-
Postów
5 996 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Wideoteka
Treść opublikowana przez pozner
-
Dobieramy obsadę do 180x50x50 non-mbuna
pozner odpowiedział(a) na marcin1ja1 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
1/ Czemu? 2/ Nie pisałem o "typowych" borlejkach, nie ma w tym wątku o nich mowy, chyba że Marcin miał właśnie je na myśli w poście 24. Poza tym odnosiłem się do ich temperamentu, rozmiar to inna kwestia. Sprecyzuję to inaczej. 1) Jeśli Protomelas, to bez Lethrinopsów. Może właśnie z tetrastigmą. 2) Jeśli Lethrinopsy, to bez Protomelasa (na marginesie, spilonotus to też spore rybsko). Bardziej właśnie borlejki Mbenji lub Namalenje. -
słów kilka o chowie wsobnym - wydzielone
pozner odpowiedział(a) na AfricaLake_pl temat w Chów pyszczaków
Założenie jest oczywiste. Chów wsobny prowadzi do degeneracji i zostało to dawno udowodnione. Chów selektywny jest tylko jego pochodną/odmianą, mającą na celu uzyskanie konkretnych efektów, w tym wypadku wizualnych. Żeby zminimalizować niepożądane skutki takiego chowu, cały proces powinien być podparty olbrzymim zapleczem naukowym. Każdy etap powinien przebiegać pod ścisłym nadzorem naukowców, kontrolujących wszystkie możliwe zmiany. Tak to się odbywa, gdy traktuje się to poważnie i profesjonalnie. Ty to robisz chałupniczo, amatorsko, jedyne co możesz zweryfikować to wygląd zewnętrzny. Nie bierzesz pod uwagę tych niedostrzegalnych gołym okiem zmian. Słabsza odporność na choroby, krótsza żywotność, zmiany wewnętrzne, zmiany psychiczne...itp. Te zmiany mogą zauważyć twoi klienci, ale nie powiążą ich z hodowlą. Gdzieś przeczytałem (chyba nawet na Forum), że FF są bardziej agresywne. Dlaczego??? Piszesz, że wyhodowanie odmiany zajęło Ci 5 lat. Dla Ciebie to aż 5 lat, ale tak na prawdę, w skali natury, to tylko i to niesamowicie krótkie tylko. Krzyżujesz odmiany jakby to było mieszanie farbek i cieszysz się, gdy wyjdzie Ci pożądany kolor. Twoje ryby można chować z innymi rybami z Malawi, na upartego wszystkie ryby można, ale czy powinno się to robić? -
Dobieramy obsadę do 180x50x50 non-mbuna
pozner odpowiedział(a) na marcin1ja1 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Przy borleyikach Lethrinopsy mogą śmiało być. Protomelasy to łobuziaki Obsada mi się niestety nieco przeżedziła. Harem mam jeden; Protomelasa 1+3. Mdok jest 6, chyba 4+2, Copadichromis ostał mi się jeden samiec. W środę odbieram 7 młodych F1 (5-6cm.) Tetrastigmy mam 3, same samce. Zamówiłem samice i czekam, aż się pojawią. -
Dobieramy obsadę do 180x50x50 non-mbuna
pozner odpowiedział(a) na marcin1ja1 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
Co do ilości samców to borleyiki mogą funkcjonować w akwarium z kilkoma samcami, ale Protomelas obawiam się, że nie. Nie trzymałem boadzulu, ale przypuszczam, że temperamentem zbliżony jest do moich steveni. Jeśli nawet samce nie stoczą walki na śmierć i życie, to słabszy samiec będzie funkcjonował na peryferiach akwarium, ubarwieniem przypominając bardziej samicę niż samca. Poza tym Lethrinopsy mogą się czuć niezbyt komfortowo przy tym temperamencie Protomelasa, co może wpłynąć na ich ubarwienie. -
Zgadzam się z Andrzejem, spokojnie wystarczyłby Ci mały filtr wewnętrzny Aquael, albo Atman. I zgadzam się z egonem44, że masz trochę za dużo kamieni. Wystarczy nieduży filtr wewnętrzny przysłonięty kamieniem i usunięcie kilku kamieni.
