-
Postów
5 951 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez pozner
-
Jeśli karmisz bardziej roślinnie, to yellowki mogą słabiej się rozwijać, natomiast rdzawe są elastyczne żywieniowo, więc powinny się prawidłowo rozwijać. Nie wiem, może to jest efekt chowu selektywnego. Któreś z kolei pokolenie jest na tyle zdeformowane już genetycznie, że ta deformacja jest widoczna. To są tylko przypuszczenia z mojej strony. Taka "papuzia" deformacja zdarza się u ryb i dochodzi do niej zapewne gdy ryba rozwija się jeszcze w ikrze.
-
Docelowo sam powinieneś zorientować się co ma zostać. Każde akwarium jest inne i zachowania ryb w nim są inne. Na pewno masz swój ulubiony gatunek, więc obserwuj zachowania ryb i reaguj w odpowiednim kierunku. 1+4 to jest schemat i pewna wskazówka. Nie musisz nim się kierować. Może się okazać, że układ 1+4 i 4 gatunki będzie optymalny, ale może się okazać, że 2 lub 3 gatunki w układzie 2+4 będą lepszym rozwiązaniem. Osobiście kierował bym się w stronę mniejszej illści gatunków, ale wielosamcowo...jeśli to jest możliwe. Nie ma lepszego stymulanta w ubarwieniu samca alfa niż inny samiec w tym gatunku. Obserwuj i reaguj, bo może się okazać, że np. najlepszym rozwiązaniem będzie jednogatunkowe akwarium z maingano, albo pozbycie się tego gatunku.
-
Jeszcze krótki filmik. Młode mają ok. 1 cm. więc są spore. https://youtu.be/mkJtuCbKwXM
-
Jest plan...o ile będą dostępne. Tak, są dość duże. Czytałem, że młode po wypuszczeniu są już dość duże, dlatego spodziewałem się 10-15 szt. Nie wiem gdzie samica je wszystkie pomieściła. Naliczyłem 33-35 szt. 2 szt. padły przy przenoszeniu, więc młodych było ok. 40 szt.
-
Może nie powinienem jej odławiać przy pierwszej inkubacji, ale tak długo czekałem, że nie mogłem się oprzeć.
-
Dziś postawiłem kotnik (54l.). Niestety, przy przenoszeniu samica wypuściła młode w siatce. Po wpuszczeniu do kotnika nie wykazywała zainteresowania nimi, więc ją przeniosłem z powrotem do ogólnego akwarium. Młodych jest ok. 30. Myślałem, że będzie mniej. Początkowo leżały na dnie, rozproszone po całym akwarium. Teraz zbiły się w stadko i zaczynają pływać coraz śmielej. Mają jeszcze spore brzuchy, więc na razie nie będę ich karmił. Opuściły pysk samicy po 3 tygodniach. Myślę, że samica trzymałaby je jeszcze ok. tygodnia. Tak wygląda główne stadko. W innym miejscu jest jeszcze 6 szt.
-
Obsada 150x40x60 (360litrów) mbuna
pozner odpowiedział(a) na luck83 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Myślę, że charakterystyka gatunku jest podobna do innych Tropheopsów, więc przeczytaj na temat np. chilumby i tyle. -
Daj se spokój z tym piaskiem. To tylko kłopot. Wyjmij cały, przepłucz i tyle. Bakterii w filtrze masz dostatecznie dużo. Jak będzie za mało, to się szybko namnożą i osiądą znowu w piasku. Swoją drogą, to chciałbym znaleźć informacje, na podstawie których powtarza się tu, że w wierzchniej warstwie piasku jest złoże bakterii. Szukałem, ale nie znalazłem. I chodzi mi o akwarium z pyszczakami, gdzie dno jest ciągle przekopywane.
-
Placidochromis phenochilus mdoka. To nie jest drapieżnik i nie dorzucał bym ich do takich drapieżników, jak Buccochromis czy Aristochromis, a nawet do Fossorochromisa, chociaż to też nie jest drapieżnik. Możesz ewentualnie zastanowić się nad Cyrtocara moorii.
-
Może ten szary element, to nie tylko pompka. Na zdjęciach widać, że jest wysówany. Może też niweluje to podciśnienie. Jakoś musieli to rozwiązać.
