-
Postów
870 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cezarix
-
Dzięki Romek za gratulacje ... wzajemnie. Konkurs, pomysł i realizacja pierwsza klasa, fakt frekwencja mogłaby być lepsza. Co do informacji - myślę że na przyszłość jakiś bannerek rzucający się w oczka poprawi "oglądalność".
-
Też miałem kiedyś taki problem dopóki nie okazało się (po konsultacji ze znajomym chemikiem) że to niemożliwe - zrobiłem badanie wody w sanepidzie i wyszło że testy kłamią - zmień je. GH czyli twardość ogólna jest sumą twardości węglanowej (KH) i niewęglanowej.
-
Jeśli chodzi o M42, najlepsze są jasne szkła Zeissa, Takumary, Industary itp. Przydaje się tutaj jednak przejściówka z dandylionem czyli z potwierdzeniem ostrości w body, bo ciężko jest ustawić ręcznie ostrość na zwykłej matówce Canona czy Nikona. Używam takiej - na prawdę pomaga. Większość swoich fotek zrobiłem industarem macro 2.8 i heliosem 2.0 od zenita. Kitowe obiektywy się nie umywają do tych szkieł, a helios kosztuje 30zł. Dla bardziej napalonych na M42 pozostaje wymiana matówki (tylko Canon) i wtedy można ostrzyć z mikrorastrem tak jak w starych practicach i zenitach. Niestety jednak body z serii 300,35 czy 400 nie ułatwia wymiany matówki, trzeba zrobić to samemu, a zestawienie drżącej ręki i drogiej matrycy to nie najlepsze rozwiązanie. Ale generalnie system M42 polecam, świetny sposób na zgromadzenie dobrych szkieł za ułamek ceny oryginalnych
-
Ramkę najlepiej zrobić chyba z pianki, można to wtedy przygotować tak żeby była demontowalna, bo chyba nie chciałbym przyklejać kamieni do zewnętrznej szyby. A wtedy pomalować można czymkolwiek, nie musi być wodoodporne i nieszkodliwe.
-
Jeśli chodzi o maskowanie filtra wewnętrznego to proponuję zerknąć na fotki w moim artykule, coś takiego można dorobić nawet do istniejącego tła. Ja co prawda nie mam grzałki w akwarium ale grzałkę można umieścić obok wewnętrznego, filtr wymusza obieg.
-
To raczej na pewno nie marmur. Możesz to śmiało wsadzić (co prawda ta rdza może świadczyć o obecności tlenków żelaza ale nie widać żeby było tego zbyt dużo). To prawdopodobnie wapień - polej odrobiną octu, jak się będzie silnie pienił to na pewno skała wapienna, jeśli nie to coś z piaskowców. Ale tak czy inaczej bezpieczne
-
Te "glony" wyglądają jakby ktoś, za przeproszeniem nasmarkał, ?? takie gluty. Jeśli tak to spoko zginie, też takie coś miałem na początku, to kolonie bakterii
-
To ja dołożę swoje 3 grosze. 1. Wysokość, kwestia gustu (faktycznie niższa = stabilniejsza) 2. Plecy z litej płyty dobry pomysł ALE jest to jak zrozumiałem stara szafka (komunistyczna) więc plecy siedzą w wyfrezowanych krawędziach, które są już miękkie po latach używania, jak wyrwiesz plecy to dodatkowo osłabisz krawędzie płyt. Konfirmanty faktycznie najlepszy sposób ALE biorąc pod uwagę wspomniane wyfrezowanie będą "wisiały" w powietrzu na kilku milimetrach więc obciąży to dodatkowo korpus. Gdybym ja miał tą szafkę przerabiać dla siebie to zrobił bym jedną z dwóch rzeczy: 1. Wstawienie pionowej płyty w połowie szerokości - powstaną dwie komory, płyta spokojnie wytrzyma jeśli będzie przykręcona do blat, podstawy i pleców (możesz zostawić te które są pod warunkiem że się porządnie trzymają) 2. Można kupić w markecie nogę od biurka, taka rura stalowa (występuje chromowana albo w innych kolorach) ona ma u góry uchwyt do zamocowania pod blatem. Taką nogę przycinasz na wymiar (spokojnie się tnie piłką do metalu - występuje w długości max 80cm) przykręcasz ją od spodu blatu (najlepiej centralnie), u dołu noga ma regulowaną gwintem stopkę, wiec nie musi być dokładnie przycięta. Powstaje ci coś w rodzaju kolumny w szafce, nie ma możliwości żeby nie wytrzymało a nie tracisz specjalnie powierzchni.
-
Tak czysto teoretycznie, skorupy po jeżowcach nie zaszkodzą w akwa z pyszczakami, to w zasadzie sam wapień tak jak w przypadku muszli, nic nie będzie gnić. - yaro - skorupy jeżowców nie mają już kolców ! Co co walorów estetycznych ... no comments ...
-
Dokładna nazwa farby Faust to FAUST, zdecydowanie wystarczy Ci puszeczka 300ml
-
Hehe, widziałem na żywo tą rybkę. Kuba widział też moją (samicę a'la samca) Red Red OB F1 (pochodzącą z tej samej firmy), zapewniam że odczucia estetyczne były zbliżone. Niestety odbiega znacznie wyglądem od podobno pięknych pozostałych OB, które pochodzą z zoologika z małego miasteczka niedaleko Olsztyna. Ja swojej nie uśmierciłem, na razie nie ma takiej potrzeby, zrobię to dopiero jak zacznie wyłazić z baniaka i straszyć po nocach. Wysyłałem również fotkę p. Monice (hm generalnie wyszło że się nie znam).
