-
Postów
870 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez cezarix
-
Czyli masz cyjanobaktery zwane również : sinice, cyjanofity, cyjanobakterie, cyjanoprokariota
-
Moje weipro - też chińszczyzna, też warczał na początku, poczekaj aż wirnik pokryje się nalotem, spróbuj też poobracać pracujący filtr w wodzie (w różnych kierunkach), w moim po czyszczeniu wkładów to zawsze pomaga, wylatują pęcherzyki powietrza które powodują hałas (te filtry mają kłopot z samoodpowietrzaniem się). Po kilku dniach od pierwszego włączenia burczenie ustało, teraz nie zamienię go na żaden inny. No i warunek, twarde plastikowe elementy nie mogą stykać się z baniaczkiem ani innymi stałymi (twardymi) elementami wystroju
-
Moje redy (samice) też kopią, nawet fotka z takiego kopania "dokopała się" nagrody w konkursie foto
-
Yaro a jak duże masz te samce ?? Ja miałem też coś koło 6-7, pierwszy obrywał regularnie i teraz już ... nie obrywa, bo jest trochę jakby nieżywy, teraz dostaje drugi z kolei. Podejrzewam że jak ja się nie wtrącę to ostatecznie zostanie tylko jeden. No chyba że to mi się trafił taki Jurek Killer. Co do płetw, jak je już widać, to można odróżnić, u mnie dużo wcześniej można sprawdzić po żółtym grzebieniu.
-
W tej chwili jestem w stanie rozpoznać płeć u maingano już u 2cm (kilkutygodniowych) maluchów. Jak to zrobić zdradził mi jeden z naszych forumowych kolegów a mój notabene sąsiad Jakub. Sprawdza się płetwę brzuszną, a ściślej jej kształt, "męska" ma ostry kształt, "żeńska" jest okrągła. Dodatkowo u mnie, co podobno już nie jest tak powszechne, wystepuję bardzo wyraźne żółte zabarwienie krawędzi górnej płetwy i to też już u maluchów. Dzięki tym dwóm metodom mam praktycznie 100% trafień. Same się przesegregują, moje samce są bardzo agresywne i wcale się nie straszą tylko bezpardonowo napier... aż do skutku
-
Więc Strona KM też działa nielegalnie a sys jest naczelnym Tamta sprawa bytowska z tego co pamiętam miała jeszcze drugie dno - w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć o co chodziło
-
woytek nie przesadzaj z tą rejestracją, póki co nikt jeszcze nie ważył się wykorzystać tego bubla prawnego w celu egzekwowania rejestracji "periodyków" internetowych. Gdyby tak było WP i ONET już od dawna miałyby numer ISSN
-
Nie przesadzaj z tym ocieraniem, ryby tak mają że się czasem ocierają (ale rym - chyba prawda ) Ktoś kiedyś napisał, że każde stworzenie musi się czasem podrapać. Ja bym stawiał na azot albo na niedobór tlenu - chyba że jakieś inne środki, metale lub coś w tym stylu - masz jakieś podejżane kamienie, może nowy pokarm ?? Przyjżałeś się tym zdechlakom, może mają ślady po ugryzieniach czy coś w tym stylu
-
Na wstępie odpowiedzi - w kalkulacji zapomniałem podać objętości - liczona na ok 40 stron (mea culpa). Z kolei: LENEK - czytaj najpierw wcześniejsze w temacie i nie powtarzaj tematu. Taka propozycja już była, odpowiedź na nią z resztą już też. Pytatnie kol. YARO (ad. stowarzyszenia) pozostawiam bez komentarza. Ostatni pomysł który w tym temacie mi się nasunął to rozszerzenie współpracy np. z NA i wydanie insertu, który mógłby pójść w ich kolportażu, to mógłby być dobry temat na początek - jednak wymaga to wcześniejszych rozmów i uzgodnień. Niestety obawiam się tylko, że znowu znajdzie się niewielu chętnych na zakup potencjalnego periodyku "MALAWI" i temat zginie zanim się rozkręci, nie wspominając o jednak dużym zapotrzebowaniu na teksty do takiej gazetki.
