i skuteczniejszy i myślę, że do zrealizowania. Musiałoby mieć to jednak charakter lokalny. Co do ksiazki to na prawdę trudny temat dość mocno przeze mnie zbadany ... na razie więc proponuje spróbować swoich sił w opisach gatunków i artach na serwis.
-
M msobo magunga -opis i spostrzeżenia hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Nie napisałeś żadnych głupot . Opisałeś swoje obserwacje i watpliwości. Ja miałem to szczęście że zawsze miałem więcej samic na 8 młodych ( pierwszy miot moich ryb ) uzyskałem tylko 1 samca wśród kupionych również tylko 2 samce na 6 lub 8 ( sam nie pamiętam musiał bym poszukac w notatkach ). Rozwiązanie problemu jest jednak dość proste. To nie proporcje miedzy płciami bardziej to, że ktoś wybierając ze stada młode ryby sprzedaje najszybciej rosnące podrostki a te to w większości samce. Niestety mogłoby się okazać, że na 30 ryb dostajesz 26 samców chyba, ze trafisz na końcówkę sortu i wtedy masz prawie same samice. Trzeba truć sprzedawcy aby były płciowe różnice i marudzić a wtedy może się zainteresować i choć próbować przemieszać ryby. -
Wypalamy się odradzamy jak Feniks z popiołów ... tak jak ja uwielbiam pyski wie tylko ten który nie może dojść do głosu gdy ze mną o nich rozmawia . A miałem już dwa odloty. Rozumiem wiec Jarka i jako ostatni rzucę kamień bom sam nie wolny od grzechu zaniedbania . Jak 627 raz stukasz komuś nie łącz skrajnych preferencji pokarmowych, piszesz walczysz jak mrówkojad z upartym termitem i na koniec ludek z uśmiechem oświadcza ... kupiłem yellow i demasoni to odchodzisz od kompa walisz baranka w najbliższe drzwi padasz i przez pewien czas widzisz szarość . Jarek myślę ze wstanie i będzie mu się jeszcze chciało ale powolutku nie licytujmy się na posty arty słowa itp zróbmy coś zamiast się kłócić
-
Opowiem i o frejkach tylko w przeliczeniu na liczbę słów w poście chyba ustalam ciągłe rekordy a to czasochłonne a inicjatywa Meszka z początku nie do końca przeze mnie zrozumiana jak najbardziej godna pochwały. Tematy potrzebne a ludziska nie bójta się pisać ... nie same Szkspiry sa na naszym Forum ale dogadać się dogadujemy.
-
M msobo magunga -opis i spostrzeżenia hodowcy
harisimi odpowiedział(a) na Slawek-meszek temat w Chów pyszczaków
Albo przestaniesz trząść portkami przed otaczającymi cie bliskimi i kupisz większe szkiełko -
Wysokość składki na okres 2013/2014 - wasze propozycje
harisimi odpowiedział(a) na slawek gorol temat w Off Topic
Wiesz w pewnym wieku to i w głowie się układa ale sami widzicie jak uwielbiam KM zamiast pić i tańczyć ja trzaskam elaboraty na forum -
Metriaclima daktarii samce są fajne a samice niebrzydkie fajny kontrast z damonkami.
