Skocz do zawartości

pozner

Klubowicz
  • Postów

    5 907
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez pozner

  1. Moim zdaniem to jest tetrastigma. Kluczowy w odróżnieniu tych dwóch ryb, moim zdaniem, jest kształt czoła. Nie bez powodu intermediusy zaliczane były do Lethrinopsów. Wydaje mi się, że kolorystycznie też się różnią. Intermediusy są bardziej żółte, mają żółte czoło. To zauważyłem oglądając te zdjęcia. No i ewidentna różnica w umaszczeniu samic.
  2. Aceiek to tam pływa małe stadko, a i jakiś elongatus tam się zaplątał (samiec), więc potrzebne są ze trzy samice . Dla acei masz za małe akwarium, jeden elongatus jest bez sensu (nie masz szans, żebyś dokupił samice), Aulonki pogłębiają ten misz-masz, nie mówiąc o Tanganice. Na twoim miejscu pozbyłbym się całej obsady i skompletował ją od początku.
  3. Muszę obiektywnie przyznać, że na ich grzebacze upodobania może wskazywać pozbywanie się piasku przez otwory skrzelowe, mechanizm charakterystyczny u grzebaczy. Nie zmienia to faktu, że chętnie przebywają w toni.
  4. Trzeba szukać i wyłuskiwać każdą mięsożerną mbunę, tak żeby nie tylko yellowek był proponowany do obsady non-mbuna. Ps. Zapomniałem dodać, akwaria z otoczakami to najpiękniejsze akwaria i nie trzeba nic robić, wystarczy wrzucić kamienie.
  5. Patrząc na pierwsze zdjęcie trudno się dziwić, że mylony jest z tetrastigmą, ale odróżnia go kształt czoła. Tetrastigma ma spłaszczone czoło, Tramitochromis ma takie jak u Lethrinopsów. Ps. Fajnie, że znalazł się ktoś, kto zbiera w internecie informacje na temat rzadkich rodzajów pyszczaków i składa te informacje w jeden opis, mimo, że to dane nie do końca pewne.
  6. Nie masz co się obrażać, tu masz wszystko: Z wątku harisimi pt. "Wydanie gazety klubowej/ rocznik/ ankieta" - posty nr. 7, 30, 31, 33, 34, 35, 42, 45. Zwrócę tylko uwagę na post toma77 (35). Strona internetowa dziś jest, jutro może jej nie być. Cyt. tom77 "Czasy się zmieniają, ale papier nie zginie. Porównałbym go do wiecznego pióra." Swoją wizję przedstawiłem w poście nr.45. Dodam, że od początku ważniejsza dla mnie była propagatorska i reklamowa rola tego pisma. Coś w rodzaju kubeczka, breloczka, czapki...itd, itp. rozdawanych na różnych targach, czy wystawach np. Zoobotanika. Pismo nie ma takich walorów użytkowych, ale zawiera masę wiadomości reklamujących ten biotop, a przy okazji Klub. Klub jest obecny w internecie na różnych płaszczyznach, ale nigdy za dużo reklamy. Przez Zoobotanikę przewija się wielu potencjalnych malawistów. Takie pismo mogłoby być uzupełnieniem klubowej ekspozycji, a zabrane do domu, dalej reklamować biotop, oglądane przez kolejne osoby. Oczywiście widziałem w tym piśmie też nowe treści, które zachęciłyby do jego zakupu użytkowników i klubowiczów. Miałem nadzieję, że użytkownicy tej strony (również klubowicze) zapłacą za 1-2 szt. więcej i przekażą je Klubowi dla celów reklamowych, nie będą tylko klientami...może raczej konsumentami. Tyle ode mnie. Wymusiłeś na mnie ten wywód, chociaż nie miałem na to ochoty.
  7. Zapoznaj się kolego z treścią obydwu wątków w tym temacie, a znajdziesz tam również swoje pytanie i odpowiedź na nie, oraz całą dyskusję z tym pomysłem związaną. Nie chce mi się już pisać tego samego. Temat, jak widać, upadł i dalsze dywagacje nie mają sensu.
  8. Popieram, to bardziej uszczegółowi opis zachowań ryb, ale z drugiej strony deczko może zagmatwać całą klasyfikację i zdezorientować potencjalnych amatorów non mbuny. Nie sądziłem, że non mbuna jest tak skomplikowana
  9. Nie ma 100% pewności, że jest to sztuczny twór, więc puki co nie powinno się go, w/g mnie, eliminować. Pisząc o rewizji nie miałem na myśli przewrócenia tego wątku do góry nogami, a jedynie uwzględnienie tej części zachowań pyszczaków, bo jak widać jest to istotna część i może mieć wpływ na skompletowanie obsady.
  10. Masę malutkich kraterów widzę i u siebie, gdy spojrzę pod światło, normalne przy "dziobakach" . A najlepszym pod tym względem pokarmem byłby rurecznik (tubifex), gdyź pięknie wkopuje się w piasek, no ale nie nadaje się do karmienia pyszczaków.
