-
Postów
5 996 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Wideoteka
Treść opublikowana przez pozner
-
Melanochromis interruptus.
-
Fajny baniaczek, bardzo ładnie prezentuje się to niebieskie tło, dlatego wyjąłbym ten fragment tła strukturalnego. Wygląda nienaturalnie, takie odcięte. Podałeś, że masz mdoki, a na zdjęciu wydaje mi się, że są Cyrtocara moorii. No i jeszcze ta sztuczna Aulonocara calico. Może zakryj ten sprzęt jakimś wysokim kamieniem.
-
To ode mnie: Labeotropheus trewavasae Chilumba Metriaclima sp. dolphin Metriaclima estherae OB lub red blue Pseudotropheus acei Luwala Melanochromis loriae (paralleus). Ewentualnie jeszcze Astatotilapia caliptera
-
Życie w moim akwarium (204x67x50) - Troad
pozner odpowiedział(a) na troad temat w Życie w moim akwarium
Bez przesady, pojedyncze sztuki nie stanowiłyby problemu, a miło jest obserwować maluchy w ogólnym akwarium gdy dorastają. Dla mnie to jest dopełnienie naturalnych warunków, a właściwie ich kwintesencja. Młode dorastają, stare odchodzą i młode zajmują ich miejsce. Krąg życia, który takie maluchy pozwalają obserwować. Od urodzenia, przez dorastanie, zdobywanie pozycji aż po zdobycie tej pozycji w akwarium....lub nie. Samo życie. W razie konieczności po pewnym...dłuższym czasie można przeprowadzić selekcję. -
Życie w moim akwarium (204x67x50) - Troad
pozner odpowiedział(a) na troad temat w Życie w moim akwarium
Nawet nie ma odważnego, żeby im przeszkodzić. Że też im nie zakręci się w głowie od tego kołowrotku przez tyle czasu Przede wszystkim przy Frejach. Polowanie na takie maluchy leży w ich naturze. To fakt, za mało masz skrytek. Szanse są nikłe. Mimo, że maluchy mbuny są bardziej zaradne...samodzielne od non mbuny, to ten maluch za bardzo rzuca się w oczy. Miałem podobną sytuację z parallelusem. O ile maluchy rdzawych, chewere czy nawet acei dawały sobie radę, to parallelusa, przy swoim kolorze, nie miał szans. Też miałem takiego malucha, ale szybko zniknął. A miałem gruzowisko. -
Predatorium jarasa 230x70x65 czyli 1047l.
pozner odpowiedział(a) na jaras temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
S. polli rośnie do ok. 10cm. Nie obawiasz się, że w przyszłości stanie się pokarmem? -
Zmiana aranżacji w działającym akwarium
pozner odpowiedział(a) na Bartek_De temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
To też mogła być jedna z przyczyn stanu tej samicy. -
Zmiana aranżacji w działającym akwarium
pozner odpowiedział(a) na Bartek_De temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Jest bardzo ładnie i widać, że poszczególne samce zaczynają zajmować swoje groty i szczeliny. Dołożyłbym z przodu, na całej długości akwarium, drobnych kamieni o różnej wielkości, od najdrobniejszych do trochę większych. Doda to lekkości całej aranżacji i stworzy wrażenie naturalności. Teraz, tylko z tymi dużymi kamieniami, to wygląda trochę ciężko, przytłaczająco. Sporo masz tych ryb, nie sądziłem, że aż tyle. Pomyśl o redukcji, bo odnoszę wrażenie, że robi im się "duszno". A jeszcze urosną. -
Ja bym zaproponował Ci osłonowo Microbe Lift Herbtana i Artemis. Ryby mają w sobie różne pasożyty i bakterie, które dają o sobie znać, gdy ryba jest osłabiona z powodu stresu, czy innych powodów. Będziesz robił kupisz w akwarium, więc to może w jakimś stopniu wpłynąć na ryby. Nie powinno się stać nic złego, ale osłonowo możesz zaaplikować te preparaty po wszystkim. To są preparaty oparte na naturalnych składnikach, nie mają wpływu na wodę, a mogą zablokować ewentualne problemy.