-
Tak się szczęśliwie/nieszczęśliwie składa że od wieeeeelu lat zajmuję się między innymi wydawaniem czasopism. Zarówno ich składem, przygotowaniem do druku jak i drukiem (często również pozyskiwaniem finansów). Pozwolę sobie w punktach. 1. E-zine w PDFie, jeśli miałby być profesjonalnie złamany to jego produkcję uważam za niecelową gdyż: praca przy składzie taka sama jak przy tradycyjnej gazecie, brak możliwości sprzedaży i nie chodzi mi o kwestię zarobkową ale o "szacunek" do słowa jeśli wiecie co mam na myśli. Kolejna kwestia to nie bardzo widzę różnicę w stosunku do strony internetowej, no może poza tym że artykuły na stronie są indeksowane w necie i łatwo je znaleźć, a co za tym idzie również i sam klub - więc korzyść podwójna. 2. Czasopismo jako takie oczywiście droga sprawa - tysiące złotych na było nie było niszowy temat - bez solidnego sponsora marne szanse, nawet biorąc pod uwagę zaangażowanie klubu i możliwości w postaci nieodpłatnego profesjonalnego przygotowania do druku Ew. rozwiązanie Ponieważ oczywiście uważam że dla wszystkich potencjalnych autorów znalezienie się w drukowanym periodyku jest atrakcyjne z punktu widzenia promocji nazwiska i prestiżu etc. można znaleźć rozwiązanie tańsze, czyli przynajmniej na początku łatwiejsze do strawienia. Druk cyfrowy, nie odbiegający jakością od druku tradycyjnego ale umożliwiający wydanie mniejszego nakładu. Co prawda koszt jednostkowy jest znaczny. Przekalkulowałem gazetkę w formacie A4, pełnym kolorze, kredowy papier i lakierowana okładka - przy nakładzie 50 egz. koszt 1szt. to okolice 25zł netto.
-
To i ja dorzucę kilka swoich uwag. Jak się już sam zorientowałeś problem polega głównie na braku światła (ISO 200 kontra wyższe + ziarno itd.) tak więc podstawowym problemem jest zwiększenie dostępnego światła. Najtańszym i najprostszym na to sposobem jest zaopatrzenie się w żarówkę z fotocelą (koszt 50-60zł) jest to żarówka ze standardowym gwintem (bodajże E37) która wyzwalana jest lampą błyskową aparatu. Długi czas używałem takowej i poza tym że możesz zmniejszyć ISO i zwiększyć szybkość miogawki to jeszcze masz dużo lepiej doświetlony plan. Ja wieszałem taką żarówkę nad akwarium, co prawda automatyka aparatu zgłupieje w takich warunkach więc korektę będziesz musiał ustawić manualnie ale to kwestia zrobienia kilku zdjęć i sprawdzenia o ile więcej jest światełka. Statyw - rzecz niedoceniana ale na pewno warta zakupu tym bardziej że do lekkiego aparatu na pewno wystarczy taki najtańszy. Co do wszelkiej maści soczewek mam odmienne zdanie, silnie zniekształcają obraz i potrafią winietować - zwłaszcza te tańsze a o takich wszak mówimy. Lepiej zrobić dobrą fotkę i skadrować co trzeba niż mieć ekstra powiększenie, zniekształcone i zwinietowane
-
hehe oczywiście to nie aparat robi zdjęcia, ale to jak w przysłowiu - Pieniądze szczęścia nie dają, ale spróbuj bez nich żyć - Lustrzanka daje możliwość wymiany szkieł, bez której nie wyobrażam sobie robienia zdjęć, a mając do dyspozycji np. tanie systemy M42 i zakup doskonałych obiektywów za kilkadziesiąt/kilkaset złotych to daje dopiero możliwości. Sam aparat to w zasadzie tylko matryca. A szkła czynią z niego narzędzie dostosowane do możliwości/potrzeb.
-
Nie wiem czy to będzie wyczerpujące, ja sypię bezpośrednio do sumpa 1 łyżeczka na 500 litrów podnosi ph o 0,1st. podnosi też kH ale o ile trudno powiedzieć - poeksperymentuj z sodą nie przesadzisz, nie podniesie pH powyżej 8,5.
-
Jest i to kolosalna, jak zresztą wskazują znaczki na opakowaniu, zwykłe emalie są po prostu toksyczne zarówno dla ludzi jak i ryb.