-
Taka poświąteczna zagadka (również dla mnie) coś takiego wyrosło - wielkość poniżej 5mm. Jakieś sugestie ??
-
Jasne że tak, każdy ma zalety i wady, nie chcę żeby ta rozmowa przerodziła się w coś typu margaryna czy masło. Chciałem tylko zaznaczyć że można inaczej. Każdy podejmujący decyzję będzie mógł to rozważyć w zależności od własnych potrzeb i możliwości.
-
Nie podam, bo takich nie ma. Z resztą nie o to chodzi, filtry kanistrowe to inna liga. Nie o to tutaj chodzi. Komin zajmuje miejsce w akwarium - fakt Zawsze będzie mniejszy niż sump pod szafką - fakt Trudniejszy dostęp do niego, a co za tym idzie do kolejnych warstw filtracyjnych - fakt Nie jestem bojownikiem na rzecz usunięcia kominów akwariowych, chodzi mi jedynie o to że tak naprawdę komin JAKO ZŁOŻE ZRASZANE jest mało praktyczny. A większość posiadaczy kominów i tak ma sumpy pod akwa
-
z tym że małe i zajmujące sporo miejsca w baniaczku
-
Mam doklejony, dla tego napisałem "jak na rysunku sysa" bo dokładnie coś takiego mam doklejone. Nie widzę praktycznych (technicznie) różnic pomiędzy kominem a przelewem.
-
A właśnie że nie mam komina, tylko taki ... "kominek" przelewowy doklejony z boczku baniaczka. Sump spokojnie przyjmie - to jest raptem 1-1,5 cm wody z tafli. Woda swobodnie (grawitacyjnie) przelewa się do tego przelewu i dalej rurą wpada na złoże zraszane, u mnie sump to właściwie podstawka pod dość wysokie złoże zraszane - z resztą fotki gdzieś tu były.
-
Halo, Panowie, ja mam coś takiego - (rysunek SYSa), sprawuje się bardzo dobrze, możliwość regulacji poziomu zbliżona jak w kominie, zabezpieczenie z rewizją, akwarium stoi jakieś 5cm od ściany szczytowej i wszystko się mieści. SYSie spoko, wszystko przyjmie sump, nie jedną awarię prądu już przeżyło i to bez mojej pomocy
-
Kuba cieszę się że można pocztać Cię trochę, co prawda wolę z Tobą rozmawiać w realu ale miło że ktoś z Twoją wiedzą uzupełni ten i ów wątek. Co do sporu, chów - hodowla, masz rację, (piszę to nie dla tego że się znamy) jakiś czas temu zwróciłem na to uwagę na forum związanym z moim drugim hobby (myrmekologią) jako że tam z kolei hodowla jest praktycznie niemożliwa. Dla mnie podobnie jak to napisał sabotage chów to trzymanie zwierzaków dla przyjemności, hodowla natomiast to trzymanie ich w celach bardziej komercyjnych mam tu na myśli zarówno otrzymanie konkretnej mutacji jak i stricte handlowy użytek z przychówku. Moim zdaniem błąd w nazwie topicu nie nosi znamion przestępstwa i ma niską szkodliwość społeczną. Tak że SYS moim zdaniem możesz spać spokojnie ... przynajmniej na razie
-
Wikol nie nadaje się do klejenia styropianu (nie bedzie trzymał), to klej wodny więc niespecjalnie nadaje się do bezpośredniego kontaktu z wodą. Co zaś tyczy się ceny - na pewno jest tańszy od silikonu - za cenę tuby silikonu możesz kupić wiadro (10l) wikolu. Jeśli zależy Ci na dokładnym sklejeniu dwóch kawałków styropianu to tylko silikon, jeśli natomiast ma być "niedokładnie" czyli a'la kamienie to pianka bedzie idealna
-
Hmm ... czy promieniowanie UV zabija organizmy żywe ... NO PEWNIE ŻE TAK, właśnie po to używa się lamp UV (zabijają drobnoustroje). Skąd pomysł żeby akwarium wyposażyć w oświetlenie UV !!!
-
Ale w termometrach tych akwariowych nie stosuje się rtęci, to jest raczej alkohol, czerwony albo niebieski, w takiej ilości jak ta kapilara termometru na pewno nie zaszkodzi, a kuleczki to na pewno ołów, stosowany do zrównoważenia pływalności termometru, może być szkodliwy ale dopiero po dłuższym czasie - radzę go odłowić.
-
1 cm w zupełności wystarczy, i tak ugnie się jakieś 1-2mm. Piankę podpanelową odradzam, jest trochę twarda, podatna na wilgoć i niejednorodna w strukturze. Temat też przerabiałem u siebie, i mam styropian 1cm (akwa 180cm)
-
Romek to nie tak że chińczyk ukradł, sprzedaje to co produkuje dla Eiheima też pod własnym szyldem. To dość powszechna praktyka zwłaszcza w elektronice. Do południa produkują dla Eiheima, a jak się naklejki z logiem kończą, tłuką pod własnym szyldem a więc "Jebao Eiheima" jak mawiają chinolki
-
Tu nie do końca się z Tobą Czester zgodzę, z różnistych informacji, które obiły mi się o uszy wynika że jest to ten sam filtr co Eicheim, robiony przez tego samego chińczyka więc pewnie nie jest tylko tak wypasiony w sensie gratisów.