-
Wszystkie dadzą radę. Od czasu do czasu możesz podawać pokarm z udziałem składników mięsnych. Demonom i acei to nie zaszkodzi, a reszcie wzbogaci dietę.
-
słów kilka o chowie wsobnym - wydzielone
pozner odpowiedział(a) na AfricaLake_pl temat w Chów pyszczaków
Fish_magic, jakiś czas temu przeczytałem w jednym z twoich postów jak chwalisz się tym, że wyhodowałeś odmianę burgund Aulonocary, gdy Ci jej nie chcieli sprzedać Niemcy. Czy zrobiłeś to z pasji, czy potrzeb biznesowych, w odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku, dla poszerzenia oferty? Nie ważne jakimi metodami to osiągnąłeś. Przypuszczam, że podstawowym kryterium był kolor samców, a dalej to już był właśnie chów selektywny. Nie wmówisz mi, że zrobiłeś to dla dobra ryb i ich dobro miałeś na pierwszym planie. A już argument, że codziennie wstajesz o 5 rano o niczym nie świadczy. Co ma piernik do wiatraka. Nie twierdzę, że nie jesteś pasjonatem, ale jesteś też biznesmenem, przedsiębiorcą, więc nie rób z siebie takiego aniołka. -
Dobieramy obsadę do 180x50x50 non-mbuna
pozner odpowiedział(a) na marcin1ja1 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
No właśnie też przejrzałem internet i w opisach odmiana furcicauda dochodzi do 21- 25cm. -
Dobieramy obsadę do 180x50x50 non-mbuna
pozner odpowiedział(a) na marcin1ja1 temat w Obsada akwarium z pyszczakami
A co myślicie o tym, żeby Protomelasa zastąpić Taenioletrinopsem furcicauda, czy nie za duży? Samiec rośnie do 20-25cm. Sam od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy swoich Protomelasów nie zastąpić właśnie tym Taeniolethrinopsem. Mam podobne akwarium, ale mam obawy jeśli chodzi o rozmiar. Inną kwestią jest to, że w ofercie TM są tylko ryby z odłowu. -
Projekt roślinnego miksu Malawi
pozner odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Ciekawy patent. Ja wnosiłem tradycyjnie. cyt. rayan88 "To konkretnie bo ja 150/50/60 to musiałem w 4 wnosić na 3 piętro i było ciężko . Jak we 2 daliście radę bo niedługo będę znosić ?" Konkretnie napisałem wszystkie dane. Dla mnie 40kg. nie jest karkołomnym wyzwaniem. Było ciężko, ale, jak napisałem, była trzecia osoba, która w krytycznych momentach asekurowała, ale i pomagała (zakręty). Trochę dziwię się, że Wam we 4 było ciężko. Na każdego przypadał ciężar dwóch zgrzewek wody mineralnej. -
Według mnie zestaw w porządku. Może tylko zamiast hongi mógłbyś pomyśleć nad Melanochromis/Pseudotropheus joanjohnsonae (nie wiem która nazwa gatunkowa jest właściwa)
-
Jeśli myślisz o acei, akwarium powinno mieć co najmniej 60cm. wysokości.