-
Zewnętrzny komin do sumpa
cezarix odpowiedział(a) na max31081992 temat w DIY - 'Zaczarowany ołówek' :D
Kupić grzebień w markecie ja taki mam u siebie, kosztował 2.50, zdaje się że przeznaczony był do czesania -
Ceresit w sklepie występuje tylko w postaci 25 kilogramowych worków, mniejszą ilość można kupić tylko od kogoś komu zostało, albo na giełdzie - jak koleżanka.
-
Nie bardzo wiem co fotka miałaby zmienić. Nie rozumiesz po prostu techniki i już. Jak niby mam Ci zrobić makro tła w prawie 600litrowym zbiorniku. Technika suchego pędzla polega na uwypuklaniu struktury porowatej powierzchni przy użyciu kilku - kilkunastu warstw SUCHEJ farby (najczęściej akrylowej), ciekaw jestem jak chcesz to zrobić rozrobionym Ceresitem z pigmentem. Jedyne co, to nawalić różnokolorowe placki. Poniżej masz link do zdjęcia jednej z moich prac wykonanych tą techniką, figurka ma wysokość ok 4cm, wszystko było jednolicie szare przed pomalowaniem, tutaj doskonale widać w skali micro do czego to w ogóle służy. http://www.24.pl/0003.jpg A propos - proszę o pomoc - FAUST jest jedyną w tej chwili sprawdzoną farbą, masz ochotę sprawdzić inną ?? czekamy na wyniki
-
JA Jest to raczej oczywiste, skoro zadajesz takie pytanie znaczy nie wiesz na czym ta metoda polega, nie wprowadzaj więc kolegów w błąd. Co do glonów prawda porastają, ale nie wszędzie, w wielu miejscach faktura uwypuklona kilkoma warstwami farby robi jednak swoje. Tego typu malunek na tle chyba najdłużej jest w moim baniaku i zdecydowanie go widać, i nic nie wskazuje na to żeby glony chciały porosnąć całe tło.
-
Matko !!! skąd te wartości toż to się na skali nie mieści, przy takiej twardości (jeśli to oczywiście prawda) to nie martwiłbym się o ryby tylko o siebie
-
Czarna folia jako tło ...patent by Makok :)
cezarix odpowiedział(a) na slawek gorol temat w Tło, podłoże, dekoracje, ...
Powiem tak, pomysł pewnie i dobry - gorzej z wykonaniem, przyklejenie samolepu do szkła to sztuka sama w sobie. Oczywiście przyklejenie go tak żeby nie powstały pęcherzyki powietrza, rysy, fałdy itp ... Bez wody z mydłem (lub innym detergentem) się nie obejdzie, zajęcie pracochłonne nawet dla wykwalifikowanego "szyldziarza". Uważam że dużo łatwiejsze, wcale nie mniej efektowne jest przyklejenie czarnego/granatowego/niebieskiego brystolu, czy innego kartonu barwionego w masie po prostu taśmą dwustronną do krawędzi baniaka. Pomijam fakt ewentualnej potrzeby odklejenia potem takiego samolepu od szkła co łatwe nie jest i doczyszczenie baniaczka. Radzę jednak odpuścić. -
Proponuję jednak żółwia i to małego. 28 cm wysokość !!! włożysz piasek i kamyka i co pyśki płetwy będą wietrzyły ??
-
Nie powinno być problemu z użyciem Fausta jako barwnika, nie powinien on znacząco wpłynąć na strukturę zestalonego CR. Co do "innych" farb akrylowych - tu bym uważał, faust jest wybierany przez nas z dwóch powodów. Po pierwsze wodoodporność, z akrylami bywa różnie ale generalnie wszystkie w mniejszym lub większym stopniu są odporne na wilgoć (ale nie koniecznie na stałe zanurzenie) - w tym kontekście Faust jest sprawdzony. Po drugie szkodliwość, Faust co prawda nie ma atestu do kontaktu z żywnością, ale może być stosowany do malowania zabawek dla dzieci co jednak o czymś mówi. Jak z innymi akrylami - różnie - wystarczy spożeć na pomarańczowe ostrzeżenia na puszkach.
-
W moich jest po 6szt diod w zestawie
-
Używam sześciu takich zespołów od roku, faktycznie jak rozbierzesz to popsujesz, są zalane żywicą. Nic im nie będzie, polecam do nocnego oświetlenia baniaczka.
-
Jak nie potrzebujesz całego to kup pół ... sorry ale tak reaguję na pytania zadawane w podobny sposób