-
Nie wyobrażam sobie, żeby jakaś ryba miała problem z wypłynięciem z takiej zamkniętej groty. Tym bardziej, że takie i te przepływowe groty zajmują raczej te silne i pewne siebie ryby. To tylko tyle ode mnie...żeby Bartek nie obawiał się tworzenia takich grot.
-
No tak, ale tak, czy siak, problemy z oddychaniem byłyby zauważalne.
-
Myślę, że byłoby to zauważalne. Poza tym może część pokarmu trafią jednak do żołądka. Nie jestem biologiem, ale ryby chyba oddychają przez strzela.
-
Pyszczaka możesz trzymać bez jedzenia przez kilka tygodni. Samice przecież inkubują przez 3-4 tygodnie, więc jeśli widzisz u niej poprawę, to wstrzymaj się na te kilka tygodni. Może jej to zarośnie.
-
W swoim mbunarium umieściłem 2 duże podwieszane kamienie. Powód był czysto dekoracyjny, ale w trakcie eksploatacji zauważyłem, że samice elongatusa chewere...i nie tylko, znajdują tam schronienie. Były wręcz przyklejone do brzegów kamieni. Kamienie były zanużone na ok. 20 cm. Miałem też mocno wyżłobine tło i tam też, w najgłębszych wyżłobieniach, ryby znajdowały schronienie. Nie jest to budujący widok, ale w tej sytuacji, czyli zamkniętej klatki, tak trzeba to ratować. Nie namawiam Cię do podwieszanych skał, bo masz za małe akwarium, ale takie rozwiązania dają efekty. A może pomyśl nad podwieszany kamieniem...albo modułem.
-
U mnie wyskakuje informacja, że połączenie nie jest prywatne. To jakaś ochrona przed wykradzeniem danych. Nie mogę, albo nie potrafię tego ominąć.
-
Nie wiem, czemu się nie wyświetla. Adres jest prawidłowy. Jak Ci się chce, to znajdź w wyszukiwarce. Relacja z WDA 2017 jest w Off-topic. Nie zauważyłem Twojego postu. Tak, o to mi chodziło.
-
Tu masz jeszcze przykład, nasze mbunarium na WDA 2017 https://klub-malawi.pl/topic/18124-warszawskie-dni-akwarystyki-2017/?page=39 Mimo mizerii w kamieniach, braku dużych kamieni, udało się stworzyć aranżację ze sporą ilością przepływowych grot. Ryby szybko się tam zadomowiły.
-
I w moim przypadku również tak było/jest, Jeśli zdjęcie Twojego akwarium jest aktualne, to moim zdaniem kamienie są ustawione za ścisło. Może szczeliny tam są, ale przestrzeni w nich nie ma za wiele. Spróbuj stworzyć większe zakamarki (groty), gdzie ryba będzie mogła się swobodnie poruszać. Może to być grota przepływowa, ale i zamknięta. Możesz to zrobić też kosztem tej plaży. Jest to, moim zdaniem, niewykorzystany teren. Z resztą rozciągając konstrukcję, przy tworzeniu grot, zajęcie tej przestrzeni może być wręcz konieczne. Często można zobaczyć na zdjęciach konstrukcje poustawiane jak regał...jak te klocki Lego. Wygląda to fatalnie, ale paradoksalnie dla ryb to jest świetne rozwiązanie. Ryby mogą się swobodnie tam poruszać i stanowi to schronienie dla ryb. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi.
-
Nie widzę z tym problemu. Ryby masz jeż zasiedziałe, oswojone z tobą i warunkami w akwarium. Jeśli najpierw zaplanujesz, co chcesz zrobić, a następnie spokojnie, bez szybkich i nerwowych ruchów to przeprowadzisz, to rybom nic nie będzie. Przecież przy odławianiu części obsady też nie raz trzeba wyjąć część aranżacji. Sam tak robiłem i nic rybom nie było.
