sethariel Opublikowano 19 Czerwca 2008 #1 Opublikowano 19 Czerwca 2008 Widziałam ten gatunek dziś w akwarystyku. Czy ktoś hoduje? Jeśli tak, to w towarzystwie czego? Czytałam w google'ach nieco o tym gatunku, ale ciekawi mnie jakie są doświadczenia "na żywo" z tymi rybkami ;]
Łonio Opublikowano 19 Czerwca 2008 #2 Opublikowano 19 Czerwca 2008 No jeśli już z czymś je trzymać, to jedynie z mięsożercami. Rybki rosną dość duże (spokojnie 20cm), więc potrzeba bardzo dużego akwa. Rybka ogólnie dostojna, agresja samca uwidacznia się w czasie tarła. Zaletą jest też to, że w tym gatunku również samice są niebieskie, co jest dość nietypowe przy nonmbuna. Samce w pewnym wieku dostają guza tłuszczowego na czole, a usta wyglądają jak pomalowane różową szminką
sethariel Opublikowano 19 Czerwca 2008 Autor #3 Opublikowano 19 Czerwca 2008 Wiec mbuna łagodniejsza wszystkozerna mbuna jako towarzystwo odpada? Chciałam się upewnić..
cezarix Opublikowano 19 Czerwca 2008 #4 Opublikowano 19 Czerwca 2008 Ja mam C. moori w baniaku, razem z mięsożernymi fryeri i roślinożernymi Trewkami, uważam że da się pogodzić te gatunki wymaga to jednak pewnej wprawy i doświadczenia w doborze karmy jak i wykorzystania pewnych specyficznych preferencji co do pobierania pokarmu. A wszystkożerna mbuna tym bardziej jest do pogodzenia, nie bardzo rozumiem tylko "łagodniejsza" mbuna - jeszcze takiej nie spotkałem. Cyrtocara nie da sobie w kaszę dmuchać, nie raz widziałem jak się brała za pysk z masywną Trewka lub z moim bardzo agresywnym dominujacym maingano
sethariel Opublikowano 19 Czerwca 2008 Autor #5 Opublikowano 19 Czerwca 2008 no dobrze. więc konkretne pytanie: Czy przy zbiorniku 2metry dł na 60wys i 50 szer. z obsadą maingano, yellow, redred, acei ngara (wszystko młodziki po 10 sztuk oprócz redred, tu młodziki, ale wiadomo już że 1+4) mogłabym dodać cyrtocarę moori?
cezarix Opublikowano 19 Czerwca 2008 #6 Opublikowano 19 Czerwca 2008 Bezstresowo jesli startowo nie będzie mniejsza od pozostałych inaczej może dostać bęcki, z natury jest spokojniejsza niż mbuna. Chociaż mbuna zdają się jej najczęściej niezauważać lub ignorować jakby wiedziały że wyrośnie z niej kawał rybska. Tylko koniecznie na dnie musi być piasek, ona lubi się w nim grzebać
Łonio Opublikowano 19 Czerwca 2008 #7 Opublikowano 19 Czerwca 2008 Dokładnie, piasek obowiązkowo. IMHO jednak za jakiś czas dziwnie będzie wyglądała dysproporcja między 10 cm Maingano, a ponad 20 cm moori Osobiście jednak nie jestem zwolennikiem łączenia mbuny z nonmbuna...
Leon20000 Opublikowano 14 Lipca 2008 #8 Opublikowano 14 Lipca 2008 Ja tez mam morii u siebie w baniaczku f1 tylko jeszcze mlodziutkie i plywaja tam z venustusami,rostratusami i livingstonami i nic sie im nie dzieje ,wiec polecam je ale tylko przy duzym zbiorniku :? pozdrawiam
Neno Opublikowano 19 Lipca 2008 #9 Opublikowano 19 Lipca 2008 U rodziców pływa 9szt moori z mbuna jak i z Utaką (1100L). Przed wpuszczeniem zwró uwagę ( jak pisze cezarix) by były odpowiednio duze bo u mnie np zostały potraktowane jak pokarm i straciłem przez noc 3 szt ( były wpuszczone po ciemku jak nakazuja wszelkie reguły ) . Poranny odłow pozostałych sztuk i intensywne karmienie w kotniku by dogoniły wielkością pozostałe trwał blisko 3 miesiace ale teraz juz bardzo ładnie daja sobie rade z podrośnietymi juz bracmi z malawi . Nie wiem czy u Was jest podobnie ale mimo tego , ze mają ogromna konkurencje pokarmową wydaje sie , że w tym duzym baniaku rosna szybciej niz kotniku, i nie tyczy sie to tylko tego gatunku a każdego ... P.S. Piasek to chyba tylko chewere bardziej lubia od Cyrtocary
sethariel Opublikowano 24 Lipca 2008 Autor #10 Opublikowano 24 Lipca 2008 cyrtocarki nabyłam z dwóch źródeł ( z jednego maja na oko 5 cm, a z drugiego około 3 cm). Mimo, że reszta rybków jest nieco większa ( najwiekszy samiec acei ngara, slicznie sie wybarwia, ma ok.8 cm), dzieciaki moori radzą sobie nieźle. Śmigają przy dnie, ale są raczej ignorowane przez resztę i nie mają powodu na razie się przed nimi chować. Mam nadzieję, że wszystkie moje pyszczki będą żyły w pokoju jak najdłużej. Jedyna atakowaną jestem ja podczas karmienia, gdzie reszta z takim entuzjazmem i siłą podskakuje przy powierzchni, że raz ochlapały mi cala twarz i rozpłynał mi się makijaż
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się