  11. Skoro tak bardzo Ci zależy, to się wstrzymam
  12. Oczywiście zgadzam się z tobą. Akwarium okrada nas z wielu zachowań pyszczaków; budowa "kraterów" przez dużą część non mbuniaków, niespotykany w akwarium sposób polowania Nimbochromis livingstoni, rewir na wielkiej skale jaki powinien mieć Stefan i pewnie wiele innych. W jeziorze tetrastigmy żyją wśród traw, jak compressy, i tam wyszukują pokarmu. Ani tetrastigmom, ani compressom nie stwarzamy takich warunków, więc to co one wyprawiają w akwarium jest niestety oderwane od ich natury. Mając to na względzie, nie ważne jest czy to są toniowce, czy grzebacze, w akwarium na pewno nie są do końca sobą. Zdaję sobie sprawę, że moim mdokom brakuje Taeniolethrinopsów i całe szczęście, że nie są tego świadome Gdyby znajdywały pokarm w piasku też byłoby fajniej. Swoją drogą jestem ciekaw, czy gdyby ten pokarm zaczęły znajdować w piachu, bardziej by kopały?
  13. A ja właśnie ująłem to odwrotnie, toniowiec lubiący pogrzebać, tak jak Otopharynx (lithobates) black orange dorsal i jak podejrzewam, Otopharynx Lithobates są skalniakami lubiącymi pogrzebać, gdyż głównie ta skalniakowość i toniowość charakteryzuje ich zachowanie. Ale nie to jest najistotniejsze. W związku z tą dyskusją powinny ulec rewizji ramy podziałów w tym wątku, gdyż Otopharynx black orange dorsal (grupa , jak i Aulonocary (grupa C) są grzebaczami, czyli w/g Ciebie nie powinny być łączone w jednej obsadzie z mdokami i Lethrinopsami (grupa A).
  14. Wycofałem swojego posta, gdyż uznałem, że jest nie na temat. Ryba bardzo ciekawa, zachęcająca filmami i fotkami do zainteresowania.... skąd ja to znam?...tak się zainteresowałem tetrastigmą. Podstawowe informacje masz, charakterystyka tej ryby nie może przecież znacznie odbiegać od innych pyszczaków. Z opisu wynika, że jest to spokojna ryba, więc idealnymi sąsiadami w akwarium będą właśnie Lethrinopsy, Copadichromisy (niektóre), Placidochromisy,...tetrastigmy , Yellowy...o Protomelasach zapomnij (za ostre). Kompletujesz swoją obsadę, zrób to w zgodzie ze swoim sercem i wiedzą...czas zweryfikuje twój wybór. Jeśli przewertowałeś Forum, to pewnie zauważyłeś, że te same rodzaje pyszczaków potrafią zachowywać się różnie. Powodem może być wielkość akwarium, obsada, oświetlenie, wystrój i pewnie jeszcze kilka innych zależności...nawet to kiedy trafiły do akwarium. Kup to co Ci się podoba, obserwuj, reaguj...jesteś tu bogiem. Podstawowe informacje już masz.
  15. Ale zaprogramowane genetycznie zachowania zostają. Czynnik ludzki dotyczy wszystkich ryb i wszystkie ryby zachowują swoje podstawowe instynkty.
  16. W związku z dyskusją na temat obsady z udziałem Otopharynxa tetrastigmy zauważyłem pewną lukę w tym wątku, a mianowicie ryby stadne z upodobaniem do kopania (grupa A) i ryby z grupy B i C, które też lubią sobie pogrzebać w piasku, w grupie B- O. black orange dorsal, a co za tym idzie podejrzewam, że lithobates też i w grupie C- Aulonocara jacobfreibergi Otter Point ( i nne Aulonocary). Harisimi w wątku "Pora na non mbunę", w dziale "Obsada...", odradza łączenie tetrastigmy z mdokami, gdyż z powodu grzebaczych zapędów tetrastigmy, mdoki mogą odczuwać pewien dyskomfort i lepiej jest wybrać rybę bardziej toniową. Oczywiście zgadzam się z tym wnioskiem, to jest ideał, ale czy patrząc na podział w tym wątku, łączenie tetrastigmy z mdoką nie jest akceptowalne? Mała poprawka z mojej strony; Otopharynx black orange dorsal to, w/g moich kilkumiesięcznych obserwacji, skalniak lubiący czasami pogrzebać w piasku. Tetrastigma to toniowiec lubiący czasami pogrzebać w piasku.
  17. Potwierdza. U mnie też pływają po całym akwarium, ale lubią też od czasu do czasu podziobać piasek w poszukiwaniu jedzonko. A apetycik to faktycznie mają spory. Ryby mam od Malawiana z Aqua-Treff.
  18. Mam trzy sztuki. Do tej pory myślałem, że mam 1+2, ale ostatnio zauważyłem, że jedna z samic zaczyna zmieniać się w samca. Samiec do tej pory adorował obydwie "samice", ale bez powodzenia. Jest to zastanawiające, gdyż już na tym etapie rozwoju, moim zdaniem, powinno dojść do tarła. W tym wypadku nie jestem pewien czy ta trzecia ryba to samica.