-
Wysokość składki na okres 2013/2014 - wasze propozycje
harisimi odpowiedział(a) na slawek gorol temat w Off Topic
Liczby, liczby, liczby ... niestety taka jest nasza rzeczywistość. Chcąc funkcjonować musimy posiadać pieniądze. Zauważcie że Nabe czy inni członkowie zarządu nie walczą o swoje tylko o pieniądze dla KM. Jako członkowie zarządu boją się czy starczy pieniędzy nie im na życie tylko na funkcjonowanie KM. Nie płacicie kasy Zarządowi za coś tylko jakby składacie się na to jak KM będzie funkcjonował. Ci którym leży na sercu istnienie i działanie KM zapewne dali by jeszcze więcej kasy. Kiedyś był proces sadowy o prawa autorskie w wyniku którego na rzecz autorów od Prezesa zasądzono grubą kwotę ( nie pamiętam dokładnie ile to było bo i czasy były inne ale na pewno więcej niż nasz obecny roczny budżet ) ludziska z własnej kieszeni bez jakichkolwiek przymusów złoży;li się na to. W tej dyskusji widać dokładnie, że część osób występuje tutaj na zasadzie kontraktu. Dajcie to zapłacę ale to do cholerki nie jest sprzedawca KM i kupiec xxx . Tu nie o to chodzi. Pytacie co wam daje KM ... no to wyobraźcie sobie sytuację kiedy klikacie na serwis a tam error coś tam. Nie wiecie nic. Nie macie kogoś o co zapytać, nie macie kumpli z którymi możecie pogadać o rybach ( z ręką na sercu ile osób w realu słucha Was gdy nawijacie o pyszczakach z wypiekami na twarzy bo mnie niewielu ) . Nie macie kogo się poradzić gdy cześć ryb w zbiorniku pływa chorych czy pobitych. Kupujecie gazetki ( MA ponad 15 zeta za gazetę ) grzebiecie w zagranicznych serwisach czy serwisach ogólnoakwarystycznych. Powodzenia życzę. Gadanie że nic mi nie dał KM to zwykłe ... nie nazwę tego dosłownie ... sam wydaje mi się ze mam sporą wiedzę ale korzystam z Forum również aby uzyskać pomoc choćby o farbie do malowania tła, sumpie gdy go budowałem czy sklepach gdzie mogłem coś kupić do mojej wanienki. Pomoc nieocenioną i niepoliczalną a nawet wymierna finansowo. Wy także co najmniej dużo rzeczy wiecie z Forum a śmiem twierdzić ze większość z Was większość wie dzięki Forum. Jestem zwolennikiem obniżenia składki nie dlatego ze towar jest aż tak do d... ale własnie dlatego, że uważam ze liberalizacja pozwoli na zgromadzenie większej ilości środków na działalność. 60 członków zgromadzi więcej środków niż 20. Dzięki czemu będziemy poza Zoobotaniką w stanie zrobić więcej dla KM czyli również dla Was. Jestem za blokowaniem dostępu do części rzeczy i za równą składką bo to praca wielu osób, które nie chcą z tego kasy ale chcą by KM funkcjonowało. Dlatego też wszystkim tym którzy mówią że KM nic im nie daje proponuje aby nie byli hipokrytami i na Km nie wchodzili. To KM daje im Forum, foty, rozmowy, porady i wszystko to jakaś tam praca połączoną z rozrywką . Dlatego pytanie o składkę nie ma na celu tego abyście licytowali czy warto czy nie warto bo brak klubowiczów spowoduje ze zamiast naszych znajomych stron pojawi się wielki napis Game Over. Przemyślcie to bo nikt tej opcji nie bierze pod uwagę a takowa istnieje i tyle mego w temacie. Wiadomo, że można i trzeba jeszcze lepiej bo da się lepiej ale składka jest niezbędnym elementem trwania tego projektu. -
Wysokość składki na okres 2013/2014 - wasze propozycje
harisimi odpowiedział(a) na slawek gorol temat w Off Topic
IMHO wpisowe powinno zostać ale już co do zmiany statusu mam duże wątpliwości uważam, ze to już powinno być gratis. -
Piotrek kierowałeś się poradami sprzedawcy a nie naszymi, nasze porady sa z serca a sprzedawcy z kieszeni . Jeśli już zrobiłeś taki niewskazany manewr lepiej idź w dietę suchą. Całkowicie odpuść mrożonki ewentualnie dawaj jakieś lżejsze raz w tygodniu ( rozwielitka, młodym oczlik ). Karmy suche są bezpieczniejsze pod tym względem, ze nigdy nie są 100 % mięsne czy 100% roślinne. Jak demasoni wchłonie takiego kryla to i raz w tygodniu może być mu za dużo ale yellow niestety na Twój widok po pewnym czasie będzie się odwracał ogonem do szyby . Lepiej jednak aby Labidek nie dojadał niż Demonik wykitował . Jeśli jednak masz jeszcze taką możliwość to zmień jeden z gatunków lub zrób jednogatunkowe.