-
Ja to rozumiem. Tego trochę nie rozumiem. Wyjmując moduły z wężami też masz ciśnienie w kuble. Co za różnica, czy otwierasz prefiltr, czy wyjmujesz moduły z wężami. Otwierając prefiltr musisz pewnie zamknąć zawory przy wężach.
-
Nie wiem, czy taka pompka w tym wypadku jest potrzebna, ale jest. W swoim filarze Tetry wypinam moduł z wężami, filtr zanoszę do łazienki. Po wyczyszczeniu podpinam moduł i bez pompowania filtracja rusza. Moc pompy wystarcza, chociaż pompka też jest.
-
W środkowej części pokrywy jest szary element. Jest to rodzaj pompki. Przedstawiciel firmy powiedział, że wystarczy raz...dwa razy zapompować.
-
No tak, ale czy tyle czasu patrzy się na ryby? Bez przesady. Popatrzysz kilka...kilkanaście minut i tyle.
-
Gdy taki prefiltr (gąbka) jest umieszczony w głównym pojemniku (kuble) nie masz możliwości wyczyszczenia tylko jego. Wyjmując go z kubła spora część nieczystości opada na złoża, więc musisz czyścić wszystko. Tu jest to tak rozwiązane, że nieczystości z prefiltra nie trafiają do kubła.
-
Napisałem, że cena ma być wyższa o 50-60zł. od analogicznych Unimaxów. Dodam, że filtry prezentowane na WDA były prototypami...działającymi prototypami. Finalny produkt może się czymś różnić.
-
Co takiego? Gdzie takie "mądrości" przeczytał? To będziesz musiała zamontować regulowany stelaż. Taki, który będzie się obniżał do wysokości wzroku, gdy małżonek będzie siedział?
-
Tylko będzie musiał podgląd optyczny najpierw . Tak, miał podgląd na tablecie. Pokazywał jak zwiększa moc. Będzie pewnie jakaś aplikacja. To jest pojemnik z wkładem. Możesz użyć co chcesz. Czemu? Przecież na zdjęciu widać, że węże są niezależne od klapki z prefiltrem. Miejsca trzeba mieć tyle, co w innych filtrach. Biorąc pod uwagę mocowanie węży plus ich ewentualne wygięcie, mamy odpowiednio dużo miejsca dla obsługi prefiltra. W innych filtrach też to trzeba przecież uwzględnić. Teoria spiskowa, ale wszystko jest możliwe?
-
Kilka informacji z WDA na temat tych filtrów. Jest jeden wlot i jeden wylot. Prefiltr jest u góry, w głowicy i można go wypiąć z głowicy, co zmniejszy częstotliwość otwierania kubła. Można wypiąć z głowicy moduł z wężami, ale takie coś to od dawna mają Tetry. Jest regulowana wydajność...moc filtra i po to jest to Wifi. Będąc na dłuższym wyjeździe będzie można obserwować wydajność filtra i w razie jej spadku, będzie można podkręcić moc. Opcja z Wifi będzie chyba tylko w wersji de Lux. Cena będzie wyższa o 50-60zł. od analogicznych Unimaxów. Filtry mają się pojawić pod koniec lipca, może połowa sierpnia.
-
Ocieranie się o dno ACEI - martwić się?
pozner odpowiedział(a) na czaro998 temat w Choroby, leczenie, profilaktyka.
Jeśli to jest sporadyczne ocieranie się, to nie masz się czym przejmować. Możesz zmienić proporcje podawanego pokarmu. Mięsny podawaj co drugi dzień rano, a w jego miejsce podawaj spirulinę. Acei to raczej roślinożercy, więc może teraz pokarm jest zbyt treściwy dla nich. -
Mimo pracy nad tym, efekty są mizerne. Jak już wspomniałem, mój syn ma te wszystkie dysmózgie przypadłości (gratuluję określenia) i nadal je ma. Dlatego przez całą szkołę był inaczej oceniany przez nauczycieli. Trudno jest zrozumieć to komuś, kto nie ma z tym do czynienia. A lewackie podejście było za poprzedniego systemu. Wszyscy byli traktowani jednakowo. Nikt nie wnikał w przyczyny i tacy uczniowie mieli przegwizdane. To tyle, co miałem do powiedzenia w tym całym wątku.