-
słów kilka o chowie wsobnym - wydzielone
pozner odpowiedział(a) na AfricaLake_pl temat w Chów pyszczaków
Ryby w akwarystyku często pochodzą właśnie z domowych hodowli. 20-30 tarlaków, lub mniej wystarczy takiemu sklepowi, dlatego często widzi się mix pyszczaków w jednym akwarium. Czystsza by była sytuacja, gdyby tylko w wyspecjalizowanych hodowlach można było kupić ryby, chociaż i to niczego nie gwarantuje. Dotyczy to również zaopatrzenia akwarystyków. Teoretyczny ideał...niestety. -
Duże stadko demasoni, 20szt. do tego P. acei luwala, ngara lub itungi, szczególnie te ostatnie, gdyż prawdopodobnie rosną mniejsze od swoich kuzynów (15szt.). Te dwa gatunki mogłyby być podstawą lub nawet docelową obsadą. Dla rozjaśnienia i przełamania kolorystycznej obsady mógłby jeszcze być np. L. trewavasae mpanga, duża, silna ryba, ale stosunkowo spokojna. Tyle ode mnie jeśli chodzi o roślinożerców. Możliwości jest mnóstwo, może ktoś jeszcze coś zaproponuje.
-
słów kilka o chowie wsobnym - wydzielone
pozner odpowiedział(a) na AfricaLake_pl temat w Chów pyszczaków
Eureka jest wynikiem hodowli selektywnej (chowu wsobnego), nie występuje w jeziorze. Twój przykład tylko potwierdza to, że tam gdzie człowiek próbuje poprawiać naturę, kiepsko na tym wychodzi natura i człowiek. -
słów kilka o chowie wsobnym - wydzielone
pozner odpowiedział(a) na AfricaLake_pl temat w Chów pyszczaków
cyt. z artykułu "W takiej sytuacji niezwykłe jest to, że jakość tego gatunku w zasadzie nie uległ pogorszeniu na przestrzeni 20 lat krzyżowania. Najwidoczniej niektóre gatunki trzymają się, genetycznie mówiąc, lepiej niż inne, chociażby gatunki z rodzaju Aulonocara." Może wyjątek potwierdza regułę? Czy przykład yellowa ma usprawiedliwiać domowe hodowle? -
słów kilka o chowie wsobnym - wydzielone
pozner odpowiedział(a) na AfricaLake_pl temat w Chów pyszczaków
Nie zamierzam nikomu niczego zakazywać, jeśli już to zniechęcać, tłumaczyć do czego może prowadzić taka hodowla, jeśli robi się to w sposób nieodpowiedzialny, nieprzemyślany. Mój post dotyczył właśnie takich przydomowych "hodowli". cyt. "Czym innym jest tarło i chów w ogólnym akwarium, a czym innym przydomowa hodowla i jej konsekwencje." Kwintesencją akwarystyki jest rozmnożenie i wychowanie młodych. Pamiętam jaką miałem satysfakcję, gdy mi się to po raz pierwszy udało, ale są rzeczy ważniejsze. Ty robisz to w sposób odpowiedzialny, ale masz świadomość konsekwencji, gdybyś poszedł na żywioł. Klub powinien te konsekwencje wszystkim potencjalnym hodowcom uświadamiać, powinien kształtować właściwe postępowanie, dlatego o tym napisałem. Przemilczanie i tolerowanie takich "hodowli" uważam za niewłaściwe. -
słów kilka o chowie wsobnym - wydzielone
pozner odpowiedział(a) na AfricaLake_pl temat w Chów pyszczaków
Generalnie zgadzam się z tym co napisał harisimi, ale odnoszę wrażenie, że prześliznął się po tym kontrowersyjnym temacie. Czym innym jest tarło i chów w ogólnym akwarium, a czym innym przydomowa hodowla i jej konsekwencje. Jeśli nawet zgodzimy się z tym, że młode kupione w renomowanych hodowlach nie są rodzeństwem, chociaż równie dobrze mogą nim być, i rozmnożymy je, i wychowamy młode, i oddamy/sprzedamy te młode (rodzeństwo) rozpoczynamy łańcuszek degradacji....czy muszę wyjaśniać dlaczego? Z wcześniejszej dyskusji wynika, że ryby pochodzące z tarła kazirodczego nie różnią się od innych...optycznie. Niestety, nie wszystko można ocenić optycznie. Nie widać chociażby zmian immunologicznych (np. odporność na bloat), nie widać zmian w psychice (zwiększona agresja, tak u samców, jak i samic), nie widać