  19. Troszeczkę sprostuję przedmówcę. Przy mbunarium 50cm. jak najbardziej wystarczy, ale gdyby w przyszłości naszła Cię ochota na założenie non-mbunarium, to te 50cm. jest ciut za mało. Wiem, bo tak mam.
  20. Witam. Żadnych płatków. Powód jest prozaiczny, duża część opakowania nie była płatkami tylko miałem nienadającym się do karmienia. Przynajmniej tak było z płatkami, które ja kupowałem. Właściwie to, w/g mnie, nie ma znaczenia, czy pokarm jest w formie płatków, czy granulatu, to tylko forma. To już nie jest małe, tylko duże OT.
  21. Czas pokaże, na razie Copadichromisy pobierają granulat z dużym apetytem i wyglądają zdrowo. Kurację zakończyłem kilka dni temu i teraz czekam, czy wszystko będzie ok (sorry za małe OT). Będę na bieżąco reagował. Jeśli okaże się, że będę zmuszony zacząć, w ograniczonej przez Protomelasa formie, podawać mrożonki, to to zrobię, jeśli nie, to zostanę przy granulacie. Każdy z tych pokarmów ma duży udział składników pochodzenia zwierzęcego. Tylko pokarm O.S.I. ma większy udział spiruliny, więc myślę, że wszystko powinno dobrze funkcjonować.
  22. Swoje ryby karmię następującym granulatem: Hikari-Sinking Cichlid Gold O.S.I.-Cichlid Pellets Sera-granured-pokarm białkowy Aquatic Nature-Afr. Cichlid Excel Color Aquatic Nature-Afr.Cichlid Energy-Food Myślę, że zapewniam im wszystkie niezbędne składniki. Pamiętam czasy, gdy z powodu braku odpowiedniego pokarmu na rynku, trzeba było karmić pyszczaki lanymi kluskami, kaszą manną, szpinakiem, sałatą...itp. itd. Teraz jest to jedna z wielu opcji. Każdy karmi ryby tym co uznaje za stosowne. Współczesne pokarmy są tak zbilansowane, że w pełni zaspakajają potrzeby ryb. Są łatwo i szybko przyswajalne. Poprzednią obsadę mbuna karmiłem przez kilka lat wyłącznie granulatem i nie miałem najmniejszych kłopotów. Oczywiście wszystko zależy od dawkowania. Obecnie karmię ryby dwa razy dziennie w małych dawkach, gdyż ryby jeszcze rosną, ale później ograniczę to do jednego razu, lub nawet co drugi dzień, jak to robiłem przy mbunie. Broniąc swojego podejścia do tematu podeprę się przykładem. Nie lubię tego typu przykładów, jeśli nie dotyczą środowiska wodnego, ale chyba w miarę dobrze zobrazuje moją "filozofię". Przez ponad 15 lat karmiłem swojego psa wyłącznie granulowaną karmą (oczywiście nie licząc tego co "spadło" ze stołu ) i przez cały ten czas pies nie miał najmniejszych problemów zdrowotnych. Tak jak przy pyszczakach, spora rzesza ludzi przygotowuje jedzenie psom (gotują makaron, mięso). Nie jest to konieczne, po prostu uznają to za słuszne. Co do mrożonek, to przewertowałem internet i nigdzie nie znalazłem zapewnienia, że takowe są w 100% bezpieczne. Najpewniejszym i w miarę bezpiecznym pokarmem jest ten pochodzenia morskiego (kryl, artemia), ale też nikt nie zagwarantuje jego "czystości". Myślę, że nasze posty nie zostaną potraktowane jako OT, gdyż dotyczą odpowiedniej diety dla Protomelasa steveni i pogodzenia jej z Copadichromisami.
  23. W Warszawie największym i ukierunkowanym na wszelkiego rodzaju pielęgnice, i nie tylko, ale przede wszystkim, jest DiscusZoo na Radzymińskiej. W Wawie jest to miejsce warte zaliczenia.
  24. Bardzo ciekawy wątek. Czekam na to, w jakim kierunku i jakimi konkluzjami będzie zakończony. Mnie osobiście interesuje, czy twoja analiza da odpowiedź na pytanie mnie intrygujące; w którym momencie ingerencja w ten mikro ekosystem zaczyna szkodzić. O istnieniu takiej granicy jestem przekonany, śledząc to forum i konfrontując je ze swoimi doświadczeniami. Sam zresztą zwróciłeś uwagę na ten problem, chcąc polepszyć, można zaszkodzić, często nieświadomie. cyt. "Sami wiecie, że ryby to problem za problemem... Ale wystarczy przestrzegać pewnych zasad i dzięki temu możemy zmniejszyć niepowodzenia do minimum." Święte słowa, stosując się do podstawowych zasad można uchronić się od wszelkich kłopotów i wtedy nie ma mowy o problemie za problemem. Co do semantyki, rozumiem twoje opory jako naukowca, ale bez względu na określenie, myślę że każdy zdaje sobie sprawę z istniejących różnic. Określenie "biotop Malawi" jest określeniem umownym, pewnym uproszczeniem, a zarazem ideałem do którego się dąży, i jako takie ma prawo, moim zdaniem, w pełni funkcjonować.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.