-
są po prostu żenujące. Masz rację, ale...małe ale. Ludzie są różni i mają różne życiorysy. Nie wiem, dlaczego Tomek tak pisze i nie będę w to wnikał, ale ocenianie go na podstawie tylko postów i stawianie go pod pręgierzem, jest nie w porządku. Mam syna z dysgrafią, dysleksją i wszystkim, co na dys. Potrafi zrobić 2 błędy w jednym, krótkim wyrazie i nie zdaje sobie z tego sprawy. Napiszecie, że jest wtyczka ortograficzna, ale nie każdy musi to ogarniać. Trochę tolerancji i wyrozumiałości. Tak na prawdę nie wiemy, kto jest po drugiej stronie. Też uważam, że takie sprawy trzeba wyjaśnić, ale w dyskretny sposób. Sam byłem kilka razy potraktowany na czerwono i nie czułem się komfortowo. Założyłem nawet temat w tej sprawie, gdzie zgłaszałem inną formę załatwiania takich spraw, bardziej dyskretną, przez PW. Gdyby od początku było to tak załatwiane, to nie byłoby teraz takiego gorącego wątku. Postawcie się na miejscu Tomka, jak byście się czuli czytając o sobie, że jesteście niechlujami, leniami i nie szanujecie innych forumowiczów. Do tego sprowadzają się wasze uwagi.
-
Gdybyś zajrzał do profilu Tomka, do jego postów, to byś się zorientował, że żadne upomnienia, czy prośby nic nie dadzą. Tomek tak pisze. Nie robił byś wtedy z tego oddzielnego wątku i nie stawiał go w niezręcznej sytuacji i nie narażał na komentarze. Miałeś dosyć jego sposobu wypowiedzi, to trzeba było ją skasować z krótką adnotacją, że post został usunięty, gdyż nie spełnia warunków regulaminu. Na PW byś to sobie z Tomkiem wyjaśnił. Nie chcę dalej tego ciągnąć, bo czuję się niezręcznie. Tomek zresztą już stwierdził, że przestaje pisać na Forum, więc dalsza dyskusja nie ma sensu. Zapewne masz na myśli słownik ortograficzny. Zaufanie do niego często jest bardzo mylące i nie można na nim tak do końca polegać. Mamy przykład choćby w tym wątku. Kol. Jerry_jerry napisał; Słownik nie podkreślił wyrazu "chodź", gdyż jest to zupełnie prawidłowy wyraz, a oznacza nakłanianie do chodzenia, do przyjścia (mało gramatyczne, ale potocznie używane "chodź tutaj"). Oczywiście powinien być wyraz "choć". Innym częstym tu dylematem jest, kiedy pisać "rybą", a kiedy "rybom". Obydwie formy są prawidłowe i słownik ich nie podkreśli, a poprawność użycia zależy od kontekstu. Często zdarza się, że czytamy np. "Rybą w tym akwarium będzie dobrze". Inny problem to pisanie razem i oddzielnie. Jeden z kolegów często zamiast "dlaczego", pisze "dla czego". Słownik tego też nie zaznaczy, gdyż "dla" i "czego" są, same w sobie, poprawne, a dopiero niewłaściwie użyte stają się błędem. Zdaję sobie sprawę, że często trudno jest wyważyć, kiedy reagować, a kiedy odpuścić, ale ja w takich sytuacjach jestem zwolennikiem jak najdalej idącej dyskrecji i załatwiania takich spraw przez PW. To jest delikatna i kłopotliwa materia.
-
Znowu kuleje tolerancja. Tomek nie pisze, tak jak pisze, z powodu niechlujstwa czy złej woli, tylko dlatego, że inaczej nie potrafi. Od początku tak pisze. Czy ktoś teraz chce mu organizować korepetycje z j. polskiego? Może przestać pisać, ale czy o to chodzi. Na pewne osoby trzeba przymknąć oko, albo je wyeliminować z Forum. Tu moderatorzy muszą zdecydować. Jak widać po ostatnich postach, do każdego można się przyczepić. Nauczyciel j. polskiego miałby co robić. Poprawcie najpierw swoje posty, a później poprawiajcie innych.
-
Nie każde tło musisz kleić. Zależy z czego jest wykonane. Problemem jest wtedy prawidłowe umieszczenie tła tak, żeby np. ryby za nie nie wpływały. Musi z każdej strony przylegać do szyb. Przeszkodą może też być wzmocnienie poprzeczne. Ale i tak nie wiąże się to wtedy z restartem, tylko z wyjęciem kamieni.