zmian wewnętrznych, mających wpływ na żywotność ryb. Zgodzę się, że w naturze też może dojść do tarła między spokrewnionymi rybami, ale odbywa się to w naturalnych warunkach, w dużej populacji, gdzie młode pochodzące z kazirodczego tarła mają dużą szanse trafić na osobniki niespokrewnione, gdy same do takiego tarła będą chciały podchodzić i "cofnąć" negatywne zmiany. W akwarium takiej możliwości nie będą miały. Każde tarło, wszystkie odchowane młode z tego tarła oddane/sprzedane rozpoczynają degradację pyszczaków akwarystycznych (to sformułowanie to mały ukłon w stronę Olobolo ) Niedawno była dyskusja nt. mieszańców/bastardów. Zarząd wykazał dużą determinację w tępieniu tego procederu, całkiem słusznie. Mam nadzieję, że taka sama determinacja będzie w stosunku do domowych hodowli, które niewiele mniejsze szkody czynią, a przynajmniej nie będzie dla nich aprobaty (dział Forum "ROZMNAŻANIE") I duży szacun dla kol. wiesus za odpowiedzialną postawę. -
Pyszczaki "stworzone" przez człowieka -wykaz.
pozner odpowiedział(a) na harisimi temat w Chów pyszczaków
Popieram, powinno być podwieszone, ale w dziale "Obsada akwarium z pyszczakami" Od siebie dodam Otopharynxa black orange dorsal z ewentualnym znakiem zapytania. Kolega fish magic chwalił się, że stworzył Aulonocarę burgund, czy red-burgund. -
Mam oświetlenie ledowe białe, zimne plus dwie listwy niebiesko-czerwone i glony w ogóle mi się nie rozwijają. Nie pamiętam, kiedy ostatnio czyściłem szyby. Z jarzeniówkami był gorzej. Może też powinieneś robić częstszą, albo większą podmianę wody.
-
Projekt roślinnego miksu Malawi
pozner odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
he he, źle mnie zrozumiałeś, ale to moja wina. W kontekście tego, co napisał stan, mój post sugerował, że też wszystko robiłem sam. Niestety nie jestem techniczny , jedyne co wykonałem to obudowa ze sklejki (wyszła całkiem zgrabnie) Zamiast słowa "tworzenie" powinienem użyć słowo "zakładanie". cyt. Olobolo "Zresztą, jak bym to robił sam to by to trwało tygodnie. Mam urwanie głowy, nawet teraz, gdy jestem na urlopie." Moje zakładanie w porównaniu z twoim to mały pikuś. Może dlatego sprawiało mi to taką przyjemność Masz ambitny plan. Ciekaw jestem czy wszystko zadziała tak jak zaplanowałeś. Czekam, przyznam, z pewnym sceptycyzmem na efekt końcowy, gdyż wiem, że nie wszystko da się przewidzieć i wyliczyć. Natura nie raz nam to udowodniła. Trzymam kciuki. -
Pod względem dietetycznym nie ma problemu, problem może się pojawić w związku z ich temperamentem. Obydwie ryby są bardzo agresywne, są dominatorami. Rozmiar akwarium masz odpowiedni, więc myślę, że przy odpowiedniej aranżacji mogą razem funkcjonować bez większych problemów. Co do reszty obsady, to powinny to być gatunki odpowiednio duże i silne, żeby nie dały się zepchnąć i zastraszyć przez te dwa gatunki. Co prawda tropheops nie jest duży, ale to ostry łobuz. Uwzględniając urozmaicenie kolorystyczne (ładne samce i samice) i bezkolizyjne umaszczenie, mogę zaproponować którąś z odmian Labeotropheus trewavasae lub fuelleborni, którąś z odmian Pseudotropheus acei (nieterytolnialne toniowce, które wypełnią toń i nie będą wchodzić w drogę reszcie obsady), któryś z Melanochromisów (np. auratus, chipokae, kaskazini), Pseudotropheus lombardoi. W/g mnie 3, najwyżej 4 tak silne i duże gatunki terytorialne plus P. acei w układzie jednosamcowym możesz trzymać. Zastanów się jednak nad tym. Jeśli masz małe doświadczenie, możesz ściągnąć sobie na głowę niezłe problemy. Jeśli tak jest, to może zacznij od tej mniejszej i łagodniejszej mbuny, ew. non-mbuny.