-
Czasami zamiast pozbywać się agresywnego samca, czy gnębionej samicy, może wystarczyć przearanżowanie akwarium. Moim zdaniem od tego powinno się zaczynać. O tworzeniu grot w akwarium pisałem w swoim artykule o wystroju akwarium. Poparłem to zdjęciami że swojego starego akwarium. Miałem w nim min. lombardoii, trewavasae i parallelusa. Nie miałem z nimi większych problemów. Każdy z samców zajął swoją grotę, tam głównie przebywał i jej bronił. Też nie jestem zwolennikiem 3 gatunków w 240l., ale te 3 gatunki, to może być taki sam powód, jak każdy inny. Przy 2 gatunkach też może dojść do takiej sytuacji. Moim zdaniem w takiej sytuacji trzeba zacząć od aranżacji, następnie można pomyśleć o pozbyciu się którejś z ryb, a na końcu redukcja jednego gatunku. Niestety pyszczaki...i nie tylko, bo tyczy się to całości pielęgnicowatych, będąc agresywnymi i terytorialnymi rybami, żyjącymi na ograniczonej przestrzeni, wymagają bacznej obserwacji i szybkiego reagowania na problemy.
-
Życie w Malawi by Piotr II (200x50x55h)
pozner odpowiedział(a) na spiochu temat w Życie w moim akwarium
Fajnie wygląda. Nie myślałeś Piotrze o tym, żeby po jednej stronie stworzyć gruzowisko dla mbuny? Tak, powiedzmy, prawie do połowy akwarium, a resztę zostawić dla non mbuny, z dwoma, trzema niedużymi kamieniami, luźno rzuconymi (Protomelas potrzebuje kamienia). Teraz jest, jak dla mnie, trochę za symetrycznie. Ale prezentuje się bardzo ładnie. -
Życie w moim akwarium (204x67x50) - Troad
pozner odpowiedział(a) na troad temat w Życie w moim akwarium
Przypuszczam, że rośliny po prostu zmarniały. Non mbuna nie ma morderczych ciągotek wobec roślin. Nigdy nie zauważyłem u siebie niszczycielskich zachowań. Co innego mbuna. Chyba że u Adama yellowy załatwiły rośliny. Teraz mam trawę posadzoną do ziemi ogrodowej i jakoś się utrzymuje, ale szału nie ma. Pewnie przez nieodpowiednie oświetlenie. Wcześniej też mi dość szybko padała. Ryby są piękne. W ogóle całe akwarium jest piękne. -
Całkiem możliwe, że szukały miejsca do tarła, ale tak jak napisał @piotriola, za mało jest informacji na temat ich reprodukcji. To są ryby wszędobylskie, wszędzie muszą wsadzić swoje wąsiska, więc równie dobrze mogły tam się zapędzić i nie znaleźć drogi powrotnej. Brak informacji na temat ich relacji wynika pewnie z tego, że ryby te prowadzą nocny tryb życia. To bardzo utrudnia obserwację. Tak na marginesie, to w jednym z filmów BBC pokazane były Synodontisy, które zbijały się w ławice składające się z kilkudziesięciu osobników. Coś na wzór oceanicznych Sardynek. Powód jest ten sam, czyli obrona przed drapieżnikami, tu również krokodylami. Synodontisy opisywane są jako samotnicy, a tu proszę. Okazuje się, że tu też nie można wszystkich gatunków Synodontisów traktować jednakowo. To też może utrudniać uzyskanie informacji. Malawijskie Synodontisy do tej pory nie zostały rozmnożone w warunkach akwariowych.
-
Tak przy okazji...jak narzekałem na brak reprodukcji, to teraz samce nawet nie starają się i jest to...nie wiem jak to określić...może pospolite? Nawet nie wykopują gniazda. Na tym filmiku widać ciekawe zachowanie pierwszej generacji. Młode grzebią w piasku w poszukiwaniu pokarmu, jak typowi grzebacze (pod koniec filmu). Kiedyś, gdy moje dorosłe ryby były tak młode, jak ich potomstwo, też grzebały w piasku. Zwróciłem na to uwagę kiedyś, w którymś z postów. Zdziwiło mnie to u typowych toniowców. Teraz to zaobserwowałem u ich potomstwa. Mogę tylko przypuszczać, że młode wypuszczone w płytszych strefach przez samice, muszą szukać pokarmu wszędzie, gdzie tylko mogą go znaleźć. Oczywiście widać też na filmie typowe zachowania dla toniowców, czyli szukanie pokarmu w toni. Ps: samica znów inkubuje.
-
Myślałem jeszcze o Copadichromis fire crest mloto, ale tak jak napisałeś, potrzebuję odmiany. Na pewno wrócę do non mbuny. Uważam, że jest ciekawsza od mbuny, gdyż jest bardziej urozmaicona w wymaganiach i zachowaniach.