-
Projekt roślinnego miksu Malawi
pozner odpowiedział(a) na Olobolo temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Dla mnie tworzenie akwarium to najfajniejszy okres. I jeszcze pierwsze miesiące po pojawieniu się ryb. Później akwarium niestety trochę powszednieje, emocje opadają. -
Myślę, że w tej dyskusji więcej jest takich nieporozumień. Rozumiem stanowisko Olobolo, jeśli ryby się skrzyżowały, same z siebie, to wszystko w porządku, takie jest prawo natury. Tylko jest małe ale. Do tego procesu przyłożył swoje paluszki człowiek. Po pierwsze, jak się okazuje, pierwsza rybka to sztuczny tworek (iceberg), a druga rybka też nie wiadomo, czy do końca czysta. Po drugie, środowisko i okoliczności, w jakich doszło do tego procesu nie można nazwać naturalnymi. Gdyby do tego procesu doszło w naturze, można by tylko przyklasnąć temu. Tak chciała natura, ewolucja czy co tam jeszcze. Jeśli młode przeżyją, będą płodne, to może kiedyś będzie można mówić o nowym gatunku. Ale w tych okolicznościach i z tymi rybami trudno mówić tak na prawdę o naturalnym procesie. Nawiązując do mojego posta o akwarystyce, minimalizujmy zło, nie produkujmy dziwolągów i nie chowajmy ich, bo robimy krzywdę nie tylko rybom, ale przede wszystkim sobie.
-
Zgadzam się z tobą. Nigdzie nie stawiałem znaku równości między tym co dzieje się i działo od tysiącleci w jeziorze, a tym co z tymi rybami wyprawiamy my, ludzie. Zacytuję siebie: "Nie bronię kundlenia w akwarium, gdyż to jest nieuprawnione wykorzystywanie natury przez człowieka w mikro czasie na mikro powierzchni." Rozszerzyłem tą myśl o całą akwarystykę. Czy nam się to podoba, czy nie, jest to prawda obiektywna. Gdyby nie nasze hobby, nie byłoby tego całego przemysłu z nim związanego, nie byłoby tych sztucznych ryb. Ryby pływały by sobie w swoim naturalnym środowisku, nie niepokojone przez człowieka. Nie przekonasz mnie, że akwarystyka jest dobrem, tak jak nie jest dobrem ogród zoologiczny, nawet ten z najlepszymi warunkami dla zwierząt. Dyrektor ogrodu, jak Ty, może się zdziwić, o co Ci chodzi, Zwierzęta przecież mają świetne warunki. Spójrz na tą antylopę, jaki ma duży wybieg, ma żarełko, nawet czasem podczas karmienia może się pomiziać ze swoim opiekunem, nie polują na nią drapieżniki i staram się o to, aby było im dobrze I nie znają co to wolność, więc nie mają skali porównawczej i nawet nie wiedzą, czy im jest źle, czy dobrze, bo nie mają świadomości. Nie urządzam krucjaty przeciwko akwarystyce. Sam jestem jej częścią od blisko 40 lat i zamierzam być przez następne lata, ale uważam, że powinniśmy mieć tą świadomość, że sama akwarystyka, z założenia, nie jest dobrodziejstwem dla ryb, a proceder tworzenia sztucznych tworków jest tylko tego jaskrawym przykładem.
